Jaaaasne, i ludzie będą czekać rok na kupno komputera. Może za rok napiszą że warto poczekać jeszcze do 2007 bo cośtam nowego się pojawi. LOL. Jedyne na co bym czekał to nforce4 z pci-express dla AMD, takie rzeczy jak nagrywarki przecież można później wymienić. A Longhorn ma bez problemu chodzć i na dzisiejszym sprzęcie.
Nagrywarki jak nagrywarki. Główny zastuj jest w procesorach, płytach głównych i pamięciach. Dziś powinny być Pentium5 5GHz z RDRAM 64bit 1.33GHz w płycie z BTX. O ile zawsze widziałem potrzebęzmiany komputera raz w roku to teraz mam kompa od półtora roku i potrzebę widzę tylko zmiany karty graficznej.
Ogólnie warto poczekać tylko dlateko, że jak zbytnio sie pośpieszymy to później może być nam trudno zrobić upgrade takie kompa. (np wymienić pamięć czy procesor) DDR i DDR-2 nie są ze sobą kompatybilne.. Czy też garty graficzne PCIe.. Segment średni z ostanio wydanych to praktycznie wylancznie tylko PCIe i tylko z tego powodu warto poczekać
Dziś powinny być Pentium5 5GHz z RDRAM 64bit 1.33GHz w płycie z BTX.
Tylko ciekawe po co komu taki sprzęt w domu. Zastój jest, bo narazie nie ma potrzeby kupowania pięcio-gigahercowych procesorów, powyżej 3 przyrost wydajności w normalnych zastosowaniach jest niezauważalny. Pogoń za gigahercami musiała się kiedyś skończyć. Właściwie według mnie tylko jedna dziedzina naprawdę wymaga pracy - dyski twarde. Ok, są coraz większe, ale ciągle jest to jeden z najwolniejszych elementów komputera. Ale widać ludzie wolą bawić się w pierdoły typu SATA II. Przepustowość 3 Gb/s dla dysku który wyrabia 50 Mb/s, ehh...
CYTAT
O ile zawsze widziałem potrzebęzmiany komputera raz w roku to teraz mam kompa od półtora roku i potrzebę widzę tylko zmiany karty graficznej.
Potrzeby nie ma bo trzeba poczekać na zastosowania . Analiza mowy, poważne rozpoznawanie pisma odręcznego i jego kompersja, takie tam duperele...
Tymczasem to bym sobie tylko ramu dołożył, ale fundusze, ech...
Narzekaćie na dyski właśnie z tego powodu, wirtualna pamięć operacyjna nigdy nie będzie tak szybka jak prawdziwa. Do zastosowań biurowych można spokojnie przy 512MB wyłączyć swapa i zapomnieć o dyskach.
Szybsze jest zawsze lepsze od wolniejszego. Jest grupa ludzi, którym wystarcza 1GHz procesor. Ale mi nigdy nie wystarcza. Zawsze jak kupowałem nowego to już nie mogłem się doczekać kolejnej (szybszej) generacji.
A dysk i tak nigdy nie będzie porównywalnie szybki z RAMem. 512MB to może do zastosowań biurowych starczy, podobnie jak ów 1GHz procesor. Ale podstawowe zastosowanie komputera to gry, a ta potrafią zużyć każdą moc obliczeniową.
Szybsze jest zawsze lepsze od wolniejszego. Jest grupa ludzi, którym wystarcza 1GHz procesor. Ale mi nigdy nie wystarcza. Zawsze jak kupowałem nowego to już nie mogłem się doczekać kolejnej (szybszej) generacji.
A dysk i tak nigdy nie będzie porównywalnie szybki z RAMem. 512MB to może do zastosowań biurowych starczy, podobnie jak ów 1GHz procesor. Ale podstawowe zastosowanie komputera to gry, a ta potrafią zużyć każdą moc obliczeniową.
A ja uważam, że właśnie teraz jest najlepszy czas na kupowanie sprzętu. Spójrzcie jaki jest kurs dolara i Euro. Jak tendencja kursowa się odwróci to może się okazać, że przez jeden miesiąc sprzęt podrożeje o np. 10%.
