artykuły

Logitech G604 Lightspeed — test prawdziwie uniwersalnej bezprzewodowej myszy gamingowej od Logitech

135 gramów czystej funkcjonalności

28
13 maja 2020, 14:01 Damian Lejnert

Z pewnością wiele jest osób, które z sentymentem wspominają bezprzewodową mysz Logitech G602 – jedną z najlepszych bezprzewodowych myszek dla zaawansowanych graczy, która swoją premierę miała w 2013 roku. Niektórzy z Was zapewne wciąż mają ją w swojej szufladzie. Nie śmiemy też wątpić w to, że część z Was w dalszym ciągu z niej korzysta. Jeszcze do niedawna trudno było znaleźć jej następcę. Problem ten przestał jednak istnieć w momencie premiery Logitech G604 Lighstpeed. Wydaje się, że trudno o lepszy zamiennik dla kultowego G602. Postanowiliśmy to jednak sprawdzić, bo to, co nowsze, nie zawsze okazuje się lepsze.

Spis treści

Logitech G604 Lightspeed – wstęp i dane techniczne

W ofercie marki Logitech można znaleźć naprawdę wiele myszy bezprzewodowych. Niektóre z nich zostały w ostatnich latach zauważalnie ulepszone. Dobrym tego przykładem jest choćby model G903 Chaos Spectrum, który z czasem ewoluował w G903 Lightspeed, aby na samym końcu stać się G903 Lightspeed Hero. Podobna historia spotkała również bezprzewodowy model G502 Lightspeed. I choć wszystkie te modele okazywały się wyjątkowo funkcjonalnymi, uniwersalnymi myszkami, to część graczy z utęsknieniem wypatrywała następcy jednej z najlepszych bezprzewodowych myszek wszechczasów, a mianowicie myszy Logitech G602. Był to jeden z pierwszych modeli bezprzewodowych na rynku, który z powodzeniem można było nazwać prawdziwie zaawansowaną myszką bezprzewodową dla bardzo wymagających. Chwalono ją nie tylko za wygląd, wygodę i funkcjonalność. Jednym z najważniejszych jej aspektów był przede wszystkim czas działania (do 250 godzin gry lub do 1440 godzin w trybie oszczędnym), który wśród wielu budził prawdziwy podziw. I choć model ten miał też wady (jej masa z oryginalnymi bateriami wynosiła około 150 gramów!), to mimo wszystko spodobał się naprawdę wielu. I choć na następcę trzeba było czekać dość długo, to w końcu możemy rzec, że jest on już z nami. To model Logitech G604 Lightspeed. Zachował podobny kształt, szereg przycisków dodatkowych ułożonych po wewnętrznej stronie myszy oraz w pełni bezprzewodowe działanie. Co więc uległo zmianie i jak sprawdza się on w trakcie rozgrywki i codziennego użytkowania? Sprawdziliśmy.

Źródło: logitechg.com

Dane techniczne według producentaLogitech G604 Lightspeed
Rodzaj sensora optyczny HERO (High Efficiency Rated Optical)
Rozdzielczość 16 000 dpi
Możliwość zmiany ustawienia dpi w locie Tak
Prędkość maksymalna 10,16 m/s (400 cali/s)
Przyspieszenie 40 g
Interfejs Bezprzewodowa
Wymiary 130 mm × 80 mm × 45 mm
Masa 135 g (z dołączoną do zestawu baterią AA)
Dodatkowe oprogramowanie Logitech G HUB
Strona:
RENMEiZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
RENMEi2020.05.13, 14:33
Ostatnio przesiadłem się właśnie z G602 na G604, ale nie dlatego, że myszka mi zaczęła się sypać tylko dlatego, że chyba sam Logitech oprogramowaniem tą myszkę załatwił. Oryginalny LGS po jakimś czasie lubił się wieszać, szczególnie jak poziom baterii w myszce robił się niski doprowadzało to do tego, że czasami przez godzinę trzeba było apkę resetować po kilka razy, no to zmiana na oprogramowanie G-Hub: losowo dodatkowe przyciski i przypisane do nich funkcje przestawały działać, pomagał reset aplikacji albo wyłączenie i włączenie myszki (kurwi.. brzydko mówiąc strzelała).

