artykuły

Test MSI GL75 z Core i5-10300H – ile warte są nowe procesory Intela?

Kto czekał na Comet Lake-H?

26
16 czerwca 2020, 18:01 Mariusz Kolmer

MSI GL75 Leopard – podsumowanie

GL75 to pod kilkoma względami całkiem wyjątkowe urządzenie. Rzadko bowiem zdarza się nam recenzować gamingowego laptopa, który podczas długotrwałego grania jest w stanie utrzymywać stałe, stabilne taktowanie turbo, a przy tym nie waży 5 kilogramów i nie hałasuje głośniej niż suszarka do włosów. Leopard jednak dzięki praktycznie zdjętym limitom energetycznym oraz przyzwoitemu i relatywnie cichemu układowi chłodzenia w większości zastosowań, a przede wszystkim podczas tego, do czego został stworzony, czyli podczas grania, jest w stanie utrzymać stałą wydajność oraz temperatury podzespołów w rozsądnych granicach. W laptopie o tak gamingowym przeznaczeniu dobrze powinien sprawdzić się też duży wyświetlacz o bardzo wąskich ramkach, dzięki któremu możemy lepiej wczuć się w grę. Ponadto wysoka, 120-hercowa częstotliwości odświeżania ekranu pozwala szybciej wyświetlić błyskawicznie zmieniającą się sytuację w grze, dając graczowi ułamek sekundy więcej na reakcję. Niewykluczone, że w szybkich, kompetytywnych grach może to zaważyć o zwycięstwie. Dużą zaletą dla graczy jest też klawiatura z przyciskami o wyraźnym punkcie aktywacji i dobrym feedbacku. Bardziej zaawansowani użytkownicy z pewnością docenią też możliwość dostosowania pracy układu chłodzenia oraz duży potencjał OC układu graficznego. Zarówno GPU jak i pamięć VRAM podkręcają się świetnie, co pozwala zyskać wydajność wyższą o ponad 10%, zwłaszcza w bardziej wymagających grach. Przydatna może okazać się też duża liczba i rodzaj złączy umożliwiających podłączenie wielu dodatkowych akcesoriów.

MSI GL75 Leopard

Niestety po tej liście wyszukanych zalet, pora omówić wady Leoparda. Tych niestety jest sporo. Przede wszystkim wydajność najnowszego i najtańszego mobilnego procesora Intela przeznaczonego do gamingowych laptopów jest spodziewanie niska. (Trudną ją też nazwać rozczarowującą – wszak dokładnie tego spodziewaliśmy się po kilkuletniej, lekko odświeżonej mikroarchitekturze i leciwym procesie technologicznym). Zaledwie czterordzeniowy Core i5-10300H zapewnia bardzo przeciętną wydajność, a przy tym generuje ilość ciepła porównywalną do tej, jaką emitują dużo wydajniejsze ośmiordzeniowe Ryzeny serii H. Bardzo mierna jest też wydajność GeForce'a GTX 1650 Ti. Zapewniana przez układ płynność animacji w większości gier jest zdecydowanie niższa niż oferowana przez GTX-a 1660 Ti spotykanego w wielu gamingowych laptopach ze średniej półki cenowej. W żadnej nowszej grze AAA nie możemy liczyć nawet na 60 kl./s, a o 120 klatkach na sekundę (czyli ilości zgodnej z odświeżaniem ekranu) możemy jedynie myśleć w przypadku mało wymagających gier e-sportowych.
W omawianej, najtańszej konfiguracji Leopard wyposażony jest w zaledwie 8 GB pamięci operacyjnej (w dodatku o taktowaniu niższym, niż maksymalne wspierane przez procesor) oraz budżetowy, wolny nośnik SSD o pojemności jedynie 256 GB. Takie cięcia kosztów w tej półce cenowej nie powinny być akceptowane przez Konsumentów. Kolejnym przykładem zbędnej oszczędności producenta jest bardzo kiepski ekran. Matryca zapewnia bardzo niski stopień pokrycia palet barwnych (co w tej klasie cenowej jest raczej normą), ale niestety cechuje się też wyjątkowo niskim kontrastem. Maksymalne ograniczenie kosztów produkcji tyczy się też wykonania i jakości użytych materiałów. Plastikowa obudowa laptopa trzeszczy i dosłownie ugina się pod palcami. Oszczędzono również na akumulatorze. Mimo, że GL75 jest dużym urządzeniem i z pewnością zmieściłby w sobie pojemniejsze ogniwo, to wyposażony jest w akumulator o pojemności zaledwie 42 Wh (mniejszy znajdziemy chyba tylko w najtańszych biurowych Dellach lub 13/14-calowych ultrabookach). Przez to, mimo mało wydajnych podzespołów, GL75 jest jednym z najkrócej działających urządzeń tej klasy, jakie testowaliśmy. To jednak pomniejszy problem. Nikt nie kupuje gamingowego laptopa dla długiego czasu działania na zasilaniu akumulatorowym.
Dużo więcej zastrzeżeń budzi natomiast opieszałe działanie układu chłodzenia. Podczas zadań bardziej  obciążających procesor niż gry, na przykład kodowanie x264, wentylator CPU ze zbyt dużym opóźnieniem zaczyna pracować z maksymalną szybkością, przez co procesor szybko się przegrzewa. Z kolei ceną bezgłośnego działania podczas mało wymagających zadań, jak przeglądanie internetu czy edytowanie dokumentów jest stale nieprzyjemnie ciepła klawiatura. Poza nagrzewaniem się, wadą klawiatury jest też specyficzne, bardzo nieergonomiczne i nieintuicyjne rozmieszczenie przycisków. Przyzwyczajenie się do takiego układu niestety wymaga sporo czasu.
No i jeszcze wygląd. Wzornictwo GL75, delikatnie mówiąc, nie każdemu przypadnie do gustu. Jednak naszym zdaniem połączenie krzykliwej stylistyki, podświetlanego logo, jaskrawych akcentów i miękkiego, połyskliwego plastiku potęguje jedynie wrażenie tandetności.

