artykuły

Monitor bez tajemnic, cz. 2

Rodzaje paneli i cały ten zgiełk

38
26 maja 2020, 14:01 Marek Kowalski

Panele OLED - żadnych ciekłych kryształów

Szczerze pisząc, nie chciałem pisać o OLED-ach w kontekście monitorów, ale prosiłem was o komentarze pod poprzednim artykułem i tam padło pytanie o OLED-y. Pytanie lakoniczne, rzucone zza ramienia cwaniackim gestem, ale niech tam, słowo się rzekło, trzeba odpowiedzieć.

Zacznijmy od kwestii zasadniczej: nie ma obecnie (jeszcze) na rynku konsumenckich (łatwo dostępnych i masowo produkowanych) monitorów z matrycą organiczną (czyli OLED właśnie - Organic Light-Emitting Diode). Chyba że uwzględnimy modele specjalistyczne produkowane na potrzeby profesjonalnej kinematografii, takie jak np. Sony OLED Trimaster EL 4K BVM-X300 V2. Ten 30-calowy monitor o rozdzielczości 4096 x 2160 pikseli to kinematograficzny monitor referencyjny, służący do podglądu obrazu na planie filmowym i jest... drogi. Koszmarnie drogi. Absolutnie poza zasięgiem jakiegokolwiek użytkownika zainteresowanego zwykłym, czy nawet bardzo dobrym monitorem do domu. Wymieniony przeze mnie model kosztuje około ćwierć miliona złotych (znalazłem go w cenie 245089,80 zł brutto), mniejsze studia filmowe mogą ten sprzęt wypożyczyć, ja miałem przyjemność zobaczyć ten sprzęt w działaniu odwiedzając słynne londyńskie Pinewood Studios (tam nakręcono m.in. mnóstwo filmów z Jamesem Bondem, "Full Metal Jacket" czy cztery ostatnie filmy z uniwersum Gwiezdnych Wojen, ale lista produkcji jest znacznie dłuższa), gdzie zaproszono mnie na plan zdjęciowy z kompletnym wyposażeniem.

Na powyższym zdjęciu, na pierwszym planie tego - nomen omen - planu zdjęciowego widoczna jest profesjonalna kamera filmowa Sony CineAlta F65 z dodatkowym niewielkim monitorkiem OLED ułatwiającym kadrowanie, jednak właściwy monitoring obrazu rejestrowanego przez tę kamerę można było zobaczyć na wspomnianym właśnie monitorze referencyjnym OLED.

Obraz był imponujący, ale wyłącznie dlatego, że na wejściu był on rejestrowany przez profesjonalną kamerę. W przypadku monitorów referencyjnych używanych w produkcji filmowej obraz widoczny na ekranie ma być dokładnie taki, jaki rejestrują urządzenia wejściowe. To nie jest telewizor z masą ulepszaczy, to zupełnie inna liga.

A wracając do kwestii monitorów z panelami OLED. Oprócz wspomnianych modeli referencyjnych na światowym rynku znaleźć możemy takie ciekawostki i plany producentów jeżeli chodzi o urządzenia z panelem OLED:

  • Dell Alienware AW5520QF - 55-calowy monitor gamingowy 4K z odświeżaną z częstotliwością 120 Hz matrycą OLED (produkcji monopolisty w dziedzinie wielkoformatowych paneli OLED - koreańskiego LG), który jest w zasadzie... telewizorem LG OLED pozbawionym funkcji telewizyjnych (więcej informacji o nim na stronie producenta). Zdecydowanie taniej kupić telewizor LG OLED C9 mający ten sam panel, takie same możliwości gamingowe (VRR), a na dodatek obsługujący HDR, czego w rzeczonym modelu Alienware... brak (sic!).
  • Plany wprowadzenia na rynek podobnego (z identycznym panelem OLED) "monitora" ma Acer, model o nazwie Acer Predator CG552K miał pojawić się na rynku globalnym w trzecim kwartale br. Z oczywistych względów (pandemia) nie wiadomo, czy ten termin zostanie utrzymany.
  • Dell już w 2016 roku miał ambitne plany zawojowania rynku monitorem OLED, pisaliśmy o tym. Tyle że 30-calowy model 4K, Dell UP3017Q najpierw miał być projektem całkiem anulowanym (tak wynikało z ogłoszenia producenta na targach CES 2017), następnie zmieniono zdanie i ostatecznie niewielka partia została wprowadzona około maja 2017. Monitor ten jednak znikł z rynku tak szybko jak się pojawił, już w czerwcu 2017 roku został usunięty z oferty Della. Zatem potraktujmy go jako ciekawostkę nie zmieniającą wyrażonej wcześniej tezy o faktycznym braku konsumenckich monitorów OLED na rynku. 
  • Na rynku za to jest (w bardzo ograniczonej liczbie i w bardzo wysokiej cenie) 21,6-calowy monitor ASUS ProArt PQ22UC o rozdzielczości 3840 x 2160 pikseli, wyposażony w matrycę OLED, ale nie od LG, nie jest to też AMOLED Samsunga, lecz JOLED (Japan OLED - firma założona wspólnie siłami Sony i Panasonic). Monitor ASUS-a jest do kupienia w Polsce za ok. 22 tys. zł. Za 21,5 cala. 4K. Wspominaliśmy już o nim w naszym serwisie.
  • Modelem bliźniaczym do wspomnianego 21,6-calowego monitora ASUS ProArt PQ22UC jest Eizo Foris NOVA. Korzysta on z tej samej matrycy JOLED. Nieco więcej o nim również u nas znajdziecie.

 Jedynym sposobem - pomijając telewizory OLED - na ekran z matrycą organiczną w komputerze jest dziś nie kupno monitora (podaż w zasadzie żadna, a ceny z kosmosu), lecz laptopa. Na rynku jest kilka modeli wyposażanych w organiczne wyświetlacze, a dwa z nich mieliśmy okazję testować w naszej redakcji. Czym zatem różni się matryca OLED od jakiejkolwiek matrycy ciekłokrystalicznej (LCD)?

OLED - konstrukcja znacznie prostsza niż LCD

Ponieważ wiemy już, co nieco o ekranach LCD przyjrzyjmy się konstrukcji paneli OLED. Przede wszystkim zapomnijcie o wszystkim, o czym pisałem, a co dotyczyło ekranów ciekłokrystalicznych. W ekranach OLED (umówmy się, że tym terminem będę nazywał wszystkie rodzaje matryc organicznych: AMOLED-y, G-OLED-y, P-OLED-y, JOLED-y etc.) na najbardziej ogólnym poziomie powstawanie obrazu różni się od sposobu w jaki działają monitory i wyświetlacze ciekłokrystaliczne.

Ekrany LCD jakie znajdziemy we współczesnych monitorach czy laptopach to wyświetlacze transmisyjne (co prawda w świecie ciekłych kryształów mamy jeszcze wyświetlacze refleksyjne czy transrefleksyjne, ale te celowo pominąłem, bo nie są stosowane w grupie interesujących nas tu urządzeń: w monitorach, wyświetlaczach laptopowych itp.). Oznacza to po prostu transmisję światła z podświetlenia, przez elementy aktywne (kreujące obraz). To już zresztą wiemy.

Natomiast jakiekolwiek wyświetlacze OLED są wyświetlaczami emisyjnymi, co oznacza, że elementy aktywne (odpowiedzialne za powstawanie obrazu) są jednocześnie źródłem światła. Po prostu ekrany OLED składają się z olbrzymiej liczby organicznych diod elektroluminescencyjnych (znacznie mniejszych od zwykłych diod LED).

Samo zjawisko luminescencji, czyli emisji fotonów przez specyficzne substancje, związki chemiczne zwane luminoforami jest nam znane od bardzo dawna. Oczywiście chodzi o emisję światła nie w wyniku podgrzania, bo przecież wiadomo, że przy odpowiednio wysokiej temperaturze wszystko będzie świecić.

