Aparaty cyfrowe produkuje coraz więcej firm, również takich, których nazwy przeciętnemu użytkownikowi komputera lub fotoamatora niewiele mówią. Cyfraki pojawiają się także w ofercie firm, które są już znane na rynku i są synonimem przyzwoitej (wystarczającej) jakości. Wprowadzają one na rynek produkty, które teoretycznie mają parametry zbliżone do wyrobów znanych marek, a w dodatku najczęściej sprzedawane są za znacznie mniejsze pieniądze. Sugeruje to, że uznani producenci słoną liczą sobie za swoją markę. Czy to prawda?
Do naszego laboratorium trafiły trzy prościutkie aparaty firmy Umax - znanego producenta skanerów płaskich. Gdy pierwszy raz zobaczyliśmy ceny tych urządzeń, byliśmy nieco zaskoczeni. Najprostszy model, zdolny także do odtwarzania plików MP3, został wyceniony na 699 zł (już z VAT). Najbardziej zawansowany spośród dostarczonych do redakcji aparatów w porównaniu z innymi konkurentami również jest tani (1099 zł). Przystępując do tego testu nie spodziewaliśmy się rewelacji, ale też - po doświadczeniach z innym produktem tej firmy - nie byliśmy w żaden sposób uprzedzeni do tych aparatów. Cóż więc wynikło z naszych testów?
Do naszego laboratorium trafiły trzy prościutkie aparaty firmy Umax - znanego producenta skanerów płaskich. Gdy pierwszy raz zobaczyliśmy ceny tych urządzeń, byliśmy nieco zaskoczeni. Najprostszy model, zdolny także do odtwarzania plików MP3, został wyceniony na 699 zł (już z VAT). Najbardziej zawansowany spośród dostarczonych do redakcji aparatów w porównaniu z innymi konkurentami również jest tani (1099 zł). Przystępując do tego testu nie spodziewaliśmy się rewelacji, ale też - po doświadczeniach z innym produktem tej firmy - nie byliśmy w żaden sposób uprzedzeni do tych aparatów. Cóż więc wynikło z naszych testów?
Spis treści
Aparat z muzyką
Zacznijmy od modelu najprostszego - AstraPix XS1. Jak już wspomnieliśmy, aparat ten potrafi nie tylko rejestrować zdjęcia, ale także odtwarza pliki MP3 umieszczone w katalogu o nazwie MP3, który jest utworzony we wbudowanej pamięci bądź na wymiennej karcie SD. Do słuchania utworów niezbędne są słuchawki, jednak nie ma się co oszukiwać - nawet skorzystanie z bardzo dobrych słuchawek nie poprawia jakości dźwięku. Jest on "płaski", zaś górny i dolny zakres częstotliwości słyszalnych przez ucho ludzkie jest całkowicie stłumiony. Co gorsze, aparatoodtwarzacz MP3 nie oferuje żadnej korekcji wzmocnienia dla poszczególnych częstotliwości, więc słuchanie muzyki nie dostarcza oczekiwanej przyjemności.![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Co jednak ważniejsze, w czasie odtwarzanie dźwięku aparat nie może robić zdjęć, a ponadto cały czas włączony jest wyświetlacz LCD, który niepotrzebnie zużywa prąd. Nie jest to jednak dziwne, bowiem przyciski do obsługi dźwięku nie są intuicyjnie oznaczone - aby z nich skorzystać, trzeba czytać informację z wyświetlacza.
XS1 korzysta z matrycy CMOS o rozdzielczości 2 mln punktów pozwalającej na zapisywanie zdjęć wielkości 1600x1200. Zupełnie niepotrzebnie producent umożliwił zapisywanie zdjęć z interpolacją do 2048x1536 punktów, która pogarsza i tak kiepską jakość. Co gorsze, tryb z interpolacją nie jest w żaden sposób oznaczony, więc użytkownik, który nie spojrzy do dokumentacji będzie myślał, że jest to nominalna rozdzielczość tego przetwornika.