MSI GL75 Leopard

Nim przejdziemy do omówienia ceny urządzenia, wypada wspomnieć czym dla MSI jest seria GL. Należy do niej bowiem całe spektrum laptopów o bardzo zróżnicowanej wydajności. Znajdziemy wśród nich zarówno urządzenia bardzo podstawowe, jak i takie o zdecydowanie topowej wydajności. To co je łączy, to zawsze atrakcyjna cena. Pod warunkiem że mieszkamy w USA. Przykładowo, jeden z najtańszych obecnych na tamtejszym rynku modeli, GL65 wyposażony w sześciordzeniowego Core i7-10750H, GTX 1660 Ti, 8 GB RAMu i SSD o pojemności 512 GB, kosztuje jedynie 999 dolarów. W przypadku takich podzespołów, wyższej wydajności i tak opłacalnej ceny, wszystkie wymienione wcześniej wady wydają się w zupełności akceptowalne.
Niestety w Europie, a więc i w Polsce, ceny urządzeń z serii GL kształtują się zupełnie inaczej.
Omawiany przez nas model wyposażony w zaledwie 4-rdzeniowy procesor Core i5-10300H, przeciętnej wydajności układ graficzny 1650 Ti, 8 GB RAMu i nośnik 256 GB, bez systemu operacyjnego kosztuje 4700 złotych! Zatem mimo wielu wymienionych wad, to zdecydowanie (polska) cena jest największą z nich.
Tak wysoka cena za laptopa z takimi podzespołami jest bowiem zupełnie odrealniona i niedostosowana do warunków rynkowych. W niższej cenie możemy kupić laptopa wyposażonego w czterordzeniowy procesor Intela i GeForce'a RTX 2060... i to od MSI! Na przykład MSI GF65.

Komu można zatem polecić MSI GL75? W tej cenie – nikomu. Natomiast czy osoba, która mimo to kupi Leoparda będzie z niego zadowolona? Być może. Do póki sobie nie uświadomi, że w podobnej cenie mogła wybrać laptopa o wyższej wydajności, nawet od tego samego producenta.

A jakie są według nas warte rozważenia alternatywy? Oto kilka przykładów:

  • MSI GF65 – wspomniany laptop dysponuje nieco starszym procesorem Core i5-9300H cechującym się jednak zbliżoną wydajnością do i5-10300H, ale poza tym wyposażony jest w układ RTX 2060, który zapewni zdecydowanie wyższą wydajność w grach niż 1650 Ti. GF65 ma również 8 GB pamięci RAM, 120-hercowy ekran, ale o przekątnej 15,6-cala, dwukrotnie pojemniejszy nośnik danych i jest zdecydowanie lżejszy. Jego cena jest niższa o 200 złotych.
  • ASUS TUF Gaming A15 – A15 wyposażony jest w ośmiordzeniowego Ryzena 7 4800H o wydajności niemal dwukrotnie wyższej niż i5-10300H oraz GTX-a 1660 Ti, dużo wydajniejszego niż układ w GL75. TUF ma również dwukrotnie pojemniejszą pamięć RAM (w dodatku DDR4-3200), dwukrotnie większy nośnik SSD, 144-hercowy ekran o przekątnej 15,6 cala oraz potrafi naprawdę długo działać na zasilaniu akumulatorowym. Mimo kilku swoich wad, jest zatem zdecydowanie lepszym wyborem niż Leopard, a kosztuje tylko 200 zł więcej.

Jeśli ta recenzja pomogła Ci w wyborze odpowiedniego laptopa, będziemy wdzięczni za skorzystanie z naszych linków :)

MSI GL75 Leopard
Zalety
  • wyjątkowo stabilna wydajność
  • wysokie limity energetyczne CPU
  • duży potencjał OC układu graficznego
  • ekran o wąskich ramkach i odświeżaniu 120 Hz
  • na ogół ciche działanie
  • wydajny układ chłodzenia (gdy już zacznie pracować)
  • możliwość dostosowania pracy systemu chłodzenia
  • dużo ilość złączy i czytnik kart SD
Wady
  • zbyt niska wydajność CPU i GPU w tej cenie
  • plastikowy, uginający się korpus urządzenia
  • ekran o niskim kontraście i słabym pokryciu palet barwnych
  • nagrzewanie obudowy podczas mało wymagających zadań
  • bardzo krótki czas działania na zasilaniu akumulatorowym
  • nieadekwatna cena
Do testów dostarczył:MSI
bez systemu operacyjnego4700 zł
Strona:
SundayUserZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
SundayUser2020.06.16, 18:43
Co się dzieje z MSI? Zawsze szanowałem tą firmę, ale po tym co ostatnio wydalają to masakra. Od płyt skopanych płyt głównych po lapki.
4700zł za takie padło? Procek - 4 letni już gniot (i7-7700), Grafika - budżet gniot, RAM - single channel. Matryca - elektrośmieć.
Ale jak to się mówi: Przyjdzie g.upi i kupi.
mikolaj612Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
mikolaj6122020.06.16, 19:40
A czego wymagacie od najniższej serii? GL to zawsze była baaardzo budżetowa odmiana GE (premium) czy nawet GP.
Ale mimo wszystko warto wspomnieć o pewnych zaletach (m.in. tego modelu oraz pochodnych) :

- odblokowany BIOS (możliwość OC RAM/profile XMP, zabawa napięciami - idzie też kompletnie wyłączyć throttling prądowy - co w innych lapkach często jest nieosiągalne),
- niezłe jak na lapka głośniki,
- wyższe modele oparte na tej bazie mają m.in. SPDIF, dodatkowe głośniki itp.

Z wad tego modelu (które nie są wylistowane) :
- ultra powolny czytnik SD na USB 2.0 (totalna pomyłka),
- bardzo powolna matryca (niby 120Hz), czas reakcji deklarowany to 20ms, gdzie typowy panel AUO 144hz ma ~ 8ms, dodając do tego kiepskie kolory itp. kwalifikuje się na śmietnik,
- naprawdę kiepskie i gówno warte aplikacje pokroju Dragon Center 2, których aż się nie chce używać :(
kmlnvmZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
kmlnvm2020.06.16, 20:23
Słabiutko wypada na tle 4800H od AMD.
Ceny nie są aż tak różne więc niemądrym byłoby brać tego lapka za taką cenę, za 2,5k to może bym przemyślał zakup.
czolgista778Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
czolgista7782020.06.16, 21:45
Dragon Center to niestety straszne ścierwo i jest w każdym gamingowym lapku MSI można go wywalić ale brakuje wtedy kilku ciekawych opcji zarządzania energią.
Kyle_PLZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Kyle_PL2020.06.16, 22:23
ekran o (...) słabym pokryciu palet barwnych
sRGB, AdobeRGB, DCI-P3, ProPhotoRGB to nie są 'palety barwne' tylko przestrzenie kolorystyczne, tudzież 'gamuty'. Także po ludzku: ekran o wąskiej przestrzeni kolorystycznej/kolorów/barw. Ewentualnie: ekran o wąskim gamucie itp.