Najpierw poznaliśmy (biernie, po prostu obserwując przyrodę) bioluminescencję, czyli wydzielanie światła w wyniku pobudzenia chemicznego. Tak funkcjonują np. samice świetlików, w których odwłokach znajduje się bioluminofor - lucyferyna - który na skutek utleniania pod wpływem działania enzymu (zwanego lucyferazą) wydziela światło. Efekt może zaobserwować każdy - wystarczy wybrać się w ciepłą czerwcową noc do lasu liściastego.

Elektroluminescencję zaobserwował w 1907 roku asystent fizyka Guglielma Marconiego (tak, tego od radia), niejaki Henry Joseph Round, który zauważył, że kryształy karborundu (węglika krzemu) umieszczone w polu elektrycznym emitują światło. To dało podstawy do budowy tak dziś powszechnych diod LED (Light-Emitting Diode). Na kolejny etap dający podwaliny pod dzisiejsze OLED-y musieliśmy jeszcze sporo poczekać, aż do 1989 roku. Wtedy to naukowcy Uniwersytetu Cambridge zaobserwowali zjawisko emisji światła na jednym z polimerów - polifenylowinylenie. Pozwoliło to na wytwarzanie organicznych diod elektroluminescencyjnych, znacznie mniejszych od zwykłych LED-ów.

Fakt, że organiczne, półprzewodnikowe elementy aktywne matrycy OLED są jednocześnie elementami emitującymi światło bardzo upraszcza konstrukcję wyświetlacza. Przyjrzyjmy się bliżej jego strukturze:

Każdy półprzewodnikowy element aktywny matrycy OLED składa się z: katody (1), warstwy emisyjnej (2) zbudowanej z organicznych polimerów charakteryzujących się przewodnictwem elektronowym, warstwy przewodzącej (4) - ta składa się z organicznych elementów charakteryzującej się przewodnictwem dziurowym - oraz przezroczystej anody (5) wykonanej najczęściej z tzw. szkła przewodzącego (ITO - Indium Tin Oxide). Ponadto całość - czego powyższy schemat już nie ilustruje - powinna być osadzona na jakimś podłożu: tworzywie, folii, szkle etc.

Uważni Czytelnicy z pewnością dostrzegą, że pominąłem element opisany cyfrą 3 - jemu poświęcam odrębny akapit, bo chodzi tu o reakcję, której wynikiem jest emisja fotonu. Świecenie elementów matrycy OLED jest wynikiem tzw. procesu rekombinacji, czyli odwrotności jonizacji. W trakcie rekombinacji połączenie się jonu dodatniego (cząstki z brakującym elektronem w pełnym paśmie walencyjnym) z elektronem swobodnym z pasma przewodnictwa skutkuje wyzwoleniem części energii w postaci fotonu.

Kolejny schemat pokazuje strukturę panelu OLED w innej, nieco mniejszej skali, już nie pojedynczych elektronów i fotonów, lecz samych półprzewodników, elementów aktywnych i warstw ich otaczających.

W ekranie OLED pojedynczy piksel - podobnie jak w przypadku ekranów LCD - składa się z kilku subpikseli (trzech lub czterech), a każdy subpiksel jest samodzielnie generującym światło elementem matrycy. 

OLED a kolory

O ile układ subpikseli jest różny zależnie od producenta danej matrycy, o tyle sposobów generowania finalnych barw jakie zaobserwujemy na ekranie OLED mamy w użyciu obecnie dwa. Pierwszy polega na tym, że organiczna warstwa aktywna składa się z diod OLED emitujących światło czerwone, niebieskie i zielone na każdy piksel (3 subpiksele na piksel, RGB, gdy wszystkie świecą mamy na ekranie biel). Drugi sposób z kolei polega na tym, że cała warstwa aktywna, czyli wszystkie organiczne elementy matrycy świecą w jednym kolorze (białym), a finalne barwy uzyskuje się poprzez dodatkową warstwę filtrów barwnych - podobnie jak to ma miejsce w wyświetlaczach LCD.

