Wiadomo może kiedy ma wyjść najnowszy Earth? Poprzednie części były niesamowicie grywalne... tym razem pewnie też tak będzie, tylko kiedy premiera?
A co do Painkiller'a, to jest to naprawdę porządna gra. Co prawda, nie przepadam za bardzo za tym gatunkiem (wolę RPG i strategie), ale czasami też lubię rozerwać się w czymś mniej skomplikowanym fabularnie i pod tym względem Painkiller stanowi świetną pozycję Dodając do tego jeszcze jej skandalicznie niską cenę, nie ma się praktycznie co zastanawiać i po prostu kupować
Polemizowal nie bede z recenzentem ale co do wymagan - na moim poprzednim sprzecie czyli ath 1,7 r9000 256ddr 266 gra na max detalach (bez aa/af) wyciagala ponad 60 fps bez najmniejszej przycinki, bez zadnych patchy itp, podczas skocznenia gry nie mialem ani jednego zwiasu i nic z tych rzeczy. Kumple ktorzy grali na podobnych konfiguracjach mieli podobne doswiadczenia czyli brak problemow.
Po podkreceniu proce na 2,6 512ddr i Herc9800@xt gra chodzi super lynine w max rozdzielczosci z aa/af. Pozatym jesli chodzi o dzialanie na slabszych kartach bardzo duzo daje tutaj wylaczenie bumpmappingu i decals.
my polacy narzekanie mamy hyba już we krwi. najpierw narzekacie że polacy nieumnieją zrobić dobrej gry potem że gry w poslce są zadrogie nowięc twurcy gry painkiller się postarali wydali naprawde dobra grę w swoim gatunku za śmieszną cene ale nie jakoś niepasuje do polaczków to że można zrobic coś dobrego w odpowiedniej cenie to trzeba zniszczyć zrównać z ziemią wydaje mi się że polska i polacy niedorośli mentalnie do swoich mozliwości tak samo zresztą jest w innych dziedzinach wystarczy popatrzeć na naszą elektronike lepiej kupować drogi chłam z korei niż nasze unitry prawda?
Polska to raczej na pewno Ale ogólnie Painkiller jest tak kiczowaty, że niedobrze mi się robi na sam jego widok. Nie wiem do końca, kto robi następnego, okraszonego propagandą Necropunka, ale coś mi się kojarzy, że także Polacy. Już patrząc na same screeny, jakość grafiki jest obrzydliwie obleśna. Zero gustu, zero poczucia estetyki, ładu i składu. Polacy robią porażająco mierne gry. tak uważałem, uważam i wszystko wskazuje na to, że szybko zdania nie zmienię. Nie lubię się podniecać czymś tylko dlatego, że jest nasze, polskie. Albo coś jest dobre, albo kiepskie. Nie rozróżniam tu gier polskich i zagranicznych. Gra to gra. Painkillera ratuje jego bardzo niska cena! W sumie autorzy z góry wiedzieli, że za większe pieniądze nikt się tym nie będzie tak podniecał!
Nie zgodze się z tym twierdzeniem, PK został bardzo wysoko oceniony przez serwisy zagraniczne, a u nich ta gra kosztuje, jak zresztą inne, 40 Euro. Necropunk wygląda obrzydliwie, w ogóle co to za gra LOL. Wracając do PK, mnie się ta gra nie podoba, znaczy, bardzo szybko mi się znudziła, a grałem jedynie w demo, nie mówiąc już o fullu. Dziwne, bo w Serious Sama można było grać i grać, a też była bezmyślna zawalanka... dziwna sprawa .
1. odnosze wrazenie ze autora recenzji zmuszano do gry.
2. osobiste upodobania autora odnosnie battle music mam gleboko w dupie. tym bardziej ze autor zna sie na takowej tak samo jak na szybkich fpp. (co wynosze z porownywania tejze do metaliki).
3. multi. cieszy mnie to ze autor woli et czy tez cs-a. ja nie lubie tych gier. uwag na temat qw style wogole nie warto czytac, pokazuja tylko jak mala wiedze autor ma o wspolczesnych grach fpp.
no nie ma co płakać. autorowi poprostu gra nie przypadła do gustu. ja ćwicząc Fallout`a, Tony Hawk`a, CS`a, WarCraft`a itp mam czasem ochote odpalić coś, gdzie będe mógł sie oddać nieskrępowanej rzeżni w pierwszej osobie.