Do przeglądania zdjęć, a także odczytywania dodatkowych informacji służy stosunkowo duży wyświetlacz LCD o przekątnej 1,6". Wyświetlany obraz jest czytelny, a litery mają zaskakująco gładkie krawędzie. Niestety jest też łyżka dziegciu w tej beczce miodu - obraz jest praktycznie niewidoczny w jasnym słońcu.
Umax AstraPix XS1 pozwala na wybór trybu rejestrowania zdjęć (szybki, samowyzwalacz, zdjęcia nocne, tryb sekwencyjny, audio, wideo). Mimo że wbudowany jest obiektyw stałoogniskowy, który nie musi się wysuwać, włączenie aparatu trwa kilka sekund; głównie na skutek długiego wyświetlania logo firmy. Wśród dostępnych funkcji aparatu jest zmiana trybu pracy lampy błyskowej (auto, włączona, wyłączona), możliwość korekcji ekspozycji (+/- 2EV co 1/3) oraz dobór balansu bieli: auto, światło dzienne, zachmurzenie, fluorescencyjny i sztuczne światło (nazwy oryginalne). Urządzenie pozwala także na ustawienie stopnia kompresji zdjęć (tzw. jakość: dobra, normalna, ekonomiczna), jednak w przypadku tego aparatu nawet ustawienie "dobra" generuje pliki o zauważalnych zniekształceniach wynikających z kompresji. Producent podaje czasy otwarcia migawki od 1/10 do 1/1000 s oraz przysłonę F/2,8. Zdjęcia zarejestrowane tym aparatem podają jednak nieprawidłowe informacje w formacie EXIF, o czy można się przekonać spoglądając w dane pod zdjęciami.
Zaletą AstraPix XS1 jest polskojęzyczne menu, dzięki któremu nawet przedszkolak będzie potrafił się posługiwać tym urządzeniem. Przyczynia się do tego również niezbyt skomplikowana obsługa, co jest efektem ograniczonej liczby dostępnych funkcji. Ponadto aparat wyposażony jest w 14 MB pamięci wbudowanej, która może służyć jako pamięć awaryjna, jeśli zapełni się karta SD (oddzielnie zakupiona).





Zalety:
* Wygodna obsługa
Wady:
* Niezbyt wygodna obsług
Jak to rozumieć?
Jestem tam pod tym samym nickiem
http://twojepc.pl/artykuly.php?id=yamada_p...&jedna_strona=1
wypadł nieco inaczej niz w tym tescie,ocencie sami . . . ogolnie do + i - sie nie zgodze z tego co ja uzytkowalem.
Słaba jakosc zdjec nocnych
rejestracja w formacie ASF a nie MPEG4
I obiektyw za dobry nie jest . . .
pozdrawiam
Sorry, nie mogłem się powstrzymać.
Jeżeli możnaby zorganizować test porównawczy tych zabawek z normalnymi cyfrówkam w Poznaniu - służę swoją. Na pewno znajdzie się też kilku zainteresowanych z innymi aparatami.
Pozdrawiam!
Twierdzenie, ze Twoja Minolta ma DOSKONAŁY (jak to okresliles) obiektyw jest po prostu smieszne (nie mylic z zabawne).
Artykul nie jest sponsorowany o czym doskonale powinienes wiedziec i o czym Ci dalem znac w komentarzach.
"4Mpix, doskonały obiektyw - aberracje chromatyczne na granicy rozdzielczości matrycy, trzeba z lupą szukać, żeby się móc przyczepić."
Nie ma to jak poziom dyskucji polegający na wyrywaniu słów z kontekstu, z całego zdania.
Zainteresowanym mogę wysłać TIFF-y (12MB).
BTW: Zgadzam się z Tobą, S414 to nie jest górna półka, ale przecież rozprawiamy o kompaktach, czyż nie???
Z mojej strony EOT, chyba, że coś o teście porównawczym wypłynie.
Pozdrawiam!
Na dzis dzien to minimum jako porzadny apart mozna uznac a80 lub minimalnie tansz a75.
Zreszta ja się naprodukowalem na TPC . . . z mojej strony rowniez temat zakończony ... a ja pędze do mojej analogowej lustrzanej Pentacon-Practica i wyczyszczę ją porządnie przez nadchodzącym sezonem fotograficznym . . .