Oba podejścia mają zalety i wady. W pierwszym przypadku, czyli w matrycach OLED o subpikselach RGB (tak jest np. w AMOLED-ach w wyświetlaczach laptopowych) nie ma filtrów barwnych, ale problemem jest utrzymanie równomiernej trwałości poszczególnych elementów aktywnych matrycy, z których każdy - co już wiemy - emituje światło. Przy tej samej wydajności elektroluminescencyjnej polimeru użytego do budowy organicznej diody, najtrwalszymi elementami okażą się te, emitujące fotony w stanie energetycznym postrzeganym przez nasze oczy jako barwa czerwona. Znacznie trudniej jest w przypadku barwy niebieskiej, w tym przypadku fotony mają znacznie wyższy stan energetyczny. Dioda zielona to stan pośredni. Ma to istotne znaczenie w takich ekranach OLED, bo energia oddziałująca na diodę OLED ma wpływ na jej żywotność. Uzyskanie niebieskich, świecących długo organicznych diod OLED jest znacznie większym wyzwaniem niż w przypadku barw fotonów o niższej energii.

Drugie podejście, czyli emisja jednej barwy (białej) a następnie nałożenie filtrów barwnych niweluje ten problem, przy tym samym stanie energetycznym emitowanego światła cały panel zużywa się w ten sam sposób, wadą takiego podejścia jest mniejsza luminancja (filtry pochłaniają część fotonów). Dlatego właśnie stosująca to podejście firma LG, monopolista na rynku wielkoformatowych paneli OLED dla telewizorów, buduje matryce organiczne z układem czterech subpikseil RGBW, to W (od White, biały) jest po to by zwiększyć jasność obrazu.

Jest jeszcze jedna wada tego podejścia: ograniczenie zakresu barw w stosunku do tego co teoretycznie mógłby emitować organiczny panel RGB. Dodatkowy subpiksel "przeszkadza" w uzyskaniu najczystszych barw składowych, w efekcie spektrum kolorów jakie można uzyskać na OLED-ach RGBW będzie niższe od tego, co można osiągnąć na panelach organicznych z układem RGB. Owszem, współczesne telewizory OLED (czyli panele RGBW) uzyskują kolory jak najbardziej porównywalne z topowymi telewizorami LCD, ale dla porównania wspomniany na początku tej strony studyjny monitor referencyjny OLED od Sony jest w stanie wyemitować znacznie szerszy zakres barw, czego nawet najlepszy OLED w układzie RGBW nie będzie w stanie osiągnąć. 

że OLED to zupełnie odmienna konstrukcja, w której warstwa aktywna nie wymaga podświetlenia, bo ta warstwa sama generuje światło, może najwyższy czas wyjaśnić czym różnią się od siebie poszczególne typy podświetlenia stosowane w dziś dostępnych monitorach ciekłokrystalicznych. O OLED-ach na razie zapominamy, bo monitorów konsumenckich z takimi panelami nie ma, a jeżeli chodzi o laptopy, OLED-y to margines rynku i raczej ciekawostka niż trend, który ma wyprzeć LCD z rynku notebooków.

OLED - ekran idealny?

Pod paroma względami z całą pewnością, ale to nie przypadek, że na rynku wciąż praktycznie nie mamy masowo produkowanego monitora domowego z takim właśnie panelem. Niemniej, gdy spojrzymy np. na wyniki jakie udało nam się zmierzyć w przypadku 15,6-calowego panelu 4K, Samsung SDCA029 (AMOLED) zainstalowanego w zrecenzowanym przez nas laptopie Hyperbook SL504 AMOLED (więcej na jego temat), to wprost zwalają z nóg.

Kąty widzenia w przypadku matryc organicznych są po prostu fenomenalne.

