OpenOffice oferowal juz taka opcje chyba od dawna, wiec Microsoft jak zwykle spozniony.
Tyle że MS wypuści jedną, ostateczną wersję takiego eksportera lub i importera, nie 239203 podwersje pseudoostateczne, sypiące się jedna po drugiej, a takim jednym wielkim testem był dotąd OOo. Ponieważ wydawnictwo Software "obsługuje" tylko artykuły w OOo (lub RTF), stwierdziłem że sobie spróbuję, jak się z tym pracuje. I co? Wyklinałem pod niebiosa! Miałem naprawdę nadzieję, że to dobrze działa, ale działającego tak niespójnie i nieprzewidywalnie pod względem formatowania edytora nie widziałem od czasów... od czasów dowolnej innej, starszej wersji OOo i może Worda 97.
Obsługa PDF nie jest aż taką pierwszej potrzeby sprawą, by każdy pierwszy lepszy linuksiarski troll wyskakiwał z powtórzonym już n razy tekstem "konkurencja miała to już dawno/6 lat temu/wieki temu", bo nie było po prostu potrzeby obsługiwać tego formatu natywnie. Wystarczy wysłać PDFa pierwszemu lepszemu urzędnikowi w jednostce samorządowej, by zapytał "a co to jest za dziwny plik", mając Acrobata zainstalowanego od "nowości" na stanowisku. Wiem, bo to przerabiałem.
Co tylko open source zerżnie z rozwiązań opracowanych przez Microsoft, to dobrze, "my im pokażemy!", vide choćby Mono, pasek "Start" w KDE, menedżery urządzeń i tysiące innych. Ale gdy Microsoft wdraża funkcje dostępne już nawet w wersjach 0.4.1.0.0.0.6-pre-alpha-cvs-nightly aplikacji OSS, równie używalnych, jak sugeruje wersja, to jakiż on zły i niedobry i tylko ściąga od innych. Problem polega na tym, że gdy MS wdraża takie funkcje, to są one znacznie lepiej wykończone i stabilne i pewnie to środowisko OSS wkurza.
Żeby nie było - czekam z niecierpliwością na finalną i stabilną wersję OOo2. Ciekawe tylko czy taka kiedykolwiek zaistnieje.
Microsoft the best, niestety open surce nie dorównuje officowi pod żadnymi względem (myśle tu o open office)
Jak ja kocham takich ignorantów Pod żadnym? Ja nie widzę ŻADNYCH praktycznych różnic w codziennej edycji tekstu między m$word a OOo - writer. A uwierz, obu używałem sporo - office praktycznie od czasów wersji 97. Zresztą ta wersja pozostaje dla mnie dieałem wygody. Bez większości durnych "pomagaczy", które najwyżej doprowadzają użytkownika do frustracji. Aha, pisze się "open source".
zaden windowsowy klikacz tez nie otworzy, dopuki nie pojawi sie odpowiednia wersja Acrobata, no chyba ze MS Office bedzie mialo mozliwosc takze czytania pdfow
i to wszystyko wyjasnia ale kolega moze niekoniecznie chce czytac to co zapisal.. Zresta bylo by to typowe dla MS ze jest nawet ze soba niekompatybilne
rychlo w czas, tylko ... hmmm ... 6 lat po konkurencji oby plik byl zgodny w 100% ze standardami, a nie z dodatkowymi poleceniami
Wlasnie... obawiam sie ze nie bedzie to eksport do PDF tylko do nowego formatu MicrosoftPDF. Tak juz bywalo nie raz. MS sam chce ustalac standardy za nic majac sprawdzone rozwiazania.
A ja mam nadzieję że będzie miał nowe dodatki i żaden opensourcowy frustrat tego nie otworzy
zaden windowsowy klikacz tez nie otworzy, dopuki nie pojawi sie odpowiednia wersja Acrobata, no chyba ze MS Office bedzie mialo mozliwosc takze czytania pdfow
A co powiesz o opcjch, które od dawna oferuje MS? Daj spokój, nie atakuj byle atakować. Bogactwo funkcji to nie jest argument przemawiający za OO. DOdanie PDFa w Officie to jest IMO dobry pomysł. Chcociaż przydałoby się coś wydajniejszego (nowe wersje Acrobacta są coraz bardziej zmulone).
O jakich opcjach mówisz Dodanie Opcji PDF w Office to dobry pomysł tylko coś późno. IMO w przypadku nowego produktu MS to poprostu konieczność.
