sprawdziłem, działa... na pierwszy rzut oka wszystko jest ok. i dla tych, którzy mają kłopot z zainstalowaniem słowników... zakładam, że używacie windows NT5.x
wchodzisz do folderu C:\Program Files\OpenOffice.org 2.0\share\dict\ooo\ jest tam plik tekstowy DicOOo.sxw otwieramy go i dzięki prostemu kreatorowi zainstalujemy z netu słowniki. restartujemy aplikację (jak napisali w info)... i cieszymy się możliwości sprawdzania pisowni.
To samo można powiedzieć o tej samej wersji Worda na róznych komputerach. Przy pracy z dużym dokumentem (ok 350 stron, trochę obrazków - doktorat) po zapisaniu dokumentu w Wordzie 97 na jednym kompie, na drugim (również word 97) układ stron był kompletnie pop***ony - ustawienia strony, marginesy ustawione identycznie, a jednak wchodziła rózna ilość tekstu na stronę. Przejście na obydwu komputerach na Worda 2000 nie pomogło, przejście na Worda 2002 (Office XP) również nie, dalej na każdym komputerze dokument wyglądał inaczej
Word się może nadaje do dwustronicowych dokumentów, ale nie jest nawet namiastką programu do DTP.
Doktorat? 350 stron? z czego to? i jakiemu recenzentowi bedzie chcialo sie czytac taka ksiazke... Anyway, znam profesora, bardzo niereformowalnego, ktory pisze juz druga ksiazke (okolo 1ooo stron) za pomoca worda... Wedlug mnie to masochizm ale On daje rade. Uzywa worda 96 (jest taki???). Oczywiscie kazdy rozdzial w innym pliku, brak wspolnych cytowan, odnosnikow do wzorow/tabel/rysunkow, etc... Ot na jaki kompromis trzeba isc. Ksiazka wyglada (optycznie) znosnie, aczkolwiek do perfekcjonizmu LaTeX'a daleko... oj daleko...
To co wychodzi z LaTeX'a jest po prostu piekne (pod warunkiem ze sie nie ingeruje w sklad tekstu). Pisze sie szybciej bo nie trzeba sie uzerac z oporem nieozywionej materii (nie ma ze dziala raz tak raz smak... albo dziala albo nie - jednym slowem jest przewidywalne). Niestety sa tez minusy. Zeby tekst dopiescic to trzeba czesto uzywac googli (formatowanie tabelek, obrazkow, wzorkow, etc...). Ale jak sie raz przez to przejdzie to potem jest latwo a rozwiazanie kazdego problemu mozna latwo znalezc w googlach. Inna niewygoda to brak mozliwosci pracy grupowej nad jednym tekstem (chodzi mi o cos co pod wordem nazywa sie "sledzeniem zmian"). Niestety tego bardzo brakuje w chwili gdy jedna publikacje pisze i poprawia kilka osob... Inna niewygoda jest nanoszenie zmian. W jednym okienku czytam pdf'a, lokalizuje bledy a poprawiac musze w drugim okienku w zrodle *.tex. To znacznie spowalnia prace. Wprawdzie istnieja wyswingowe edytory TeX: Lyx, texmacs (oba darmowe), ale pierwszy jest gowniany a drugi jest latex-like (niekompatybilny z TeX'em) i rowniez jest gowniany (nierozwijany, paskudne gui, niestabilny).
Cóż ja miałem tylko nieszczęście zająć się stroną edytorską tej pracy gdy była już napisana w około 80%. Musiałem poskładać całość do kupy, pilnować wprowadzanych poprawek i na końcy zająć się wydrukowaniem tego badziewia.
Cóż Word i Writer to procesory tekstu. Do składu tekstu używa się innych, przeznaczonych do tego aplikacji.
Edited: No dobra. Sam używam Writera do tego, ale nie ma tam nic skomplikowanego. Nie potrzeba mi specjalnego softu do łamania
Ależ nikt, włącznie z MS, nie usiłuje nawet udawać, że Word jest programem DTP - a już sporządzanie w nim pracy doktorskiej (więc naukowej, jakby nie liczyć) na kilkaset stron budzi moje ciężkie zdumienie, najdelikatniej mówiąc...
Edit: a tak w ogóle - to czy na obu kompach były ustawione te same drukarki domyślne?? Bo między innymi od tego zależy jego łamanie stron. Co prawda na poziomie doktorskim to już byłby naprawdę ciężki farfocel...
Cóż ja miałem tylko nieszczęście zająć się stroną edytorską tej pracy gdy była już napisana w około 80%. Musiałem poskładać całość do kupy, pilnować wprowadzanych poprawek i na końcy zająć się wydrukowaniem tego badziewia.
A drukarki akurat były te same, HP DeskJet 840 (ta sama wersja sterownika).
Word się może nadaje do dwustronicowych dokumentów, ale nie jest nawet namiastką programu do DTP.
Ależ nikt, włącznie z MS, nie usiłuje nawet udawać, że Word jest programem DTP - a już sporządzanie w nim pracy doktorskiej (więc naukowej, jakby nie liczyć) na kilkaset stron budzi moje ciężkie zdumienie, najdelikatniej mówiąc...
