hm, musze przyznac, że swego czasu sporo sie w Anachronox nagralem, chociaz ukonczyc mi sie nie chcialo mimo to rowniez uwazam, że to świetna gra chociaz nie tak doskonala jak Outcast (ktos go jeszcze pamieta? ew. wogole o nim slyszal? , ktorego razem z Falloutami uwazam za najlepsza gre na pc
Cholera. Pamiętam jak czytałem recki tej gierki i oglądałem obrazki z gry to mi szczęka opadała zawsze Nie wiem jak to się stało że w końcu w to nie zagrałem (a może nawet miałem tą grę ale na moim celku nie szło grać , nie pamiętam, stary już jestem )
W koncu znalazlem troche czasu, aby zagrac w Anachronox. Zainstalowalem najnowszy nieoficjany patch (build 46 or sth). Co prawda spedzilem przy niej dopiero kilka godzin, ale mam juz pierwsze spostrzezenia: - oczywiscie w warstwach graficznej i interakcji z otoczeniem widac ze gra ma juz 6 lat. Wszyscy przyzwyczajeni do wspolczesnej wypasionej grafiki musza przygotowac sie na duzy szok - gra jest na engine Quake2, i to widac. Nie da sie podniesc/przemiescic kazdego przedmiotu, jak w Oblivionie Mnie to zupelnie nie przeszkadza, ba, nastepne w kolejce do przejscia sa System Shock 2 i FF VII, Poprawka - grafika jest dosc nierowna. Sa lokacje swietnie wygladajace (miasta - generalnie sztuczna zabudowa), sa i wygladajace nieciekawie - ograniczenia sprzetowe nie pozwalaly na zrobienie ladnego lasu itp. Ladne lokacje przewazaja. Postacie tez sa nierowne, szczegolnie amimacje ruchu potrafi czasami wywolac gromki smiech. Wlasciwie tylko glowny bohater ma dobre aminacje, reszte przemilcze Ale tak jak napisalem wyzej - zupelnie to nie przeszkadza. - muzyka jest genialna, swietnie buduje specyficzny klimat, - klimat jest swietny, jedyny w swoim rodzaju. Trudno go opisac slowami, trzeba zagrac, - dialogi - juz w czasie kilku pierwszych godzin jest kilka genialnych (rozmowa ze straznikiem z za malym helmem rzadzi ), - gra przypomina KOTORy - swiat analizowany na chlodno sprawia wrazenie nieco pustego i sterylnego (glowny powod - ograniczenia sprzetowe), glowne postacie sa zawsze w tym samym miejscu, nie mozna skakac Jednak w czasie gry, gdy jest sie zaaferowanym poznawaniem nowych lokacji/ludzi, zupelnie sie tego nie zauwaza, - fabula - jeszcze nic nie moge o niej powiedziec, ledwo co wystartowala. - wspomniane w recenzji dlugie ladowanie poziomow jest juz od dawna nieaktualne - poziomy laduja sie blyskawicznie, nie nadazam z czytaniem opisow lokacji na loading screenach Ale czego innego sie spodziewac - wymagania gry to CPU 266MHz i 64MB pamieci. - gra dziala idealnie na Windows XP, jedyne co mnie zdziwilo to tylko 2 oficjalne rozdzialki - 640x480 i 1280x960 - z wieksza jest problem na monitorze 1280x800 Isnieje nieoficjalny loader, ktory pozwala na inne rozdzialki, ale wtedy niestety napisy i tekstury we wszelkich menu troche sie rozjezdzaja (wszystko jest ciagle czytelne, ale mnie denerwuje). Wspominaja o tym w readme gry. - system walki jest ciekawy, ale IMO nalezalo go zrobic calkowicie turowym. Teraz dziala tak: CIACH!!! Poprawka - kazda postac ma swoj "licznik", ktory napelnia sie zaleznie od atrybutu szybkosc postaci. Gdy sie napelni, postac moze wykonac dowolna 1 akcje (ruszyc sie, strzelic, uzyc przedmiotu na sobie.kims innym itp.). Dopoki postac nie wykona akcji(ma na to nieograniczony czas), licznik jest napelniony. Po wykonaniu akcji licznik jest zerowany i napelnia sie od poczatku. Tury przeciwnikow dzialaja w ten sam sposob. Najwieksze walki w grze to 3 vs 5, po kilku probach nie ma problemu z doborem taktyki. Postacie w druzynie sa niesmiertelne - gdy HP spadnie im do zera, padaja nieprzytomne. Po wygranej walce wstaja z HP rownym 1.
