i placic za dziury pozwalajace instalowac sie i rozsiewac takim rzeczom jak "Re: Udokumentowac" firmy placa za lacze, czy np. zamiast placic za dierzawe placa za miesieczny transfer ? jak to drugie tez, to chcialbym wiedziec ile zaplacili za netskaya, beagle itd. a skoro o office mowa, to problematyczne jest nie tylko przenoszenie pomiedzy sasiednimi edycjami, ale takze pomiedzy elementami skladowymi nalezacymi do jednej edycji
Dobrze , Novell bardzo dobrze atakuje windowsa maja w rekawie asa zwanego linuxem i dobrze to wykorzystuja. Linux na desktopach to byla by swietna opcja. Umnie w firmie na 1/3 kompow smiga linux ... ludzie bez stresowo przychodza do pracy , nie wala po klawiaturze Jesli jak by ktos mega cos pomieszal , to postawienie systemu od nowa , albo reaktywacja razem z wszytkimi softami i dokumentami uzytkownika zajmuje parenascie minut. W przypadku window zawsze osoba ktorej padl sprzet miala pol dnia wolnego Linux Rulez !!!
To jest bezsenu. Jaki jest sens przesiadki z Win XP na Vistę, ile firm na takie coś się zdecyduje? Poza tym jeżeli firma ma soft pd Windowsa, to przeniesienie oprogramowania na Linuksa będzie dopiero kosztowne...
To jest bezsenu. Jaki jest sens przesiadki z Win XP na Vistę, ile firm na takie coś się zdecyduje? Poza tym jeżeli firma ma soft pd Windowsa, to przeniesienie oprogramowania na Linuksa będzie dopiero kosztowne...
W pewnym momencie może się okazać, że MS przestaje odpowiednio support-ować WinXP ale to jescze odległe czasy. Wybór aplikacji dla linux-a powieksza się. Może się także okazać, że koszty migracji za soft linux-owy będą mniejsze od np. zakupu licencji nowej wersji oprogramowania dla windowsa.
w Polsce firmy majace 5 pracownikow i wiecej zmuszone sa do zakupu windowsa ciekawie musi to wygladac jak wszyscy pracuja na linuksie czy na mac-os, a w kacie stoi zakurzony pc z windowsem, czekajacy na swoje 10 minut
w Polsce firmy majace 5 pracownikow i wiecej zmuszone sa do zakupu windowsa ciekawie musi to wygladac jak wszyscy pracuja na linuksie czy na mac-os, a w kacie stoi zakurzony pc z windowsem, czekajacy na swoje 10 minut
Tak jest w jednej z zaprzyjaźnionych firm zajmującej sie tworzenim grafiki przemysłowej. 10 stacji RedHat-a + 6 stacji MacOS + jedna stacja Windows XP jako FaxModem ----------------------------------------------------------------------------------------------- Na marginesie wspomnę iż ostatnio usłyszałem od jednego z pracowników TP, że w wewnętrznych zaleceniach dotyczących systemów produkcyjnych jest jasno powiedziane, że żaden z nich nie może być oparty na platformie MS Może być jakaś mała OS-owa rewolucja
To jest bezsenu. Jaki jest sens przesiadki z Win XP na Vistę, ile firm na takie coś się zdecyduje? Poza tym jeżeli firma ma soft pd Windowsa, to przeniesienie oprogramowania na Linuksa będzie dopiero kosztowne...
Zgadzam się w 100%. Teraz firmy przesiadają się z Windows NT na Windows XP, więc kolejna tura za rok lub dwa "zaliczy" przesiadkę z Windows 2000 na Vista. Jak ktoś kupił kilkadziesiąt czy kilkaset licencji Win XP, tak łatwo nie odpuści
Poza tym to co mówi Novell, to tylko pobożne życzenia. Z natury rzeczy migracja ze starszej do nowszej wersji Windows jest tańsza niż przesiadka na zupełnie inny system, bo nie trzeba wszystkiego burzyć i stawiać od nowa. Moim zdaniem na taki drastyczny krok stać tylko te firmy, które z powodu kosztów utrzymania albo opłakanego stanu technicznego infrastruktury i tak muszą coś z tym zrobić.
