Tani komputer miałby pracować z systemem Linux, i wykorzystywać innowacyjne metody zasilania (doładowywania baterii), w tym wiatraki napędzane wiatrem. Obecna specyfikacja komputera zawiera procesor z zegarem 500 MHz, 1 GB pamięci masowej i ekran o rozdzielczości około miliona punktów.
ostatnim razem mieli zbudować stacjonarny komp za 100$ pewnie sie okazało że dużo kasy nie kosztujje to lepiej odrazu laptopa złożyć tragedia w jakim świecie ci ludzie żyją przecierz podatki i tatnieny by koszt takie notebooka do kwoty 500$ sprowadziły
Pamięć masowa to nie RAM, i raczej nawet nie twardy dysk; raczej coś w rodzaju wolnego flasha... Niewiele mniej niz ja mam w swoim staruszku, a procesor nieporównanie szybszy, rozdziałka też. Do pisania i netu wcale nie najgorszy. U nas można coś lepszego kupić na allegro za podobną cenę, ale u nas to u nas
Hmm. laptop za 100$? Hmmmm.... Ja chyba podziękuję, wolę dołożyć 200$ i kupić używany i szybki laptop. No chyba że ktoś mnie przekona co do niego w testach porównawczych. Już jakis serwis przetestował go? Wiem, wiem, żartuje Poczekamy, zobaczymy. Trzymam kciuki by tej grupie się udało wprowadzić w życie ich projekt
Tam nie chodzi o osiagi ale o nauczenie obslugi komputera. Co z tego ze kupisz im PowerBooki za 5000 dolarow, jesli nikt nie bedzie mial zielonego pojecia jak tego uzywac. Wystarczy spojrzec na naszych rodzicow, ktorzy nie potrafia poslugiwac sie komputerami. Ba, nawet zaprogramowanie magnetowidu dla wielu z nich jest nie lada wyzwaniem.
Tam nie chodzi o osiagi ale o nauczenie obslugi komputera. Co z tego ze kupisz im PowerBooki za 5000 dolarow, jesli nikt nie bedzie mial zielonego pojecia jak tego uzywac. Wystarczy spojrzec na naszych rodzicow, ktorzy nie potrafia poslugiwac sie komputerami. Ba, nawet zaprogramowanie magnetowidu dla wielu z nich jest nie lada wyzwaniem.
Racja. Poza tym rodzice szybko zapominają to co się nauczyli. Tylko im utrwali w głowie jeśli z czegoś czesto korzystają... Mój stary nie umie odpalić kompa choć tym się interesuje. Ale w sferze teorii. Mama umie włączyc kompa ale już dużo zapomniała co się robi w edytorze Word (uczyłem ją tego swego czasu). W sumie nie ma co się dziwić. My też nie będziemy umieli czegoś tam obsługiwać gdy będziemy rodzicami lub dziadkami
To niezupełnie kwestia wieku samego w sobie, raczej wewnętrznej blokady. My jak nie wiemy, do czego służy przycisk, to go klikamy, a starsze pokolenia boją się, czy czegoś nie zepsują. W efekcie możesz mówić: Kliknij "Plik", klient nawet przesunie powoli kursor myszy nad tym menu "Plik", ale go nie zobaczy (sytuacja z życia), bo jest spięty.
Kwestia podejścia do nowości, które kiedyś pojawiały się i rzadko, i powoli. Nas już aż taki szok nie czeka, o ile w ogóle jakiś nas czeka. My i oni tak samo nie wiemy, do czego ten przycisk służy
CYTAT(fadin @ Apr 5 2005, 21:26)
!GB flashu by kosztował chyba z 200$ więc w gre wchodzi jakis inny nośnik danych HDD pewnie też odpada może jakiś nowy typ?
moja mama potrafi sama se zalaczyc kompa odpalic winampa i kulki a brat maly jak mial 7lat to mu pisalem na gg od kolegi ktore pliki ma mi powysylac roznica pomiedzy pokoleniami jest dupna
A tak na powaznie to zamiast kompletu zeszytow do szkoly taki jeden laptop i po sprawie
Czyli on ma mieć tylko 1GB pamięci
hehe, tez mnie to zaintrygowalo
Pamięć masowa to nie RAM, i raczej nawet nie twardy dysk; raczej coś w rodzaju wolnego flasha... Niewiele mniej niz ja mam w swoim staruszku, a procesor nieporównanie szybszy, rozdziałka też. Do pisania i netu wcale nie najgorszy. U nas można coś lepszego kupić na allegro za podobną cenę, ale u nas to u nas
wydaje wam się to zabawne? oby wam nigdy pieniędzy nie zabrakło na życie
Racja. Poza tym rodzice szybko zapominają to co się nauczyli. Tylko im utrwali w głowie jeśli z czegoś czesto korzystają... Mój stary nie umie odpalić kompa choć tym się interesuje. Ale w sferze teorii. Mama umie włączyc kompa ale już dużo zapomniała co się robi w edytorze Word (uczyłem ją tego swego czasu). W sumie nie ma co się dziwić. My też nie będziemy umieli czegoś tam obsługiwać gdy będziemy rodzicami lub dziadkami
To niezupełnie kwestia wieku samego w sobie, raczej wewnętrznej blokady. My jak nie wiemy, do czego służy przycisk, to go klikamy, a starsze pokolenia boją się, czy czegoś nie zepsują. W efekcie możesz mówić: Kliknij "Plik", klient nawet przesunie powoli kursor myszy nad tym menu "Plik", ale go nie zobaczy (sytuacja z życia), bo jest spięty.
Kwestia podejścia do nowości, które kiedyś pojawiały się i rzadko, i powoli. Nas już aż taki szok nie czeka, o ile w ogóle jakiś nas czeka. My i oni tak samo nie wiemy, do czego ten przycisk służy
Jak pisałem: "raczej coś w rodzaju wolnego flasha" (czyli wolny i niekoniecznie flash
a brat maly jak mial 7lat to mu pisalem na gg od kolegi ktore pliki ma mi powysylac
roznica pomiedzy pokoleniami jest dupna