Teoretycznie możliwe...podpuścili młodego pisarzyka z GW, w końcu taki temat to prawdziwa torpeda...
Tyle że wypowiedzi polskiego dystrybutora na początku całej afery świadczyły raczej o tym że żałują całego zamieszania , i że najchetniej wywaliliby grę do diabła...ale kto wie, kto wie.
To rzeczywiście tylko pogratulować...ja niestety poleciałem na ten lep, więc kiedy okazało się jak grubymi nićmi była szyta ta sprawa, czułem się jak gdyby mnie zgwałcił Terminator
Wydawało to się wszystko możliwe...nasilenie tendencji do rewidowania historii jest w Niemczech jest zauważalne od dawna...osobną kwestią jest oczywiście na ile te tendencje są rozduchiwnae przez nasze histeryzujące media, ale tak czy inaczej pewien procent niemieckiego społeczeństwa nie do końca zgadza się z obowiązującą i do niedawna jedynie słuszną wersją historii wieku...jeszcze w latach 80tych było niewyobrażalne żeby ktoś publicznie choćby pisnął o niemieckich cierpieniach w czasie wojny
A co do samej histerii - mnie ona nie rozbawiła - bo stereotypy antyniemieckie to nie są stereotypy sensu stricto, a w każdym razie nie w pejoratywnym znaczeniu tego słowa. One po prostu nie wzięły się znikąd, przeciwnie, mają głębokie, rzeczywiste, realne podstawy - do tego stopnia że nie przesadzę pewnie twierdząc że każdy z nas wyssał je z mlekiem matki. Łatwo jest wyśmiewać takie stereotypy,łatwo jest trąbić o pojednaniu, ale czy można mieć pretensje do ludzi którzy takie antyniemieckie poglądy mają - mam poważne wątpliwości. (pomijam spryciarzy zbijających na tym kapitał polityczny - tych trzeba )
To oczywiście też, ale nie demonizowałbym tak tych stereotypów - one się z niczego nie wzięły - Niemcy juz różne ciekawe rzeczy robili w naszym kraju. Zwłaszcza że realne, a nie urojone przejawy swoistej antypolskości zdarzają się i teraz - histeria wokół projektów pani Steinbach już raczej nie była wywołana li tylko samą łatwowiernością.
Poza tym jakich reakcji można było się spodziewać, jeżeli najpotężniejsze, najbardziej do niedawna wiarygodne i opiniotwórcze medium w Polce - Gazeta Wyborcza - podaje informacje o skandalicznej grze rodem z Niemiec, z dokładnym wyszczególnieniem i opisaniem wszelakich występujących w niej potworności i przeinaczeń...
Tyle że wypowiedzi polskiego dystrybutora na początku całej afery świadczyły raczej o tym że żałują całego zamieszania , i że najchetniej wywaliliby grę do diabła...ale kto wie, kto wie.
Wydawało to się wszystko możliwe...nasilenie tendencji do rewidowania historii jest w Niemczech jest zauważalne od dawna...osobną kwestią jest oczywiście na ile te tendencje są rozduchiwnae przez nasze histeryzujące media, ale tak czy inaczej pewien procent niemieckiego społeczeństwa nie do końca zgadza się z obowiązującą i do niedawna jedynie słuszną wersją historii wieku...jeszcze w latach 80tych było niewyobrażalne żeby ktoś publicznie choćby pisnął o niemieckich cierpieniach w czasie wojny
A co do samej histerii - mnie ona nie rozbawiła - bo stereotypy antyniemieckie to nie są stereotypy sensu stricto, a w każdym razie nie w pejoratywnym znaczeniu tego słowa. One po prostu nie wzięły się znikąd, przeciwnie, mają głębokie, rzeczywiste, realne podstawy - do tego stopnia że nie przesadzę pewnie twierdząc że każdy z nas wyssał je z mlekiem matki. Łatwo jest wyśmiewać takie stereotypy,łatwo jest trąbić o pojednaniu, ale czy można mieć pretensje do ludzi którzy takie antyniemieckie poglądy mają - mam poważne wątpliwości. (pomijam spryciarzy zbijających na tym kapitał polityczny - tych trzeba
pozdr.
To oczywiście też, ale nie demonizowałbym tak tych stereotypów - one się z niczego nie wzięły - Niemcy juz różne ciekawe rzeczy robili w naszym kraju. Zwłaszcza że realne, a nie urojone przejawy swoistej antypolskości zdarzają się i teraz - histeria wokół projektów pani Steinbach już raczej nie była wywołana li tylko samą łatwowiernością.
Poza tym jakich reakcji można było się spodziewać, jeżeli najpotężniejsze, najbardziej do niedawna wiarygodne i opiniotwórcze medium w Polce - Gazeta Wyborcza - podaje informacje o skandalicznej grze rodem z Niemiec, z dokładnym wyszczególnieniem i opisaniem wszelakich występujących w niej potworności i przeinaczeń...
edit:zgubiłem jeden istotny wyraz
albo dowód łatwowierności i łatwości z jaką ulegamy stereotypowem u mysleniu (Niemiec=wróg)
a pamiętasz - jaką aferę rozpętali forumowicze i boardowicze???
Dodam że news poniekąd trochę starawy , bo panowie z GW już dawno temu się przyznali że rozpoczynając to całe zamieszanie nie widzieli gry na oczy
no cóż z igły widły
ale przecież - tak dzielnie stawali w obronie oplutej Ojczyzny!!?