Polityka Micro$yfu.... Poprostu jeśli nie bedziesz miał SP2 to nie bedziesz mógł aktualizowac windy czy coś takiego.... Ja mam Win98, Mandaryne i wrazie czego to Knoppixa i jest dobrze [: Na windzie odkąd zainstalowałem Firefoxa to nie miałem żadnego wira i nadal nie mam [:
Ja tam zainstalowałem SP2 na przeszło półroczny system i było wszystko OK - beż żadnych zmian, zwiech, niedziałających programów. Później i tak sobie zintegraowałem SP2 z płytą Win XP Pro i jak teraz w lutym robiłem profilaktycznie formacik dysku, to Windę zainstalowałem już z zintegrowanego CeDeka.
PS A dlaczego piszecie, że czy ktoś chce, czy nie będzie musiał w wakacje mieć w kompie SP2?
ja jakoś działam na xp sp1 i już od ponad roku nie mam żadnych problemów, żadnych, czysto. Oczywiście mam firewall i antywirus bo bez tego bym zginął. Ale sp2 nie zainstaluję już nigdy po tym co wyczyniał mój drugi komp gdy go tam zainstalowałem.
ja jakoś działam na xp sp1 i już od ponad roku nie mam żadnych problemów, żadnych, czysto. Oczywiście mam firewall i antywirus bo bez tego bym zginął. Ale sp2 nie zainstaluję już nigdy po tym co wyczyniał mój drugi komp gdy go tam zainstalowałem.
co do windowsa - jak człowiek popracuje na linuxie to dopiero sobie uświadamia jak standardowa polityka wingrozy jest popierniczona. No bo co to za system operacyjny, gdzie z konta zwykłego usera ma się pełny dostęp do katalogów i plików systemu włącznie z prawami zapisu? to poprostu jest lol i tyle.
Pewnie wiesz, ale... Jesli mowimy o Windowsach z rodziny NT z systemem plikow NTFS to problem zwiazany jest z tym, ze taki XP podczas instalacji daje mozliwosc utworzenia kont, ale automatycznie sa one przydzielane do grupy Administratorzy - stad pelen dostep do katalogow. Poprawnie politycznie jest uzywac konta zwyklego uzytkownika i korzystac z uslugi "Uruchom jako" (cos a la linuksowe sudo).
co do windowsa - jak człowiek popracuje na linuxie to dopiero sobie uświadamia jak standardowa polityka wingrozy jest popierniczona. No bo co to za system operacyjny, gdzie z konta zwykłego usera ma się pełny dostęp do katalogów i plików systemu włącznie z prawami zapisu? to poprostu jest lol i tyle.
Hmmm... ja nie mam. Nie mogę zapisać w Windows, nie mogę modyfikować w Program Files... W tej chwili nie mogę utworzyć katalogu nawet w głównym katalogu C, ale tu nie jestem pewien, czy sam sobie tak nie ustawiłem, bo grzebałem na potęgę - także z poziomu drugiego systemu, który niestety stardardowo ma dostęp do wszystkiego na pierwszym.
(wersja Pro)
Natomiast liczba usług sieciowych do wyłączenia trochę długa. Wolałbym jednak je włączać w razie potrzeby. A RPC i jej powiązania to już oddzielny rozdział; kiedyś nawet wyłączyłem na próbę, z rozpędu nawet zmieniłem tryb uruchamiania, oczywiście z opłakanym skutkiem (ASR rulezzzz)
co do windowsa - jak człowiek popracuje na linuxie to dopiero sobie uświadamia jak standardowa polityka wingrozy jest popierniczona. No bo co to za system operacyjny, gdzie z konta zwykłego usera ma się pełny dostęp do katalogów i plików systemu włącznie z prawami zapisu? to poprostu jest lol i tyle.
