hmm wg. tej strony http://www.yesico.de/products.htm modele bez i z 'T' różnią sie tym, że te z 'T' mają TMS function, więcej o tym jest po kliknięciu na obrazek zasilacza.
Xellos masz 100% racji stąd mój komentarz dotyczący ceny
Jako posiadacz chłodzenia wodnego stwierdziłem doświadczalnie, że zasilacz marki BeQuiet, ToPower (oba bardzo ciche i na któryś z nich się pewnie zdecyduje) w zupełności mnie zadowala (na chłodnicy mam dwa wiatraki 80mm zasilane 5V - brak jakiegokolwiek hałasu a najgłośniejszym elementem mojego zestawu jest Barracuda 7200.7 ).
mam nazwyklejszego codegena 400 W z dużym wiatrakiem, chyba 12cm, jest słyszalny ale dopiero jak się przystawi do niego ucho, i nie robilem żadnych modyfikacji Do opisywanego odstaje mocą na minus i ceną na gigantyczny plus, bo moge za cene tego na Y kupić jakieś 9 codegenów Nie używam watercool'a a najgłoszniejsze elementy u mnie to monitor (costam pobzykuje), i 2 wiatraki: procku i grafie, ale to też do czasu aż zamontuje swojego projektu automatyczne regulowanie.
kilka razy już przewinęło się w komentarzach... Model 420W można mieć za 850zł. Słabsza wersja 350W, kosztuje już 660zl.
Co do PFC, to aktywna wersja ma znaczenie jeśli masz nastawienie ekologiczne lub Twoja domowa instalacja elektryczna jest przeciążona. W pozostałych przypadkach aktywne PFC nie ma znaczenia.
"a ci co chca idealnej ciszy i tak jej nie uzyskaja poprzez ten zasilacz... "
ale zbliżą się i to bardzo. Dysk jest łatwo wyłumić, są odpowiednie kieszenie i systemy montażu. Procesor i karta grafiki to też nie problem.
Pozostaje zasilacz. Kilka wentylatorów zamkniętych w obudowie może rzeczywiście być niesłyszalnych ..lub bardzo cieżko słyszalnych. Ale z wodą to się nie zgodzę.... Jest to rozwiązanie naciągane. Potrafisz zmieścić chłodzenie wodne w całości do obudowy, chłodząć CPU,GPU i PSU ? Pewnie tak, ...ale co z chłodzeniem wody? Pasywna wymiana ciepła jest raczej niemożliwa (przy ok. 350W obciążenia) a jeśli chłodnica ma być chłodzona - to znów dostajemy wiatraki - więc po co cała zabawa ? Jeśli zestaw będzie miał pasywną chłodnicę na zewnątrz ... to niestety, ale jest to brzydkie i nieestetyczne rozwiązanie, dodatkowo zmniejszające już i tak niewielką mobilność PC-ta do zera.
wiec kupno takiego zasilacza ma tylko jeden sens, przy calkowitym 0 dB od innego osprzetu ktory wiaze sie z uzytkowaniem komputera...i na tym etapie jest tylko jedno jedyne rozwiazanie czyli WC, z pompka oddalona na tyle od nas by jej nie slyszec, tylko...tylko jesli stac nas na 1000zl na taki zasilacz to rownie dobrze stac nas na dobre WC, dobre bloki wodne i swietna pompke bardzo cichutka i wogle cacy, i na tym etapie kazdy kto sie zna stwierdzi ze zasilacz najlepiej wpiac z obieg wody, dlatego ze halas w porownaniu z zasilaczem fanless bedzie taki sam bo pompka nadal pracuje w obu przypadkach, a zyskujemy niska temperature zamiast kaloryfera...no i ostatnia kwestia to dysk twardy...ktos zna bezglosne dyski twarde ? oczywiscie ze sa takie osoby, tylko ze w dziecinstwie slon im nadepl na ucho dysk mozna wyciszyc ale do ZERO dB to bedzie ciezko a jesli go nie wyciszymy totalnie to znika wogle sens nieuzywania wiatrakow !!!