Dlatego zmieniłem myszkę na G604, bo kształt i ilość przycisków mi bardzo odpowiada, ale G604 ma jeden duży plus względem G602 (który miała też G700 świetna myszka, ale mi się rozleciała) czyli pamięć wewnętrzną, mogę sobie kilka profili tam zapisać i mam w nosie oprogramowanie Logitecha i myszka w żadnym stopniu wtedy nie jest zależna od badziewnego softu.
LegtomZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Legtom2020.05.13, 15:57
RENMEi @ 2020.05.13 14:33  Post: 1243572
Ostatnio przesiadłem się właśnie z G602 na G604, ale nie dlatego, że myszka mi zaczęła się sypać tylko dlatego, że chyba sam Logitech oprogramowaniem tą myszkę załatwił. Oryginalny LGS po jakimś czasie lubił się wieszać, szczególnie jak poziom baterii w myszce robił się niski doprowadzało to do tego, że czasami przez godzinę trzeba było apkę resetować po kilka razy, no to zmiana na oprogramowanie G-Hub: losowo dodatkowe przyciski i przypisane do nich funkcje przestawały działać, pomagał reset aplikacji albo wyłączenie i włączenie myszki (kurwi.. brzydko mówiąc strzelała).

Dlatego zmieniłem myszkę na G604, bo kształt i ilość przycisków mi bardzo odpowiada, ale G604 ma jeden duży plus względem G602 (który miała też G700 świetna myszka, ale mi się rozleciała) czyli pamięć wewnętrzną, mogę sobie kilka profili tam zapisać i mam w nosie oprogramowanie Logitecha i myszka w żadnym stopniu wtedy nie jest zależna od badziewnego softu.


Co do softu mi działa bez uwag z 602 . Pamieć wewnętrzna to faktycznie super sprawa, przenosisz myszkę i wszędzie masz te same ustawienia bez softu - rewelacja
Edytowane przez autora (2020.05.13, 16:03)
DamyenZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Autor publikacjiDamyen2020.05.13, 16:00
Legtom @ 2020.05.13 15:57  Post: 1243578
RENMEi @ 2020.05.13 14:33  Post: 1243572
Ostatnio przesiadłem się właśnie z G602 na G604, ale nie dlatego, że myszka mi zaczęła się sypać tylko dlatego, że chyba sam Logitech oprogramowaniem tą myszkę załatwił. Oryginalny LGS po jakimś czasie lubił się wieszać, szczególnie jak poziom baterii w myszce robił się niski doprowadzało to do tego, że czasami przez godzinę trzeba było apkę resetować po kilka razy, no to zmiana na oprogramowanie G-Hub: losowo dodatkowe przyciski i przypisane do nich funkcje przestawały działać, pomagał reset aplikacji albo wyłączenie i włączenie myszki (kurwi.. brzydko mówiąc strzelała).

Dlatego zmieniłem myszkę na G604, bo kształt i ilość przycisków mi bardzo odpowiada, ale G604 ma jeden duży plus względem G602 (który miała też G700 świetna myszka, ale mi się rozleciała) czyli pamięć wewnętrzną, mogę sobie kilka profili tam zapisać i mam w nosie oprogramowanie Logitecha i myszka w żadnym stopniu wtedy nie jest zależna od badziewnego softu.


Co do softu mi działa bez uwag z 602 . Co do pamięci to fakt tego mi brakuje i faktycznie super sprawa przenosisz myszkę i wszędzie masz te same ustawienia bez softu - rewelacja


Nie dziwię się, że to jedna z ulubionych funkcjonalności. I to nie tylko w G604 Lightspeed, a również w innych myszkach. Wiele osób nie przepada za softem, a możliwość skonfigurowania myszy raz, zapisania profili w pamięci i odinstalowania oprogramowania wydaje się najlepszym rozwiązaniem problemu ;)
kadajoZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
kadajo2020.05.13, 20:50
RENMEi @ 2020.05.13 14:33  Post: 1243572
Ostatnio przesiadłem się właśnie z G602 na G604, ale nie dlatego, że myszka mi zaczęła się sypać tylko dlatego, że chyba sam Logitech oprogramowaniem tą myszkę załatwił. Oryginalny LGS po jakimś czasie lubił się wieszać, szczególnie jak poziom baterii w myszce robił się niski doprowadzało to do tego, że czasami przez godzinę trzeba było apkę resetować po kilka razy, no to zmiana na oprogramowanie G-Hub: losowo dodatkowe przyciski i przypisane do nich funkcje przestawały działać, pomagał reset aplikacji albo wyłączenie i włączenie myszki (kurwi.. brzydko mówiąc strzelała).

Dlatego zmieniłem myszkę na G604, bo kształt i ilość przycisków mi bardzo odpowiada, ale G604 ma jeden duży plus względem G602 (który miała też G700 świetna myszka, ale mi się rozleciała) czyli pamięć wewnętrzną, mogę sobie kilka profili tam zapisać i mam w nosie oprogramowanie Logitecha i myszka w żadnym stopniu wtedy nie jest zależna od badziewnego softu.