To prawda. Ale widzisz... Jak ja zaczynałem przygodę z okienkami to dopiero było LOL!! Liznąłem Windowsa 95, popsułem go wiele razy i skumałem że tak musi być a wtedy o linuksie wogóle nie miałem pojęcia i nie miałem pojęcia o prawach dostępu do katalogów. Komputer był wtedy bezpieczny (bo nie był podłączony do netu) Ale dopiero to byly czasy I jakie to było proste
co do windowsa - jak człowiek popracuje na linuxie to dopiero sobie uświadamia jak standardowa polityka wingrozy jest popierniczona. No bo co to za system operacyjny, gdzie z konta zwykłego usera ma się pełny dostęp do katalogów i plików systemu włącznie z prawami zapisu? to poprostu jest lol i tyle.
System został zaatakowany 4875 razy, w ciągu osiemnastu minut padł ofiarą Blastera i Sassera, a w ciągu godziny stał się maszyną „zombie”, zdalnie kontrolowaną i starającą się samodzielnie zarażać kolejne komputery.
To mi się podoba to słowo... Powiało grozą Zombiaki są wśród nas A jakże!!
JAki system jest najpopularniejsy na takiego jest najwięcej wirusów. W przypadku Smartphone'ów dominuje symbadziew i na niego jest najwięcej wirusó a na Windows Smartphone Edition mniej.
Co do chwalenia się brakiem posiadania SP2, to dopóki poprawki bezpieczeństwa będą także w wersji niewymagającej SP2, nie ma co się czepiać.
Inna sprawa to argumentacja (że zwalnia, że syf, że połowa progsów nie działa albo w ogóle śmierć systemowi). Owszem, zdarza się, ale jak ktoś się boi, to niech instaluje na czysto, ma dobry pretekst. Najlepiej po integracji dodatku z instalką.
Ciekawy artykuł dla roznych maści ekspiertów (udzielających sie na różnych forach) którzy wręcz szczycą sie tym, ze oni SP2 nie potrzebują i im Windows z SP1 abo i bez tego w zupełności wystarczy. Naprawdę smieszni są ludzie, ktorzy z dumą stwierdzają "ja żadnego firewala i antywirusa nie używam, mam Windows XP bez ServicePacków i pracuje na komputerze bez żadnych problemów". Ehhh....
W przypadku niektórych komputerów te Service Packi mogą pogorszyć stabilność aż do uniemożliwienia pracy. Mój ojciec ma w pracy laptopa Acera z chipsetem Sis i procesorem P4M, który po zaaplikowaniu SP1 zaczyna się przywieszać co pewnien czas na ok. minutę. Jedyną radą okazało się sformatowanie dysku, aby wywalić ten firmowy Acerowy szajs i zainstalowanie czystego XP bez żadnych poprawek. Od tej pory nie ma żadnych problemów z działaniem laptopa (oczywiście jest zainstalowany antywirus i firewall). Zresztą laptop i tak jest podłączony tylko do LAN-u, a do netu można się dostać tylko przez proxy.
Ciekawy artykuł dla roznych maści ekspiertów (udzielających sie na różnych forach) którzy wręcz szczycą sie tym, ze oni SP2 nie potrzebują i im Windows z SP1 abo i bez tego w zupełności wystarczy. Naprawdę smieszni są ludzie, ktorzy z dumą stwierdzają "ja żadnego firewala i antywirusa nie używam, mam Windows XP bez ServicePacków i pracuje na komputerze bez żadnych problemów". Ehhh....
Po pierwsze SP1 nie obejmuje łatek na luki w RPC (te pojawiły się później), a z treści newsa wynika, że chodzi o goły SP1; z kolei SP2 łatki te oczywiście zawiera.
Po drugie nawet gdyby nie zawierał, to musiała być włączona (tak jest domyślnie) zapora w SP2. Przy braku działań ze strony użytkownika to wystarczy, bo zawsze będzie potrzebne automatyczne nawiązanie połączenia.
Inna sprawa to to, ile narzędzi sieciowych jest niepotrzebnie domyślnie włączonych, zarówno w wersji Home, jak i Pro. O zależnościach różnych usług od "niewyłączalnego" (dać się da, tylko z jakim skutkiem) RPC nie wspominając. Zapora chroni, jednak to nie zmienia oceny "polityki" MS w tym względzie.
PS A dlaczego piszecie, że czy ktoś chce, czy nie będzie musiał w wakacje mieć w kompie SP2?
