Z jednej strony bezgłośny zasilacz, ale z drugiej strony wymusza montaż dodatkowych wiatraków... no i ta cena. Lepiej chyba zainwestować w zwykły zasilacz i wymienić wiatraki na jakieś Papst i wyjdzie podobny hałas za mniejszą kase.
Super cichy zasilacz, ale.... Cudów nie ma! Przy sprawnośći 70% ciepło musi zostać w jakiś sposób oddane, a dodatkowy kaloryfer w obudowie przy gorącej karcie graficznej i procku to konieczność montażu dodatkowego chłodzenia czyli chałasu. Swoją drogą autor nic nie wspomniał o tym , czy testy przeprowadzał w zamnkniętej obudowie, czy całośc leżała po prostu na stole.
I jeszcze na koniec, proszę o wyjaśnienie do cytatu: " Zasilacz wyposażony jest w pasywny układ PFC. Wartość PFC wynosi 0,7. Znaczy to tyle, że kiedy pobieramy z sieci moc 300 W, elektrownia i nasze bezpieczniki odczuwają go jako 428 W. Oczywiście licznik energii elektrycznej, za którą płacimy, nalicza tylko te 300 W „realnej” energii."
Czy aby na pewno "elektrownia odczuwa" więcej niż płacimy?
To, że akurat dla Ciebie 1000 zł to dużo na zasilacz nie oznacza, że nie znajdzie się na niego kupiec. Wydałbyś blisko 3000 zł na GeForce 6800 Ultra lub RADEON X800 XT, lub chociaż 2000 zł za GeForce 6800 GT lub RADEON X800 PRO? Nie? To zajrzyj na nasze forum - znajdziesz tam wielu posiadaczy w/w kart.
Taki zasilacz przeznaczony jest dla kogoś, kto kupuje sobie Pentium 4 3,4 GHz Extreme Edition lub Athlon 64 3800+, 20-calowy monitor LCD czy pamięci DDR2.
przepraszam ale co jest dziwnego w porównaniu do monitora ? Przecież to jeden z rzadziej wymienianych elementów komputera. Sam mam dobry monitor, który służy mi już 7 lat - i jest to zdecydowanie najstarsza cześć zestawu komputerowego. I o ile sam nie zgaśnie nie zamierzam go w najbliższej przyszłości wymieniać.
niestety, wyciszanie "zwykłego" zasilacza to dość duża sztuka. To co wydaje nam się niesłyszalne, po zamontowaniu do malutkiej blaszanej skrzynki zacznie o sobie przypominać. Niesłyszalny PAPST zamontowany w obudowie - pozostanie niesłyszalny, jeśli jednak zamontujemy go w zasilaczu "niesłyszalność" będzie wspomnieniem. Niestety, ale taka jest już charakterystyka akustyczna blaszanych skrzynek zasilaczy. Najwięcej szumu robi powietrze wchodzące kratkami zasilacza. Nie da się tego zwalczyć inaczej jak: usuwając kratki lub mocno zwalniając wentylator do ok. 1200 obr (co nie zawsze może być bezpieczne dla zasilacza).
wspomniałem, testy były wykonywane zarówno przy otwartej obudowie (gorzej dal zasilacza) i w zamkniętej (lepiej dla zasilacza, gorzej dla reszty sprzętu). Same pomiary napięć, co chyba zrozumiałe, były wykonywane przy otwartej obudowie, nie mam szybki w drzwiczkach obudowy żeby popatrzeć na wskazania miernika podłączonego do kabli
Odnośnie cytatu: postaram się to wyjaśnić jak najprościej. Zasilacz to skomplikowane urządzenie, które pobiera dość skomplikowany prąd - ze względu na te wszystkie cewki, sabilizatory i inne układy, prąd (którego oczekiwałby zasilacz) jest przesunięty w fazie względem tego, który jest w sieci. Im bardziej jest "rozsynchronizowany" tym więcej "mocy pozornej" musi być wytworzone. Każde urządzenie działające na prąd zmienny ma charakterystyczny dla sieibe "współczynnik mocy" - czyli najprościej mówiąc wartość, która określa stosunek mocy rzeczywistej (tej za którą płacimy) i mocy pozornej (nie płacimy za nią, bo ona trafia z powrotem do sieci). Im większy jest współczynnik mocy, tym urządzenie "mniej" zaśmieca sieć energetyczną. Po to są układy PFC - właśnie aby ograniczyć moc pozorną - której "realnie" nie używamy (a potrzebują ją układy zasilacza do wytworzenia energii potencjalnej), a którą musi wytworzyć elektrownia. Ta "moc pozorna" wraca z powrotem do sieci, stąd nie płacimy za nią. Ale musi być wyprodukowana. Dlatego jeśli realnie używamy 300W, to przy współczynniku PFC = 0.7 całkowita wytworzona moc przez elektrownię musi wynosić 428W (300/0.7).
