artykuły

Zastanów się trzy razy - Umax AstraPix XS1, UMAX AstraPix 630 oraz Yamada PowerCam 6300

23 kwietnia 2004, 17:25 Michał Szulowski
Aparaty cyfrowe produkuje coraz więcej firm, również takich, których nazwy przeciętnemu użytkownikowi komputera lub fotoamatora niewiele mówią. Cyfraki pojawiają się także w ofercie firm, które są już znane na rynku i są synonimem przyzwoitej (wystarczającej) jakości. Wprowadzają one na rynek produkty, które teoretycznie mają parametry zbliżone do wyrobów znanych marek, a w dodatku najczęściej sprzedawane są za znacznie mniejsze pieniądze. Sugeruje to, że uznani producenci słoną liczą sobie za swoją markę. Czy to prawda?

Do naszego laboratorium trafiły trzy prościutkie aparaty firmy Umax - znanego producenta skanerów płaskich. Gdy pierwszy raz zobaczyliśmy ceny tych urządzeń, byliśmy nieco zaskoczeni. Najprostszy model, zdolny także do odtwarzania plików MP3, został wyceniony na 699 zł (już z VAT). Najbardziej zawansowany spośród dostarczonych do redakcji aparatów w porównaniu z innymi konkurentami również jest tani (1099 zł). Przystępując do tego testu nie spodziewaliśmy się rewelacji, ale też - po doświadczeniach z innym produktem tej firmy - nie byliśmy w żaden sposób uprzedzeni do tych aparatów. Cóż więc wynikło z naszych testów?

Spis treści


Aparat z muzyką

Zacznijmy od modelu najprostszego - AstraPix XS1. Jak już wspomnieliśmy, aparat ten potrafi nie tylko rejestrować zdjęcia, ale także odtwarza pliki MP3 umieszczone w katalogu o nazwie MP3, który jest utworzony we wbudowanej pamięci bądź na wymiennej karcie SD. Do słuchania utworów niezbędne są słuchawki, jednak nie ma się co oszukiwać - nawet skorzystanie z bardzo dobrych słuchawek nie poprawia jakości dźwięku. Jest on "płaski", zaś górny i dolny zakres częstotliwości słyszalnych przez ucho ludzkie jest całkowicie stłumiony. Co gorsze, aparatoodtwarzacz MP3 nie oferuje żadnej korekcji wzmocnienia dla poszczególnych częstotliwości, więc słuchanie muzyki nie dostarcza oczekiwanej przyjemności.


Co jednak ważniejsze, w czasie odtwarzanie dźwięku aparat nie może robić zdjęć, a ponadto cały czas włączony jest wyświetlacz LCD, który niepotrzebnie zużywa prąd. Nie jest to jednak dziwne, bowiem przyciski do obsługi dźwięku nie są intuicyjnie oznaczone - aby z nich skorzystać, trzeba czytać informację z wyświetlacza.

XS1 korzysta z matrycy CMOS o rozdzielczości 2 mln punktów pozwalającej na zapisywanie zdjęć wielkości 1600x1200. Zupełnie niepotrzebnie producent umożliwił zapisywanie zdjęć z interpolacją do 2048x1536 punktów, która pogarsza i tak kiepską jakość. Co gorsze, tryb z interpolacją nie jest w żaden sposób oznaczony, więc użytkownik, który nie spojrzy do dokumentacji będzie myślał, że jest to nominalna rozdzielczość tego przetwornika.
Po prawej widzimy centralny kadr tego zdjęcia a na nim nienajlepszą jakość wynikającą z cyfrowej interpolacji wykorzystywanej przy maksymalnej rozdzielczości

Do przeglądania zdjęć, a także odczytywania dodatkowych informacji służy stosunkowo duży wyświetlacz LCD o przekątnej 1,6". Wyświetlany obraz jest czytelny, a litery mają zaskakująco gładkie krawędzie. Niestety jest też łyżka dziegciu w tej beczce miodu - obraz jest praktycznie niewidoczny w jasnym słońcu.

