na nikogo nie "warczę" - jak napisałem, odpowiadam w takim samym stylu, w jakim jestem "atakowany" (prosze zwrócić uwagę na użyty cudzysłów)
Volker: Problem w tym, że czegoś podobnego oczekuje się w innych tekstach w dziale artykułów, a niestety "recenzje" gier stoją kilka poziomów niżej. Jeśli autor artykułu ogranicza się do kilku akapitów w stylu prowadzących talkshow czy innego bigbrothera to nie można tego nazwać recenzją a jedynie subiektywnym komentarzem. Gdzie tu podstawa w postaci opisu samej gry? Wspomnienie że aby ukończyć grę trzeba ją przejść min. dwa razy, opis podstawowych funkcji jakie oferuje gra takie jak Black Tarot, demon mode, otwarcie się dróg powrotnych po ukończeniu poziomu, normalny opis broni i kilku innych niuansach, na które wystarczyłoby poświecić po dwa zdania. Gdzie opis wad gry jak problemy z kartami R9100 i niemożności grania w multi na modemie. Gdzie wspomnienie o cenie, która ma znaczenie jak w każdym innym produkcie, nie na bezpośrednią ocenę produktu ale na opłacalność jego zakupu.
I CO JESZCZE powinno być w recenzji a nie "recenzji" gry? Kolejna litania pobożnych życzeń. Porównanie do "recenzji na żywo" jest nietrafiona. Powtórzę raz jeszcze recenzja jest subiektywną opinią...itd.
Używasz mocnego słowa "rzetelność" proszę mi napisać w którym akapicie napisałem nieprawdę (pomiń Twoje osobiste preferencje w stylu "to powinno być inaczej" itd) bo chyba źle używasz i źle rozumiesz słowo "rzetelność". To, że opisujęcoś z mojego punktu widzenia z pewnością nie jest nierzetelnością..tylko... moim punktem widzenia. Zbyt daleko niektóre osoby w tych komentarzach galopują bezkarnie. Dlatego raz jeszcze mówię, proszę mi pokazać fragment w którym napisałem NIEPRAWDĘ. Naprawdę trzeba ostrożnie szafować takimi mocnymi określeniami...
"bzdury" (jak SAM napisałeś) o "polskości" pojawiły się w kilku komentarzach tutaj. Powszechnie wiadomo, że u nas do PK podchodzi się bezkrytycznie i na kolanach, bo to POLSKA gra.
Volker: samej gry? Wspomnienie że aby ukończyć grę trzeba ją przejść min. dwa razy, opis podstawowych funkcji jakie oferuje gra takie jak Black Tarot, demon mode, otwarcie się dróg powrotnych po ukończeniu poziomu, normalny opis broni i kilku innych niuansach, na które wystarczyłoby poświecić po dwa zdania. Gdzie opis wad gry jak problemy z kartami R9100 i niemożności grania w multi na modemie
Kolejna wyliczanka pobożnych życzeń w stylu "co bym chciał" - to jużnie jest nawet nudne...
Krytyki - dobrej się nie boję, gdybyś przeczytał wszystkie komentarze byc może doszedłbyś do takiego wniosku.
Znowu też widzę tekst o sugestiach userów - bardzo to ciekawe ale jak to sobie wyobrażasz? Kolejne pobożne życzenie. Recenzja gry na żywo? w stylu wątek na forum i pytanie " przetestuj kołkownice na poziomie XXX" wybacz sarkazm ale rozbawiłeś mnie tym tekstem (bez urazy) do łez.
i na koniec, już to wcześniej napisałem. Mam tu dwa rodzaje komentarzy (choć nie wszystkie) - litanię życzeń prosto z księżyca (takich jak twoje) o branie pod uwagę życzeń, gustów czytelników (ciekawe w jaki sposób to zrobić) i rodzaj drugi: opinietych , którym w gruncie rzeczy nie podoba się moja opinia o grze. Bardzo ciekawa jest sugestia o nie napisaniu przeze mnie o tym, że pod koniec etapu otwierają się drogi po ukończeniu poziomu! Jakiż to żywotny i WAŻNY składnik artykułu. Naprawdę to już lekka przesada....albo ten kawałek o niemożności grania na modemie. Zapewne gdybym tak napisal Ty zapytałbyś "A modem masz podłączony do TESPY czy NETII?" czy coś podobnego.
Przykre jest też hipokryzja pewnych userów. Nie zamierzam pozwalać na obsobaczanie sięj ak burą sukę, szczególnie kiedy "uwagi" są takie miałkie, jak niektóre w komentarzach. Jak już wspomniałem większość to litania w stylu "nie napsiałeś o tym i o tamtym".
To jest autorska recenzja, pisząć dokonujesz pewnej selekcji o czym warto pisać a o czym nie.
A tak na margiensie gdybym się krytyki bał, to bym nie spędzał tyle czasu komentująć. Problem leży tu, że Ty jak każdy user, życzyłbyś sobie abym podkulił ogon po przeczytaniu waszych "sugestii" (cudzysłów zamierzony) Wybacz chłopie, że śmiem odpierać "krytykę".
Niektórym nie podoba się styl i forma, innym się podoba (oj nawet są komentarze na painkiller.pl) innym nie podoba się , że krytykuję PK. Inym się to podoba I tak w kółko. Konkretnych zarzutów jest mało, może jeden ze dwa komentarze.
Ale w jednym masz rację odechciewa się polemiki - a raczej przepychanki. Bo polemiki tutaj za grosz. Od pewnego czasu widzę, że ciągle odpisuję na praktycznie to samo...
zaciekawilo mnie co tu sie dzieje, i postanowilem przeczytac wszystkie komentarze, ponad godzina minela, na koniec przeczytalem sam artykul po raz pierwszy, wczesniej mnie to nawet nie interesowalo bo i tak mam za slaby komp na ta gre, tak wiec nie moge ocenic samej gry, i tym samym podwazyc tekstu autora, skupie sie wiec szerzej na sensie recenzji jesli wogle ona istnieje, dlatego ze po przeczytaniu powyzszych komentarzy doszedlem do jednego wniosku, recenzowanie gier w taki sposob nie ma zadnego sensu, dlatego ze jak wielokrotnie podresla Carnage jest to wszystko jego subiektywna ocena...a co to oznacza ? a no tyle, ze teraz niech napisze recenzje o tej samej grze dla odmiany ktos komu sie podoba, i wyjdzie co innego, gdzies w tym wszystkim zapodzial sie wiec sens pisania takich recenzji, na wstepie tekstu mozemy przeczytac o sukcesie gry, i teraz warto sie zastanowic jaki wplyw recenzje maja na powodzenie gry, wiem ze to wogle psychologiczny aspekt ale moim zdaniem wazniejszy niz obrzucanie sie blotem, bo mozna dojsc do wniosku, ze to bloto jest niepotrzebne tak jak takie recenzje, dlatego ze po przeczytaniu recenzji CarnAge ja czlowiek ktory z ta gra nie mial nigdy kontaktu i nie ma czasu sam sie przekonywac o tym, wyciagnal wnioski: fabula do kitu, bronie do kitu, muzyka do kitu, potwory do kity, grafa ladna ale nie ma czasu sie jej przyjrzec, towarzyszace recenzji wstawki ironi, sarkazmu przekonuja mnie tylko o jednym... PANIE BOZE BRON MNIE OD TEGO TYTULU, OBYM PRZYPADKIEM TEGO NIE ZOBACZYL NA EKRANIE MONITORA, takie sa fakty, wyciagam wniosek gra warta wlozenia w cztery litery, koniec tematu, wiecej sobie nie zawracam glowy, a zalozmy teraz taka teorie, ze po kilku miesiacach gadam z kumplem i mowi o tej grze, ze zajebista, a ja mu na to BRON MNIE OD TEGO TYTULU TY JESTES JAKIS POJE**** , koles mnie wysmieje, zrobi mi sie glupio zaczne przegladac neta, i zauwaze, ze na pclab byla jedyna tak krytyczna recenzja, wszedzie indziej pisza o tej grze pozytywnie, ludzie w to graja i nie zaluja, skusze sie zainstaluje, spodoba mi sie...wiec wracajac do tego sukcesu, sporym udzialem sukcesu jest przychylnosc recenzji, zadna gra nie zdobedzie slawy jesli wszyscy negatywnie napisza, a moze akurat sie trafi ze wszyscy recenzenci na swiecie jakis cudem nie beda lubiec tej gry, gra jest skazana na smierc, mimo ze gdyby pisali inaczej to moze wielu ludzia by sie spodobala, CarnAge czytajac twoje wypowiedzi zastanawiam sie, po co ty to wogle robisz, bo piszesz tekst, tekst na stronie z dosc spora ogladalnoscia, wypada wiec wyciagnac logiczny wniosek, ze jednak robisz to dla ludzi, i teraz mnie ciakawi, recenzja spotkala sie z potezna fala krytyki, ale ty obstajesz przy swoim, co wiecej ludzi tych obrazasz w stylu co mi sie bardzo nie podoba akurat bo nawiazujacym do poziomu fraza, kiedys tam bylem i mi sie to nie podobalo, i czytajac wlasnie te komentarze ehh mialem wrazenie ze to fraz, ale zostawmy to, zdajesz sobie sprawe, ze w tym momencie pozbawiasz sie czytelnikow ? , a jak myslisz kim jest recenzent bez czytelnikow ? bo chyba nie recenzentem, nawiazujac do pierwszej mysli...jesli skazujesz gre na dno albo sukces, tak jak pisalem przykladasz reke do jej promowania lub nie, mnie przekonales, gra kicz, nie kupuje, jestem twoim czytelnikiem, narazie slepym wierzacym ci na slowo, jednak z tego co widze pod artem ludzie cie zweryfikowali, HA dokladnie tak, i sie z toba nie zgadzaja, popelniaja tylko blad oceny a ocena pozostaje przeciez subiektywna, ale...w tym momencie tracisz czytelnikow, okazalo sie bowiem ze na pclab-ie ludzia sie gra podoba, wiec powinienes szukac czytelnikow wsrod ludzi myslacych podobnie jak ty, by byl sens przyszlych publikacji, ale ty sie nadal upierasz i sie boczysz obrazajac innych, w tym momencie jak napisalem na poczatku recenzja gry po przeczytaniu komentarzy nie ma sensu, przynajmniej w takiej formie, bo ludzie ufaja tekstu pisanemu, po to jest ten tekst, po to Pila porownuje NV i ATI bym wiedzial jak jest, bym wiedzial co sie oplaca a co nie, a tobie ludzie juz nie zaufaja bo dla nich PK jest dobry dla ciebie nie, wniosek przy nastepnej recenzji beda juz wiedziec ze masz inne gusta i nawet nie beda zagladac.