Linux oże się sprawdzić w firmie stawianej od zera, gdzie sprzęt został odpowiednio dobrany, żeby działał na Linuksie a firma nie ma żadnego softu działającego jedynie pod Windowsem. Jesli ktoś działa na windzie i ma pełno oprogramowania pod tym systemem a do tego każdy komp ma inną konfigurację to przejście na linuksa jest praktycznie niemożliwe.
Ale ten argument przy Officie mnie rozwalił... Za dużo dodatków... Heh... Ręce opadają. Nototanik to jest dopiero edytor - nic nie odciągnie w nim od pracy...
nikt nikumu nie kaze sie nigdzie przesiadac, a z tym offisem to zupelnie nie kapuje, co w worlda jest wbudowany quake czy co? wiem ze jakas tam ukryta gierka byla:D ale to chyba nie grywalne
Wielu potraf, ale większość nie potrafi. Linuxy są robione, żeby dać radość faną konfigurowania systemó i jedyne do czego to się nadaje to nieustanne konfigurowanie. A w pracy potrzeba pracować na kompie a nie go nieustannie konfigurować.
W pracy potrzeba pracowac a nie ciagle latac oprogramowanie i modlic sie, zeby dokumentow nic nie uszkodzilo, ani nie wyslalo tajnych danych do autora trojana.
Ja studiuje infe i widze jak ludzie umieja sie poslugiwac linuxem nawet Mndivi nie umieja zainstalowac nie mowiac juz o jej obsludze.
PS. Ja mam dwa systemy Win Serv 2003 EE oraz Gentoo 2005.0 (instalacja ze stage1)
Sadze ze narazie duze firmy pozostana przy windowsach, dlatego ze koszty szkolenia pracownikow, kupna kompoterow jak i oprogramowanaia dla linuxa okazaly by sie zbyt duze. Glownie w rozwiazania linuxowe zainwestuja firmy nowe majace cos wspolnego z komputerami (sam jednak pisze troche programy i wole srodowisko Visual .net od M$ niz gcc linuxowe) . Natomiast firma przecietnego kowalskiego majaca do ok. 10 pracownikow pracujacych na komputerach pozostanie na Winie jako ze jest prostszy i jest dla niego wiecej softu.
Wielu potraf, ale większość nie potrafi. Linuxy są robione, żeby dać radość faną konfigurowania systemó i jedyne do czego to się nadaje to nieustanne konfigurowanie. A w pracy potrzeba pracować na kompie a nie go nieustannie konfigurować.
Mam dziwne wrażenie, że osoby piszące o słabościach Linuxa nigdy nie miały doczynienia z pożądnie postawionym komputerem pod linuxem. U mnie w pracy prawie wszystkie desktopy są pod linuxem (lub Solarisem bo komputery SUN są też w użyciu). Ponieważ nie kupujemy od razu po 50 komputerów w jednej dostawie, tylko pojedyncze sztuki jak są potrzebne, więc konfiguracje są przeróżne. Nie zdarzyło mi się spędzić więcej niż 2h na istalacji+konfiguracja normalnego biurowego PC-ta. Widziałem za to Windowsa, który nie mógł zrozumieć, że na płycie są 4GB pomięci . Dla osób, które koniecznie muszą używać MSOffice (jedyny powód posiadania przez nas serwera z Windows) jest jedna maszyna dostępna sieciowo (przez rdesktopa - taki klient wirtualnych desktopów MS dla linuxa). A moje uwagi co do dyskusji:
1) instalacją systemu i aplikacji potrzebnych do pracy zajmują się ADMINISTRATORZY. Tak więc uwagi co do trudności konfiguracyjnych są w firmach nieistotne.
