artykuły

Valorant – test wydajności kart graficznych

Wschodząca gwiazda e-sportu?

42
11 czerwca 2020, 19:04 Piotr Gołąb

Valorant — jakość grafiki

Studio Riot wykorzystało silnik Unreal Engine 4 do produkcji swojej najnowszej gry. Silnik ten potrafi wygenerować bardzo złożoną oprawę graficzną, która jest w stanie pokonać nawet najwydajniejsze karty graficzne. W przypadku Valorant mamy do czynienia z całkowitym przeciwieństwem. Oprawa graficzna jest schludna i stylizowana na kreskówkową, ja na przykład w Overwatch czy Team Fortress 2. Dzięki takiemu zabiegowi może być ona prostsza, ale nadal atrakcyjna dla oka. Dodatkowym efektem będzie wolniejsze się jej starzenie.

W grze nie mamy predefiniowanych ustawień jakości grafiki, sami decydujemy o tym jak Valorant ma się prezentować. Do wyboru mamy kilka podstawowych opcji: Jakość materiałów, tekstur, detali i interfejsu użytkownika. Każdy z tych parametrów może przybrać jedną z trzech wartości, wysoka, średnia i niska. Oczywiście najlepiej prezentuje się wartość wysoka, a każde obniżenie tej wartości w sposób zauważalny wpływa na jakość oprawy graficznej.

Dodatkowo w menu opcji graficznych możemy decydować o parametrach wygładzania krawędzi. W grze dostępna jest tylko jedna metoda MSAA, która ma trzy wartości. Może być wyłączona, x2 lub x4. Polecamy stosować x4, ponieważ tytuł wtedy prezentuje się najlepiej, a nie wpływa to na wydajność aż tak bardzo. Pozostałe opcje graficzne, np. filtrowanie anizotropowe, polecamy ustawić minimalnie na x8, ponieważ poniżej tej wartości tekstury zaczynają być bardzo niewyraźne. Efekty Bloom, rozmycia można ustawić według własnych preferencji. My do testów postanowiliśmy je włączyć. Pewnym zaskoczeniem była dla nas ostatnia opcja, czyli cienie w widoku pierwszoosobowym. Oświetlenie w grze jest statyczne, a jakość cieni jest koszmarna.

 

Mała galeria z Valorant

 
3