Sensem pisania recenzji jest posiadanie swoich stalych czytelnikow, i wiedza jakie sa ich preferencje bo to do nich piszesz, do przecietnego dzieciaka jak to nazwales, maniaka FPP, to jest twoj czytelnik czy to ci sie podoba czy nie, ale widze ze tobie sie to nie podoba, szukasz ludzi swojego pokroju pod recenzja gry, ktorej nawet nie przeczytaja bo ich to nie interesuje, i finalizujac konczy sie to na tym zdaniu, kim jest recenzent bez czytelnikow ?
sorry przykro mi to stwierdzic ale z takim podejsciem do sprawy i w taki sposob komentowanie...oznacza jedno jak ktos juz napisal, nie nadajesz sie na recenzenta, gdyby to byla jakas powazna gazeta to szybko by cie wywalili
Publika zmienną jest jak dotąd wszystkie moje artykuły na PCLab.pl były przyjmowane chętnie. O tym ,ze PK wzbudzi takie, a nie inne emocje byłem przekonany od początku.
Xellos: recenzowanie gier w taki sposob nie ma zadnego sensu
Znaczy się w jaki sposób? Kiedy uważam, że gra jest dobra, to o tym, piszę, kiedy jest zła, też nie ukrywam poglądów. Jak dotąd PK jest jedyną recenzją, która wzbudziła takie "kontrowersje"
Xellos: a zalozmy teraz taka teorie, ze po kilku miesiacach gadam z kumplem i mowi o tej grze, ze zajebista, a ja mu na to BRON MNIE OD TEGO TYTULU TY JESTES JAKIS POJE****
Chyba trochę zbyt koloryzujesz, chyba naprawdę mitologizacja Recenzenta jako wyroczni ostatecznej jest przesadzona. Każda recenzja jest subiektywną opinią i nie ma od tego wyjątków. Cokolwiek by na to powiedzieli userzy, którzy tworzą jakieś dziwne ( z całym szacunkiem) teorie.
Xellos: wracajac do tego sukcesu, sporym udzialem sukcesu jest przychylnosc recenzji, zadna gra nie zdobedzie slawy jesli...
O tym też już ktoś wcześniej pisał. nie jest zadaniem recenzenta tworzyć "sukces" danego tytułu, ani go promować, zadaniem jest przedstawienie go czytelnikom. Nie wiem skąd takie podejście?
Xellos: , ze jednak robisz to dla ludzi, i teraz mnie ciakawi, recenzja spotkala sie z potezna fala krytyki
Opisuję w recenzji produkt-grę, nie pod publiczkę, tylko wydaję osąd taki, lub inny. Akurat mój jest inny niż reszty. Ani to źle, ani dobrze. Co do potężnej fali krytyki, większość krytyki jest mętna i jest raczej pretensją do mnie, że źle oceniłem grę. Tak - przecież ślepy nie jestem - zarzuty, że zbyt mocno krytykuję PK i używam zbyt kąsliwego języka. Zgadza się język jest kąśliwy i złośliwy, z tym się zgodzę, natomiast ostro oponuję przed zarzutem "nierzetelności", bo subiektywna - choćby i negatywna - opinia nie może być traktowana jako nierzetelność, stronniczość? Tak, w sumie stronniczość to to samo co subiektywność.
Xellos: ale ty obstajesz przy swoim, co wiecej ludzi tych obrazasz w stylu co mi sie bardzo nie podoba akurat bo nawiazujacym do poziomu fraza, kiedys tam bylem i mi sie to nie podobalo, i czytajac wlasnie te komentarze ehh mialem wrazenie ze to fraz, ale zostawmy to,
Wiesz... nikt nie jest święty, zarzucono mnie tu już jakimiś mętnymi aluzyjkami odnośnie Stadiony X lecia i tak dalej i tak dalej... tysięczny raz powtórzę, odpowiedź dostosowuję do poziomu odbiorcy, kiedy ktoś po mnie bezwstydnie "jedzie" bez ładu i składu, nie jestem mu dłużny. Jakimś sukinkotem mściwym też nie jestem - jak prześledzisz "sprzeczkę" z userem o ksywie Squbii, to zauważysz chyba ( z zadowoleniem mam nadzieję) że nie rozstaliśmy się z bluzgami na ustach, tudzież z wywalonymi jęzorami poobrażani na siebie nawzajem - wystarczy poczytać.
Xellos: ale zostawmy to, zdajesz sobie sprawe, ze w tym momencie pozbawiasz sie czytelnikow ? , a jak myslisz kim jest recenzent bez czytelnikow ?
Demagogia... naprawdę...
Xellos: ... pod artem ludzie cie zweryfikowali
Raczej ciągniemy linę pobożnych życzeń z jednej strny i wrzaskiem z drugiej o subiektywnosci ( ja jestem z tej drugiej)
Xellos: HA dokladnie tak, i sie z toba nie zgadzaja, popelniaja tylko blad oceny a ocena pozostaje przeciez subiektywna, ale...w tym momencie tracisz czytelnikow, okazalo sie bowiem ze na pclab-ie ludzia sie gra podoba, wiec powinienes szukac czytelnikow wsrod ludzi myslacych podobnie jak ty, by byl sens przyszlych publikacji
Jak widzę nadal nie dochodzimy do ogólnego porozumienia czym jest recenzja. Żeby było jasne ludzie drodzy i kochani! Ja nie mam żadnych pretensji o to, że wam się PK podoba. Jeśli ktoś odniósł wrażenie, że tekstem o PK chciałem wyśmiać Jego gust, upodobania i tak dalej. To teraz napiszę tak, żeby było jasne. Nie to nie było moją intencją! Jedyną intencją - jak zawsze zresztą - jest przedstawienie subiektywnego wrażenia z obcowania z programem.
Xellos: po to jest ten tekst, po to Pila porownuje NV i ATI bym wiedzial jak jest, bym wiedzial co sie oplaca a co nie, a tobie ludzie juz nie zaufaja bo dla nich PK jest dobry dla ciebie nie, wniosek przy nastepnej recenzji beda juz wiedziec ze masz inne gusta i nawet nie beda zagladac.
Subtelna różnica polega na tym, że w recenzji sprzętowej można podać weryfikowalne fakty w postaci tabelki, wykresu i tak dalej. Recenzja gry będzie zawsze ( i zawsze jest) impresją - odczuciem. Przykładowo jest 25 poziomów w grze? Jest i nikt nad tym się nie rozwodzi! I wszsytko jest w porządku. Ale kiedy już recenzent A napisze " arsenał w grze jest niezbyt pokaźny" bo na ten przykład według niego np. 5 giwer to za mało. W tym samym czasie recenzent B napisze " arsenał jest wystarczający...". Który z nich jest nierzetelny w swojej wypowiedzi? Ani jeden ani drugi, i A i B mają po prostu odmienne zdanie na ten temat. Podobnie ma się rzecz z innymi aspektami recenzji. Mam nadzieję, ze nie zanudzam cię tym sążnistym komentarzem - Ty poświęciłeś swój czas i napisałeś mi długi komentarz, chyba nie masz nic przeciwko, że równie wyczerpująco Ci odpowiem.
Wnioski.. za dużo tu widzę (ogólnie w komentarzach) zbyt dalece idących wniosków.
Xellos: Sensem pisania recenzji jest posiadanie swoich stalych czytelnikow, i wiedza jakie sa ich preferencje bo to do nich piszesz, do przecietnego dzieciaka jak to nazwales, maniaka FPP
Wszystkim gustom schlebić się nie da Poza tym dostęp do "profilu czytelnika" PCLaba jest powszechnie dostępny i można zobaczyć przedział wiekowy czytelnika PCLab.pl.
Poza tym naprawdę krytyki ani się nie boję, ani mi ona przeszkadza, jeśli jest konkretna. Ty napisałeś coś konretnego, bez złości i osobistych wycieczek, odpowiadam ci w podobnym stylu. Chociaż już powtarzanie za inną osobą "nie nadajesz się na recenzenta" jest już lekkim chwytem poniżej pasa. Ale na to też odpowiem - raz Cię kochają, a raz nienawidzą, gdybym się przejmował wszsytkimi komentarzami w podobnym tonie, to musiałbym poderżnąć sobie żyły. Nie nie! Nie pomyśl sobie, że jestem nieodpornym na krytykę bydlęciem, ale pisze od lat... wielu, zresztą zapytaj pily, co ja będę mówił i czasami cóż, dostaje się baty od niezadowolonych z tego, czy owego czytelników. Normalna rzecz.
Nikt jak dotąd - co jest dla mnie naważniejsze - nie wytknął mi zły warsztat, ani że tekst jest zły ( w znaczeniu warsztatowym). Widzę tylko masę pretensji, często bardzo dziwnej, coś o obiektywności i tak dalej.... Jak już wiele razy pisałem i powtórzę do znudzenia. Recenzja jest subiektywną opinią. Nie dążę, do tego abyście po przeczytaniu kierowali się moim osądem, to byłby z moej strony szczyt zadufania w sobie. Po prostu wyrażam w artykule opinię, którą odrzucacie, lub nie, z którą zgadzacie się, lub taka jak teraz polemizujecie, lub wyrażacie niezadowolenie lub swój kategoryczny protest.
Jedyne przed czym oponuję to zarzut nierzetelności - inaczej kłamstwa, lub manipulacji. Jak już wcześniej napisałem w innym komentarzu. Subiektywna , nawet bardzo, bardzo negatywna opinia nie może być traktowana jako brak rzetelności, której w mojej recenzji nie znajdziesz, subiektywność? Tak! Zła opina o PK? Tak! Inna opinia o grze, nie schlebiająca gustom gronu kilku użytkowników? Owszem! Tak!
Xellos: przykro mi to stwierdzic ale z takim podejsciem do sprawy i w taki sposob komentowanie...oznacza jedno jak ktos juz napisal, nie nadajesz sie na recenzenta, gdyby to byla jakas powazna gazeta to szybko by cie wywalili
Przykro mi, że muszę się nie zgodzić (znowu) i pewnie naraże się na kolejną krytykę. Ale za "podejście do sprawy" (znaczy się masz na myśli moją krytykę PK?) nikt nikogo znikąd by nie wywalił. Soczysta puenta, dobitna... ulżyło? Rozumiem, emocje biorą czasami górę, mnie na przykład trochę "wzięło" ostatnio również.
Rzetelność recenzji nie polega jedynie na tym, aby nie zawierała kłamstw i przekłamań, ale i na tym, aby zawierała wszystko co powinna zawierać recenzja. A więc co powinna zawierać? To wszystko co nazywasz "litanią życzeń", a ja i kilkudziesięciu innych komentatorów opisem produktu.
Chcesz jednak, aby wykazać Ci nie tylko to czego nie ma, ale i błędy w tym co jest. Sugerujesz że gra ma duże wymagania sprzętowe: ja natomiast twierdzę że jej engin jest dość dobrze zoptymalizowany jak na swoje możliwości i ludzie grają w to na kartach klasy GeForce2 MX bez większych problemów. Czy to dużo jak na dziś?
Następnie piszesz jakieś co najmniej dziwne wywody na temat Sapathoraela myląc go z Thorem. Szczerze mówiąc kompletnie mnie nie interesują opinie na temat mitów i wierzeń, ale skoro już poruszasz ten temat to rób to porządnie nie przekręcając faktów.
