A ja na Seagate`ach jadę od 15 lat czyli mojego pierwszego pieca. Wtedy był to twardziel o pojemności 2 giga, póżniej 20, 80 a obecnie 160. I szczerze mówiąc żaden z nich mi nigdy nie nawalił. Choć z drugiej strony też mi szkoda, że na rynku będzie mniejsza konkurencja - to fakt i to mnie nie cieszy.
No to musiałeś mieć niezły dostęp do laboratoriów firm chyba? 2 GB 15 lat temu.... Ho ho ho... No ja wtedy marzyłem raptem o 40 MB... W 1996 roku, były na rynku zdaje się dyski 1.2 GB - 1.7, może pod koniec roku 2.1 GB... Ciekaw jestem, co ty miałeś u siebie? 80 GB? Rozumiem, że dzisiaj masz już 800 TB? NMSP
Co do Seagate - moim zdaniem jeden z najlepszych producentów na rynku. Mam u siebie ten dysk w kompie tuż obok, chodzi od dwóch lat ponad, bez najmniejszych problemów. To samo u kumpla. Co do Samsunga... Za ścianą chodzi 20GB w serwerze (m.in. plików) - bez problemów, natomiast pojawiają się bad sektory na dysku obok - 2,5GB WD... Za drugą ścianą w komputerze brata chodzi dysk 40 GB Samsung - też bezproblemowo - od 4-5 lat...
A to, że trafiają się trefne sztuki komuś? Bywa. I nie zalezy to moim zdaniem od producenta, ale od transportu, od dealera, a przede wszystkim - od nas, od klientów - w jaki sposób je użytkujemy.
Dlaczego Samsungi mają taką złą reputację? Przecież są najcichsze, szybkie (szybsze niż Szajsgejty ), chłodne, odporność na wstrząsy mają dużą, są tańsze ...
Wiesz nie wiem. Ale powiem Ci, że tylko Seagate Ma 5 lat gwarancji u producenta. Mam gdzieć czy firma, która mi sprzedała dysk będzie istniała czy nie. Pakuję na koszt Seagate w paczkę i dostaję nowgo. Mało tego, jak padnie mi po 4 latach to nie sądzę by mieli na magazynach jeszcze 160 GB i nie będą przekręcać jak hurtownie w Polsce . Jak dyski Seagate z serii Barracuda traktuje się jak dysk przenośny (jakieś 80% ludków w polsce) to ja się nie dziwię, że są awaryjne. Ja od początku jak mam PeCeta mam Seagate i jakoś nie narzekam (od czasów XT, cieakwe ile ludków na forum pamięta co to było XT ).
Dlaczego Samsungi mają taką złą reputację? Przecież są najcichsze, szybkie (szybsze niż Szajsgejty ), chłodne, odporność na wstrząsy mają dużą, są tańsze ...
Bo w pamięci ludzi wciaż pozostały starsze, bardzo wdliwe modele, a odzwyczaić sie od przyzwyczajeń jest trudno. Ja bez skrupułów kupiłem samsunga i od prawie 2 latek jak marzenie - cicho, chłodno i wydajnie. Nie załuje a bardzo dobrym argumentem była właśnie cena
A ja na Seagate`ach jadę od 15 lat czyli mojego pierwszego pieca. Wtedy był to twardziel o pojemności 2 giga, póżniej 20, 80 a obecnie 160. I szczerze mówiąc żaden z nich mi nigdy nie nawalił. Choć z drugiej strony też mi szkoda, że na rynku będzie mniejsza konkurencja - to fakt i to mnie nie cieszy.
Dlaczego Samsungi mają taką złą reputację? Przecież są najcichsze, szybkie (szybsze niż Szajsgejty ), chłodne, odporność na wstrząsy mają dużą, są tańsze ...
Smutne... Jedna firma mniej oznacza większy monopol, większą cenę, mniejszą innowacjność, mniejsze dopracowanie... Poza tym, mam Maxtorka 6Y120PO od 2 lat i bardzo fajnie mi się sprawuje. Niby jest głośny, ale tylko, jeśli się 'odzywa', a to trwa krótko i względnie rzadko
No to musiałeś mieć niezły dostęp do laboratoriów firm chyba? 2 GB 15 lat temu.... Ho ho ho... No ja wtedy marzyłem raptem o 40 MB...
W 1996 roku, były na rynku zdaje się dyski 1.2 GB - 1.7, może pod koniec roku 2.1 GB... Ciekaw jestem, co ty miałeś u siebie? 80 GB?
Rozumiem, że dzisiaj masz już 800 TB?
NMSP
Co do Seagate - moim zdaniem jeden z najlepszych producentów na rynku. Mam u siebie ten dysk w kompie tuż obok, chodzi od dwóch lat ponad, bez najmniejszych problemów. To samo u kumpla.
Co do Samsunga... Za ścianą chodzi 20GB w serwerze (m.in. plików) - bez problemów, natomiast pojawiają się bad sektory na dysku obok - 2,5GB WD... Za drugą ścianą w komputerze brata chodzi dysk 40 GB Samsung - też bezproblemowo - od 4-5 lat...
A to, że trafiają się trefne sztuki komuś? Bywa. I nie zalezy to moim zdaniem od producenta, ale od transportu, od dealera, a przede wszystkim - od nas, od klientów - w jaki sposób je użytkujemy.
Wiesz nie wiem. Ale powiem Ci, że tylko Seagate Ma 5 lat gwarancji u producenta. Mam gdzieć czy firma, która mi sprzedała dysk będzie istniała czy nie. Pakuję na koszt Seagate w paczkę i dostaję nowgo. Mało tego, jak padnie mi po 4 latach to nie sądzę by mieli na magazynach jeszcze 160 GB i nie będą przekręcać jak hurtownie w Polsce
Jak dyski Seagate z serii Barracuda traktuje się jak dysk przenośny (jakieś 80% ludków w polsce) to ja się nie dziwię, że są awaryjne.
Ja od początku jak mam PeCeta mam Seagate i jakoś nie narzekam (od czasów XT, cieakwe ile ludków na forum pamięta co to było XT
Bo w pamięci ludzi wciaż pozostały starsze, bardzo wdliwe modele, a odzwyczaić sie od przyzwyczajeń jest trudno. Ja bez skrupułów kupiłem samsunga i od prawie 2 latek jak marzenie - cicho, chłodno i wydajnie. Nie załuje a bardzo dobrym argumentem była właśnie cena
Poza tym, mam Maxtorka 6Y120PO od 2 lat i bardzo fajnie mi się sprawuje. Niby jest głośny, ale tylko, jeśli się 'odzywa', a to trwa krótko i względnie rzadko
Teraz na seageata sie nie przesiąde za chiny... już wole do szajsunga czy innego hitachi
Toż to normalne? Nienormalne.
zobaczymy jak to się odbije na wydajności
Teraz na seageata sie nie przesiąde za chiny... już wole do szajsunga czy innego hitachi
Moze razem stworza dobry duet dysk ktory bylby cichy, zimny i wydajny