pare kumplów miało, ale nie byli zadowoleni (jednemu siadł i stracił wszystko), więc nie kupiłbym go
a co do sasmungów uważam, ze to dobre dyski i nie wiem czemu nie mają uznania (mój 1 dysk 10GB to samsung ) i śmiga do dziś
ja tam mama maxa kumople mja i miodzio aczkolwioek chrupać se czasem lubia..co innego seagate-paru kumpli straciło wszystkie dane..dlatego do firmy nie mamszacuku i nie kupie chocby zaczeli robić cudeńka... A nie robią-barki 1 i 2 generacji były bardzo wydajne potem to już gorzej...
Chyba zostanie hitachi lub szajsung(napedy robi lipne ale dyski chyba faktycznie są ok..) bo do wd też nie mam zaufania...
pare kumplów miało, ale nie byli zadowoleni (jednemu siadł i stracił wszystko), więc nie kupiłbym go
a co do sasmungów uważam, ze to dobre dyski i nie wiem czemu nie mają uznania (mój 1 dysk 10GB to samsung ) i śmiga do dziś
a ja bym szajsunga z kolei w życiu nie kupił. Za nic w świecie. Z tych samych powodów jak powyżej. Szajsung robi niezłe monitory, ale dyski i napędy optyczne już nie. Za to w służbowym kompie mam 3 maxtory o łącznej pojemności 360 GB i sobie baardzo chwalę.
Ot taka dyskusja o wyższości Świąt Wielkanocnych nad Bożym Narodzeniem....
Z tych wszystkich firm produkujących dyski twarde miałem: Western Digital (1,2GB 4300obr/min oraz 160GB SATA 7200obr/min), Maxtor (40GB PATA 5400obr/min) oraz Seagate (4,3GB 4300obr/min).
I wiecie co? Tylko mi padł na amen Seagate. Dysk 1,2GB WD do dziś na chodzie - schowany do szuflady i ma trochę badsectorów od noszenia. a Maxtor (parę razy go nosiłem do kolesiów) i nowy WD są na chodzie i nie mają badsectorów
Co do Samsunga - sam uważam starsze modele za niemożebny szajs. Natomiast nowe ich dyski to jest poezja. Gdy kupowałem w wakacje dysk rozważałem zakup Seagate i Samsunga - tylko te dwie firmy oferowały mi akceptowalny poziom głośności. Jednak chłodna kalkulacja dała za wygraną - Samsung był tańszy, posiadał NCQ (SATA2) i był po prostu wydajniejszy od Barracuda 7200.7 która w dodatku była trochę droższa. Dodatkowo znajomy powiedział mi, że od roku sprzedali kilkaset komputerów z Samsungami i samych dysków luzem też sporo było a wróciły na razie na serwis 2 sztuki - bardziej wiarygodnego źródła informacji na ten temat nie znam. Jak na razie jestem szcześliwy.
Widziałem już kilka padniętych Seagateów. Więc nie jest tak, że się nie psuje.
Co do gwarancji 5-letniej - fajna sprawa, tylko, że ja jeszcze nie widziałem dysku który po przeżyciu 2 czy 3 lat, nie służąc jako "dyskietka" by padł. Liczę na szczęście
Ostania sprawa - niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego Seagate systematycznie robi coraz to głośniejsze dyski? I nie mówię tu o terkotaniu głowic podczas pracy, tylko o głośności w spoczynku - o ile przykręcona do obudowy barracuda 4 jest znośna to już o serii 7200 tego powiedzieć nie można.