dlatego ze w mojej budzie zasilacz stoi na dole obudowy a tuz przed nim dysk twardy, w zasilaczu sa dwa wiatraki i to nie zadne PAPST tylko hmm teraz mi wylecialo z glowy ale z allegro za 8 zl i sa na 5v puszczone, jeden zabiera cieplo z dysku w zasilacz a drugi na jego gorze wywiewa w gore, jest to moja wlasna przerobka
ale wracajac do tematu, ani ten dysk baracuda IV ani te wiatraki nie sa cichsze czy glosniejsze to jest ten sam poziom ledwo slyszalny...i w dzien trudno dostrzegalny, wiec wniosek jest taki...po co mi ten zasilacz bez tych wiatrakow, skoro sam dysk wydaje taki sam "halas" , moze troche pokrecilem ale kto zrozumial moje argumenty to zrozumial, ze obecnie trudno znalezc zastosowanie takiego zasilacza, bo zapaleni overclockerzy gotowi wydawac duzo pieniedzy w kompa raczej tym pogardza, a ci co chca idealnej ciszy i tak jej nie uzyskaja poprzez ten zasilacz...
yyy... jak zawsze niezrozumienie polega na tym ze ma sie inna objetosc portfela...
ja oczywiscie szarpnalbym sie na taki zasilacz.... ale musial by miec aktywne pfc i cena okolo 800 pln skusila by mnie na to - ale 1000 za taka oferte nie przekona mnie nieistety ....
z drugiej strony zdaje sobie sprawe ze znajdzie sie grono ludzi dla ktorych owe 1000 pln to pestka ....
Jeżeli miałbym ochotę zagrać w cokolwiek to w kolorze (1024x768/100Hz lub 1280x1024/75Hz), niemniej jednak kluczowe znaczenie ma tutaj wydajność i jakość tego co siedzi w obudowie. Pierwszego peceta kupiłem pod koniec lat 80-tych, a pieniądze wydane na ten monitor (nie pamiętam dokładnie - ponad 3000zł, przy kursie ok. 2,1zł/USD) są zdecydowanie moją najlepszą inwestycją, jeśli chodzi o wydatki na sprzęt elektroniczny.
jeśli uważasz, że to "podpucha" to weź sobie wyciąg wentylator ze zwykłego zasilacza o mocy 420W i podepnij do niego taki konfig jak testowy - nie wierzę żeby działał dłużej niż pół godziny.
Zasilacz, jak już pisałem ma MTBF równy 50000 godzin -czyli niecałe 6 lat nieprzerywanej pracy. Jak jego komponenty mogą to wytrzymać? ...Sam odpowiedziałeś sobie na to pytanie "są dobrej jakości".
TAk czy tak każdy wie że bez wiatraków (i silników w dyskach) żyć się nie da wię po co kupować taki zasilacz,sens żaden jak bym wygrał w totka to by mi szkoda przeznaczać na to kasy(wolał bym sobie kupić złoty kibelek czy obudowę do kompa) ale nie wywalać w błoto taki szmal
może i sie nie znam, ale te karty za taką fore lodówkami nie są i sam radiatorek chyba nie wystarcza. Tak czy tak mamy witraki.
Nie znam się na chłodzeniu wodnym ale również ono chyba wydaje szelest. wole mieć wydajne chłodzenie za pół ceny tego zasilacza a za to wode w kompie a nie rozrzażone żelasko . Chyba tak Czy tak całkowićie bezgłośnych kompów nie ma( nie widziałem takiego)lepiej wymyśliliby zasilacze przystosowane do takiego wodnego chłodzenia(już chyba takie są)
zasilacz który aby nie podgrzewał procesora i reszty to trzeba wystawić na zewnątrz, bo po co te długie kalbe.