Pytanie więc jak powinna wyglądać recenzja? Tak jak napisało to kilkudziesięciu komentatorów, zawierać rzetelny opis wzbogacony subiektywną oceną recenzenta. Wzbogacony, a nie ograniczający się tylko i wyłącznie do subiektywnej oceny. Jeśli czytamy recenzje n/t modelu samochodu recenzent stara się możliwie dokładnie opisać jego cechy, gdzie po opisie każdej dodaje własny komentarz, który ma wartość w postaci bezpośredniego subiektywnego odczucia recenzenta. Każdy jednak dostaje do informacji suche fakty, na podstawie których sam może ocenić, czy w danym wypadku zgadza się z recenzentem. W Twoim przypadku ogranicza się to do zbiorku bluzgów i narzekań doprawionych tak modną ostatnio ostrą satyrą, gdzie czytający nie mający kontakt z produktem nie będzie miał najmniejszych szans na odniesienie się do faktów.
Dodam, że wg Twojej definicji nie istnieje coś takiego jak stronnicza recenzja. Przecież każda ma prawo być subiektywna.
Twierdzisz że zaatakowano Cię w komentarzach wspominając jeszcze o hipokryzji, zapomniałeś jednak że sam przez cały czas dość ostro jechałeś sobie po opisywanej grze, mając zapewne na celu wywołanie emocji użytą stylistyką. Czytając komentarze okazało się jednak, że jesteś dość wrażliwy i nie przepadasz za krytyką. Styl który sam stosujesz stosowany wobec Ciebie jest już zły - cóż za hipokryzja. Proponuję na końcu artykułu dopisać zdanie: „Mimo że mój tekst jest dość kontrowersyjny proszę o delikatne komentarze bo w głębi duszy wbrew pozorom jestem bardzo wrażliwy”. To załatwi sprawę.
Volker: Rzetelność recenzji nie polega jedynie na tym, aby nie zawierała kłamstw i przekłamań, ale i na tym, aby zawierała wszystko co powinna zawierać recenzja.
No tak w teorii zgadzam się z Tobą! Ale praktyka jest inna, co chwilę ktoś dorzuca przysłowiowy kamyczek do ogródka "recenzja" że napisać o tym, o tamtym i tak dalej. O wszsytkim sięnie da napisać, po prostu. Wybrałem to co uważałem, że warto i tyle.
Volker: Chcesz jednak, aby wykazać Ci nie tylko to czego nie ma, ale i błędy w tym co jest. Sugerujesz że gra ma duże wymagania sprzętowe: ja natomiast twierdzę że jej engin jest dość dobrze zoptymalizowany jak na swoje możliwości i ludzie grają w to na kartach klasy GeForce2 MX bez większych problemów. Czy to dużo jak na dziś?
I widzisz, Ty twierdzisz tak, a Ja inaczej! Akurat kwestia wyamagań sprzętowych to naprawdę bardzo, bardoz delikatna kwestia. To co dla jednych jest sporymi wymaganiami, dla innych jest do przyjęcia. Ciężko pogodzić wodę z ogniem. Wymagania zalecane przez twórców to (jak właśnie czytam na tyle instrukcji) cytuję z białej obwódki: Celeron 1.5, 384MB ram, akcelerator klasy GeForce4 z128MB. Naprawdę o wymaganiach jest już lekko naciągany, chłopie naprawdę!
Volker: Następnie piszesz jakieś co najmniej dziwne wywody na temat Sapathoraela myląc go z Thorem. Szczerze mówiąc kompletnie mnie nie interesują opinie na temat mitów i wierzeń, ale skoro już poruszasz ten temat to rób to porządnie nie przekręcając faktów.
Znowu mi coś zarzucasz i insynuujesz. Ten "potwór" z młotem to według twórców gry Sapathorael ( jak nie wierzysz i zarzucasz mi kłamstwo, to nawet na stronie www.painkiller.pl jest o tym napisane) więc naprawdę twój zarzut o tym że coś przekręcam jest dla mnie NIESPRAWIEDLIWY i krzywdzący. Łatwo jest kogoś zbesztać, nie zapoznając się z faktami. A ten nieszczęsny Sapathorael to rzeczywiście imię jednego z demonów, które wezwał Król Salomon do budowy świątyni. Wybacz, ale imię to ma biblijne konotacje i zapewne nie zostało wymyślone przez autorów gry - napisałem o tym, po prostu, więc o co ci chodzi? Drażni cię to w jakiś sposób?
Volker: W Twoim przypadku ogranicza się to do zbiorku bluzgów
Bardzo proszę o przykład bluzgu- wulgaryzmu użytego w tekście. Pisałem jużże jesyk jest ostry, ale nie ma tam żadnej, powtarzam żadnej mocnej inwektywy. Bardzo proszę, nie nakręcać tej spirali, bo co raz ciekawszych rzeczy się dowiaduję...
Volker: Dodam, że wg Twojej definicji nie istnieje coś takiego jak stronnicza recenzja. Przecież każda ma prawo być subiektywna
Chyba coś ci się pomieszało. Jeśli już to nie istnieje recenzja obiektywna, a do subiektywnej opinii każdy ma prawo. Chyba za szybko pisałeś i trochę przekręciłeś.
Volker: Twierdzisz że zaatakowano Cię w komentarzach wspominając jeszcze o hipokryzji, zapomniałeś jednak że sam przez cały czas dość ostro jechałeś sobie po opisywanej grze
Przede wszystkim, co ma "ostre jechanie" po grze do Was, czytelników? Obrażacie się za to, że "obrazam" grę? to jest przecież paranoja! Tak jak wcześniej napisałem, byłem pewny, że tekst wywoła kontrowersję. Ale niektóre zarzuty mnie zadziwiły. Ot choćby te w których zarzuca mi się to ,że nie promuję gry itd. Niby czemu miałbym promować grę w recenzji? Jakąkolwiek grę? Mam ją opisac zgodnie z moimi odczuciami, to wszystko.
Volker: Czytając komentarze okazało się jednak, że jesteś dość wrażliwy i nie przepadasz za krytyką
Jeśli czytam konkretną krytykę a nie stek bzdur, to nie mam wobec niej żadnych zarzutów i chętnie się do takich wypowiedzi ustosunkowuje Bardziej Cię chyba mierzi, że nie kładę uszu po sobie, kiedy słyszę "porady" o tym jak pisać
Volker: Styl który sam stosujesz stosowany wobec Ciebie jest już zły - cóż za hipokryzja
Nie wiem skąd to przypuszczenie. Napisałem, wcześniej, że odpowiedź dostosowuje do formy w jakiej mnie "zaatakowano" w konkretnej wypowiedzi. To co napisałeś jest kłamstwem - nigdzie nie napisałem, że styl taki czy owaki mi przeszkadza w wypowiedziach userów!!
Volker: Proponuję na końcu artykułu dopisać zdanie...
A ja proponuję już skończyć, bo i tak do niczego nie dojdziemy. Odnośnie wymagań sprzętowych wyżej ci już odpisałem, na twoją zaczepkę o Sapathoraelu, też.
A juz jednemu userowi odpowiedziałem, że gdybym przejmował się "zarzutami" tutaj serwowanymi to musiałbym chyba sobie żyły poderżnać, tudzież się chyba utopić
To tyle z mojej strony, jeśli chcesz to ciągnąć to beze mnie, bo strzeliłeś jak kulą w płot tym tekstem o wymaganiach sprzętowych i "pomyłce" z Thorem.
Widzę, że dyskusja toczy się dalej więc z chęcią się do niej włącze:)... Muszę wziąść w obronę CarnAge'a (pomomo, że nasze zdania na temat definici recenzji się troche różnią;) a na temat PK reprezentujemy raczej odmienne poglądy - ale to dobrze, bo inaczej świat byłby mdły i szary) - a dokładniej rzecz ujmując zarzut o utracie przez Niego czytelników... Ten argument (stwierdzenie jak kto woli:P) jest mocno chybiony. Dlaczego? Wystarczy spojrzeć na ilość wyświetleń artykułu (grubo ponad 6000) i ma się odpowiedź na to... Jeśli jakiś artykuł (nie ważne czy to jest recenzja, felieton, esej, itd.) wywołuje takie emocje wśród czytelników i zaczyna być o nim głośno, to znaczy,iż autor odniósł sukces komercyjny (większa rzesza odbiorców) i na pewno z żadnej redakcji by takiej osoby nie wywalili (kto zabija kurę przynoszącą złote jajka??) - wprost przeciwnie - staraliby się go zmusić do pisania jak największej ilości artykułów żeby przyciągnąć klientów... Poza tym ktoś wspomniał o ludzkiej psychice... jest ona dość pokrętna więc efekt jaki wywołała ta recenzja może co najwyżej spowodować, iż czytelnicy będą pamiętali (osławionego już:) )CarnAge'a i z zaciekawieniem będą czytali jego recenzje (właśnie po to, by znowu się z Nim nie zgodzidź i prowadzić takie długie dyskusje:) )... Nie wierzycie mi?? Nie musicie - czas pokaże... (a właściwie następna recenzja gry w wykonaniu CarnAge'a - czekam niecierpliwie:) )...
P. S. Jeśli mogę coś zasugerować to może następną grą recenzowaną na łamach PCLab'a będzie FarCry lub coś innego z nadchodzących (obecnych:P) hitów...
"Jeśli mogę coś zasugerować to może następną grą recenzowaną na łamach PCLab'a będzie FarCry lub coś innego z nadchodzących (obecnych:P) hitów..." - również bym z chęcią przeczytał recenzję np. FarCry'a spod pióra CarnAge'a, bo widać, że się nie pierdzieli i pisze co myśli
BTW, FarCry bez swojej przepięknej grafiki byłby raczej niczym szczególnym, bo wcale nie jest jakiś rewelacyjny... pojazdy są strasznie bezwładne, przeciwnicy nie zawsze poprawnie reagują i potrafią stać w miejscu jak te kołki, realizm jest beznadziejny (od kiedy można przeżyć postrzał w nieosłoniętą niczym głowę?)... wszystko ratuje jedynie ta grafika :| Takie jest przynajmniej moje zdanie
FarCry? Ten przydługi, nudnawy gniot o lukrowanej graficzce, w którym postaci poruszają się, jakby połknęły komplet kijów mopowych marki Vileda? Przecież poza menu, które robi wrażenie udatnie skonstruowanym fly-by kamery nad tropikalną wyspą ta gra jest beznadziejnie irytująca. Idę sobie przed siebie, jak Pain Killer przykazał i ani gnata sensownego ani nic, a strzelają jak do kaczki... to czym ja mam w nich rzucić? Tym kamieniem do odwracania uwagi? Przecież to dno i wodorost, nie strzelanina przyzwoita. Po kwadransie wypływania z jakiejś rtęciopodobnej wody (mam słabego kompa, no) i dostawania w łeb od pierwszego lepszego frajera tylko dlatego, że nie mam przy sobie solidnej pukawki, mam już jej serdecznie dość. A ta moda na tej wyspie! Koszule z celuloidu, panie kochany, albo z materiału non-iron, ech... szkoda gadania. =]
Ups to ja far Cry nie zrecenzuję, bo mi się nawet podoba Nie chcę śladem Carniego pisać wbrew publiczce Bo mnie wydelegują z redakcji, albo nawet z kraju za pochwalanie zagranicznej, a nie polskiej produkcji
P.S. Zapomniałem dodać: Tryb sarkastyczny włączony
Nie no, pewnie, że FarCry może się podobać (nie ma to jak pochodzić samotnie po tropikalnej dżungli, szczególnie w środku nocy), ale naprawdę wielka szkoda, że autorzy nie doszlifowali bardziej niektórych elementów, bo co z tego, że wygląda pięknie, skoro np. realizm obrażeń psuje cały nastrój...