eee ale ja nie stwierdziłem, że PK został źle przyjęty za granicą
Co do SS - różnica pomiędzy tymi grami jest spora dlatego, że SS jest humorystyczny! Klimat gry nie pozwala od niej wymagać poważnego scenariusza, logicznych poczynań, itp PK to taka nieudana mieszanka mrocznego Quake 1, siekankowatego Serious Sam'a i chyba jakiejś brazyliskiej telenoweli Same Q1 i SS są niemożliwe do połączenia! Q1 z taką nawalanką a'la SS byłby do niczego. tak samo SS. gdyby do takich hord atakujących, kicających kościotrupów dorzucić mroczne, posępne lochy i zamki, to tej gry nikt by nie tknął
Serious Sam jest grą pod względem konstrukcji i grywalności znacznie lepszą niż Painkiller. Choćby dystans Chorwatów do tematu i specyficzne poczucie humoru sprawiają, że chce się nie tylko tłuc, ale też czytać opisy stworów, podawane przez "pokładowy komputer". Siłą Painkillera jest engine graficzny, fizyka gry i - moim zdaniem - świetne postaci przeciwników. Grając miałem ochotę po prostu bawić się różnymi elementami scenografii. Design poziomów jest jak dla mnie - bardzo dobry... a że autorom nie udało się ustrzec kiczu - no cóż. Przy takiej tematyce i braku dystansu do zagadnienia... faktycznie, aż piszczy czasem Niemniej jednak - za wyjątkiem *tragicznych* filmów i niezbyt dobrego kodu sieciowego, nie jest źle. Ja bawię się bardzo dobrze i uważam, że gra spełnia swoje zadanie w kategorii, do której należy.
Recenzja odrobinę przypomina mi reakcję człowieka, który zirytowany nadmiarem pochlebnych słów adresowanych przez wiele serwisów w kierunku omawianej produkcji postanowił zrąbać ją (poza grafiką) na funty, po czym powiedzieć: "nooo... to mnie się nie podobało jak cholera, ale ja jestem wiecie, no wyrobiona widownia... ale jak patrzę na was i wasze gusta, to chyba z 7,5 dam" Trochę brak konsekwencji, innymi słowy.
Uważam, że przy takim potencjale tkwiącym w zespole projektantów i możliwościach (Painkillera traktuję jako coś w rodzaju doskonałego dema możliwości teamu) firma PCF powinna zmierzyć się z tematem w rodzaju DukeNukem. Jeśli jeszcze dorwą dobrego copywrightera czy scenarzystę... Mimo wszystko, Vega, porównywanie grafiki PK z Necromancerem... ech, no nie. Necromancer przypomina mi jakiś linuksowy testowy engine 3D który kiedyś mi w łapy wpadł. Choć jakby ograniczyć grafikowi dostęp do funkcji "bumpmap()" to może, może
Ych... parę postów wyżej użyłeś po prostu dość sugestywnych sformułowań, mieszając Necropunka, Painkillera, nieumiejętność robienia gier, kicz i niedobrze-się-robienie na widok PK w jednym, że dopiero po rozebraniu zdania na składowe można dojść, że niekoniecznie chodzi Ci o porównanie grafik obydwu programów. Moja nadinterpretacja, przepraszam.
Smutne jest to, że bądz co bądz polska gierka jest tak tłamszona przez polskiego bądz co bądz recenzenta. Ale nic to . Żyjemy w wolnym kraju i cieszę sie, że jaśnie szanowny Pan recenzent napisał (dla mnie za małymi literami) , że jest to wyłącznie JEGO OSOBISTE ZDANIE. Czytając pozostale komentarze jak widzę 99% komentujących nie podziela zdania recenzenta. Uważam, że mistrz recenzent nie ma żadnego pojecia o grach tego typu i widział w swym życiu może ze dwa , trzy tytuły, które nie spodobały mu się i stąd takie nastawienie. Chciałbym przeczytać recenzję Pana o HalfLife 2 i Doom 3. Pozdrawiam
Zgadzam się, na moim duronie 1300 i GF4 Ti 4200 gra chodziła świetnie w rozdziałce 1152x864, nie musiałem nic wyłączać w grafice. Pod względem technicznym gra jest bez zarzutu, nie wieszała się tak jak np. Postal 2 czy Morrowind. Poza tym dostarczyła mi wiele sadystycznej uciechy, od czasu skończenia Postala 2 się tak dobrze nie bawiłem, jak grając w Painkillera. Jedyny zarzut jaki mam wobec programistów z PCF, to ten że aby popchnąć grę dalej trzeba dokładnie oczyścić planszę ze stworków, co było nudne i żmudne (często się zdarzało że któryś się schował w jakiejś dziurze i trzeba go było długo szukać).