Cene wygenerowało kilka rzeczy:
- drogie sie i tak sprzeda, bo ktoś tak jak nasz recenzent powie że to "high end", ale mniej sztuk,
ale za to można nawet z najdziwaczniejszej nazwy szybko zrobić dobrą markę
- trzeba przyznać spełnienie norm wszystkich i zdobycie certyfikatów nieco kosztuje, dziwne ze nie dołożyli na aPFC, ale pewnie w tak upchanej obudowie już im sie nie zmieściło
- kilogramy aluminium też nie dają za darmoche
- części jak mają znosic takie warunki to zakładamy że są dobre
- wygrzewanie i testowanie każdego egzemplarza które jesli ma miejce też kosztuje, przecież za te 24godziny prądu przy pełnym obciążeniu trzeba wliczyć w koszty
- grawerowanie które nie wiem po co komu, a no tak, przecież właściciel musi wiedzieć że wydał kupe kasy, przynajmniej ładnie wygląda
Niby jakim cudem zasilacz ten ma żyć bardzo długo, jak na skutek gorączki która tam będzie niszczeje jego elektronika jak scalaki czy kondensatory.
Jak ktoś ma więcej kasy niż rozumu i kupi tego cudaka, to naprawde aby zwiększyć jego żywotność proponuje i tak domontować mu jakiś wiatrak, albo wystawić poza obudowe. Nie lepiej inny tańszy zasilacz wystawić za obudowe i ściszyć mu wiatraki? A nawet jak inny się upali, to i tak kupując drugi taniej wyjdzie niż ten
Ale trzeba przyznać idea całkiem słuszna, przydało by się jednak na wszelki wypadek jeszcze więcej aluminum / miedzi
Jako posiadacz chłodzenia wodnego stwierdziłem doświadczalnie, że zasilacz marki BeQuiet, ToPower (oba bardzo ciche i na któryś z nich się pewnie zdecyduje) w zupełności mnie zadowala (na chłodnicy mam dwa wiatraki 80mm zasilane 5V - brak jakiegokolwiek hałasu a najgłośniejszym elementem mojego zestawu jest Barracuda 7200.7
http://www.pc-cooler.com.pl/index.php?s_o=...ev_up=16&lev=67
To by była ciekawostka:D.A co do Tagana i BeQuieta-nie wiedziałem,że one prawie się nie różnią:/(ale i tak wziąłbym BeQuieta;D)
Co do PFC, to aktywna wersja ma znaczenie jeśli masz nastawienie ekologiczne lub Twoja domowa instalacja elektryczna jest przeciążona. W pozostałych przypadkach aktywne PFC nie ma znaczenia.
ale zbliżą się i to bardzo. Dysk jest łatwo wyłumić, są odpowiednie kieszenie i systemy montażu. Procesor i karta grafiki to też nie problem.
Pozostaje zasilacz. Kilka wentylatorów zamkniętych w obudowie może rzeczywiście być niesłyszalnych ..lub bardzo cieżko słyszalnych. Ale z wodą to się nie zgodzę.... Jest to rozwiązanie naciągane. Potrafisz zmieścić chłodzenie wodne w całości do obudowy, chłodząć CPU,GPU i PSU ? Pewnie tak, ...ale co z chłodzeniem wody? Pasywna wymiana ciepła jest raczej niemożliwa (przy ok. 350W obciążenia) a jeśli chłodnica ma być chłodzona - to znów dostajemy wiatraki - więc po co cała zabawa ? Jeśli zestaw będzie miał pasywną chłodnicę na zewnątrz ... to niestety, ale jest to brzydkie i nieestetyczne rozwiązanie, dodatkowo zmniejszające już i tak niewielką mobilność PC-ta do zera.