Tu przeciez nie chodzi o to, czy gra sie podoba, czy nie. Mi tez sie ta gra nie podoba, i to od samego poczatku, wystarczylo mi 5 minut. Tu chodzi tylko o rzetelne opisanie recenzji, a tu mamy przyklad pisania, co podkreslam z cala moca- na zasadzie wyolbrzymiania wad i minimalizowania zalet. Krytyk powinien rowniez znac swoje miejsce w szyku. Czytelnikom chodzi przede wszystkim o rzetelna informacje o grze i ewentualne, podkreslam dodatkowe informacje o subiektywnych wrazeniach autora. Przyklad? Prosze bardzo- autor opisuje fabule gry, po czym krotko stwierdza np- fabula nie zachwyca, dla mnie jest wrecz odpychajaca, jednak to cecha tego typu gier. I to wystarczy, bowiem kazdy czytelnik recenzji po czytajac streszczenie fabuly napisane przez autora jednoczesnie wyrabia sobie o niej wlasna opinie. I tak samo stwierdza jak wazny jest dla niego ten czynnik.
Kazdy krytyk powinien dac mozliwosc oceny czytelnikom, ewentualnie sugerujac im to i owo. W tej recenzji tego nie bylo. Przewazajaca jej czesc stanowily niesamowicie dlugie wywody na temat odczuc autora, malo interesujace z punktu widzenia czytelnika. Autor probuje narzucic czytelnikom swoja opinie i tok myslenia i to w sposob nieuczciwy poprzez nierzetelne i stronnicze informacje o grze. Niestety oprocz tego autor obrazil kilkakrotnie autorow gry (oczywiscie najpierw bunczucznie probowal odpierac oskarzenia, jednak po ukazaniu dowodow w postaci przytoczonego tekstu z recenzji oczywiscie pozostawil je od komentarza), obrazil ludzi, ktorym gra sie podoba, i na koniec, zupelnie niespodziewanie, bo zmieszaniu gry z blotem otrzymuje ona ocene 7.5 na 10, czyli ocene zupelnie poprawna.
Wydaje mi sie, ze autor probuje podczas pisania zrobic z siebie "gwiazde" (prawdopodobnie nieswiadomie, ale glowy sobie uciac nie dam), skupic uwage czytelnika glownie na swojej osobie, a chyba kazdy sie zgodzi, ze krytyka powinna skupiac uwage czytelnika na omawianym produkcie, dajac mu mozliwosc oceny i wyboru.
Gdyby ten teskt ukazal sie na forum z tematem- moja ocena gry Painkiller- to wszystko byloby ok, moze z wyjatkiem obrazania autorow co nie jest nigdy w dobrym smaku, ale moze byc zrozumiale, jezeli ktos bardzo zawiodl sie na jakims tytule (podejzewam, ze wlasnie tak bylo w przypadku autora), i w ten sposob wyraza swoja frustracje (chociaz i tak nie przystoi, gdy chce sie utrzymac poziom). Niestety ukazanie sie takiego artykulu, na glownej stronie popularnego portalu, jest skandaliczne. Jednak gorszy jest pozniej jeszcze brak szacunku do czytelnikow. Wiecej stwierdzenie, ze odpowiadajac na ich komentarze autor zniza sie do ich poziomu, co oczywiscie obraza ich, i no coz, jesli w mniemaniu autora poziom ten jest bardzo niski swiadczy o bardzo niskiej kulturze osobistej.
Na koniec do czego prowadza tego typu recenzje? Do omijania autora szerokim lukiem, gdyz oczywiste jest ze nie dostaniemy rzetelnego opisu z wymienionymi w miare obiektywnie wadami i zaletami, z ktorego moglibysmy wyciagnac ocene, odpowiadajacym naszym preferencjom. Tak samo zreszta jak chyba nikt nie chce czytac opisow stronniczych opisow sprzetu czy kiedykolwiek innego. Na zasadzie lubie AMD, wiec opublikuje tylko te testy, w ktorych wypada ono dobrze, albo na odwrot.
Potwierdza to tez niestety, ze nie ma sensu czytac tekstow o grach na vortalach poswieconych innej tematyce, itd itd.
hm nie wiem od czego zaczac, chyba od tego ze wkoncu sie moge dostac na pclab wrrr ostatnio szwankuje niemilosiernie, po pierwsze chcialbym zaznaczyc, bo chyba zle zrozumiales, ze nie czepiam sie tekstu, ani twojego zdania na temat gry, zaznaczylem wyraznie ze gry nie znam, bo mi nie pojdzie na moim kompie, wiec nie mam prawa sie na jej temat wypowiadac, i tego nie zrobilem i nie robie, moj tekst byl skierowany odnosnie komentarzy w calosci, co do zwolnienia, tez zostalo ono zle odebrane co dobitnie pokazuje tryb sarkastyczny Vegi, nie zwolnil bym cie za recenzje ale za komentarze, caly czas w tym rozumieniu pisalem swoj komentarz, dlatego ze gdybym sie wczul w role szefa gazety, doszedlbym do wniosku prostego ze obrazasz moich czytelnikow, tak to odebralem po przeczytaniu komentarzy a czytalem wszystkie bo poswiecilem temu ponad godzine, tzn. moze tak na...pclabie to co najwyzej upomnienie bym ci zapodal, ale jak przytoczylem gdyby to byla powazna gazeta to tam bym sie nie bawil bo chetnych ludzi na stanowisko bym mial duzo, i przyznaje ze moje zdanie ostatnie chyba zle sformuowalem, aczkolwiek nie bylo w mojej wypowiedzi wielkich emocji, bo gry nie znam dlatego ze na recenzenta czy sie nadajesz czy nie, nie moge oceniac bo komentarz byl odnosnie komentarzy a nie tekstu, wiec sorry, inaczej to nazwe, gdybym byl szefem nie nadawalbys sie na reprezentowanie mojego portalu, mozesz byc najbardziej zajebistym recenzentem ale z komentarzami ktore wypociles pod tekstem odnosnie uzytkownikow zgodzic sie nie moge.(wstawilem kropke specjalnie dla Piteq )
nawiazanie odnosnie fraza nie powinienes traktowac jak inne aluzujki, napisze dokladnie, na frazie nie podobal mi sie glownie Platon ktory jako reprezentant "wladzy" moim zdaniem powinien sie pochamowac, nie zgodze sie z toba obsolutnie, ze mozesz odpowiedac i zanizac sie do poziomu innych, moim zdaniem nie mozesz, mozesz na forum ale nie w tym miejscu, moim zdaniem trzeba zachowac wyzszosc, powinienes czuc ze tworzysz wizerunek pclaba, nosisz tytul ekipy tego portalu to do czegos zobowiazuje, fraza nisko oceniam bo wlasnie ludzie ktorzy nosza logo fraza w moich oczach tworzyli obraz tego portalu...czyli bardoz niski, uzytkownicy fraza sa ok w wiekszosci...i tu dochodzimy do tego co chce przekazac, ze moj komentarz jest moim subiektywnym odczuciem i moimi pogladami, nie lubilem na frazie tego wiec odeszlem, widze to tutaj wiec napisalem ze gdybym to ja byl szefem bym cie zwolnil, bo bys rzutowal na caly portal lacznie ze mna, inny szef moze miec inne zdanie wiec to ze zwolnieniem to calkiem subiektywne moje zdanie, wymazac tam nalezy tylko zdanie ze nie nadajesz sie na recenzenta, chcialbym cie jakos przekonac ale nie wiem jak, do tego by jednak nie znizac sie, i zachowac pelna kulture mimo ataku, trzymac emocje na boku, i nadal uwazam ze jest to zawod ktory polega na tym, ze potrzebni ci sa czytelnicy, tak jak poslowi elektorat, i jednak w wielu miejscach przesadziles, i moga oni na przyszlosc omijac twoje recenzje nie za zawarta w niej tresc ale samo podejscie do czytelnikow w komentarzach, powiem moze tak, jak czytasz ksiazke to wyobrazasz sobie ich bohaterow swoimi oczami wedlug tego co autor napisal, to jest tez tekst i ludzie chca sobie wyobrazic po tekstach kim jest CarnAge, zawsze sie czlowiek probuje utozsamic z tym co czyta, i po takich komentarzach mogles w ich glowach niezbyt pozytywnie wyjsc, to jest moim zdaniem wazne, z innej strony po przeczytaniu komentarza Squibii troche moj poglad sie rozszerzyl, moze rzeczywiscie skutek moze byc odwrotny i przyciagac, ale w tym momencie przyrownanie do Wojewodzkiego staje sie poprawne i sluszne, bo ten czlowiek dziala na takiej zasadzie, jedzie po wszystkich i wywoluje skutek taki ze ludzie ogladaja jego programy by zobaczyc jak tym razem pojedzie po kims...ilosc wyswietlem, zauwazaz Squibii ze jak taka osoba jak ja go przeczytala to moze byc i wiecej takich, sprawa dwa, ilosc wyswietlen rosnie by sie tu wpisac, powinienes miec to na uwadze ze pewnie polowa tego to osoby ktore wpisuja sie tu po raz ktorys tam lub wlaczaja arta by komenty przeczytac, mnie sie to np. nie podoba, gdybym cos napisal chcialbym by to przyciagnelo glownie trescia a nie komentarzami pod nia, pisze taki jak ja, bo ostatnia recenzje gry to czytalem wiele lat temu w ostatnim CDA ktore kupilem ^_^ wiec jakis efekt jest Xellos ja nawet przeczytal, jednak trzeba sie zastanowic nad powodem jej przeczytania, ja to bede atakowac bo nie lubie Wojewodzkiego i lubie ludzi z totalnym spokojem jak Pila, moze dlatego ze tez mam na imie Pawel LOL moze to jest imie spokoju tak wiec cieszylbym sie gdyby moje uwagi chociaz w polowie zostaly zauwazone przez CarnAge, i porozumienie gdzies po srodku by nastapilo, juz by bylo cos
o nareszcię mogę dodać komentarz! Odetkało się coś. No więc krótko bo to co chciałem napisałem już na forum. Recenzja jest IMHO bardzo dobra i świetnie napisana. Zarzuty tych kilku osób śmieszne. Za dużo emocjonalnych komentarzy no trudno
Ale nie ma tego złego, wasze komentarze sklonily mnie do rejestracji po prawie roku odwiedziana PClaba! Lubię artykuły o grach na pclabie to tak żeby wszyscy wiedzieli.
Recenzja nie jest od promocji dodam jeszcze szybko hahaah nie wiem kto wam tak powiedział.
"Niestety polska wersja Painkillera jest uboższa o jedną płytę CD, co zaowocowało gorszą kompresją filmów oraz słabą jakością plików muzycznych."