Ponadto informacja o pokryciu tych trzech przestrzeni jest niepełna: podawajcie poza pokryciem też wielkość gamutu wzgl. tych przestrzeni.

marnym odwzorowaniem kolorów (średni błąd DeltaE to 5,74, zaś maksymalny 10,94)
To co podajecie, to różnica kolorów wzgl. wybranej przestrzeni, przy założeniu, że nie używamy CMS. Na tym laptopie można spokojnie osiągnąć dE, dla kolorów mieszczących się w zakresie gamutu tej matrycy w okolicach dE <1 (taki będzie błąd przy używaniu CMS, a jak komuś zależy na wierności kolorów/małych błędach, to praktycznie musi używać CMS)- nie wierzycie? ... to tutaj macie pomiar matrycy TV156FHM-NH0 z gamutem o wielkości 64% wzgl. sRGB:

https://wrzucplik.pl/pokaz/2057505---xfrs.html
(po prawej stronie, poniżej reklamy z napisem DOWNLOAD, jest 'Pobierz plik' - w owe 'pobierz plik' trzeba kliknąć by pobrać raport. Raport jest w postaci pliku html )

- patrzcie na poziom błędów kolorów (średni dE 0,31).

Gdyby ktoś miał problem z pobraniem raportu, to tutaj zrobiłem zrzut najważniejszej części do pliku png:
https://naforum.zapodaj.net/images/3ef2349efb10.png
Edytowane przez autora (2020.06.16, 22:51)
Namae Wa YuriZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Namae Wa Yuri2020.06.17, 00:27
Cena: tragedia. Imo nawet jeśli tzw. niebieski, to max 3k za tego laptopa, dodatkowo ta karta... nie jestem fanem AMD, ale jeśli (podobno) za tą cenę można mieć 4800H to raczej biorę wdech, okularki 3D, podmieniam szkiełka na same niebieskie i kupuję tego z AMD :lol2:
Hot_PolkiZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 67%
Hot_Polki2020.06.17, 04:35
-8#7
❤️Szukasz dziewczyny +21, albo Kochanki?❤️
Sprawdź na👉 PUKACZU.PL
CaroozoZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Caroozo2020.06.17, 11:26
Nie ma złych produktów, są tylko złe ceny. Szacun dla CPU za utrzymywanie zegarów, ale to w sumie 8 generacja z wyższymi zegarami, poprawionymi algorytmami boost i to wszystko. Stylistyki nie komentuję, bo jest paskudna, szczególnie klapy... Cena byłaby usprawiedliwiona, gdyby GL75 miał GTX 2060 i 16 GB RAM, a tak komuś się czwórka z trójką z przodu pomyliła :).
HornerZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Horner2020.06.17, 11:50
-1#9
[quote name='Kyle_PL' date='2020.06.16 22:23' post='1247853']
To co podajecie, to różnica kolorów wzgl. wybranej przestrzeni, przy założeniu, że nie używamy CMS. Na tym laptopie można spokojnie osiągnąć dE, dla kolorów mieszczących się w zakresie gamutu tej matrycy w okolicach dE <1

Kogo obchodzi CMS w obrębie tak słabego gamutu? Gdybyś wziął przedpotopowy ekran EGA, wyświetlający 16 kolorów, też napisałbyś, że ma dE <1, bo te 16 kolorów wyświetla bezbłędnie?
Kyle_PLZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Kyle_PL2020.06.17, 12:09
Horner @ 2020.06.17 11:50  Post: 1247922

Kogo obchodzi CMS w obrębie tak słabego gamutu?
Każdego, kto nie chce mieć wszystkich kolorów w filmach i zdjęciach (nawet sRGB) wyblakniętych. (profilowanie np. bezwzględnie kolorymetryczne, w obrębie takiej wąsko-gamutowej matrycy sprawia, że kolory ze zdjęć choćby sRGB >mieszczące się w obrębie gamutu owej matrycy<, nie są wyblakłe.

Horner @ 2020.06.17 11:50  Post: 1247922

Gdybyś wziął przedpotopowy ekran EGA, wyświetlający 16 kolorów, też napisałbyś, że ma dE <1, bo te 16 kolorów wyświetla bezbłędnie?
... bezbłędnie względem czego? (: Wiesz w ogóle co to jest DeltaE?

ps. dodam, że 'przestrzeń kolorystyczna' i 'ilość kolorów', to dwie różne kwestie
Edytowane przez autora (2020.06.17, 12:17)
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
8