IMO w tej chwili, to dyski wszystkich liczących się firm są na bardzo zbliżonym poziomie pod każdym względem. Przy kupnie nowego twardziela decyduje chyba już tylko jego nazwa i cena
Dyski zwykle padają z przegrzania, obojętne jakiej firmy. Mam trzy dyski Seagate, 20, 80 i 160 GB, wszystkie w idealnym stanie. Natomiast z przegrzania uszkodził się Caviar 1,6 GB bo go podłączyłem w kieszeni wymiennej na samej górze obudowy nad CD-ROMem, jednak działał jeszcze kilka lat w serwerze linuxowym, bo formatując dysk ominąłem obszar na którym zacinało się ramię dysku. Z przegrzania uszkodziła mi się także Toshiba 20 GB 2,5'' bo ustawiłem w laptopie automatyczne włączanie wentylatora, zamiast mieć go włączonego na stałe. Do laptopa się już nie nadawała, ale ożyła po kilku przejściach HDD regeneratora, teraz jest w kieszeni USB i działa zadowalająco (do przenoszenia plików).
Miałem Seagate 4GB i WD 30GB. Pierwszy z nich "żyje" do dzisiaj ale jest potwornie głośny i wolny a drugi padł po 2 latach. Obecnie używam dysku IBM 80GB 7200obr/min i jestem w pełni zadowolony. Jeśli Hitachi utrzyma poziom IBM'a to prawdopodobnie mój następny dysk będzie tego producenta
ja tam mama maxa kumople mja i miodzio aczkolwioek chrupać se czasem lubia..co innego seagate-paru kumpli straciło wszystkie dane..dlatego do firmy nie mamszacuku i nie kupie chocby zaczeli robić cudeńka... A nie robią-barki 1 i 2 generacji były bardzo wydajne potem to już gorzej...
Chyba zostanie hitachi lub szajsung(napedy robi lipne ale dyski chyba faktycznie są ok..) bo do wd też nie mam zaufania...
no tak to jest z tymi dysiolami moim zdaniem samsung robi dobre monitory/tv i dyski (reszta nie wiem)
a ja bym szajsunga z kolei w życiu nie kupił. Za nic w świecie. Z tych samych powodów jak powyżej. Szajsung robi niezłe monitory, ale dyski i napędy optyczne już nie. Za to w służbowym kompie mam 3 maxtory o łącznej pojemności 360 GB i sobie baardzo chwalę. Ot taka dyskusja o wyższości Świąt Wielkanocnych nad Bożym Narodzeniem....
j/w no to ładnie, ale akurat w moim przypadku maxtory się waliły (tzn. nie moim, ale kolegów )
No i zapomnieliście wspomnieć o przejęciu Connera!
O ile pamietam tez Seagate go kupil. Mam dysk Connera 850 MB jeszcze i dziala jak dla mnie przejecie Maxtora to dobra wiadomosc. Oby Seagate nie przejal maxtorowskiej tendencji do padania
No to musiałeś mieć niezły dostęp do laboratoriów firm chyba? 2 GB 15 lat temu.... Ho ho ho... No ja wtedy marzyłem raptem o 40 MB... W 1996 roku, były na rynku zdaje się dyski 1.2 GB - 1.7, może pod koniec roku 2.1 GB... Ciekaw jestem, co ty miałeś u siebie? 80 GB? Rozumiem, że dzisiaj masz już 800 TB? NMSP
Co do Seagate - moim zdaniem jeden z najlepszych producentów na rynku. Mam u siebie ten dysk w kompie tuż obok, chodzi od dwóch lat ponad, bez najmniejszych problemów. To samo u kumpla. Co do Samsunga... Za ścianą chodzi 20GB w serwerze (m.in. plików) - bez problemów, natomiast pojawiają się bad sektory na dysku obok - 2,5GB WD... Za drugą ścianą w komputerze brata chodzi dysk 40 GB Samsung - też bezproblemowo - od 4-5 lat...
A to, że trafiają się trefne sztuki komuś? Bywa. I nie zalezy to moim zdaniem od producenta, ale od transportu, od dealera, a przede wszystkim - od nas, od klientów - w jaki sposób je użytkujemy.
Chyba rzeczywiście trochę przesadziłem, jedno co dobrze pamiętam to ,że pierwszy dysk miał 2 giga a czy to było 15, 13 czy 10 lat temu to niestety dokładnie nie pamiętam. Jedno co wiem to że dyski od Seagate`a jeszcze mi nie padły.
