Zapomnieli tylko wspomniec, ze jak to zaczynali to poszla TAKA LAPOWKA i szkoly zostaly wyposazone w raczej malo przydatne komputery typu MAC zamiast PC niestety w naszym kraju jest malo normalnych zeczy....
Zapomnieli tylko wspomniec, ze jak to zaczynali to poszla TAKA LAPOWKA i szkoly zostaly wyposazone w raczej malo przydatne komputery typu MAC zamiast PC niestety w naszym kraju jest malo normalnych zeczy....
Szkoly mialy wybor miedzy MAC'ami a PC. Zreszta wedlug starej nomenklatury MAC to tez PC. Ja tam bym sie cieszyl gdybym mial MAC w szkole. Mialbym opanowane 2 srodowiska pracy, a co za tym idzie wieksza szanse na znalezienie pracy.
Szkoly mialy wybor miedzy MAC'ami a PC. Zreszta wedlug starej nomenklatury MAC to tez PC. Ja tam bym sie cieszyl gdybym mial MAC w szkole. Mialbym opanowane 2 srodowiska pracy, a co za tym idzie wieksza szanse na znalezienie pracy.
Do zastosowań szkolnych Mac jest idealny. Mniej upierdliwy w administracji, mniej awaryjny niż przeciętny składak (Adaxy czy Optimusy, które kupowano do szkół to też składaki), mniej podatny na wirusy i ataki z netu a wreszcie - nie nadający się praktycznie do gier. Pakiet biurowy i przeglądarka WWW tak samo wyglądają na macu jak na pececie, a w szkole podstawowej czy gimnazjum nie trzeba więcej.
Do zastosowań szkolnych Mac jest idealny. Mniej upierdliwy w administracji, mniej awaryjny niż przeciętny składak (Adaxy czy Optimusy, które kupowano do szkół to też składaki), mniej podatny na wirusy i ataki z netu a wreszcie - nie nadający się praktycznie do gier. Pakiet biurowy i przeglądarka WWW tak samo wyglądają na macu jak na pececie, a w szkole podstawowej czy gimnazjum nie trzeba więcej.
Racja, a jak dodasz do tego siec bezprzewodowa... mniam. Maci sa jakies takie bardziej kulturalne:D Nie ma tony kabli, huczacej trumny itp. A szczeniaki maja poznac zasady dzialania i sama filozofie pracy, poszczegolnych programow to sie beda uczyc juz we wlasnym zakresie. Ew. na studiach.
Z reszta co za roznica jaki komputer? No chyba, ze ktos mocno ograniczony i sie kuje na pamiec obslugi. Pozniej tylko automatycznie klika z uporem maniaka w te same miejsca w zapamietanej kolejnosci.
Z reszta co za roznica jaki komputer? No chyba, ze ktos mocno ograniczony i sie kuje na pamiec obslugi. Pozniej tylko automatycznie klika z uporem maniaka w te same miejsca w zapamietanej kolejnosci.
Ja też bym się cieszył z Maca w szkole. Zreszta w szkolnych pracowniach można różne rzeczy znaleźć. Czytałem kiedyś o jakiejś szkole w której mieli gentoo w pracowni Bardziej istotne dla mnie jest to, że w pracowniach jest po 10 komputerów. W takiej szkole to dzieci maja zajecia z komputerem pewnie raz na miesiąc albo po 3 osoby przy jednym stanowisku
Ja też bym się cieszył z Maca w szkole. Zreszta w szkolnych pracowniach można różne rzeczy znaleźć. Czytałem kiedyś o jakiejś szkole w której mieli gentoo w pracowni Bardziej istotne dla mnie jest to, że w pracowniach jest po 10 komputerów. W takiej szkole to dzieci maja zajecia z komputerem pewnie raz na miesiąc albo po 3 osoby przy jednym stanowisku
Komputery to jedno, ale z nauczycielami informatyki to dopiero jest krucho. Co z tego, ze sprzet jest, skoro nauczyciel nie potrafi sie nim poslugiwac? Jesli to sie nie zmieni, to nasza mlodziez bedzie uposledzona zawodowo. Ostatnio w firmie dla ktorej wykonuje rozne zlecenia przyjeto chlopaka w wieku ok. 25 lat, ktory nie mial praktycznie zielonego pojecia o komputerach. Musial przejsc szybkie szkolenie. On akurat zalapal wszystko w mig, ale niestety nie kazdy ma taka smykalke do komputerow. Dodatkowo pracodawcy nie maja ani pieniedzy, ani czasu na szkolenia.
Mac jest co prawda prosty w obsłudze i bezpieczny... ale jak raz opanuje sie Windowsa, to reszta to pikuś Dlatego Mac może w szkołach ponadgimnazjalnych... więcej na szkoła.pl
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
Szkoly mialy wybor miedzy MAC'ami a PC. Zreszta wedlug starej nomenklatury MAC to tez PC.
Ja tam bym sie cieszyl gdybym mial MAC w szkole. Mialbym opanowane 2 srodowiska pracy, a co za tym idzie wieksza szanse na znalezienie pracy.
Ja tam bym sie cieszyl gdybym mial MAC w szkole. Mialbym opanowane 2 srodowiska pracy, a co za tym idzie wieksza szanse na znalezienie pracy.
Pod warunkiem, że by Cię czegoś nauczyli. Ale też bym chętne jabłko poznał.
Racja, a jak dodasz do tego siec bezprzewodowa... mniam.
Maci sa jakies takie bardziej kulturalne:D Nie ma tony kabli, huczacej trumny itp. A szczeniaki maja poznac zasady dzialania i sama filozofie pracy, poszczegolnych programow to sie beda uczyc juz we wlasnym zakresie. Ew. na studiach.
Czyli co najmniej co druga kobieta. Przynajmniej z tych mi znanych, mozę one zaburzają statystykę?
Bardziej istotne dla mnie jest to, że w pracowniach jest po 10 komputerów. W takiej szkole to dzieci maja zajecia z komputerem pewnie raz na miesiąc albo po 3 osoby przy jednym stanowisku
Bardziej istotne dla mnie jest to, że w pracowniach jest po 10 komputerów. W takiej szkole to dzieci maja zajecia z komputerem pewnie raz na miesiąc albo po 3 osoby przy jednym stanowisku
No juz nie swiruj. Sama znajomosc pracy na Macu nie wywyzsza Cie az tak bardzo w oczach pracodawcy.