I jeśli pojawiają się wątpliwości .... to zaręczam - my nie płacimy za moc pozorną. Tak więc reklamowanie zasilaczy z aktywnym PFC (wynoszącym 0,95-0,99) jako oszczędzających prąd jest mocno naciągane. Aktywne PFC daje co innego, ale to temat na osobny artykuł.
Wygląda na to, że w Polsce nie będzie wersji z powłoką tytanową ( a przynajmniej ja nigdzie nie widziałem wersji z oznaczeniem "(T)" ), a ceny modeli, które są dostępne wyglądają następująco:
Yesico 420W : 850zł
Yesico 350W: 659zł
(za "www.pc-tuning.pl")
możliwe, że w poszczególnych sklepach będą się różnić nieznacznie.
Elektrownia "odczuwa" w postaci konieczności stosowania przewodów o większych średnicach (miedź kosztuje) oraz powstawanie zakłóceń w sieci (harmoniczne) - głównie ze względu na to UE zaleciła stosowanie rozwiązań prowadzących do uzyskania cos(fi) jak najbardziej bliski 1 czyli PFC. Natomiast płacimy wyłącznie za pobraną moc czynną (domowy licznik energii elektrycznej mierzy wyłącznie zużycie mocy czynnej !!!) S=U*I*cos(fi) gdzie cos(fi) to właśnie wartość naszego PFC (0.7). Przez przewody natomiast przepływa zarówno moc czynna jak i bierna jednym słowem pozorna P=U*I=S+Q=300/0.7=428[VA]. A jak wiadomo im większa gęstość prądu w przewodzie (A/mm2) tym wyższa jego temperatura, naprężenia itd.
"Ostatnim kabelkiem wychodzącym z zasilacza jest przewód uziemiający. Należy go połączyć z jakimś metalowym elementem mającym kontakt z ziemią, może to być np. rura centralnego ogrzewania, kaloryfer itp."
Mam małe zastrzeżenia co do powyższego:
1. Kaloryfer ani instalacja centralnego ogrzewania nie służy do uziemiania, a takie postępowanie może spowodować tylko zagrożenie zdrowia.
2. Producent także nie przewidział takiego podpinania tego kabla, skoro jest krótki i wyprowadzony do wnętrza obudowy!
Jedna z nielicznych recenzji zasilacza komputerowego w której autor nie napisał bzdur - szczerze gratuluję!
A swoją drogą wiele osób wyciszając swoje zasilacze (przez obniżenie obrotów wentylatora) nie jest świadoma, że obniża jego sprawność a tym samym wydajność.
Ale cena rzeczywiście zabójcza jak na polski rynek
Jestem niezmiernie ciekaw jaki to monitor tyle czasu "służy", a po drugie to "Ile wydajesz/odkładasz rocznie na okulistę?"
Innym dziwem w porównaniu do monitora jest banalna przyczyna zmian technologicznych płyt głównych, które mają wpływ na spsób dostarczania napięcia. Sądzę że "technologiczny czas życia" takiego zasilacza nie przekroczy trzech lat. Szczególnie, że intel już w tej chwili stara się wypchnąć z rynku ATX
Instalacja CO jest zazwyczaj (powinna być) uziemiana tak więc zagrożenia dla zdrowia być nie powinno, natomiast w przypadku gdy reszta komputera została "uziemiona" przez dołączenie do przewodu "0" (kołki w gniazdkach często są "mostkowane" z "0") może dojść do efektu pętli uziemienia co objawia się nieprzyjemnym "buczeniem" (50Hz) głośników (dźwiękówka, monitor).
(po co dawać takie arty-może jedna osoba w pOLSCE sobie to kupi (jakiś ufol chyba))
Monitor - no nie ... poprawcie to ... śmiechu warte
Super cichy zasilacz, ale.... Cudów nie ma! Przy sprawnośći 70% ciepło musi zostać w jakiś sposób oddane, a dodatkowy kaloryfer w obudowie przy gorącej karcie graficznej i procku to konieczność montażu dodatkowego chłodzenia czyli chałasu. Swoją drogą autor nic nie wspomniał o tym , czy testy przeprowadzał w zamnkniętej obudowie, czy całośc leżała po prostu na stole.