Czy to sie autorowi i innym podoba czy nie gra jest hitem. Recenzja zupelnie beznadziejna- tylko odczucia autora o grze- kogo w tego typu grze obchodzi fabula, albo tekst w stylu- w quaku tego nie bylo ?! Jak chce grac w quake to odpalam quaka. Przyznam sie szczerze ze ja w ta gre gralem niecale 5 min i podziekowalem. Ale ja po prostu nie lubie FPP z kosmitami, mutantami i innymi podobnymi. Uwielbiam za to gry RPG ze wskazaniem na fabule a nie hack & slash. I dlatego moj boze nie bralbym sie nigdy za recenzje gry FPP. Jednak moi koledzy, ktorzy lubia FPP kupili oryginaly tej gry i grali w nia z przyjemnascia. Po prostu gra nie jest dla wszystkich- i nie znam zreszta takiej gry ktora by sie podobala wszystkim. Na szczescie super intelektualista autor nie decyduje ktore gry sa hitami a ktore nie, a painkiller odniosl sukces i na krajowym podworku i za granica. Wiec uwazam ze jest sie z czego cieszyc:) BTW z niecierpliowscia czekam na wiedzmina, ktory jak na razie zapowiada sie super
Dla mnie autor recenzji wybitnie zalany w trupa probował NIEUDOLNIE naśladować Kubusia Wojewódzkiego. Ja osobiscie jak sie dowiedzialem ile ta gra kosztuje poszedlem odrazu ją kupić. Gra jest nie tylko świetna, ale i autorzy sprzedają ją nam w tej śmiesznie niskiej cenie. Uważam że granie w nią na piracie nie ma zadnego uzasadnienia.
Dokładnie, nasladownictwo Kubusia. autorowi powinno sie zakazać publikowania na pclabie, skoro nie potrafie utrzymać dystansu. typowe "polskie piekiełko" dowalić rodakowi za wszelką cenę nie sobie nie myśli...
Zamiast pochwalic że próbują coś zrobic miesza sie z błotem. Ile czasy zajeło programistom z ID software dojście do takiego poziomu jaki prezentują obecnie.
Jak nie umiesz pisać to się nie wyrywaj, zastanów sie nad sobą..
A co do Painkiller'a, to jest to naprawdę porządna gra. Co prawda, nie przepadam za bardzo za tym gatunkiem (wolę RPG i strategie), ale czasami też lubię rozerwać się w czymś mniej skomplikowanym fabularnie i pod tym względem Painkiller stanowi świetną pozycję
Po podkreceniu proce na 2,6 512ddr i Herc9800@xt gra chodzi super lynine w max rozdzielczosci z aa/af. Pozatym jesli chodzi o dzialanie na slabszych kartach bardzo duzo daje tutaj wylaczenie bumpmappingu i decals.
2. osobiste upodobania autora odnosnie battle music mam gleboko w dupie. tym bardziej ze autor zna sie na takowej tak samo jak na szybkich fpp. (co wynosze z porownywania tejze do metaliki).
3. multi. cieszy mnie to ze autor woli et czy tez cs-a. ja nie lubie tych gier. uwag na temat qw style wogole nie warto czytac, pokazuja tylko jak mala wiedze autor ma o wspolczesnych grach fpp.
4. ~© " jalowy, pusty, nie ma klimatu, posiada beznadziejna fabule, w prostacki sposob siega w glebiny naszych mitow i wierzen (lol)." - "jalowy" i "pusty" to jest recenzent piszacy bzdury, dzieki ktorym recenzja "nie ma klimatu". fabula - dla mnie w tego typu produkcjach jest nie istotna. gdybym chcial pograc w gre bogata fabularnie pogralbym w przygodowke. dywagacje na temat jakze dla nas drogocennych "mitow i wierzen", ktorych biblijny przekaz potwornie wypacza painkiller swiadcza o wieeeelkiej inteligencji autora, a ze jest stary i doswiadczony tez wiemy bo nie zapomnial sie tym pochwialic (lol). coz podejrzewam ze jego interakcja z otoczeniem nie stoi na najwyzszym poziomie. pytanie tylko czy to na pewno "starosc" mu ja utrudnia ?
pozdrawiam.
Co do SS - różnica pomiędzy tymi grami jest spora dlatego, że SS jest humorystyczny! Klimat gry nie pozwala od niej wymagać poważnego scenariusza, logicznych poczynań, itp
Recenzja odrobinę przypomina mi reakcję człowieka, który zirytowany nadmiarem pochlebnych słów adresowanych przez wiele serwisów w kierunku omawianej produkcji postanowił zrąbać ją (poza grafiką) na funty, po czym powiedzieć: "nooo... to mnie się nie podobało jak cholera, ale ja jestem wiecie, no wyrobiona widownia... ale jak patrzę na was i wasze gusta, to chyba z 7,5 dam"
Uważam, że przy takim potencjale tkwiącym w zespole projektantów i możliwościach (Painkillera traktuję jako coś w rodzaju doskonałego dema możliwości teamu) firma PCF powinna zmierzyć się z tematem w rodzaju DukeNukem. Jeśli jeszcze dorwą dobrego copywrightera czy scenarzystę... Mimo wszystko, Vega, porównywanie grafiki PK z Necromancerem... ech, no nie. Necromancer przypomina mi jakiś linuksowy testowy engine 3D który kiedyś mi w łapy wpadł. Choć jakby ograniczyć grafikowi dostęp do funkcji "bumpmap()" to może, może
Zamiast pochwalic że próbują coś zrobic miesza sie z błotem. Ile czasy zajeło programistom z ID software dojście do takiego poziomu jaki prezentują obecnie.
Jak nie umiesz pisać to się nie wyrywaj, zastanów sie nad sobą..