Z biuletynu proline dostałem info która podaje o jaką grę chodziło ( dla mnie zaskok ) "Grał, grał... aż się zagrał Pewien 28 letni Koreańczyk poświęcił 50 godzin bez przerwy na grę w „Aleksandra” w kafejce internetowej, po czym zmarł w wyniku niewydolności serca." Kto by pomyślał??, muszę się tej grze jeszcze bliżej przyjżeć...
The 28-year-old man, identified only by his family name Lee, had been playing online battle simulation games at the cybercafe in the southeastern city of Taegu, police said.
Ale umrzeć po 50 godzinach bez spania (chociaż podobno krótko spał) i jedzenia Przecież to tylko trochę ponad 2 doby a ludzie podobno mogą nie jeść 2 tygodnie i nie pić 1 tydzień ! Może raczej był chory na serce (i może nie tylko ) a teraz chca naciągnąć teorię, że gry są śmiertelnym zagrożeniem dla niewinnych ludków i wymysłem Nieprzyjaciela (jak mawiała Drużyna Jedynego Pierścienia)
pobudka 4 40
szkola
szkola powrot 15 30
Jedzonko
pc
pc
pc
pc
I tak nawet do 2 -3 w nocy.
Robilem tak aż mnie sen nie zmogl czyli jakiś miech A potem przerwa. Na spanie do 2-3 po polodniy.
PS.JA chba do końca normalny nie jestem jak teraz na to patrze.........
"Grał, grał... aż się zagrał
Pewien 28 letni Koreańczyk poświęcił 50 godzin bez przerwy na grę w „Aleksandra” w kafejce internetowej, po czym zmarł w wyniku niewydolności serca." Kto by pomyślał??, muszę się tej grze jeszcze bliżej przyjżeć...
The 28-year-old man, identified only by his family name Lee, had been playing online battle simulation games at the cybercafe in the southeastern city of Taegu, police said.
Zginął z honorem na polu walki.
czekamy na newsa o Tobie
Wydaje się, że chociaż umarł szczęśliwy...
umrzeć po 49 godzinach?