2) mitem jest potrzeba wielkich szkoleń przy przeprowadzce na Linuxa. Do pracy przyjmowaliśmy (szczególnie w dziale ksiegowość/biurowość) osoby, które tylko trochę windows + office. Po tygodniu spokojnie śmigały w KDE i nie widziały wielkich różnic. Przeglądarki działają, pocztę można odbierać, OpenOffice bardzo żadko ma problemy z dokumentami.
3) Linux ma dużą przewagę na Windowsem nie tylko dzięki lepszym zabezpieczeniom, ale również przez mniejszą ilość GIER. W wielu polskich firmach programy nielegalnie instalowane przez pracowników są plagą.
4) Jak ktoś kocha wydawać tysiące zł na każde stanowisko pracy (Windows XP Pro. + Office 2003 to w najlepszym wypadki 1500zł) to nikt mu nie zabroni. Mowa jest o firmach, które patrzą na pieniądze, które wydają.
firmy placa za lacze, czy np. zamiast placic za dierzawe placa za miesieczny transfer ? jak to drugie tez, to chcialbym wiedziec ile zaplacili za netskaya, beagle itd.
a skoro o office mowa, to problematyczne jest nie tylko przenoszenie pomiedzy sasiednimi edycjami, ale takze pomiedzy elementami skladowymi nalezacymi do jednej edycji
maja w rekawie asa zwanego linuxem i dobrze to wykorzystuja.
Linux na desktopach to byla by swietna opcja.
Umnie w firmie na 1/3 kompow smiga linux ... ludzie bez stresowo przychodza do pracy , nie wala po klawiaturze
Jesli jak by ktos mega cos pomieszal , to postawienie systemu od nowa , albo reaktywacja razem z wszytkimi softami i dokumentami uzytkownika zajmuje parenascie minut.
W przypadku window zawsze osoba ktorej padl sprzet miala pol dnia wolnego
Linux Rulez !!!
Jaki jest sens przesiadki z Win XP na Vistę, ile firm na takie coś się zdecyduje? Poza tym jeżeli firma ma soft pd Windowsa, to przeniesienie oprogramowania na Linuksa będzie dopiero kosztowne...
Jaki jest sens przesiadki z Win XP na Vistę, ile firm na takie coś się zdecyduje? Poza tym jeżeli firma ma soft pd Windowsa, to przeniesienie oprogramowania na Linuksa będzie dopiero kosztowne...
W pewnym momencie może się okazać, że MS przestaje odpowiednio support-ować WinXP ale to jescze odległe czasy.
Wybór aplikacji dla linux-a powieksza się. Może się także okazać, że koszty migracji za soft linux-owy będą mniejsze od np. zakupu licencji nowej wersji oprogramowania dla windowsa.
ciekawie musi to wygladac jak wszyscy pracuja na linuksie czy na mac-os, a w kacie stoi zakurzony pc z windowsem, czekajacy na swoje 10 minut
ciekawie musi to wygladac jak wszyscy pracuja na linuksie czy na mac-os, a w kacie stoi zakurzony pc z windowsem, czekajacy na swoje 10 minut
Tak jest w jednej z zaprzyjaźnionych firm zajmującej sie tworzenim grafiki przemysłowej. 10 stacji RedHat-a + 6 stacji MacOS + jedna stacja Windows XP jako FaxModem
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Na marginesie wspomnę iż ostatnio usłyszałem od jednego z pracowników TP, że w wewnętrznych zaleceniach dotyczących systemów produkcyjnych jest jasno powiedziane, że żaden z nich nie może być oparty na platformie MS
Może być jakaś mała OS-owa rewolucja
Jaki jest sens przesiadki z Win XP na Vistę, ile firm na takie coś się zdecyduje? Poza tym jeżeli firma ma soft pd Windowsa, to przeniesienie oprogramowania na Linuksa będzie dopiero kosztowne...
