BZFlag – gra dla każdego
...i to nie tylko dlatego, że BZFlag jest udostępniany bezpłatnie na zasadach GNU Public License. Jej twórcy założyli, że gra będzie przenośna. Napisana w językach C i C++, oparta o biblioteki OpenGL, jest dostępna dla środowisk graficznych Windows i Mac OS X oraz X11 w systemach Linux, Free/Net/OpenBSD, Solaris i Irix. Niewykluczone, że można ją skompilować i uruchomić w innych systemach rodziny Unix.
Trójwymiarowej grafice jest dość daleko do komercyjnych odpowiedników. Jest ona dość uboga, jednak można ją modyfikować (alternatywny zestaw dostępny jest także z witryny gry). BZFlag może generować obraz trójwymiarowy (naprzemiennie obraz dla lewego i prawego oka), co daje się zobaczyć pod warunkiem posiadania odpowiedniego sprzętu. Grę można uruchomić w trybie pełnoekranowym (w jednej z wielu dostępnych dla danego zestawu sprzętowego rozdzielczości i palecie kolorów).
Zaletą gry jest prosta obsługa. W trybie bez skoków można grać jedna ręką przy użyciu myszy. Sterowanie myszą wymaga jednak wprawy. Zestaw klawiszy można dowolnie modyfikować.
BZFlag może służyć jako klient i serwer gry na dowolnej platformie. Administrator serwera może ustalić różne parametry, takie, jak limit czasu gry, maksymalną liczbę uczestników i zespołów, limity dla usuwania „złych” superflag, środowisko gry (skoki, teleporty, rykoszety) i jej cel.
Technologia współdziałania w sieci opiera się przede wszystkim na pakietach protokołu UDP, wykorzystaniu IP multicast i serwerów pośredniczących (relays). Efektem jest dość płynna gra, mimo nieraz dość znacznych opóźnień w przesyłaniu pakietów.
Battle Zone Capture Flag jest przyzwoitej jakości trójwymiarową, sieciową grą typu First Person Shooter (FPS) dla wielu uczestników. Jest wciąż rozwijana przez zespół programistów w serwisie Sourceforge.net i znajduje się zazwyczaj w pierwszej dziesiątce pobieranych stamtąd plików. Choć oprawa wizualno-dźwiękowa nie dorównuje komercyjnym odpowiednikom, to bezpłatny charakter czyni ją atrakcyjną rozrywką dla osób, które nie mogą sobie pozwolić na zakup gier. Stanowi jednak nadzieję na to, że w niedalekiej przyszłości bezpłatna rozrywka ze stajni Open Source osiągnie poziom porównywalny z komercyjnymi produktami, podobnie jak stało się to w przypadku systemów operacyjnych czy „poważnych” aplikacji. Brak krwawej jatki, elementy rywalizacji i konieczność myślenia taktycznego czy przewidywania posunięć przeciwników to dodatkowe zalety. W połączeniu z zastosowanymi rozwiązaniami technicznymi sprawia to, że grać można wszędzie – w osiedlowej sieci lokalnej, w kawiarence, z przeciwnikami zarówno siedzącymi tuż obok przy innych komputerach, jak i tymi z drugiej strony naszej planety.
Witryna Battle Zone capture Flag znajduje się pod adresem //bzflag.org/.
Zachęcamy do gry i dzielenia się z nami Waszymi opiniami o BZFlag!
...i to nie tylko dlatego, że BZFlag jest udostępniany bezpłatnie na zasadach GNU Public License. Jej twórcy założyli, że gra będzie przenośna. Napisana w językach C i C++, oparta o biblioteki OpenGL, jest dostępna dla środowisk graficznych Windows i Mac OS X oraz X11 w systemach Linux, Free/Net/OpenBSD, Solaris i Irix. Niewykluczone, że można ją skompilować i uruchomić w innych systemach rodziny Unix.
Trójwymiarowej grafice jest dość daleko do komercyjnych odpowiedników. Jest ona dość uboga, jednak można ją modyfikować (alternatywny zestaw dostępny jest także z witryny gry). BZFlag może generować obraz trójwymiarowy (naprzemiennie obraz dla lewego i prawego oka), co daje się zobaczyć pod warunkiem posiadania odpowiedniego sprzętu. Grę można uruchomić w trybie pełnoekranowym (w jednej z wielu dostępnych dla danego zestawu sprzętowego rozdzielczości i palecie kolorów).
Zaletą gry jest prosta obsługa. W trybie bez skoków można grać jedna ręką przy użyciu myszy. Sterowanie myszą wymaga jednak wprawy. Zestaw klawiszy można dowolnie modyfikować.
BZFlag może służyć jako klient i serwer gry na dowolnej platformie. Administrator serwera może ustalić różne parametry, takie, jak limit czasu gry, maksymalną liczbę uczestników i zespołów, limity dla usuwania „złych” superflag, środowisko gry (skoki, teleporty, rykoszety) i jej cel.
Technologia współdziałania w sieci opiera się przede wszystkim na pakietach protokołu UDP, wykorzystaniu IP multicast i serwerów pośredniczących (relays). Efektem jest dość płynna gra, mimo nieraz dość znacznych opóźnień w przesyłaniu pakietów.