Umax AstraPix XS1 pozwala na wybór trybu rejestrowania zdjęć (szybki, samowyzwalacz, zdjęcia nocne, tryb sekwencyjny, audio, wideo). Mimo że wbudowany jest obiektyw stałoogniskowy, który nie musi się wysuwać, włączenie aparatu trwa kilka sekund; głównie na skutek długiego wyświetlania logo firmy. Wśród dostępnych funkcji aparatu jest zmiana trybu pracy lampy błyskowej (auto, włączona, wyłączona), możliwość korekcji ekspozycji (+/- 2EV co 1/3) oraz dobór balansu bieli: auto, światło dzienne, zachmurzenie, fluorescencyjny i sztuczne światło (nazwy oryginalne). Urządzenie pozwala także na ustawienie stopnia kompresji zdjęć (tzw. jakość: dobra, normalna, ekonomiczna), jednak w przypadku tego aparatu nawet ustawienie "dobra" generuje pliki o zauważalnych zniekształceniach wynikających z kompresji. Producent podaje czasy otwarcia migawki od 1/10 do 1/1000 s oraz przysłonę F/2,8. Zdjęcia zarejestrowane tym aparatem podają jednak nieprawidłowe informacje w formacie EXIF, o czy można się przekonać spoglądając w dane pod zdjęciami.


Czas: 1/950 s, przysłona: 1,4,
ogniskowa: 9,2 mm, ISO: bd.
Oryginalny plik po kliknięciu
w miniaturę (0,82 MB)

Czas: 1/1300 s, przysłona: 1,4,
ogniskowa: 9,2 mm, ISO: bd.
Oryginalny plik po kliknięciu
w miniaturę (0,27 MB)
Aparat ma słaby wyświetlacz LCD, który nie daje pojęcia o prawidłowości naświetlenia sceny. Zdjęcie po lewej zrobione bez kompensacji ekspozycji na wyświetlaczu prezentowane jest jako całkowicie prześwietlone. Zdjęcie po prawej - z korekcją -0,6 EV - zrobione zostało tak, by na wyświetlaczu wbudowanym otrzymać zadawalające rezultaty. Najlepsze zaś było by zdjęcie pośrednie - z korekcją -0,3 EV.

Zaletą AstraPix XS1 jest polskojęzyczne menu, dzięki któremu nawet przedszkolak będzie potrafił się posługiwać tym urządzeniem. Przyczynia się do tego również niezbyt skomplikowana obsługa, co jest efektem ograniczonej liczby dostępnych funkcji. Ponadto aparat wyposażony jest w 14 MB pamięci wbudowanej, która może służyć jako pamięć awaryjna, jeśli zapełni się karta SD (oddzielnie zakupiona).


Czas: 1/140 s, przysłona: 1,4,
ogniskowa: 9,2 mm, ISO: bd.
Oryginalny plik po kliknięciu
w miniaturę (0,27 MB)


Czas: 1/1000 s, przysłona: 1,4,
ogniskowa: 9,2 mm, ISO: bd.
Oryginalny plik po kliknięciu
w miniaturę (0,26 MB)

Aparat przy braku światła słonecznego rejestruje zdjęcia pozbawione kontrastu. Również z ostrością nie jest najlepiej - producent podaje minimalną odległość od przemiotu na 0,6 m; z naszych testów wynika, że jest ona bliższa 0,8 m

Czas: 1/400 s, przysłona: 1,4,
ogniskowa: 9,2 mm, ISO: bd.
Oryginalny plik po kliknięciu
w miniaturę (0,74 MB)


Czas: 1/800 s, przysłona: 1,4,
ogniskowa: 9,2 mm, ISO: bd.
Oryginalny plik po kliknięciu
w miniaturę (0,28 MB)

Natomiast nawet w sprzyjającym oświetleniu kolory nie są rejestrowane właściwie. Ponadto zastosowany obiektyw cechuje wyraźne ściemnienie obrazu na rogach kadru, które uwidacznia się zwłaszcza przy niedoświetleniu sceny.
Strona:
grudzioZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
grudzio2004.04.23, 17:57
Umax AstraPix 630

Zalety:



* Wygodna obsługa

Wady:

* Niezbyt wygodna obsług



Jak to rozumieć?
*Konto usunięte*2004.04.23, 18:07
Przepraszam. Chodziło mi o to, że obsługa aparatu jest nieskomplikowana. Natomiast przyciski są niewygodne w użyciu.
KatarZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Katar2004.04.23, 18:31
Teraz poprosze test czegos z przedzialo cenowego 1500-1800 zl. Koniecznie Canona A80 i Minolty Z1. I będę hepi... smilies/bigsmile.gif
VendeurZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Vendeur2004.04.23, 20:57
Jak chcesz porównywać takie aparaty??? A80 to kompakt, a Z1 to ultrazoom! A80 ma lepszą jakość zdjęć, a Z1 ma zooma i inne zalety. Zapraszam na nasze forum fotograficzne, gdzie możesz się dowiedzieć o wiele więcej, niż na PcLab: http://forum.swiatobrazu.pl/foto/index.php .