Zgadzam się w 100%. Teraz firmy przesiadają się z Windows NT na Windows XP, więc kolejna tura za rok lub dwa "zaliczy" przesiadkę z Windows 2000 na Vista. Jak ktoś kupił kilkadziesiąt czy kilkaset licencji Win XP, tak łatwo nie odpuści
Poza tym to co mówi Novell, to tylko pobożne życzenia. Z natury rzeczy migracja ze starszej do nowszej wersji Windows jest tańsza niż przesiadka na zupełnie inny system, bo nie trzeba wszystkiego burzyć i stawiać od nowa. Moim zdaniem na taki drastyczny krok stać tylko te firmy, które z powodu kosztów utrzymania albo opłakanego stanu technicznego infrastruktury i tak muszą coś z tym zrobić.
Ale ten argument przy Officie mnie rozwalił... Za dużo dodatków... Heh... Ręce opadają. Nototanik to jest dopiero edytor - nic nie odciągnie w nim od pracy...
Zgadzam sie z Novellem i zycze wszytskim zeby sie przesiedli na linuxa
Wielu potraf, ale większość nie potrafi. Linuxy są robione, żeby dać radość faną konfigurowania systemó i jedyne do czego to się nadaje to nieustanne konfigurowanie. A w pracy potrzeba pracować na kompie a nie go nieustannie konfigurować.
Ja studiuje infe i widze jak ludzie umieja sie poslugiwac linuxem
PS. Ja mam dwa systemy Win Serv 2003 EE oraz Gentoo 2005.0 (instalacja ze stage1)
Sadze ze narazie duze firmy pozostana przy windowsach, dlatego ze koszty szkolenia pracownikow, kupna kompoterow jak i oprogramowanaia dla linuxa okazaly by sie zbyt duze.
Glownie w rozwiazania linuxowe zainwestuja firmy nowe majace cos wspolnego z komputerami (sam jednak pisze troche programy i wole srodowisko Visual .net od M$ niz gcc linuxowe) . Natomiast firma przecietnego kowalskiego majaca do ok. 10 pracownikow pracujacych na komputerach pozostanie na Winie jako ze jest prostszy i jest dla niego wiecej softu.
weź ty sie chłopie rozpędź i skocz do żwiru lepiej a nie wypisuj tutaj rzeczy o których nawet pojęcia nie masz
To raczej ty nic nie wiesz o komercyjnym zastosowaniu oprogramowania.
Ja studiuje infe i widze jak ludzie umieja sie poslugiwac linuxem
Studiujesz Informatykę powiadasz
U mnie w pracy prawie wszystkie desktopy są pod linuxem (lub Solarisem bo komputery SUN są też w użyciu). Ponieważ nie kupujemy od razu po 50 komputerów w jednej dostawie, tylko pojedyncze sztuki jak są potrzebne, więc konfiguracje są przeróżne. Nie zdarzyło mi się spędzić więcej niż 2h na istalacji+konfiguracja normalnego biurowego PC-ta. Widziałem za to Windowsa, który nie mógł zrozumieć, że na płycie są 4GB pomięci
A moje uwagi co do dyskusji:
1) instalacją systemu i aplikacji potrzebnych do pracy zajmują się ADMINISTRATORZY. Tak więc uwagi co do trudności konfiguracyjnych są w firmach nieistotne.
2) mitem jest potrzeba wielkich szkoleń przy przeprowadzce na Linuxa. Do pracy przyjmowaliśmy (szczególnie w dziale ksiegowość/biurowość) osoby, które tylko trochę windows + office. Po tygodniu spokojnie śmigały w KDE i nie widziały wielkich różnic. Przeglądarki działają, pocztę można odbierać, OpenOffice bardzo żadko ma problemy z dokumentami.
3) Linux ma dużą przewagę na Windowsem nie tylko dzięki lepszym zabezpieczeniom, ale również przez mniejszą ilość GIER. W wielu polskich firmach programy nielegalnie instalowane przez pracowników są plagą.
4) Jak ktoś kocha wydawać tysiące zł na każde stanowisko pracy (Windows XP Pro. + Office 2003 to w najlepszym wypadki 1500zł) to nikt mu nie zabroni. Mowa jest o firmach, które patrzą na pieniądze, które wydają.