Problemy z G602 to wina Ghub'a a nie samej myszki. Mam G602 i odkąd wróciłem do starego Logitech Gaming Software zero problemów a miałem to samo co ty, myszka nie przełącza automatycznie profili, gubila ustawienia przycisków i nie mogłem wgrać jej żadnego profilu do pamięci wewnętrznej. Mam dwie G602 i w obydwu na Ghub'ie występowały problemy.
Największą dla mnie wadą G604 jest jej czas działania w porównaniu do G602.
Edytowane przez autora (2020.05.13, 20:54)
BuksiorZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Buksior2020.05.13, 22:24
Moja g602 niestety padła, mimo że nie używałem jej jakoś specjalnie często.

Mam osobiście więc pewne obawy czy g604 również nie padnie tuż po okresie gwarancji, a do tanich zdecydowanie nie zależy.
oizo76Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
oizo762020.05.14, 00:06
Mam cały set logi, klawiaturę, słuchawki oraz klawiaturę. Miałem zestawy logitech, roccat, corsair, Razer i znowu wróciłem do logi. G 602 to fajna mysz, ale irytuje fakt że oprogramowanie ja gubi i często nie widzi. Z klawiatura i słuchawkami nie mam problemów. Miałem g900(za mała), g502(irytował mnie scroll, jego odgłos), teraz mam G602, raczej nie myślę o zmianie na g604... Choć może?
DamyenZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Autor publikacjiDamyen2020.05.14, 00:09
oizo76 @ 2020.05.14 00:06  Post: 1243645
Mam cały set logi, klawiaturę, słuchawki oraz klawiaturę. Miałem zestawy logitech, roccat, corsair, Razer i znowu wróciłem do logi. G 602 to fajna mysz, ale irytuje fakt że oprogramowanie ja gubi i często nie widzi. Z klawiatura i słuchawkami nie mam problemów. Miałem g900(za mała), g502(irytował mnie scroll, jego odgłos), teraz mam G602, raczej nie myślę o zmianie na g604... Choć może?


Co konkretnie irytowało Cię w G502? To charakterystyczne 'trekotanie' w trybie standardowym? Jeśli to, no to niestety, ale tutaj scroll jest identyczny, więc miej to na uwadze, zanim ewentualnie kupisz :)
vaultZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
vault2020.05.14, 13:46
Fakt, te metalowe rolki strasznie terkoczą, ale chyba po jakimś czasie coś się wyrabia i robią się cichsze. A może po prostu mi się wydaje bo się przyzwyczaiłem? U mnie scrollowanie w górę jest dużo głośniejsze niż w dół.

Osobiście bardziej zależało mi na rolce pochylanej na boki niż na tym drugim trybie, którego prawie nie używam, i tylko dlatego wybrałem 502 a nie 402. Sama konstrukcja rolki to dla mnie wada.
bobrixZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
bobrix2020.05.14, 14:18
Jak ta mysz wypada na tle g700s za 90zl ? :)
DamyenZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Autor publikacjiDamyen2020.05.14, 14:20
vault @ 2020.05.14 13:46  Post: 1243721
Fakt, te metalowe rolki strasznie terkoczą, ale chyba po jakimś czasie coś się wyrabia i robią się cichsze. A może po prostu mi się wydaje bo się przyzwyczaiłem? U mnie scrollowanie w górę jest dużo głośniejsze niż w dół.

Osobiście bardziej zależało mi na rolce pochylanej na boki niż na tym drugim trybie, którego prawie nie używam, i tylko dlatego wybrałem 502 a nie 402. Sama konstrukcja rolki to dla mnie wada.


Myślę, że możliwe byłoby dodatkowe wyciszenie mechanizmu, ale przy zachowaniu obecnej konstrukcji nie byłoby możliwe całkowite stłumienie tego trekotu, za który w dużej mierze odpowiedzialny jest metalowy drucik ukryty wewnątrz. Co do samej funkcjonalności - widzisz, ja z kolei cenię sobie ten tryb 'nieważkości', a aktywacja rolki na boki nie jest dla mnie priorytetem. Przeglądanie długich dokumentów, a nawet scrollowanie tablicy na Facebooku przestaje być męczące. W grach też niekiedy się przydaje (swego czasu w World of Warcraft miałem przypisane pod kółko umiejętności leczące. Efekt? Jak rozkręciłem rolkę na maksymalne obroty, to w zasadzie mogłem pić herbatę i przyglądać się własnej postaci, która non stop spamowała na przykład czar leczący). Da się to fajnie wykorzystać :)
Zaloguj się, by móc komentować
1