Polecam wszystkim pasjonatom RPG, ktorzy nie mierza jakosci wodostryskami graficznymi. Szkoda ze sprzedawala sie bardzo kiepsko, i na kolejne czesci nie ma co liczyc... Gra dolaczyla do dlugiej listy swietnych, doroslych i wyrafinowanych gier, ktore zostaly pokonane przez mase bezmozgich gier z cool grafika...
Edit: kilka dni temu skonczylem gre, wiec warto napisac o niej cos wiecej: - podtrzymuje wszystkie punkty napisane wyzej, - gra ma ogromne poklady humoru, i to takiego wyzszej klasy niz American Pie Anachronox co chwile "puszcza do nas oko", w ten czy inny sposob, to nieustanny deszcz humoru. Jaka inna gra pozwala miec za towarzysza prawdziwa planete lub superbohatera z planety Krapton, skad wszyscy normalni ludzie uciekli, bo mieli dosc ciaglego ratowania przez herosow? Duzo smiesznych rzeczy maja do powiedzenia zwykli NPC zaludniajacy obszary - do wielu trzeba zagadac wiecej niz raz - swietne cut-scenki - duzo humoru ale i doskonale dialogi i fajna praca kamery - niejeden film mial gorszego operatora - calkiem niezla fabula i wciagajacy swiat, - muzyka jest genialna, kazda lokacja ma swoj indywitualny temat muzyczny (w kilku podwersjach). Muzyka jest w .mp3, wiec bez problemu mozna ja przeniesc do odtwarzacza, co zrobilem natychmiast po skonczeniu gry
Kilka zdan podsumowania - Anachronox zdecydowanie wyglada jak protoplasta KOTORa, wrecz odwaze sie na stwierdzenie, ze tworcy KOTORa mieli Anachronox za inspiracje. Nie jest to gra dla milosnikow dlubania nad atrybutami (kazdemu bohaterowi podnosza sie same wedlug indywidualnego schematu) ani szukania nowych przedmiotow (broni,pancerzy itp. jest bardzo niewiele). Niestety nie ma tez zbyt wielu rozbudowanych dialogow - wiekszosc decyzji jest podejmowanych w cut-scenkach. Co z tego wynika? Gra jest liniowa - i fabularnie, i w ksztalcie obszarow. Walki sa calkiem emocjonujace, niektore animacje atakow i "czarow" do dzisiaj wygladaja swietnie, a calosc trzyma wysoki poziom.
Liniowosc, ktorkie dialogi, brak wplywu na rozwoj postaci... Czy wiec jest to slaba gra? Absolutnie nie - klimat, postacie z osobowoscia i sposob rozwoju fabuly to glowne sily Anachronox, przycmiewajace wszystko inne! Zgadzam sie z podsumowaniem recenzji - w tej grze walki i inne sprawy typowe dla cRPG typu BG schodza na dalszy plan, a gra sie po to, aby zobaczyc co bedzie dalej.
Moja ocena: 9/10 i miejsce w moim TOP5 wsrod cRPG.
Czy gra wytrzymała próbę czasu z perspektywy roku 2010?
Fabularnie i humorystycznie jak najbardziej, ale grafika i liczne błędy w samej grze już nie. Mimo najnowszych patchy czasem działo się coś dziwnego. Same początki były trudne i szukanie odpowiedzi dlaczego aplikacja nie działa normalnie. Okazało się, że trzeba obniżyć częstotliwość procesora ^^
Nie będę się rozpisywał, bo TrisenK dosyć zgrabnie ujął esencję tego tytułu.