Czyżby producent gry potraktował polskich graczy jako obywateli drugiej (gorszej) kategorii? Nie wiem co o tym sądzicie, ale mi się to jakoś wcale nie podoba. Osobiście jakoś nie wierzę, że obecność jednej dodatkowej płyty CD zwiększyłaby cenę z 20 zł do 40 Euro. Dziwne, że praca nad pogorszeniem jakości obrazu/dźwięku było jednak dla twórców bardziej opłacalna...
Oj Panowie z PCF, normalnie daliście du...szy na całej lini. Jeśli tak postępujecie z rodzimymi graczami, to napewno nie kupię Waszego tytułu, skoro będziecie mnie traktowali jak kogoś gorszego. Normalnie się zdenerwowałem z tego wszystkiego
>Na koniec do czego prowadza tego typu recenzje? Do omijania autora szerokim lukiem, gdyz oczywiste jest ze nie dostaniemy rzetelnego opisu z wymienionymi w miare obiektywnie wadami i zaletami, z ktorego moglibysmy wyciagnac ocene, odpowiadajacym naszym preferencjom. Tak samo zreszta jak chyba nikt nie chce czytac opisow stronniczych opisow sprzetu czy kiedykolwiek innego. Na zasadzie lubie AMD, wiec opublikuje tylko te testy, w ktorych wypada ono dobrze, albo na odwrot.
Jak dla mnie czysta glupota wycieka z tej wypowiedzi.
Jak mozna porownywac recenzje gry do recenzji sprzetu.Przeciez tworzac np. recenzje Fx 51 autor podaje suche fakty w postaci wydajnosci w roznych benchmarkach, grach czy programach.Opisuje rowniez konstrukcje samego procka itp itd.Sa to pewne kryteria ktorymi posluguje sie dany recenzent w opisywaniu wszystkich prockow(przykladowo oczywiscie, widzac u niektorych wysoki wspolczynnik czepialstwa i lapania za slowka uznalem ze musze to podkreslic...).Tak samo jak dochodzi do recenzji nowej grafy to wiemy juz z gory ze Rednacz wstawi tam np.wykres z 3D marka 01 jak i 03(i nie ma mowy tutaj o zadnej subiektywnosci ze strony recenzenta w postaci: eee nie zamieszcze miarkow w 03 bo tam ta karta ich za malo wyciaga).Poprostu sa ustalone pewne kryteria ktorymi autor sie kieruje.
Z grami jest jednak zupelnie inaczej.
Recenzja danej gry ma charakter subiektywny.
Przykladowo jest dwoch recenzentow w dziedzinie fpp, obaj dostaja farcry'a do oceny.Jednemu sie spodoba wiec ja bedzie wychwalal, drugiemu sie mniej spodobala wiec ja zjedzie i tyle.Koniec ...fin..itp itd.
A ze CarnAge ma taki, a nie inny styl pisania recenzji i lubi sobie pouzywac roznych epitetow i srodkow artystycznych to juz jego styl.Nie podoba sie nie czytac, proste.To czy tym sposobem zyska sobie czytelnikow czy straci nie powinno nikogo interesowac jeno jego samego.
Jeszcze odnosnie komentarzy.Ktos tu napisal, ze obojetnie w jaki sposob odnosza sie do recenzenta on sam powinien zachowac pewien poziom.Prawda tylko ze tak jest w teorii.A czlowiek jest tylko czlowiekiem.
Wyzywanie faceta od debila czy innych gowien, tylko za to, ze to co sie jemu w grze podobalo akurat autorowi recenzji nie przypadlo do gustu totalny debilizm i glupota...
Ps.To ze gra sprzedaje sie bardzo dobrze czy to na zachodzie czy u nas nie swiadczy o jej jakosci.
Wystarczy spojzec troche wstecz i przypomnmiec sobie jak dlugo simsy krolowaly na listach przebojow najlepiej sprzedajacych sie tytulow...
Przeczytalem recenzje i te wszystkie komentarze i sam chetnie cos napisze.
Po pierwsze zgadzam sie z Carnage w 100%. Gra zapowiadala sie fajnie ale jak pogralem troche to zmienilem zdanie. Nie dosc ze jest nudna to jeszcze na moim kompie nie chodzi za dobrze. Gralem w obie czesci SS i gdybym mial wybrac gre w PK czy poraz kolejny przechodzenie SS to napewno wybralbym to drugie.
Co do wymagan sprzetowych to w tym miejscu chcialbym oficjalnie poprosic 3coen i Andree zeby przestali brac te prochy ktore biora to moze wtedy rozroznia co to jest plynna gra a co nie.
Na przykladzie tej recenzji odrazu widac kto jest doswiadczony gracz i ma jakies pojecie a kto jest nowicjuszem. Trzymaj sie Carnage, nie daj sie
Co do samej gry, jest prosta do bólu ,o wrecz dennej fabule ,a o AI przeciwnikow czy o jakiejs taktyce walki nie ma co wspominac. I ja doskonale o tym wiedzialem kupujac PK i naprawde sie niezle przyniej bawilem. Dlaczego ? Bo to kwestia nastawienia i tego czego sie oczekuje. Kupujac PK mialem ochote pograc w pokrzywiana rzeznie ,wrecz parodie fpp i to dostalem. Jak zobaczylem na 'filmowym' wprowadzeniu 'wyslannika' Boga ,ktoremu uwidocznic co poniektore zeby i wykapany wampir , to juz mialem wielki usmiech. A po uslyszeniu/przeczytaniu tekstow "...trzeba dzialac szybko i cicho" ,a na koncu "...idz i zabij wszystko co sie rusza" to juz szczeze rechotalem przez monitorem. I w cale nie traktuje tego jako minus gry ,wrecz przeciwnie. Przeciez juz sam wyglad mnichow na sterydach jest parodia . A ze przy okazji dobrze wyglada wizualnie i jest tani to dodatkowy plus. Reasumujac ,wszystko zalezy od tego czego sie oczekuje od danej gry. Gdybym mial ochote na realna,wymagajaca walke wlaczylbym np. Operation Flashpoint. Fabuly - np.Tormenta/Morrowinda....itd itp. Ja od PK dostalem to co chcialem.
Co do recenzji...
Szczeze..nie spodobala mi sie .I nie chodzi mi tu o krytyke PK ... Jezeli chodzi o recenzje gier ,'wychowalem' sie na Top Secret a pozniej ŚGK i po prostu jednostronne,nieobiektywne recenze nie przypadaja mi do gustu. Co innego gdyby to byl 'dwuglos' dwoch redaktorow jeden raczej na tak drugi na nie. A takie cos to i owszem. Ale przy rezenzji pojedynczego autora oczekuje obiektywnosci,bardziej wymienienia suchych faktow,aspektow gry. To czy panu 'X' czy 'Y' podobala sie np. dana bron mi ,to brzydko mowiac, zwisa. Ja chce sie dowiedziec czegos o grze a nie o guscie recenzenta.
Volker: Problem w tym, że czegoś podobnego oczekuje się w innych tekstach w dziale artykułów, a niestety "recenzje" gier stoją kilka poziomów niżej. Jeśli autor artykułu ogranicza się do kilku akapitów w stylu prowadzących talkshow czy innego bigbrothera to nie można tego nazwać recenzją a jedynie subiektywnym komentarzem. Gdzie tu podstawa w postaci opisu samej gry? Wspomnienie że aby ukończyć grę trzeba ją przejść min. dwa razy, opis podstawowych funkcji jakie oferuje gra takie jak Black Tarot, demon mode, otwarcie się dróg powrotnych po ukończeniu poziomu, normalny opis broni i kilku innych niuansach, na które wystarczyłoby poświecić po dwa zdania. Gdzie opis wad gry jak problemy z kartami R9100 i niemożności grania w multi na modemie. Gdzie wspomnienie o cenie, która ma znaczenie jak w każdym innym produkcie, nie na bezpośrednią ocenę produktu ale na opłacalność jego zakupu.
I CO JESZCZE powinno być w recenzji a nie "recenzji" gry? Kolejna litania pobożnych życzeń. Porównanie do "recenzji na żywo" jest nietrafiona. Powtórzę raz jeszcze recenzja jest subiektywną opinią...itd.
Używasz mocnego słowa "rzetelność" proszę mi napisać w którym akapicie napisałem nieprawdę (pomiń Twoje osobiste preferencje w stylu "to powinno być inaczej" itd) bo chyba źle używasz i źle rozumiesz słowo "rzetelność". To, że opisujęcoś z mojego punktu widzenia z pewnością nie jest nierzetelnością..tylko... moim punktem widzenia. Zbyt daleko niektóre osoby w tych komentarzach galopują bezkarnie. Dlatego raz jeszcze mówię, proszę mi pokazać fragment w którym napisałem NIEPRAWDĘ. Naprawdę trzeba ostrożnie szafować takimi mocnymi określeniami...
"bzdury" (jak SAM napisałeś) o "polskości" pojawiły się w kilku komentarzach tutaj. Powszechnie wiadomo, że u nas do PK podchodzi się bezkrytycznie i na kolanach, bo to POLSKA gra.
Volker: samej gry? Wspomnienie że aby ukończyć grę trzeba ją przejść min. dwa razy, opis podstawowych funkcji jakie oferuje gra takie jak Black Tarot, demon mode, otwarcie się dróg powrotnych po ukończeniu poziomu, normalny opis broni i kilku innych niuansach, na które wystarczyłoby poświecić po dwa zdania. Gdzie opis wad gry jak problemy z kartami R9100 i niemożności grania w multi na modemie
Kolejna wyliczanka pobożnych życzeń w stylu "co bym chciał" - to jużnie jest nawet nudne...
Krytyki - dobrej się nie boję, gdybyś przeczytał wszystkie komentarze byc może doszedłbyś do takiego wniosku.
Znowu też widzę tekst o sugestiach userów - bardzo to ciekawe ale jak to sobie wyobrażasz? Kolejne pobożne życzenie. Recenzja gry na żywo? w stylu wątek na forum i pytanie " przetestuj kołkownice na poziomie XXX" wybacz sarkazm ale rozbawiłeś mnie tym tekstem (bez urazy) do łez.
i na koniec, już to wcześniej napisałem. Mam tu dwa rodzaje komentarzy (choć nie wszystkie) - litanię życzeń prosto z księżyca (takich jak twoje) o branie pod uwagę życzeń, gustów czytelników (ciekawe w jaki sposób to zrobić) i rodzaj drugi: opinietych , którym w gruncie rzeczy nie podoba się moja opinia o grze. Bardzo ciekawa jest sugestia o nie napisaniu przeze mnie o tym, że pod koniec etapu otwierają się drogi po ukończeniu poziomu! Jakiż to żywotny i WAŻNY składnik artykułu. Naprawdę to już lekka przesada....albo ten kawałek o niemożności grania na modemie. Zapewne gdybym tak napisal Ty zapytałbyś "A modem masz podłączony do TESPY czy NETII?" czy coś podobnego.
Przykre jest też hipokryzja pewnych userów. Nie zamierzam pozwalać na obsobaczanie sięj ak burą sukę, szczególnie kiedy "uwagi" są takie miałkie, jak niektóre w komentarzach. Jak już wspomniałem większość to litania w stylu "nie napsiałeś o tym i o tamtym".
