artykuły

Yakumo - na pamięć i na płyty

8 marca 2004, 11:02 Piotr Bulski
Do naszego laboratorium trafiły dwa odtwarzacze plików muzycznych MP3 i WMA firmy Yakumo. Stała się rzecz niecodzienna. Mimo, że o żadnym z nich jeszcze nie pisaliśmy, to jeden z recenzowanych przez nas modeli gościł już na łamach tego serwisu w obszernym artykule. Jak to możliwe? Po prostu mogliście poczytać o nim, kiedy ukrywał się pod inną marką.

Z oferty firmy Yakumo, przyjrzeliśmy się bliżej dwóm różnym urządzeniom. Pierwsze z nich, Yakumo Hypersound 256, to model z pamięcią flash o pojemności 256 MB. Prosty, wyposażony we wszystko, co potrzeba do poprawnego odtwarzania plików muzycznych, ale nic ponadto. Jego główną zaletą jest bardzo pojemna pamięć.

Drugim modelem, o którym napiszemy jedynie pokrótce, będzie Yakumo Hypersound 398. Odtwarzacz ten korzysta z płyt CD jako nośników pamięci. To także powoduje, że prócz plików MP3 i WMA, potrafi działać ze zwykłymi krążkami CD Audio. Na stronach PCLab.pl mogliście poznać się bliżej z tym sprzętem, czytając recenzję odtwarzacza NAPA DAV398.

Nie przeciągając wstępu, zapraszamy do dalszej, niedługiej, ale okraszonej fotografiami lektury.

Spis treści

Yakumo Hypersound 256 zapakowano w pudełko z najpotrzebniejszymi rzeczami, baterią standardu AAA, słuchawkami oraz kablem USB, który jest wygodnym, ale niekoniecznie wymaganym dodatkiem.


Liczba 256 na obudowie zapowiada niemałą pamięć...


Są tam jeszcze instrukcje i (angielska i niemiecka) oraz płyta ze sterownikami, w nowszych wersjach Windowsa rzecz zbędna.


Płyta ze sterownikami potrzebna jest tylko starszym systemom...



Opakowanie to połowa sukcesu...


Odtwarzacz pokryto gumowatym materiałem, dobrze więc leży w ręku, a już na pewno z niej się nie wyśliznie.


Tylko to, co potrzeba... wszystko w kształtce podobnej tym, w których sprzedaje się jajka (ekologicznie)...


Osiem przycisków, dioda sygnalizująca stan pracy, „uszko” na sznurek oraz klapka zasłaniająca baterię to jedyne elementy zwracające uwagę, które spotkamy podróżując wzrokiem po obudowie sprzętu.


Bez fajerwerków, to co trzeba i gdzie trzeba. Wygodne przyciski łatwo obsługiwać "z pamięci", zanurzając dłoń w kieszeni...


Ciekawie rozwiązano zabezpieczenie przed przypadkowym zagubieniem klapki nad baterią. Zamkniętą, zabezpiecza się dodatkowym przesuwanym elementem. Niby nic, ale kiedy klapka „wyrobi się”, z pewnością pomoże to jej nie zginąć.


Blokada klapki baterii... czyżby bez niej klapka wypadała? Nie, ale strzeżonego... sami wiecie...



Kiedy przesunie się zabezpieczenie, nic nie ruszy klapki...



Zwolniona klapka...


Strona:
BusteRZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
BusteR2004.03.08, 11:33
Witam



Fajna recenzja... co do yakumo w wersji flashowej to za ponad 800zl, mogli dorzucic jakiegos lcdeka podlanczanego tak jak w wersji CDekowej, na kabelku. Bez tego to troszke pomylka. Z drugiej jednak strony 256mb to na tyle malo, ze wejda 2 plytki cd w dobrej jakosci, wiec i zapamietac co tam jest nie jest az tak trudno.



Pozdrawiam
*Konto usunięte*2004.03.25, 22:49
co do yakumo w wersji flashowej to za ponad 800zl (...)



Najwyrazniej ktos poszedl po rozum do glowy: na stronie polskiego dystrybutora cena na dzien dzisiejszy to 640 zl AFAIR.
pilaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
pila2004.03.26, 17:01
Tak, odtwarzacz staniał. Kosztował ponad 800 zł.
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
1