Całe życie jade na maxtorach począwszy od 100mb a skończywszy na 160GB. Wkurzają mnie ludzie którzy mówią że maxtor to kicz wzorując się na wymyślonych argumentach, że kumpel miał i mu się zepsuł itd. Ludzie po prostu nie lubią tych dysków, a one są bezawaryjne i pancerne pamiętam jak kiedyś robiłem z kompem i trzymałem sobie 40gb maxtora w rękach i mi wypadł uderzając elektoroniką o kant zasilacza, myślałem ze po nim, a tu miła niespodzianka-dysk działa do dzisiaj bez badsectorów i innych nie przyjemności. Jak długo będą jeszcze w przedaży te dyski? Bo nie wiem jak bardzo mam się spieszyć z drugą 160-tką do raidu
Ja mialem w swoim zyciu dluzszy kontakt z dyskami wszystkich firm oprocz Quantuma - Seagate (kilka sztuk od 1,2GB do 120GB), Maxtor, WD, Hitachi, Samsung - tez po kilka modeli o roznych pojemnosciach.
Sam z siebie padl mi tylko Seagate 1,2GB, ale to chyba ze starosci (mial wtedy 8 lat), lub tez zabila go wadliwa kieszen - juz nie pamietam...
Upadku z 1 metra nie przezyl tez inny Seagate - U5 (or sth). Zaczal mocno halasowac i sypal badami jak lupiezem
ja bym maxtora w życiu nie kupił
pare kumplów miało, ale nie byli zadowoleni (jednemu siadł i stracił wszystko), więc nie kupiłbym go
a co do sasmungów uważam, ze to dobre dyski i nie wiem czemu nie mają uznania (mój 1 dysk 10GB to samsung
ja tam mama maxa kumople mja i miodzio aczkolwioek chrupać se czasem lubia..co innego seagate-paru kumpli straciło wszystkie dane..dlatego do firmy nie mamszacuku i nie kupie chocby zaczeli robić cudeńka... A nie robią-barki 1 i 2 generacji były bardzo wydajne potem to już gorzej...
Chyba zostanie hitachi lub szajsung(napedy robi lipne ale dyski chyba faktycznie są ok..) bo do wd też nie mam zaufania...
ja bym maxtora w życiu nie kupił
pare kumplów miało, ale nie byli zadowoleni (jednemu siadł i stracił wszystko), więc nie kupiłbym go
a co do sasmungów uważam, ze to dobre dyski i nie wiem czemu nie mają uznania (mój 1 dysk 10GB to samsung
a ja bym szajsunga z kolei w życiu nie kupił. Za nic w świecie. Z tych samych powodów jak powyżej. Szajsung robi niezłe monitory, ale dyski i napędy optyczne już nie.
Za to w służbowym kompie mam 3 maxtory o łącznej pojemności 360 GB i sobie baardzo chwalę.
Ot taka dyskusja o wyższości Świąt Wielkanocnych nad Bożym Narodzeniem....
Z tych wszystkich firm produkujących dyski twarde miałem: Western Digital (1,2GB 4300obr/min oraz 160GB SATA 7200obr/min), Maxtor (40GB PATA 5400obr/min) oraz Seagate (4,3GB 4300obr/min).
I wiecie co? Tylko mi padł na amen Seagate. Dysk 1,2GB WD do dziś na chodzie - schowany do szuflady i ma trochę badsectorów od noszenia. a Maxtor (parę razy go nosiłem do kolesiów) i nowy WD są na chodzie i nie mają badsectorów
Widziałem już kilka padniętych Seagateów. Więc nie jest tak, że się nie psuje.
Co do gwarancji 5-letniej - fajna sprawa, tylko, że ja jeszcze nie widziałem dysku który po przeżyciu 2 czy 3 lat, nie służąc jako "dyskietka" by padł. Liczę na szczęście
Ostania sprawa - niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego Seagate systematycznie robi coraz to głośniejsze dyski? I nie mówię tu o terkotaniu głowic podczas pracy, tylko o głośności w spoczynku - o ile przykręcona do obudowy barracuda 4 jest znośna to już o serii 7200 tego powiedzieć nie można.