To jest autorska recenzja, pisząć dokonujesz pewnej selekcji o czym warto pisać a o czym nie.
A tak na margiensie gdybym się krytyki bał, to bym nie spędzał tyle czasu komentująć. Problem leży tu, że Ty jak każdy user, życzyłbyś sobie abym podkulił ogon po przeczytaniu waszych "sugestii" (cudzysłów zamierzony) Wybacz chłopie, że śmiem odpierać "krytykę".
Niektórym nie podoba się styl i forma, innym się podoba (oj nawet są komentarze na painkiller.pl) innym nie podoba się , że krytykuję PK. Inym się to podoba I tak w kółko. Konkretnych zarzutów jest mało, może jeden ze dwa komentarze.
Ale w jednym masz rację odechciewa się polemiki - a raczej przepychanki. Bo polemiki tutaj za grosz. Od pewnego czasu widzę, że ciągle odpisuję na praktycznie to samo...
To tyle z mojej strony.
Sensem pisania recenzji jest posiadanie swoich stalych czytelnikow, i wiedza jakie sa ich preferencje bo to do nich piszesz, do przecietnego dzieciaka jak to nazwales, maniaka FPP, to jest twoj czytelnik czy to ci sie podoba czy nie, ale widze ze tobie sie to nie podoba, szukasz ludzi swojego pokroju pod recenzja gry, ktorej nawet nie przeczytaja bo ich to nie interesuje, i finalizujac konczy sie to na tym zdaniu, kim jest recenzent bez czytelnikow ?
sorry przykro mi to stwierdzic ale z takim podejsciem do sprawy i w taki sposob komentowanie...oznacza jedno jak ktos juz napisal, nie nadajesz sie na recenzenta, gdyby to byla jakas powazna gazeta to szybko by cie wywalili
Dopiszcie się do poprzednich ludzi z identycznymi pogladami dwoma słowami "zgadzam się" albo dpiszcie cos czego jeszcze nie było!
Xellos: recenzowanie gier w taki sposob nie ma zadnego sensu
Znaczy się w jaki sposób? Kiedy uważam, że gra jest dobra, to o tym, piszę, kiedy jest zła, też nie ukrywam poglądów. Jak dotąd PK jest jedyną recenzją, która wzbudziła takie "kontrowersje"
Xellos: a zalozmy teraz taka teorie, ze po kilku miesiacach gadam z kumplem i mowi o tej grze, ze zajebista, a ja mu na to BRON MNIE OD TEGO TYTULU TY JESTES JAKIS POJE****
Chyba trochę zbyt koloryzujesz, chyba naprawdę mitologizacja Recenzenta jako wyroczni ostatecznej jest przesadzona. Każda recenzja jest subiektywną opinią i nie ma od tego wyjątków. Cokolwiek by na to powiedzieli userzy, którzy tworzą jakieś dziwne ( z całym szacunkiem) teorie.
Xellos: wracajac do tego sukcesu, sporym udzialem sukcesu jest przychylnosc recenzji, zadna gra nie zdobedzie slawy jesli...
O tym też już ktoś wcześniej pisał. nie jest zadaniem recenzenta tworzyć "sukces" danego tytułu, ani go promować, zadaniem jest przedstawienie go czytelnikom. Nie wiem skąd takie podejście?
Xellos: , ze jednak robisz to dla ludzi, i teraz mnie ciakawi, recenzja spotkala sie z potezna fala krytyki
Opisuję w recenzji produkt-grę, nie pod publiczkę, tylko wydaję osąd taki, lub inny. Akurat mój jest inny niż reszty. Ani to źle, ani dobrze. Co do potężnej fali krytyki, większość krytyki jest mętna i jest raczej pretensją do mnie, że źle oceniłem grę. Tak - przecież ślepy nie jestem - zarzuty, że zbyt mocno krytykuję PK i używam zbyt kąsliwego języka. Zgadza się język jest kąśliwy i złośliwy, z tym się zgodzę, natomiast ostro oponuję przed zarzutem "nierzetelności", bo subiektywna - choćby i negatywna - opinia nie może być traktowana jako nierzetelność, stronniczość? Tak, w sumie stronniczość to to samo co subiektywność.
Xellos: ale ty obstajesz przy swoim, co wiecej ludzi tych obrazasz w stylu co mi sie bardzo nie podoba akurat bo nawiazujacym do poziomu fraza, kiedys tam bylem i mi sie to nie podobalo, i czytajac wlasnie te komentarze ehh mialem wrazenie ze to fraz, ale zostawmy to,
Wiesz... nikt nie jest święty, zarzucono mnie tu już jakimiś mętnymi aluzyjkami odnośnie Stadiony X lecia i tak dalej i tak dalej... tysięczny raz powtórzę, odpowiedź dostosowuję do poziomu odbiorcy, kiedy ktoś po mnie bezwstydnie "jedzie" bez ładu i składu, nie jestem mu dłużny. Jakimś sukinkotem mściwym też nie jestem - jak prześledzisz "sprzeczkę" z userem o ksywie Squbii, to zauważysz chyba ( z zadowoleniem mam nadzieję) że nie rozstaliśmy się z bluzgami na ustach, tudzież z wywalonymi jęzorami poobrażani na siebie nawzajem - wystarczy poczytać.
Xellos: ale zostawmy to, zdajesz sobie sprawe, ze w tym momencie pozbawiasz sie czytelnikow ? , a jak myslisz kim jest recenzent bez czytelnikow ?
Demagogia... naprawdę...
Xellos: ... pod artem ludzie cie zweryfikowali
Raczej ciągniemy linę pobożnych życzeń z jednej strny i wrzaskiem z drugiej o subiektywnosci ( ja jestem z tej drugiej)
Xellos: HA dokladnie tak, i sie z toba nie zgadzaja, popelniaja tylko blad oceny a ocena pozostaje przeciez subiektywna, ale...w tym momencie tracisz czytelnikow, okazalo sie bowiem ze na pclab-ie ludzia sie gra podoba, wiec powinienes szukac czytelnikow wsrod ludzi myslacych podobnie jak ty, by byl sens przyszlych publikacji
Jak widzę nadal nie dochodzimy do ogólnego porozumienia czym jest recenzja. Żeby było jasne ludzie drodzy i kochani! Ja nie mam żadnych pretensji o to, że wam się PK podoba. Jeśli ktoś odniósł wrażenie, że tekstem o PK chciałem wyśmiać Jego gust, upodobania i tak dalej. To teraz napiszę tak, żeby było jasne. Nie to nie było moją intencją! Jedyną intencją - jak zawsze zresztą - jest przedstawienie subiektywnego wrażenia z obcowania z programem.
Xellos: po to jest ten tekst, po to Pila porownuje NV i ATI bym wiedzial jak jest, bym wiedzial co sie oplaca a co nie, a tobie ludzie juz nie zaufaja bo dla nich PK jest dobry dla ciebie nie, wniosek przy nastepnej recenzji beda juz wiedziec ze masz inne gusta i nawet nie beda zagladac.
Subtelna różnica polega na tym, że w recenzji sprzętowej można podać weryfikowalne fakty w postaci tabelki, wykresu i tak dalej. Recenzja gry będzie zawsze ( i zawsze jest) impresją - odczuciem. Przykładowo jest 25 poziomów w grze? Jest i nikt nad tym się nie rozwodzi! I wszsytko jest w porządku. Ale kiedy już recenzent A napisze " arsenał w grze jest niezbyt pokaźny" bo na ten przykład według niego np. 5 giwer to za mało. W tym samym czasie recenzent B napisze " arsenał jest wystarczający...". Który z nich jest nierzetelny w swojej wypowiedzi? Ani jeden ani drugi, i A i B mają po prostu odmienne zdanie na ten temat. Podobnie ma się rzecz z innymi aspektami recenzji. Mam nadzieję, ze nie zanudzam cię tym sążnistym komentarzem - Ty poświęciłeś swój czas i napisałeś mi długi komentarz, chyba nie masz nic przeciwko, że równie wyczerpująco Ci odpowiem.
Wnioski.. za dużo tu widzę (ogólnie w komentarzach) zbyt dalece idących wniosków.
Xellos: Sensem pisania recenzji jest posiadanie swoich stalych czytelnikow, i wiedza jakie sa ich preferencje bo to do nich piszesz, do przecietnego dzieciaka jak to nazwales, maniaka FPP
Wszystkim gustom schlebić się nie da
Poza tym naprawdę krytyki ani się nie boję, ani mi ona przeszkadza, jeśli jest konkretna. Ty napisałeś coś konretnego, bez złości i osobistych wycieczek, odpowiadam ci w podobnym stylu. Chociaż już powtarzanie za inną osobą "nie nadajesz się na recenzenta" jest już lekkim chwytem poniżej pasa. Ale na to też odpowiem - raz Cię kochają, a raz nienawidzą, gdybym się przejmował wszsytkimi komentarzami w podobnym tonie, to musiałbym poderżnąć sobie żyły. Nie nie! Nie pomyśl sobie, że jestem nieodpornym na krytykę bydlęciem, ale pisze od lat... wielu, zresztą zapytaj pily, co ja będę mówił i czasami cóż, dostaje się baty od niezadowolonych z tego, czy owego czytelników. Normalna rzecz.
Nikt jak dotąd - co jest dla mnie naważniejsze - nie wytknął mi zły warsztat, ani że tekst jest zły ( w znaczeniu warsztatowym). Widzę tylko masę pretensji, często bardzo dziwnej, coś o obiektywności i tak dalej.... Jak już wiele razy pisałem i powtórzę do znudzenia. Recenzja jest subiektywną opinią. Nie dążę, do tego abyście po przeczytaniu kierowali się moim osądem, to byłby z moej strony szczyt zadufania w sobie. Po prostu wyrażam w artykule opinię, którą odrzucacie, lub nie, z którą zgadzacie się, lub taka jak teraz polemizujecie, lub wyrażacie niezadowolenie lub swój kategoryczny protest.
Jedyne przed czym oponuję to zarzut nierzetelności - inaczej kłamstwa, lub manipulacji. Jak już wcześniej napisałem w innym komentarzu. Subiektywna , nawet bardzo, bardzo negatywna opinia nie może być traktowana jako brak rzetelności, której w mojej recenzji nie znajdziesz, subiektywność? Tak! Zła opina o PK? Tak! Inna opinia o grze, nie schlebiająca gustom gronu kilku użytkowników? Owszem! Tak!
Xellos: przykro mi to stwierdzic ale z takim podejsciem do sprawy i w taki sposob komentowanie...oznacza jedno jak ktos juz napisal, nie nadajesz sie na recenzenta, gdyby to byla jakas powazna gazeta to szybko by cie wywalili
Przykro mi, że muszę się nie zgodzić (znowu) i pewnie naraże się na kolejną krytykę. Ale za "podejście do sprawy" (znaczy się masz na myśli moją krytykę PK?) nikt nikogo znikąd by nie wywalił. Soczysta puenta, dobitna... ulżyło? Rozumiem, emocje biorą czasami górę, mnie na przykład trochę "wzięło" ostatnio również.