Jestem tam pod tym samym nickiem smilies/smile.gif
NimnuLZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
NimnuL2004.04.24, 08:30
Robilem niedawno test Yamady PC6300



http://twojepc.pl/artykuly.php?id=yamada_p...&jedna_strona=1



wypadł nieco inaczej niz w tym tescie,ocencie sami . . . ogolnie do + i - sie nie zgodze z tego co ja uzytkowalem.



Słaba jakosc zdjec nocnych

rejestracja w formacie ASF a nie MPEG4

I obiektyw za dobry nie jest . . .





pozdrawiam
Star-Ga-TeZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Star-Ga-Te2004.04.24, 11:40
NimnuL, bez obrazy, ale Twój komentarz nt. obiektywu Minolty S414 rozłożył mnie na łopatki. Twój test w dużej części był po prostu artykułem sponsorowanym.

Sorry, nie mogłem się powstrzymać.



Jeżeli możnaby zorganizować test porównawczy tych zabawek z normalnymi cyfrówkam w Poznaniu - służę swoją. Na pewno znajdzie się też kilku zainteresowanych z innymi aparatami.



Pozdrawiam!
NimnuLZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
NimnuL2004.04.24, 12:51
hehe a mogles sie powstrzymac bo sie pograzasz.

Twierdzenie, ze Twoja Minolta ma DOSKONAŁY (jak to okresliles) obiektyw jest po prostu smieszne (nie mylic z zabawne).

Artykul nie jest sponsorowany o czym doskonale powinienes wiedziec i o czym Ci dalem znac w komentarzach.
Star-Ga-TeZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Star-Ga-Te2004.04.24, 13:58
Oto, co napisałem w komentarzu na TwojePC:

"4Mpix, doskonały obiektyw - aberracje chromatyczne na granicy rozdzielczości matrycy, trzeba z lupą szukać, żeby się móc przyczepić."

Nie ma to jak poziom dyskucji polegający na wyrywaniu słów z kontekstu, z całego zdania.

Zainteresowanym mogę wysłać TIFF-y (12MB).

BTW: Zgadzam się z Tobą, S414 to nie jest górna półka, ale przecież rozprawiamy o kompaktach, czyż nie???

Z mojej strony EOT, chyba, że coś o teście porównawczym wypłynie.



Pozdrawiam!
*Konto usunięte*2004.04.24, 14:38
wlasnie sobie te zdjecia obejrzealem ... masiakra ... to juz lepiej dac te 650 zl - 700 zl za A60 z faktura pl. A60 mimo 2mpix jednak bije te aparaty. Ja bym z czystym sumieniem nie polecil ich nikomu. Rozumie, ze jest to sprzet z bardzo niskiej polki ale takie znieksztalcenia i taka niefunkcjonalnosc klasyfikowac je moze conajwyzej jako potencjlany prezent dla 8 latka na komunie. Bo juz na wakacje z czyms takim bym nie pojechal. BTW: jaki jest shutter lag i jak szybko dziala af?



Na dzis dzien to minimum jako porzadny apart mozna uznac a80 lub minimalnie tansz a75.
NimnuLZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
NimnuL2004.04.24, 14:54
Mówienie o doskonałości w sprzęcie tej klasy jest mocnym naduzyciem. Rozumiem, że zdjęcia wychodzą OK, są lepsze od tej Yamady, ale to wszystko.



Zreszta ja się naprodukowalem na TPC . . . z mojej strony rowniez temat zakończony ... a ja pędze do mojej analogowej lustrzanej Pentacon-Practica i wyczyszczę ją porządnie przez nadchodzącym sezonem fotograficznym . . .
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
1