Mam trzy dyski Seagate, 20, 80 i 160 GB, wszystkie w idealnym stanie.
Natomiast z przegrzania uszkodził się Caviar 1,6 GB bo go podłączyłem w kieszeni wymiennej na samej górze obudowy nad CD-ROMem, jednak działał jeszcze kilka lat w serwerze linuxowym, bo formatując dysk ominąłem obszar na którym zacinało się ramię dysku.
Z przegrzania uszkodziła mi się także Toshiba 20 GB 2,5'' bo ustawiłem w laptopie automatyczne włączanie wentylatora, zamiast mieć go włączonego na stałe. Do laptopa się już nie nadawała, ale ożyła po kilku przejściach HDD regeneratora, teraz jest w kieszeni USB i działa zadowalająco (do przenoszenia plików).
No i zapomnieliście wspomnieć o przejęciu Connera!
Chyba zostanie hitachi lub szajsung(napedy robi lipne ale dyski chyba faktycznie są ok..) bo do wd też nie mam zaufania...
no tak to jest z tymi dysiolami
moim zdaniem samsung robi dobre monitory/tv i dyski (reszta nie wiem)
Za to w służbowym kompie mam 3 maxtory o łącznej pojemności 360 GB i sobie baardzo chwalę.
Ot taka dyskusja o wyższości Świąt Wielkanocnych nad Bożym Narodzeniem....
j/w
no to ładnie, ale akurat w moim przypadku maxtory się waliły (tzn. nie moim, ale kolegów
no właśnie..
u każde co innego chodzi dobrze
u mnie segeaty też pracują Cicho
Artykul odnosil sie do Seagate, a nie Samsunga
O ile pamietam tez Seagate go kupil. Mam dysk Connera 850 MB jeszcze i dziala
W 1996 roku, były na rynku zdaje się dyski 1.2 GB - 1.7, może pod koniec roku 2.1 GB... Ciekaw jestem, co ty miałeś u siebie? 80 GB?
Rozumiem, że dzisiaj masz już 800 TB?
NMSP
Co do Seagate - moim zdaniem jeden z najlepszych producentów na rynku. Mam u siebie ten dysk w kompie tuż obok, chodzi od dwóch lat ponad, bez najmniejszych problemów. To samo u kumpla.
Co do Samsunga... Za ścianą chodzi 20GB w serwerze (m.in. plików) - bez problemów, natomiast pojawiają się bad sektory na dysku obok - 2,5GB WD... Za drugą ścianą w komputerze brata chodzi dysk 40 GB Samsung - też bezproblemowo - od 4-5 lat...
A to, że trafiają się trefne sztuki komuś? Bywa. I nie zalezy to moim zdaniem od producenta, ale od transportu, od dealera, a przede wszystkim - od nas, od klientów - w jaki sposób je użytkujemy.
Chyba rzeczywiście trochę przesadziłem, jedno co dobrze pamiętam to ,że pierwszy dysk miał 2 giga a czy to było 15, 13 czy 10 lat temu to niestety dokładnie nie pamiętam. Jedno co wiem to że dyski od Seagate`a jeszcze mi nie padły.
No to jak Panowie, Kiedy Microsoft przejmuje Apple?
Jak długo będą jeszcze w przedaży te dyski? Bo nie wiem jak bardzo mam się spieszyć z drugą 160-tką do raidu
No to jak Panowie, Kiedy Microsoft przejmuje Apple?
ale jokiem zapusciles... kupi licencje na linuxa jeszcze i koniec swiata gotowy:D
Sam z siebie padl mi tylko Seagate 1,2GB, ale to chyba ze starosci (mial wtedy 8 lat), lub tez zabila go wadliwa kieszen - juz nie pamietam...
Upadku z 1 metra nie przezyl tez inny Seagate - U5 (or sth). Zaczal mocno halasowac i sypal badami jak lupiezem