PS. Wypowiedzi Xellosa niezmiennie skłaniają mnie do złożenia głębokiego pokłonu w hołdzie dla wynalazcy kropki, oznaczającej koniec zdania =]
Chcesz jednak, aby wykazać Ci nie tylko to czego nie ma, ale i błędy w tym co jest. Sugerujesz że gra ma duże wymagania sprzętowe: ja natomiast twierdzę że jej engin jest dość dobrze zoptymalizowany jak na swoje możliwości i ludzie grają w to na kartach klasy GeForce2 MX bez większych problemów. Czy to dużo jak na dziś?
Następnie piszesz jakieś co najmniej dziwne wywody na temat Sapathoraela myląc go z Thorem. Szczerze mówiąc kompletnie mnie nie interesują opinie na temat mitów i wierzeń, ale skoro już poruszasz ten temat to rób to porządnie nie przekręcając faktów.
Pytanie więc jak powinna wyglądać recenzja? Tak jak napisało to kilkudziesięciu komentatorów, zawierać rzetelny opis wzbogacony subiektywną oceną recenzenta. Wzbogacony, a nie ograniczający się tylko i wyłącznie do subiektywnej oceny. Jeśli czytamy recenzje n/t modelu samochodu recenzent stara się możliwie dokładnie opisać jego cechy, gdzie po opisie każdej dodaje własny komentarz, który ma wartość w postaci bezpośredniego subiektywnego odczucia recenzenta. Każdy jednak dostaje do informacji suche fakty, na podstawie których sam może ocenić, czy w danym wypadku zgadza się z recenzentem. W Twoim przypadku ogranicza się to do zbiorku bluzgów i narzekań doprawionych tak modną ostatnio ostrą satyrą, gdzie czytający nie mający kontakt z produktem nie będzie miał najmniejszych szans na odniesienie się do faktów.
Dodam, że wg Twojej definicji nie istnieje coś takiego jak stronnicza recenzja. Przecież każda ma prawo być subiektywna.
Twierdzisz że zaatakowano Cię w komentarzach wspominając jeszcze o hipokryzji, zapomniałeś jednak że sam przez cały czas dość ostro jechałeś sobie po opisywanej grze, mając zapewne na celu wywołanie emocji użytą stylistyką. Czytając komentarze okazało się jednak, że jesteś dość wrażliwy i nie przepadasz za krytyką. Styl który sam stosujesz stosowany wobec Ciebie jest już zły - cóż za hipokryzja. Proponuję na końcu artykułu dopisać zdanie: „Mimo że mój tekst jest dość kontrowersyjny proszę o delikatne komentarze bo w głębi duszy wbrew pozorom jestem bardzo wrażliwy”. To załatwi sprawę.
No tak w teorii zgadzam się z Tobą! Ale praktyka jest inna, co chwilę ktoś dorzuca przysłowiowy kamyczek do ogródka "recenzja" że napisać o tym, o tamtym i tak dalej. O wszsytkim sięnie da napisać, po prostu. Wybrałem to co uważałem, że warto i tyle.
Volker: Chcesz jednak, aby wykazać Ci nie tylko to czego nie ma, ale i błędy w tym co jest. Sugerujesz że gra ma duże wymagania sprzętowe: ja natomiast twierdzę że jej engin jest dość dobrze zoptymalizowany jak na swoje możliwości i ludzie grają w to na kartach klasy GeForce2 MX bez większych problemów. Czy to dużo jak na dziś?
I widzisz, Ty twierdzisz tak, a Ja inaczej! Akurat kwestia wyamagań sprzętowych to naprawdę bardzo, bardoz delikatna kwestia. To co dla jednych jest sporymi wymaganiami, dla innych jest do przyjęcia. Ciężko pogodzić wodę z ogniem. Wymagania zalecane przez twórców to (jak właśnie czytam na tyle instrukcji) cytuję z białej obwódki: Celeron 1.5, 384MB ram, akcelerator klasy GeForce4 z128MB. Naprawdę o wymaganiach jest już lekko naciągany, chłopie naprawdę!
Volker: Następnie piszesz jakieś co najmniej dziwne wywody na temat Sapathoraela myląc go z Thorem. Szczerze mówiąc kompletnie mnie nie interesują opinie na temat mitów i wierzeń, ale skoro już poruszasz ten temat to rób to porządnie nie przekręcając faktów.
Znowu mi coś zarzucasz i insynuujesz. Ten "potwór" z młotem to według twórców gry Sapathorael ( jak nie wierzysz i zarzucasz mi kłamstwo, to nawet na stronie www.painkiller.pl jest o tym napisane) więc naprawdę twój zarzut o tym że coś przekręcam jest dla mnie NIESPRAWIEDLIWY i krzywdzący. Łatwo jest kogoś zbesztać, nie zapoznając się z faktami. A ten nieszczęsny Sapathorael to rzeczywiście imię jednego z demonów, które wezwał Król Salomon do budowy świątyni. Wybacz, ale imię to ma biblijne konotacje i zapewne nie zostało wymyślone przez autorów gry - napisałem o tym, po prostu, więc o co ci chodzi? Drażni cię to w jakiś sposób?
Volker: W Twoim przypadku ogranicza się to do zbiorku bluzgów
Bardzo proszę o przykład bluzgu- wulgaryzmu użytego w tekście. Pisałem jużże jesyk jest ostry, ale nie ma tam żadnej, powtarzam żadnej mocnej inwektywy. Bardzo proszę, nie nakręcać tej spirali, bo co raz ciekawszych rzeczy się dowiaduję...
Volker: Dodam, że wg Twojej definicji nie istnieje coś takiego jak stronnicza recenzja. Przecież każda ma prawo być subiektywna
Chyba coś ci się pomieszało. Jeśli już to nie istnieje recenzja obiektywna, a do subiektywnej opinii każdy ma prawo. Chyba za szybko pisałeś i trochę przekręciłeś.
Volker: Twierdzisz że zaatakowano Cię w komentarzach wspominając jeszcze o hipokryzji, zapomniałeś jednak że sam przez cały czas dość ostro jechałeś sobie po opisywanej grze
Przede wszystkim, co ma "ostre jechanie" po grze do Was, czytelników? Obrażacie się za to, że "obrazam" grę? to jest przecież paranoja! Tak jak wcześniej napisałem, byłem pewny, że tekst wywoła kontrowersję. Ale niektóre zarzuty mnie zadziwiły. Ot choćby te w których zarzuca mi się to ,że nie promuję gry itd. Niby czemu miałbym promować grę w recenzji? Jakąkolwiek grę? Mam ją opisac zgodnie z moimi odczuciami, to wszystko.
Volker: Czytając komentarze okazało się jednak, że jesteś dość wrażliwy i nie przepadasz za krytyką
Jeśli czytam konkretną krytykę a nie stek bzdur, to nie mam wobec niej żadnych zarzutów i chętnie się do takich wypowiedzi ustosunkowuje Bardziej Cię chyba mierzi, że nie kładę uszu po sobie, kiedy słyszę "porady" o tym jak pisać
Volker: Styl który sam stosujesz stosowany wobec Ciebie jest już zły - cóż za hipokryzja
Nie wiem skąd to przypuszczenie. Napisałem, wcześniej, że odpowiedź dostosowuje do formy w jakiej mnie "zaatakowano" w konkretnej wypowiedzi. To co napisałeś jest kłamstwem - nigdzie nie napisałem, że styl taki czy owaki mi przeszkadza w wypowiedziach userów!!
Volker: Proponuję na końcu artykułu dopisać zdanie...
A ja proponuję już skończyć, bo i tak do niczego nie dojdziemy. Odnośnie wymagań sprzętowych wyżej ci już odpisałem, na twoją zaczepkę o Sapathoraelu, też.
A juz jednemu userowi odpowiedziałem, że gdybym przejmował się "zarzutami" tutaj serwowanymi to musiałbym chyba sobie żyły poderżnać, tudzież się chyba utopić
To tyle z mojej strony, jeśli chcesz to ciągnąć to beze mnie, bo strzeliłeś jak kulą w płot tym tekstem o wymaganiach sprzętowych i "pomyłce" z Thorem.
P. S. Jeśli mogę coś zasugerować to może następną grą recenzowaną na łamach PCLab'a będzie FarCry lub coś innego z nadchodzących (obecnych:P) hitów...
BTW, FarCry bez swojej przepięknej grafiki byłby raczej niczym szczególnym, bo wcale nie jest jakiś rewelacyjny... pojazdy są strasznie bezwładne, przeciwnicy nie zawsze poprawnie reagują i potrafią stać w miejscu jak te kołki, realizm jest beznadziejny (od kiedy można przeżyć postrzał w nieosłoniętą niczym głowę?)... wszystko ratuje jedynie ta grafika :| Takie jest przynajmniej moje zdanie
P.S. Zapomniałem dodać: Tryb sarkastyczny włączony
Kazdy krytyk powinien dac mozliwosc oceny czytelnikom, ewentualnie sugerujac im to i owo. W tej recenzji tego nie bylo. Przewazajaca jej czesc stanowily niesamowicie dlugie wywody na temat odczuc autora, malo interesujace z punktu widzenia czytelnika. Autor probuje narzucic czytelnikom swoja opinie i tok myslenia i to w sposob nieuczciwy poprzez nierzetelne i stronnicze informacje o grze. Niestety oprocz tego autor obrazil kilkakrotnie autorow gry (oczywiscie najpierw bunczucznie probowal odpierac oskarzenia, jednak po ukazaniu dowodow w postaci przytoczonego tekstu z recenzji oczywiscie pozostawil je od komentarza), obrazil ludzi, ktorym gra sie podoba, i na koniec, zupelnie niespodziewanie, bo zmieszaniu gry z blotem otrzymuje ona ocene 7.5 na 10, czyli ocene zupelnie poprawna.
Wydaje mi sie, ze autor probuje podczas pisania zrobic z siebie "gwiazde" (prawdopodobnie nieswiadomie, ale glowy sobie uciac nie dam), skupic uwage czytelnika glownie na swojej osobie, a chyba kazdy sie zgodzi, ze krytyka powinna skupiac uwage czytelnika na omawianym produkcie, dajac mu mozliwosc oceny i wyboru.
Gdyby ten teskt ukazal sie na forum z tematem- moja ocena gry Painkiller- to wszystko byloby ok, moze z wyjatkiem obrazania autorow co nie jest nigdy w dobrym smaku, ale moze byc zrozumiale, jezeli ktos bardzo zawiodl sie na jakims tytule (podejzewam, ze wlasnie tak bylo w przypadku autora), i w ten sposob wyraza swoja frustracje (chociaz i tak nie przystoi, gdy chce sie utrzymac poziom). Niestety ukazanie sie takiego artykulu, na glownej stronie popularnego portalu, jest skandaliczne. Jednak gorszy jest pozniej jeszcze brak szacunku do czytelnikow. Wiecej stwierdzenie, ze odpowiadajac na ich komentarze autor zniza sie do ich poziomu, co oczywiscie obraza ich, i no coz, jesli w mniemaniu autora poziom ten jest bardzo niski swiadczy o bardzo niskiej kulturze osobistej.