Dodam jeszcze tylko, że grę warto ukończyć dla samych dialogów. Anachronox wręcz ocieka humorem niczym 'Autostopem przez galaktykę'. Nawet przebolałem dla nich długie animacje (kiedy wreszcie ktoś wpadnie na to, żeby dało je się przewinąć lub skrócić?) wielokrotnie odtwarzane podczas walki.
Marzy mi się poprawiona i odświeżona wersja przystosowana do dzisiejszych standardów. Byłby to murowany hit, bo nie wiedzieć czemu Anachronox nie tylko mi przemykał koło nosa przez tyle lat i niewielu miało okazję zagłębić się w specyficzne przygody Sly'a i paczki.
PS Czy tylko ja zauważyłem pewne podobieństwa do KotOR ?
Właśnie przeczytałem bardzo ciekawy Retrogram o Anachronox. Wiedzieliście, że ze względu na wymuszony pośpiech tak naprawdę to jest połowa gry?
Zachęcam też do obejrzenia filmu stworzonego ze scenek z gry. Anachronox: The Movie (2002)
Także nie musicie się 'męczyć' z przechodzeniem tytułu, żeby poznać przekomiczne dialogi i fabułę z gry.
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
Może ta recka przełamie mój opór
Dwa razy czytałem artykuł i nie zauważyłem tego "Fantasty"
IX również była na PSX więc i ją można odpalić za pomocą emulatora PSX bz problemów.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
To powinni nam teraz zapłacić za reklamę!!!
pozdr.
love, peace & shit
W którymś numerze umieścili PCLab.pl w dziale "sprzęt"
Cena: brak danych
Tytuł niedostępny już w sklepach
Cholera. Pamiętam jak czytałem recki tej gierki i oglądałem obrazki z gry to mi szczęka opadała zawsze
Nie wiem jak to się stało że w końcu w to nie zagrałem (a może nawet miałem tą grę ale na moim celku nie szło grać
- oczywiscie w warstwach graficznej i interakcji z otoczeniem widac ze gra ma juz 6 lat. Wszyscy przyzwyczajeni do wspolczesnej wypasionej grafiki musza przygotowac sie na duzy szok - gra jest na engine Quake2, i to widac. Nie da sie podniesc/przemiescic kazdego przedmiotu, jak w Oblivionie
- muzyka jest genialna, swietnie buduje specyficzny klimat,
- klimat jest swietny, jedyny w swoim rodzaju. Trudno go opisac slowami, trzeba zagrac,
- dialogi - juz w czasie kilku pierwszych godzin jest kilka genialnych (rozmowa ze straznikiem z za malym helmem rzadzi
- gra przypomina KOTORy - swiat analizowany na chlodno sprawia wrazenie nieco pustego i sterylnego (glowny powod - ograniczenia sprzetowe), glowne postacie sa zawsze w tym samym miejscu, nie mozna skakac
- fabula - jeszcze nic nie moge o niej powiedziec, ledwo co wystartowala.
- wspomniane w recenzji dlugie ladowanie poziomow jest juz od dawna nieaktualne - poziomy laduja sie blyskawicznie, nie nadazam z czytaniem opisow lokacji na loading screenach
- gra dziala idealnie na Windows XP, jedyne co mnie zdziwilo to tylko 2 oficjalne rozdzialki - 640x480 i 1280x960 - z wieksza jest problem na monitorze 1280x800
- system walki jest ciekawy, ale IMO nalezalo go zrobic calkowicie turowym. Teraz dziala tak: CIACH!!! Poprawka - kazda postac ma swoj "licznik", ktory napelnia sie zaleznie od atrybutu szybkosc postaci. Gdy sie napelni, postac moze wykonac dowolna 1 akcje (ruszyc sie, strzelic, uzyc przedmiotu na sobie.kims innym itp.). Dopoki postac nie wykona akcji(ma na to nieograniczony czas), licznik jest napelniony. Po wykonaniu akcji licznik jest zerowany i napelnia sie od poczatku. Tury przeciwnikow dzialaja w ten sam sposob. Najwieksze walki w grze to 3 vs 5, po kilku probach nie ma problemu z doborem taktyki. Postacie w druzynie sa niesmiertelne - gdy HP spadnie im do zera, padaja nieprzytomne. Po wygranej walce wstaja z HP rownym 1.