Edit: a tak w ogóle - to czy na obu kompach były ustawione te same drukarki domyślne?? Bo między innymi od tego zależy jego łamanie stron. Co prawda na poziomie doktorskim to już byłby naprawdę ciężki farfocel...
Ano nie jest najlepiej, zwłaszcza gdy na pliku pracuje kilka osób. Z drugiej strony, to samo można powiedzieć o różnych wersjach Worda, i to mimo trybu zgodności
To samo można powiedzieć o tej samej wersji Worda na róznych komputerach. Przy pracy z dużym dokumentem (ok 350 stron, trochę obrazków - doktorat) po zapisaniu dokumentu w Wordzie 97 na jednym kompie, na drugim (również word 97) układ stron był kompletnie pop***ony - ustawienia strony, marginesy ustawione identycznie, a jednak wchodziła rózna ilość tekstu na stronę. Przejście na obydwu komputerach na Worda 2000 nie pomogło, przejście na Worda 2002 (Office XP) również nie, dalej na każdym komputerze dokument wyglądał inaczej
Word się może nadaje do dwustronicowych dokumentów, ale nie jest nawet namiastką programu do DTP.
Alienem nie daje rady??
Mało.
Dobra, już się nie gniewam.
Tak.
To, że dostępne są jedynie rpm'y, to dla mnie kpina i skandal. Ciekawe ile Sun zainkasował za to kasy od RedHat i Suse
Lada dzień pojawi się w experimental (sid, czy jak to się nazywa - nie rozeznaję się za bardzo w repos Debiana, bo mam Ubuntu).
i dla tych, którzy mają kłopot z zainstalowaniem słowników... zakładam, że używacie windows NT5.x
wchodzisz do folderu C:\Program Files\OpenOffice.org 2.0\share\dict\ooo\
jest tam plik tekstowy DicOOo.sxw otwieramy go i dzięki prostemu kreatorowi zainstalujemy z netu słowniki. restartujemy aplikację (jak napisali w info)... i cieszymy się możliwości sprawdzania pisowni.
spróbuj zainstalować spolszczenie, które przeznaczone jest do wersji 2.0_RC2
podobno działa.
http://oootranslation.services.openoffice....langpack_pl.exe
Przejście na obydwu komputerach na Worda 2000 nie pomogło, przejście na Worda 2002 (Office XP) również nie, dalej na każdym komputerze dokument wyglądał inaczej
Word się może nadaje do dwustronicowych dokumentów, ale nie jest nawet namiastką programu do DTP.
Doktorat? 350 stron? z czego to? i jakiemu recenzentowi bedzie chcialo sie czytac taka ksiazke... Anyway, znam profesora, bardzo niereformowalnego, ktory pisze juz druga ksiazke (okolo 1ooo stron) za pomoca worda... Wedlug mnie to masochizm ale On daje rade. Uzywa worda 96 (jest taki???). Oczywiscie kazdy rozdzial w innym pliku, brak wspolnych cytowan, odnosnikow do wzorow/tabel/rysunkow, etc... Ot na jaki kompromis trzeba isc. Ksiazka wyglada (optycznie) znosnie, aczkolwiek do perfekcjonizmu LaTeX'a daleko... oj daleko...
To co wychodzi z LaTeX'a jest po prostu piekne
Kwant!
hmm...
może Scrabble?
Cóż Word i Writer to procesory tekstu. Do składu tekstu używa się innych, przeznaczonych do tego aplikacji.
Edited:
No dobra. Sam używam Writera do tego, ale nie ma tam nic skomplikowanego. Nie potrzeba mi specjalnego softu do łamania
Edit: a tak w ogóle - to czy na obu kompach były ustawione te same drukarki domyślne?? Bo między innymi od tego zależy jego łamanie stron. Co prawda na poziomie doktorskim to już byłby naprawdę ciężki farfocel...
A drukarki akurat były te same, HP DeskJet 840 (ta sama wersja sterownika).
Ależ nikt, włącznie z MS, nie usiłuje nawet udawać, że Word jest programem DTP - a już sporządzanie w nim pracy doktorskiej (więc naukowej, jakby nie liczyć) na kilkaset stron budzi moje ciężkie zdumienie, najdelikatniej mówiąc...
Edit: a tak w ogóle - to czy na obu kompach były ustawione te same drukarki domyślne?? Bo między innymi od tego zależy jego łamanie stron. Co prawda na poziomie doktorskim to już byłby naprawdę ciężki farfocel...
Przejście na obydwu komputerach na Worda 2000 nie pomogło, przejście na Worda 2002 (Office XP) również nie, dalej na każdym komputerze dokument wyglądał inaczej
Word się może nadaje do dwustronicowych dokumentów, ale nie jest nawet namiastką programu do DTP.
nie ma jeszcze, najnowszą pl wersję można pobrać stąd
a tam nadal beta siedzi, trzeba czekać aż przetlumaczą