I jeszcze na koniec, proszę o wyjaśnienie do cytatu: " Zasilacz wyposażony jest w pasywny układ PFC. Wartość PFC wynosi 0,7. Znaczy to tyle, że kiedy pobieramy z sieci moc 300 W, elektrownia i nasze bezpieczniki odczuwają go jako 428 W. Oczywiście licznik energii elektrycznej, za którą płacimy, nalicza tylko te 300 W „realnej” energii."
Czy aby na pewno "elektrownia odczuwa" więcej niż płacimy?
Taki zasilacz przeznaczony jest dla kogoś, kto kupuje sobie Pentium 4 3,4 GHz Extreme Edition lub Athlon 64 3800+, 20-calowy monitor LCD czy pamięci DDR2.
Wierz mi, są klienci na sprzęt tego typu.
i gdzie konkurs?!
Odnośnie cytatu: postaram się to wyjaśnić jak najprościej. Zasilacz to skomplikowane urządzenie, które pobiera dość skomplikowany prąd - ze względu na te wszystkie cewki, sabilizatory i inne układy, prąd (którego oczekiwałby zasilacz) jest przesunięty w fazie względem tego, który jest w sieci. Im bardziej jest "rozsynchronizowany" tym więcej "mocy pozornej" musi być wytworzone. Każde urządzenie działające na prąd zmienny ma charakterystyczny dla sieibe "współczynnik mocy" - czyli najprościej mówiąc wartość, która określa stosunek mocy rzeczywistej (tej za którą płacimy) i mocy pozornej (nie płacimy za nią, bo ona trafia z powrotem do sieci). Im większy jest współczynnik mocy, tym urządzenie "mniej" zaśmieca sieć energetyczną. Po to są układy PFC - właśnie aby ograniczyć moc pozorną - której "realnie" nie używamy (a potrzebują ją układy zasilacza do wytworzenia energii potencjalnej), a którą musi wytworzyć elektrownia. Ta "moc pozorna" wraca z powrotem do sieci, stąd nie płacimy za nią. Ale musi być wyprodukowana. Dlatego jeśli realnie używamy 300W, to przy współczynniku PFC = 0.7 całkowita wytworzona moc przez elektrownię musi wynosić 428W (300/0.7).
I jeśli pojawiają się wątpliwości .... to zaręczam - my nie płacimy za moc pozorną. Tak więc reklamowanie zasilaczy z aktywnym PFC (wynoszącym 0,95-0,99) jako oszczędzających prąd jest mocno naciągane. Aktywne PFC daje co innego, ale to temat na osobny artykuł.
Jak już pisałem "powłoka tytanowa" to fajny bajer, ale równie dobrze może jej nie być i zasilacz też będzie pracował tak samo.
hmm, ..jaki konkurs, ja o niczym nie wiem ?? ..i co jest do wygrania
Yesico 420W : 850zł
Yesico 350W: 659zł
(za "www.pc-tuning.pl")
możliwe, że w poszczególnych sklepach będą się różnić nieznacznie.
Mam małe zastrzeżenia co do powyższego:
1. Kaloryfer ani instalacja centralnego ogrzewania nie służy do uziemiania, a takie postępowanie może spowodować tylko zagrożenie zdrowia.
2. Producent także nie przewidział takiego podpinania tego kabla, skoro jest krótki i wyprowadzony do wnętrza obudowy!
A zasilacz fajny
pozdro
A swoją drogą wiele osób wyciszając swoje zasilacze (przez obniżenie obrotów wentylatora) nie jest świadoma, że obniża jego sprawność a tym samym wydajność.
Ale cena rzeczywiście zabójcza jak na polski rynek
Jestem niezmiernie ciekaw jaki to monitor tyle czasu "służy", a po drugie to "Ile wydajesz/odkładasz rocznie na okulistę?"
Innym dziwem w porównaniu do monitora jest banalna przyczyna zmian technologicznych płyt głównych, które mają wpływ na spsób dostarczania napięcia. Sądzę że "technologiczny czas życia" takiego zasilacza nie przekroczy trzech lat. Szczególnie, że intel już w tej chwili stara się wypchnąć z rynku ATX