Hemmm..... "Skoro tak twierdzisz..." 1. Do gier to przede wszystkim konsole. Jak nie masz nci więcej do roboty w domu, chcesz sobie jedynie pograć, maszyny do pisania, grafiki itp nie potrzebujesz - kupuj konsolę. 2. Historia nam mówi bardzo wyraźnie, do czego zostaly stworzone komputery. Jeżeli nie chce Ci się szukać, to przypominam, że pierwszym komputerem był ENIAC, został zbudowany w ramach projektu "Manhattan" (zbudowanie pierwszej bomby atomowej). Przy okazji: pierwszy tranzystor to rok 1947 3. Pierwsza gra jaka wyszła na komputer - to lata 70/80 (nie pamiętam dokładnie), a jej twórca po ujawnieniu tego co zrobił, został zwolniony.
Jedyne na co bym czekał to nforce4 z pci-express dla AMD, takie rzeczy jak nagrywarki przecież można później wymienić. A Longhorn ma bez problemu chodzć i na dzisiejszym sprzęcie.
Główny zastuj jest w procesorach, płytach głównych i pamięciach.
Dziś powinny być Pentium5 5GHz z RDRAM 64bit 1.33GHz w płycie z BTX.
O ile zawsze widziałem potrzebęzmiany komputera raz w roku to teraz mam kompa od półtora roku i potrzebę widzę tylko zmiany karty graficznej.
Tylko ciekawe po co komu taki sprzęt w domu. Zastój jest, bo narazie nie ma potrzeby kupowania pięcio-gigahercowych procesorów, powyżej 3 przyrost wydajności w normalnych zastosowaniach jest niezauważalny. Pogoń za gigahercami musiała się kiedyś skończyć.
Właściwie według mnie tylko jedna dziedzina naprawdę wymaga pracy - dyski twarde. Ok, są coraz większe, ale ciągle jest to jeden z najwolniejszych elementów komputera. Ale widać ludzie wolą bawić się w pierdoły typu SATA II. Przepustowość 3 Gb/s dla dysku który wyrabia 50 Mb/s, ehh...
To źle? Według mnie to bardzo dobrze
Tymczasem to bym sobie tylko ramu dołożył, ale fundusze, ech...
Narzekaćie na dyski właśnie z tego powodu, wirtualna pamięć operacyjna nigdy nie będzie tak szybka jak prawdziwa. Do zastosowań biurowych można spokojnie przy 512MB wyłączyć swapa i zapomnieć o dyskach.
A dysk i tak nigdy nie będzie porównywalnie szybki z RAMem.
512MB to może do zastosowań biurowych starczy, podobnie jak ów 1GHz procesor. Ale podstawowe zastosowanie komputera to gry, a ta potrafią zużyć każdą moc obliczeniową.
b=bit
B=bajt
jest chyba róznica?
A dysk i tak nigdy nie będzie porównywalnie szybki z RAMem.
512MB to może do zastosowań biurowych starczy, podobnie jak ów 1GHz procesor. Ale podstawowe zastosowanie komputera to gry, a ta potrafią zużyć każdą moc obliczeniową.
Jeśli mi pożyczysz 2GB do testów to jestem przekonany że nawet hl2 się zmieści
Hemmm..... "Skoro tak twierdzisz..."
1. Do gier to przede wszystkim konsole. Jak nie masz nci więcej do roboty w domu, chcesz sobie jedynie pograć, maszyny do pisania, grafiki itp nie potrzebujesz - kupuj konsolę.
2. Historia nam mówi bardzo wyraźnie, do czego zostaly stworzone komputery. Jeżeli nie chce Ci się szukać, to przypominam, że pierwszym komputerem był ENIAC, został zbudowany w ramach projektu "Manhattan" (zbudowanie pierwszej bomby atomowej). Przy okazji: pierwszy tranzystor to rok 1947
3. Pierwsza gra jaka wyszła na komputer - to lata 70/80 (nie pamiętam dokładnie), a jej twórca po ujawnieniu tego co zrobił, został zwolniony.
Wniosek: gry to jedynie dodatek do PC.