Na koniec do czego prowadza tego typu recenzje? Do omijania autora szerokim lukiem, gdyz oczywiste jest ze nie dostaniemy rzetelnego opisu z wymienionymi w miare obiektywnie wadami i zaletami, z ktorego moglibysmy wyciagnac ocene, odpowiadajacym naszym preferencjom. Tak samo zreszta jak chyba nikt nie chce czytac opisow stronniczych opisow sprzetu czy kiedykolwiek innego. Na zasadzie lubie AMD, wiec opublikuje tylko te testy, w ktorych wypada ono dobrze, albo na odwrot.
Potwierdza to tez niestety, ze nie ma sensu czytac tekstow o grach na vortalach poswieconych innej tematyce, itd itd.
nawiazanie odnosnie fraza nie powinienes traktowac jak inne aluzujki, napisze dokladnie, na frazie nie podobal mi sie glownie Platon ktory jako reprezentant "wladzy" moim zdaniem powinien sie pochamowac, nie zgodze sie z toba obsolutnie, ze mozesz odpowiedac i zanizac sie do poziomu innych, moim zdaniem nie mozesz, mozesz na forum ale nie w tym miejscu, moim zdaniem trzeba zachowac wyzszosc, powinienes czuc ze tworzysz wizerunek pclaba, nosisz tytul ekipy tego portalu to do czegos zobowiazuje, fraza nisko oceniam bo wlasnie ludzie ktorzy nosza logo fraza w moich oczach tworzyli obraz tego portalu...czyli bardoz niski, uzytkownicy fraza sa ok w wiekszosci...i tu dochodzimy do tego co chce przekazac, ze moj komentarz jest moim subiektywnym odczuciem i moimi pogladami, nie lubilem na frazie tego wiec odeszlem, widze to tutaj wiec napisalem ze gdybym to ja byl szefem bym cie zwolnil, bo bys rzutowal na caly portal lacznie ze mna, inny szef moze miec inne zdanie wiec to ze zwolnieniem to calkiem subiektywne moje zdanie, wymazac tam nalezy tylko zdanie ze nie nadajesz sie na recenzenta, chcialbym cie jakos przekonac ale nie wiem jak, do tego by jednak nie znizac sie, i zachowac pelna kulture mimo ataku, trzymac emocje na boku, i nadal uwazam ze jest to zawod ktory polega na tym, ze potrzebni ci sa czytelnicy, tak jak poslowi elektorat, i jednak w wielu miejscach przesadziles, i moga oni na przyszlosc omijac twoje recenzje nie za zawarta w niej tresc ale samo podejscie do czytelnikow w komentarzach, powiem moze tak, jak czytasz ksiazke to wyobrazasz sobie ich bohaterow swoimi oczami wedlug tego co autor napisal, to jest tez tekst i ludzie chca sobie wyobrazic po tekstach kim jest CarnAge, zawsze sie czlowiek probuje utozsamic z tym co czyta, i po takich komentarzach mogles w ich glowach niezbyt pozytywnie wyjsc, to jest moim zdaniem wazne, z innej strony po przeczytaniu komentarza Squibii troche moj poglad sie rozszerzyl, moze rzeczywiscie skutek moze byc odwrotny i przyciagac, ale w tym momencie przyrownanie do Wojewodzkiego staje sie poprawne i sluszne, bo ten czlowiek dziala na takiej zasadzie, jedzie po wszystkich i wywoluje skutek taki ze ludzie ogladaja jego programy by zobaczyc jak tym razem pojedzie po kims...ilosc wyswietlem, zauwazaz Squibii ze jak taka osoba jak ja go przeczytala to moze byc i wiecej takich, sprawa dwa, ilosc wyswietlen rosnie by sie tu wpisac, powinienes miec to na uwadze ze pewnie polowa tego to osoby ktore wpisuja sie tu po raz ktorys tam lub wlaczaja arta by komenty przeczytac, mnie sie to np. nie podoba, gdybym cos napisal chcialbym by to przyciagnelo glownie trescia a nie komentarzami pod nia, pisze taki jak ja, bo ostatnia recenzje gry to czytalem wiele lat temu w ostatnim CDA ktore kupilem ^_^ wiec jakis efekt jest Xellos ja nawet przeczytal, jednak trzeba sie zastanowic nad powodem jej przeczytania, ja to bede atakowac bo nie lubie Wojewodzkiego i lubie ludzi z totalnym spokojem jak Pila, moze dlatego ze tez mam na imie Pawel LOL
Ale nie ma tego złego, wasze komentarze sklonily mnie do rejestracji po prawie roku odwiedziana PClaba! Lubię artykuły o grach na pclabie
Recenzja nie jest od promocji dodam jeszcze szybko hahaah nie wiem kto wam tak powiedział.
"Niestety polska wersja Painkillera jest uboższa o jedną płytę CD, co zaowocowało gorszą kompresją filmów oraz słabą jakością plików muzycznych."
Czyżby producent gry potraktował polskich graczy jako obywateli drugiej (gorszej) kategorii? Nie wiem co o tym sądzicie, ale mi się to jakoś wcale nie podoba. Osobiście jakoś nie wierzę, że obecność jednej dodatkowej płyty CD zwiększyłaby cenę z 20 zł do 40 Euro. Dziwne, że praca nad pogorszeniem jakości obrazu/dźwięku było jednak dla twórców bardziej opłacalna...
Oj Panowie z PCF, normalnie daliście du...szy na całej lini. Jeśli tak postępujecie z rodzimymi graczami, to napewno nie kupię Waszego tytułu, skoro będziecie mnie traktowali jak kogoś gorszego. Normalnie się zdenerwowałem z tego wszystkiego
Jak dla mnie czysta glupota wycieka z tej wypowiedzi.
Jak mozna porownywac recenzje gry do recenzji sprzetu.Przeciez tworzac np. recenzje Fx 51 autor podaje suche fakty w postaci wydajnosci w roznych benchmarkach, grach czy programach.Opisuje rowniez konstrukcje samego procka itp itd.Sa to pewne kryteria ktorymi posluguje sie dany recenzent w opisywaniu wszystkich prockow(przykladowo oczywiscie, widzac u niektorych wysoki wspolczynnik czepialstwa i lapania za slowka uznalem ze musze to podkreslic...).Tak samo jak dochodzi do recenzji nowej grafy to wiemy juz z gory ze Rednacz wstawi tam np.wykres z 3D marka 01 jak i 03(i nie ma mowy tutaj o zadnej subiektywnosci ze strony recenzenta w postaci: eee nie zamieszcze miarkow w 03 bo tam ta karta ich za malo wyciaga).Poprostu sa ustalone pewne kryteria ktorymi autor sie kieruje.
Z grami jest jednak zupelnie inaczej.
Recenzja danej gry ma charakter subiektywny.
Przykladowo jest dwoch recenzentow w dziedzinie fpp, obaj dostaja farcry'a do oceny.Jednemu sie spodoba wiec ja bedzie wychwalal, drugiemu sie mniej spodobala wiec ja zjedzie i tyle.Koniec ...fin..itp itd.
A ze CarnAge ma taki, a nie inny styl pisania recenzji i lubi sobie pouzywac roznych epitetow i srodkow artystycznych to juz jego styl.Nie podoba sie nie czytac, proste.To czy tym sposobem zyska sobie czytelnikow czy straci nie powinno nikogo interesowac jeno jego samego.
Jeszcze odnosnie komentarzy.Ktos tu napisal, ze obojetnie w jaki sposob odnosza sie do recenzenta on sam powinien zachowac pewien poziom.Prawda tylko ze tak jest w teorii.A czlowiek jest tylko czlowiekiem.
Wyzywanie faceta od debila czy innych gowien, tylko za to, ze to co sie jemu w grze podobalo akurat autorowi recenzji nie przypadlo do gustu totalny debilizm i glupota...
Ps.To ze gra sprzedaje sie bardzo dobrze czy to na zachodzie czy u nas nie swiadczy o jej jakosci.
Wystarczy spojzec troche wstecz i przypomnmiec sobie jak dlugo simsy krolowaly na listach przebojow najlepiej sprzedajacych sie tytulow...
Po pierwsze zgadzam sie z Carnage w 100%. Gra zapowiadala sie fajnie ale jak pogralem troche to zmienilem zdanie. Nie dosc ze jest nudna to jeszcze na moim kompie nie chodzi za dobrze. Gralem w obie czesci SS i gdybym mial wybrac gre w PK czy poraz kolejny przechodzenie SS to napewno wybralbym to drugie.
Co do wymagan sprzetowych to w tym miejscu chcialbym oficjalnie poprosic 3coen i Andree zeby przestali brac te prochy ktore biora to moze wtedy rozroznia co to jest plynna gra a co nie.
Na przykladzie tej recenzji odrazu widac kto jest doswiadczony gracz i ma jakies pojecie a kto jest nowicjuszem. Trzymaj sie Carnage, nie daj sie
To ma być dobra gra?????
Może nie jest to totalne dno ale blisko
Grafika jest ok, ale latarka jest do bani (świeci na 5 metrów, złe baterie?)
Dźwięk jak dźwięk może być.
ZERO grywalności, leci stado potworów i je morduję - dno (Doom był lepszy).
(opinia wyrobiona na podstawie dema (tego 200MB), nie do końca przeszedłem, bo się znudziłem).
Aha, recenzji nie chciało mi się czytać - po co? demo mówi samo za siebie.
Co do samej gry, jest prosta do bólu ,o wrecz dennej fabule ,a o AI przeciwnikow czy o jakiejs taktyce walki nie ma co wspominac. I ja doskonale o tym wiedzialem kupujac PK i naprawde sie niezle przyniej bawilem. Dlaczego ? Bo to kwestia nastawienia i tego czego sie oczekuje. Kupujac PK mialem ochote pograc w pokrzywiana rzeznie ,wrecz parodie fpp i to dostalem. Jak zobaczylem na 'filmowym' wprowadzeniu 'wyslannika' Boga ,ktoremu uwidocznic co poniektore zeby i wykapany wampir , to juz mialem wielki usmiech. A po uslyszeniu/przeczytaniu tekstow "...trzeba dzialac szybko i cicho" ,a na koncu "...idz i zabij wszystko co sie rusza" to juz szczeze rechotalem przez monitorem. I w cale nie traktuje tego jako minus gry ,wrecz przeciwnie. Przeciez juz sam wyglad mnichow na sterydach jest parodia
Co do recenzji...
Szczeze..nie spodobala mi sie .I nie chodzi mi tu o krytyke PK ... Jezeli chodzi o recenzje gier ,'wychowalem' sie na Top Secret a pozniej ŚGK i po prostu jednostronne,nieobiektywne recenze nie przypadaja mi do gustu. Co innego gdyby to byl 'dwuglos' dwoch redaktorow jeden raczej na tak drugi na nie. A takie cos to i owszem. Ale przy rezenzji pojedynczego autora oczekuje obiektywnosci,bardziej wymienienia suchych faktow,aspektow gry. To czy panu 'X' czy 'Y' podobala sie np. dana bron mi ,to brzydko mowiac, zwisa. Ja chce sie dowiedziec czegos o grze a nie o guscie recenzenta.