wiec kupno takiego zasilacza ma tylko jeden sens, przy calkowitym 0 dB od innego osprzetu ktory wiaze sie z uzytkowaniem komputera...i na tym etapie jest tylko jedno jedyne rozwiazanie czyli WC, z pompka oddalona na tyle od nas by jej nie slyszec, tylko...tylko jesli stac nas na 1000zl na taki zasilacz to rownie dobrze stac nas na dobre WC, dobre bloki wodne i swietna pompke bardzo cichutka i wogle cacy, i na tym etapie kazdy kto sie zna stwierdzi ze zasilacz najlepiej wpiac z obieg wody, dlatego ze halas w porownaniu z zasilaczem fanless bedzie taki sam bo pompka nadal pracuje w obu przypadkach, a zyskujemy niska temperature zamiast kaloryfera...no i ostatnia kwestia to dysk twardy...ktos zna bezglosne dyski twarde ? oczywiscie ze sa takie osoby, tylko ze w dziecinstwie slon im nadepl na ucho
dlatego ze w mojej budzie zasilacz stoi na dole obudowy a tuz przed nim dysk twardy, w zasilaczu sa dwa wiatraki i to nie zadne PAPST tylko hmm teraz mi wylecialo z glowy
ale wracajac do tematu, ani ten dysk baracuda IV ani te wiatraki nie sa cichsze czy glosniejsze to jest ten sam poziom ledwo slyszalny...i w dzien trudno dostrzegalny, wiec wniosek jest taki...po co mi ten zasilacz bez tych wiatrakow, skoro sam dysk wydaje taki sam "halas" , moze troche pokrecilem ale kto zrozumial moje argumenty to zrozumial, ze obecnie trudno znalezc zastosowanie takiego zasilacza, bo zapaleni overclockerzy gotowi wydawac duzo pieniedzy w kompa raczej tym pogardza, a ci co chca idealnej ciszy i tak jej nie uzyskaja poprzez ten zasilacz...
ja oczywiscie szarpnalbym sie na taki zasilacz.... ale musial by miec aktywne pfc i cena okolo 800 pln skusila by mnie na to - ale 1000 za taka oferte nie przekona mnie nieistety ....
z drugiej strony zdaje sobie sprawe ze znajdzie sie grono ludzi dla ktorych owe 1000 pln to pestka ....
Zasilacz, jak już pisałem ma MTBF równy 50000 godzin -czyli niecałe 6 lat nieprzerywanej pracy. Jak jego komponenty mogą to wytrzymać? ...Sam odpowiedziałeś sobie na to pytanie "są dobrej jakości".
Tagan to praktycznie to samo co BeQuiet - szczerze wątpię w jakieś zauważalne różnice hałasu między nimi.
( to ty grasz w Quaka na skali szarości )
Nie znam się na chłodzeniu wodnym ale również ono chyba wydaje szelest. wole mieć wydajne chłodzenie za pół ceny tego zasilacza a za to wode w kompie a nie rozrzażone żelasko . Chyba tak Czy tak całkowićie bezgłośnych kompów nie ma( nie widziałem takiego)lepiej wymyśliliby zasilacze przystosowane do takiego wodnego chłodzenia(już chyba takie są)
zasilacz który aby nie podgrzewał procesora i reszty to trzeba wystawić na zewnątrz, bo po co te długie kalbe.
Cene wygenerowało kilka rzeczy:
- drogie sie i tak sprzeda, bo ktoś tak jak nasz recenzent powie że to "high end", ale mniej sztuk,
ale za to można nawet z najdziwaczniejszej nazwy szybko zrobić dobrą markę
- trzeba przyznać spełnienie norm wszystkich i zdobycie certyfikatów nieco kosztuje, dziwne ze nie dołożyli na aPFC, ale pewnie w tak upchanej obudowie już im sie nie zmieściło
- kilogramy aluminium też nie dają za darmoche
- części jak mają znosic takie warunki to zakładamy że są dobre
- wygrzewanie i testowanie każdego egzemplarza które jesli ma miejce też kosztuje, przecież za te 24godziny prądu przy pełnym obciążeniu trzeba wliczyć w koszty
- grawerowanie które nie wiem po co komu, a no tak, przecież właściciel musi wiedzieć że wydał kupe kasy, przynajmniej ładnie wygląda
Niby jakim cudem zasilacz ten ma żyć bardzo długo, jak na skutek gorączki która tam będzie niszczeje jego elektronika jak scalaki czy kondensatory.
Jak ktoś ma więcej kasy niż rozumu i kupi tego cudaka, to naprawde aby zwiększyć jego żywotność proponuje i tak domontować mu jakiś wiatrak, albo wystawić poza obudowe. Nie lepiej inny tańszy zasilacz wystawić za obudowe i ściszyć mu wiatraki? A nawet jak inny się upali, to i tak kupując drugi taniej wyjdzie niż ten
Ale trzeba przyznać idea całkiem słuszna, przydało by się jednak na wszelki wypadek jeszcze więcej aluminum / miedzi