Polecam wszystkim pasjonatom RPG, ktorzy nie mierza jakosci wodostryskami graficznymi. Szkoda ze sprzedawala sie bardzo kiepsko, i na kolejne czesci nie ma co liczyc... Gra dolaczyla do dlugiej listy swietnych, doroslych i wyrafinowanych gier, ktore zostaly pokonane przez mase bezmozgich gier z cool grafika...
Edit: kilka dni temu skonczylem gre, wiec warto napisac o niej cos wiecej:
- podtrzymuje wszystkie punkty napisane wyzej,
- gra ma ogromne poklady humoru, i to takiego wyzszej klasy niz American Pie
- swietne cut-scenki - duzo humoru ale i doskonale dialogi i fajna praca kamery - niejeden film mial gorszego operatora
- calkiem niezla fabula i wciagajacy swiat,
- muzyka jest genialna, kazda lokacja ma swoj indywitualny temat muzyczny (w kilku podwersjach). Muzyka jest w .mp3, wiec bez problemu mozna ja przeniesc do odtwarzacza, co zrobilem natychmiast po skonczeniu gry
Kilka zdan podsumowania - Anachronox zdecydowanie wyglada jak protoplasta KOTORa, wrecz odwaze sie na stwierdzenie, ze tworcy KOTORa mieli Anachronox za inspiracje. Nie jest to gra dla milosnikow dlubania nad atrybutami (kazdemu bohaterowi podnosza sie same wedlug indywidualnego schematu) ani szukania nowych przedmiotow (broni,pancerzy itp. jest bardzo niewiele). Niestety nie ma tez zbyt wielu rozbudowanych dialogow - wiekszosc decyzji jest podejmowanych w cut-scenkach. Co z tego wynika? Gra jest liniowa - i fabularnie, i w ksztalcie obszarow. Walki sa calkiem emocjonujace, niektore animacje atakow i "czarow" do dzisiaj wygladaja swietnie, a calosc trzyma wysoki poziom.
Liniowosc, ktorkie dialogi, brak wplywu na rozwoj postaci... Czy wiec jest to slaba gra? Absolutnie nie - klimat, postacie z osobowoscia i sposob rozwoju fabuly to glowne sily Anachronox, przycmiewajace wszystko inne! Zgadzam sie z podsumowaniem recenzji - w tej grze walki i inne sprawy typowe dla cRPG typu BG schodza na dalszy plan, a gra sie po to, aby zobaczyc co bedzie dalej.
Moja ocena: 9/10 i miejsce w moim TOP5 wsrod cRPG.
Czy gra wytrzymała próbę czasu z perspektywy roku 2010?
Fabularnie i humorystycznie jak najbardziej, ale grafika i liczne błędy w samej grze już nie. Mimo najnowszych patchy czasem działo się coś dziwnego. Same początki były trudne i szukanie odpowiedzi dlaczego aplikacja nie działa normalnie. Okazało się, że trzeba obniżyć częstotliwość procesora ^^
Nie będę się rozpisywał, bo TrisenK dosyć zgrabnie ujął esencję tego tytułu.
Dodam jeszcze tylko, że grę warto ukończyć dla samych dialogów. Anachronox wręcz ocieka humorem niczym 'Autostopem przez galaktykę'. Nawet przebolałem dla nich długie animacje (kiedy wreszcie ktoś wpadnie na to, żeby dało je się przewinąć lub skrócić?) wielokrotnie odtwarzane podczas walki.
Marzy mi się poprawiona i odświeżona wersja przystosowana do dzisiejszych standardów. Byłby to murowany hit, bo nie wiedzieć czemu Anachronox nie tylko mi przemykał koło nosa przez tyle lat i niewielu miało okazję zagłębić się w specyficzne przygody Sly'a i paczki.
PS Czy tylko ja zauważyłem pewne podobieństwa do KotOR ?
7+/10
Zachęcam też do obejrzenia filmu stworzonego ze scenek z gry.
Anachronox: The Movie (2002)
Także nie musicie się 'męczyć' z przechodzeniem tytułu, żeby poznać przekomiczne dialogi i fabułę z gry.