Kupiłem pierwszą część Harry'ego Potter'a przeszedlem w jeden dzień po czym czułem się rozczarowany. Zakupiłen później kolejną część mając nadzieję, że gra bedzie lepsza od swojej poprzedniczki ale co?... kolejne rozczarowanie. Nie mam zamiaru nawet już patrzeć na gry z serii Harry Potter bo mnie mdli już na samą myśl o niej. I tyle. Odnosze wrażenie, że Electronic Arts stworzyła grę dla 5-cio latków a i tak zastanawiam się czy one w to grają.
2 pierwsze przeczytalem, bo kumpel mial. Jak ktos mi podsuniepod nos 3 czesc to przeczytam, a jak nei podsunie - to plakac nie bede
generalnie nie uwazam, zeby to cos bylo warte kombinowania "skad by tu pozyczyc" - bo w bibliotece to pewnie kolejka jak nie wiem co na to, a kasy zeyb kupowac szkoda, bo to pieniadze w blocie a i jeden Prachett mniej w kolekcji...
Jeśli patrzyć z tej strony fantastycznej to w ogóle dziwny jest, może i nie jest jeszcze dorosły, ale teksty typu przy wypowiadaniu czarów śmieszą pewnie i dzieci.
Jak dla mnie jest to robienie kasiory i nic poza tym, nigdy ani filmu ani też książki nie ruszę, bo po samych zapowiedziach widać kolejne pierdoły.
A jak widzę tego aktora to jest masakryczny, jeszcze ten mały obrazek dodany w tym artykule, niby ten gość ma z punktu widzenia reżysera wyglądać nieco starzej, ale on wciąż ma te 12-13 lat. Swoją drogą, czyż on nie za bardzo przypomina wielu okularników - Gates?
Trzeciej części nie próbowałeś? Jedynka średnio mi się podobała, dwójka był nieco lepsza, trójka przypadła mi do gustu. Pratchetta nie czytałem, kiedyś próbowałem, ale to było bardzo dawno temu i nie nadawałem wtedy na falach Terrego. Chyba pora spróbować ponownie.
ja co prawda nienawiscia nie palam do niego (za cienki, zeby wzbudzac az takie uczucia), ale sympatia tez go nie daze (i nie bede, chocby autorka stanela na glowie i klaskala uszami ). Mam "na koncie" 2 pierwsze czesci, czytalo sie lekko, szybko i jeszcze szybciej zapomnialo
Ktos, kto wczesniej zytal cos Prachetta (np. ja) raczej nigdy nie polubi serii o Potterze, po prostu te dwie czesci ktore czytalem, razem wziet, nie dorownuja jedenj stronie ze Swiata Dysku. Jesli nastepne czesci Pottera sa 100% lepsze, to i tak to im niewiele pomaga. Polecam przeczytac Mort'a - wszystkie Portiery sie chowaja
Poprzednio nawet blad ortograficzny i szkolny, gramatycny zostal, a Ty z czyms o neologizmach ubarwiajacych styl... Robilem notki Opera, wysle na maila.
Widzę, że solidnie napracowałes sie przy tym arcie ; oby starczyło zapału na jakies kolejne recki ze świata gier; osobiście nie czytuję ich wiele; ale wydaje mi sie, że potrfię odróznic taką pisaną na szybko-od przemyślanej; więc lepiej; zeby było ich mniej, a dobrych; niż wiele gniotów. To co napisałem, Kokosz, to są wyrazy uznania; czasami bywam żle zrozumiany w tym co piszę-to tak dla jasności-tak trzymaj.
Nie zlewasz Cie, czytam Twoje uwagi - calkiem sluszne, przyznaje sie bez bicia - ale nie mozesz oczekiwac ze w nastepnym artykule bedzie o 100% lepiej. Daj mi czasu, od dluzszego czasu nikt mi uwagi na forme stylistyczna nie zwracal. Czasami jakas korekta na Grach Online i uwagi czytelnikow. A jak sam pewnie zauwazyles profil czytelnika PCLab, a Gier Online to dwa rozne swiaty. Daj mi czas na wdrozenie sie i poprawe stylistyki. Lubie sie uczyc, ale potrzebuje czasu aby sie przestawic... Inna sprawa - mozesz do mnie napisac na mail: kokosz@pclab.pl to bysmy pogadali na privie.
Ostatnia część podobno w większym stopniu, niż wcześniejsze, nadaje się także dla starszych i bardziej wyrobionych widzów... Może jednak się wybiorę?
Co do artu, to jest on jeszcze bardziej nie po polsku (i nie mam namyśli neologizmów!) od "Manhunta", ale co tam - Ty to zlewasz, ja zaś walczę ze sklonnoscia do przemadrzania sie
Zasrany plagiat poczciwej "Akademii pana kleksa", ...jako jego maniakalny fan, jestem oburzony hehehe ...coś nowego dla szczeniaków wytresowanych na McDonald'ach
Spoko! Rowling ledwo ukończyła Zakon Feniksa, a już piszę Harry Potter & Half-Blooded Prince. WB zapłaciła jej za licencje na (w sumie) 8 filmów o Potterze. Książek jest chyba 5 i 6 w produkcji. Harry prędko nie zniknie z naszego życia.
Litrówki: Ron Weasley a nie Weasly. A profesor nazywala sie chyba McGonagal a nie donagal, ale nie jestem pewien, bo nie mam ksiazki pod reka. Szukam dalej .
generalnie nie uwazam, zeby to cos bylo warte kombinowania "skad by tu pozyczyc" - bo w bibliotece to pewnie kolejka jak nie wiem co na to, a kasy zeyb kupowac szkoda, bo to pieniadze w blocie a i jeden Prachett mniej w kolekcji...
Jak dla mnie jest to robienie kasiory i nic poza tym, nigdy ani filmu ani też książki nie ruszę, bo po samych zapowiedziach widać kolejne pierdoły.
A jak widzę tego aktora to jest masakryczny, jeszcze ten mały obrazek dodany w tym artykule, niby ten gość ma z punktu widzenia reżysera wyglądać nieco starzej, ale on wciąż ma te 12-13 lat. Swoją drogą, czyż on nie za bardzo przypomina wielu okularników - Gates?
ja co prawda nienawiscia nie palam do niego (za cienki, zeby wzbudzac az takie uczucia), ale sympatia tez go nie daze (i nie bede, chocby autorka stanela na glowie i klaskala uszami
Ktos, kto wczesniej zytal cos Prachetta (np. ja) raczej nigdy nie polubi serii o Potterze, po prostu te dwie czesci ktore czytalem, razem wziet, nie dorownuja jedenj stronie ze Swiata Dysku. Jesli nastepne czesci Pottera sa 100% lepsze, to i tak to im niewiele pomaga. Polecam przeczytac Mort'a - wszystkie Portiery sie chowaja
Ostatnia część podobno w większym stopniu, niż wcześniejsze, nadaje się także dla starszych i bardziej wyrobionych widzów... Może jednak się wybiorę?
Co do artu, to jest on jeszcze bardziej nie po polsku (i nie mam namyśli neologizmów!) od "Manhunta", ale co tam - Ty to zlewasz, ja zaś walczę ze sklonnoscia do przemadrzania sie