Battle Zone Capture Flag jest przyzwoitej jakości trójwymiarową, sieciową grą typu First Person Shooter (FPS) dla wielu uczestników. Jest wciąż rozwijana przez zespół programistów w serwisie Sourceforge.net i znajduje się zazwyczaj w pierwszej dziesiątce pobieranych stamtąd plików. Choć oprawa wizualno-dźwiękowa nie dorównuje komercyjnym odpowiednikom, to bezpłatny charakter czyni ją atrakcyjną rozrywką dla osób, które nie mogą sobie pozwolić na zakup gier. Stanowi jednak nadzieję na to, że w niedalekiej przyszłości bezpłatna rozrywka ze stajni Open Source osiągnie poziom porównywalny z komercyjnymi produktami, podobnie jak stało się to w przypadku systemów operacyjnych czy „poważnych” aplikacji. Brak krwawej jatki, elementy rywalizacji i konieczność myślenia taktycznego czy przewidywania posunięć przeciwników to dodatkowe zalety. W połączeniu z zastosowanymi rozwiązaniami technicznymi sprawia to, że grać można wszędzie – w osiedlowej sieci lokalnej, w kawiarence, z przeciwnikami zarówno siedzącymi tuż obok przy innych komputerach, jak i tymi z drugiej strony naszej planety.
Witryna Battle Zone capture Flag znajduje się pod adresem //bzflag.org/.
Zachęcamy do gry i dzielenia się z nami Waszymi opiniami o BZFlag!

Czysty PostNuke nie spełnia absolutnie naszych wymagań.
Natomiast jestem pewien, że nikt na forum www.postnuke.com nie zwróciłby uwagi na propozycje naszych zmian, gdyż wiele z nich ma bardzo wąski zakres zastosowań. Jedynym rozwiązaniem było tutaj modyfikowanie kodu na własną rękę.
Tak samo jest np. z opisywaną grą. Jeśli ktoś zechce latać w niej spodkami UFO zamiast jeździć czołgami - sam sobie będzie mógł zmodyfikować kod.
Oprogramowanie, które nie jest Open Source, nie daje takich możliwości.
"Jakby na Windowsa nie było projektów Open Source"... cóż, często trafiają się ludzie, którzy OS widzą jako wojnę między L i W, choć tak naprawdę jest to pewna wywodząca się z hackerskiej (w dobrym tego słowa znaczeniu) filozofia rozwijania, licencjonowania i dystrybucji oprogramowania. Tak przynajmniej ja to rozumiem posługując się Open Source (jeszcze się wtedy tak nie nazywało) od z górą dziesięciu lat.
Ekhem
Co ma to wspolnego z idea opensource? Wiele, ale... to smao mozna robic przy projektach nie opensourcowych! Wystarczy napisac do supportu/wejsc i napisac na jakims forum!
Jedynie co wyroznia opensource to fakt ze ma sie dostep do zrodla i mozna sprawdzic czy nie zawiera backdoorow i innych brzydkich rzeczy, mozna tez pogrzebac w nim i zrobic wlasna wersje..ale... czy ktos z was z takiej opcji korzystal?
Nie no, zeby nie bylo ze jestem przeciwko OS... w recz przeciwnie - jestem za! Ale.. wiele osob podnieca sie tym ze to tak zajebiste nie majac pojecia o co chodzi [patrz poczatek komentarza], albo nie bierze w tym udzialu i traktuje to jako argument anty microsoftowy [ patrz inne komentarze ], tka jakby na windowsa nie bylo projektow open source ROTFL!
Uwazam ze nalezy sie cieszyc z OS, propagowac go ale... rowniez WIEDZIEC CZYM ON JEST!!
Pozdrawiam
P.s.
Gra jest beznadziejna - subiektywnie, bo skusilem sie i uruchomilem
Dzieki
gierke trzeba dobrac... wczesniej grajac w demko, czytajac opinie i recenzje... ja tak robie nie zaluje zakupow.
od poczatku pogrywam q3, red faction (gra przez internet jest poprostu swietna)... a moja pierwsza gra oryginalna byl q1... do dzisiaj mam CD z ta gierka i lubie do niego wrocic od czasu do czasu.
ostatnio zakochalem sie w Call of duty... kosztowala mnie sporo bo 90 zika, ale gra po sieci jest najlepsza z jaka sie spotkalem.
do kolekcji mozna jeszcze dodac America's Army i Enemy Territory... tez calkiem ciekawe propozycje do gry w sieci i calkowicie za darmo.
oczywiscie nie jest to wszystko co posiadam.
jezeli chodzi o soft... uzywam legalnego windowsa i kilku komercyjnych aplikacji, za ktore tez zaplacilem... reszta to soft dodany do sprzetu... i wcale nie taki najgorszy.
ale najwieksza czesc softu jaki uzywam to soft free albo adaware... programy tego typu sa fantastyczne i czesto lepsze od komercyjnych odpowiednikow... napewno nie ustepuja im w wielu przypadkach.
dla poparcia looknij na mojego sajta
http://www.stefe.webpark.pl
moze wybierzesz cos dla siebie
i okazuje sie, ze wcale nie trzeba wydawac majatku na soft... a kupienie gry raz na jakis czas (chociaz sa dosyc drogie) nie wiaze sie znowu z bankructwem, a tym bardziej nie usprawiedliwia komputerowych zlodzieji. chociaz przyznaje mogloby byc taniej
muzy tez slucham z wlasnych oryginalnych CD... kopiuje to do formatu APE, bo jakos mp3 czy podobne nie odpowiadaja mi.