Tia, też się zorientowali. Zresztą odkąd miałem okazję pobawić się office'em xp, nie dotykam niczego innego niż OOo/office97/office2000. Xp był masakrycznie niewygodny w obsłudze.
OpenOffice oferowal juz taka opcje chyba od dawna, wiec Microsoft jak zwykle spozniony.
A co powiesz o opcjch, które od dawna oferuje MS? Daj spokój, nie atakuj byle atakować. Bogactwo funkcji to nie jest argument przemawiający za OO. DOdanie PDFa w Officie to jest IMO dobry pomysł. Chcociaż przydałoby się coś wydajniejszego (nowe wersje Acrobacta są coraz bardziej zmulone).
Tyle że MS wypuści jedną, ostateczną wersję takiego eksportera lub i importera, nie 239203 podwersje pseudoostateczne, sypiące się jedna po drugiej, a takim jednym wielkim testem był dotąd OOo. Ponieważ wydawnictwo Software "obsługuje" tylko artykuły w OOo (lub RTF), stwierdziłem że sobie spróbuję, jak się z tym pracuje. I co? Wyklinałem pod niebiosa! Miałem naprawdę nadzieję, że to dobrze działa, ale działającego tak niespójnie i nieprzewidywalnie pod względem formatowania edytora nie widziałem od czasów... od czasów dowolnej innej, starszej wersji OOo i może Worda 97.
Obsługa PDF nie jest aż taką pierwszej potrzeby sprawą, by każdy pierwszy lepszy linuksiarski troll wyskakiwał z powtórzonym już n razy tekstem "konkurencja miała to już dawno/6 lat temu/wieki temu", bo nie było po prostu potrzeby obsługiwać tego formatu natywnie. Wystarczy wysłać PDFa pierwszemu lepszemu urzędnikowi w jednostce samorządowej, by zapytał "a co to jest za dziwny plik", mając Acrobata zainstalowanego od "nowości" na stanowisku. Wiem, bo to przerabiałem.
Co tylko open source zerżnie z rozwiązań opracowanych przez Microsoft, to dobrze, "my im pokażemy!", vide choćby Mono, pasek "Start" w KDE, menedżery urządzeń i tysiące innych. Ale gdy Microsoft wdraża funkcje dostępne już nawet w wersjach 0.4.1.0.0.0.6-pre-alpha-cvs-nightly aplikacji OSS, równie używalnych, jak sugeruje wersja, to jakiż on zły i niedobry i tylko ściąga od innych. Problem polega na tym, że gdy MS wdraża takie funkcje, to są one znacznie lepiej wykończone i stabilne i pewnie to środowisko OSS wkurza.
Żeby nie było - czekam z niecierpliwością na finalną i stabilną wersję OOo2. Ciekawe tylko czy taka kiedykolwiek zaistnieje.
hehehe - tak samo jak CSV w Excelu? Comma-Separated Variables - czyli wg. M$ zmienne rozdzielone ... średnikami
Jak ja kocham takich ignorantów
Rzeczywiście, otwieranie PDF-a (bo Office pewnie będzie też domyślnym readerem PDF) będzie teraz trwało znacznie krócej...
i to wszystyko wyjasnia ale kolega moze niekoniecznie chce czytac to co zapisal.. Zresta bylo by to typowe dla MS ze jest nawet ze soba niekompatybilne
oby plik byl zgodny w 100% ze standardami, a nie z dodatkowymi poleceniami
Wlasnie... obawiam sie ze nie bedzie to eksport do PDF tylko do nowego formatu MicrosoftPDF. Tak juz bywalo nie raz. MS sam chce ustalac standardy za nic majac sprawdzone rozwiazania.
Kwant!
zaden windowsowy klikacz tez nie otworzy, dopuki nie pojawi sie odpowiednia wersja Acrobata, no chyba ze MS Office bedzie mialo mozliwosc takze czytania pdfow
O jakich opcjach mówisz
IMO w przypadku nowego produktu MS to poprostu konieczność.
oby plik byl zgodny w 100% ze standardami, a nie z dodatkowymi poleceniami
A ja mam nadzieję że będzie miał nowe dodatki i żaden opensourcowy frustrat tego nie otworzy
oby plik byl zgodny w 100% ze standardami, a nie z dodatkowymi poleceniami
A co powiesz o opcjch, które od dawna oferuje MS? Daj spokój, nie atakuj byle atakować. Bogactwo funkcji to nie jest argument przemawiający za OO. DOdanie PDFa w Officie to jest IMO dobry pomysł. Chcociaż przydałoby się coś wydajniejszego (nowe wersje Acrobacta są coraz bardziej zmulone).