Niesety tak.
czy tego cchesz czy nie i tak w wakacje bedziesz miec win xp z sp2...
Pewnie wiesz, ale...
Jesli mowimy o Windowsach z rodziny NT z systemem plikow NTFS to problem zwiazany jest z tym, ze taki XP podczas instalacji daje mozliwosc utworzenia kont, ale automatycznie sa one przydzielane do grupy Administratorzy - stad pelen dostep do katalogow. Poprawnie politycznie jest uzywac konta zwyklego uzytkownika i korzystac z uslugi "Uruchom jako" (cos a la linuksowe sudo).
Sadze że nie, bo to są gole systemy, a na SP1 trzeba samemu właczyc firewall, a na SP2 jest automatycznie on
Hmmm... ja nie mam. Nie mogę zapisać w Windows, nie mogę modyfikować w Program Files... W tej chwili nie mogę utworzyć katalogu nawet w głównym katalogu C, ale tu nie jestem pewien, czy sam sobie tak nie ustawiłem, bo grzebałem na potęgę - także z poziomu drugiego systemu, który niestety stardardowo ma dostęp do wszystkiego na pierwszym.
(wersja Pro)
Natomiast liczba usług sieciowych do wyłączenia trochę długa. Wolałbym jednak je włączać w razie potrzeby. A RPC i jej powiązania to już oddzielny rozdział; kiedyś nawet wyłączyłem na próbę, z rozpędu nawet zmieniłem tryb uruchamiania, oczywiście z opłakanym skutkiem (ASR rulezzzz)
To prawda. Ale widzisz... Jak ja zaczynałem przygodę z okienkami to dopiero było LOL!!
Liznąłem Windowsa 95, popsułem go wiele razy i skumałem że tak musi być a wtedy o linuksie wogóle nie miałem pojęcia i nie miałem pojęcia o prawach dostępu do katalogów. Komputer był wtedy bezpieczny (bo nie był podłączony do netu)
To mi się podoba to słowo... Powiało grozą
Miał, tyle że trzeba go było włączać.
Co do chwalenia się brakiem posiadania SP2, to dopóki poprawki bezpieczeństwa będą także w wersji niewymagającej SP2, nie ma co się czepiać.
Inna sprawa to argumentacja (że zwalnia, że syf, że połowa progsów nie działa albo w ogóle śmierć systemowi). Owszem, zdarza się, ale jak ktoś się boi, to niech instaluje na czysto, ma dobry pretekst. Najlepiej po integracji dodatku z instalką.
W przypadku niektórych komputerów te Service Packi mogą pogorszyć stabilność aż do uniemożliwienia pracy. Mój ojciec ma w pracy laptopa Acera z chipsetem Sis i procesorem P4M, który po zaaplikowaniu SP1 zaczyna się przywieszać co pewnien czas na ok. minutę. Jedyną radą okazało się sformatowanie dysku, aby wywalić ten firmowy Acerowy szajs i zainstalowanie czystego XP bez żadnych poprawek. Od tej pory nie ma żadnych problemów z działaniem laptopa (oczywiście jest zainstalowany antywirus i firewall). Zresztą laptop i tak jest podłączony tylko do LAN-u, a do netu można się dostać tylko przez proxy.
Po pierwsze SP1 nie obejmuje łatek na luki w RPC (te pojawiły się później), a z treści newsa wynika, że chodzi o goły SP1; z kolei SP2 łatki te oczywiście zawiera.
Po drugie nawet gdyby nie zawierał, to musiała być włączona (tak jest domyślnie) zapora w SP2. Przy braku działań ze strony użytkownika to wystarczy, bo zawsze będzie potrzebne automatyczne nawiązanie połączenia.
Inna sprawa to to, ile narzędzi sieciowych jest niepotrzebnie domyślnie włączonych, zarówno w wersji Home, jak i Pro. O zależnościach różnych usług od "niewyłączalnego" (dać się da, tylko z jakim skutkiem) RPC nie wspominając. Zapora chroni, jednak to nie zmienia oceny "polityki" MS w tym względzie.