Matryca organiczna w rzeczonym laptopie w pełni pokrywa przestrzeń sRGB (100%) i prawie w pełni (sic!) przestrzenie Adobe RGB (95,9%) oraz DCI-P3 (99,6%). Jasność maksymalna tego panelu to aż 581,8 cd/m2. Kontrast jest... nieskończony. Czerń w panelach OLED jest po prostu prawdziwą czernią (brakiem światła). Również kąty widzenia są imponujące. Takiego kontrastu nie jest w stanie uzyskać żaden wyświetlacz ciekłokrystaliczny i wynika to z fizycznej natury samej konstrukcji takich paneli.

Warto też podkreślić, że panele OLED wyróżniają się imponująco krótkim czasem reakcji w porównaniu do ekranów LCD. Wiele razy już wspominałem, że podawana przez producentów LCD wartość czasu reakcji na poziomie 1 ms to marketing. W przypadku ekranów OLED rzeczywisty czas reakcji wg ISO jest... znacznie krótszy. Spójrzcie na poniższy wykres:

Czas reakcji matrycy OLED w testowanym przez nas laptopie marki Hyperbook

Tak, dobrze widzicie, pełny, rzeczywisty czas reakcji matrycy organicznej wynosi 0,8 ms! Zatem obraz jest świetny nie tylko pod względem kontrastu, kolorystyki, ale również braku smużenia w dynamicznie poruszających się obiektach na ekranie. Jednak zwracam uwagę, dynamika to nie płynność. Wspomniany przykładowy panel z laptopa Hyperbook jest odświeżany z częstotliwością 60 Hz, oznacza to, że fizycznie największa liczba faktycznych klatek jaką zobaczymy na tym ekranie - bez względu na wydajność układu graficznego (notabene całkiem wydajnego: RTX 2060) to 60 klatek. I ani jedna więcej.

Skoro jest tak świetnie to czemu jest tak źle z podażą? Tajemnica wyjaśni się, gdy wpiszecie w Google Grafika hasło "OLED wypalenie". Trwałość matrycy organicznej jest niższa od trwałości ekranów ciekłokrystalicznych. Widać to zarówno na intensywnie wykorzystywanych jako monitory telewizorach OLED, a także na ekranach smartfonów z organiczną matrycą. W przypadku telewizorów zużycie matrycy następuje jednak wolniej bo po pierwsze obraz telewizyjny, filmowy nie jest tak jednolity jak np. pulpit systemu Windows, a po drugie producenci (np. LG) dodają do telewizorów funkcje kompensacji zużycia fragmentów matrycy (warto z nich korzystać gdy ktoś ma lub planuje zakup telewizora OLED). Takiej funkcji w rzeczonym laptopie z ekranem OLED nie zaobserwowaliśmy. W efekcie obawiam się - i nie są to obawy nieuzasadnione - że przy korzystaniu z takiego urządzenia do wielogodzinnej, codziennej pracy, po trzech latach pasek zadań Windows zostałby już ze mną zawsze, bez względu na to, co akurat na tym świetnym-póki-nowy ekranie bym wyświetlał.

O ile jednak smartfony wymieniamy dość często (co 2-3 lata, niektórzy znacznie częściej), to monitor komputerowy czy laptop z reguły zostają z nami na dłużej. Zwykle jest to zbyt długo by fenomenalny zaraz po zakupie ekran OLED był w końcowej fazie eksploatacji dalej tak dobry...

Jeżeli chcecie wiedzieć o monitorach i związanymi z nimi zagadnieniach więcej, zapraszam do komentowania - wszystkie czytam, a część z pewnością wykorzystam do kolejnego artykułu z naszego cyklu o monitorach i wyświetlaczach.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Strona:
Kyle_PLZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Kyle_PL2020.05.26, 14:23
Kolejną istotną zaletą tego typu paneli jest to, że matryce VA mogą emitować znacznie szerszy zakres barw niż matryce TN.
1) Zakres barwny zależy od dwóch elementów:
- filtrów barwnych w matrycy
- podświetlenia ( a dokładnie jego widma)
... nie ma znaczenia typ matrycy LCD ( TN / VA / IPS ).

2) W części o typie matrycy IPS, warto dopisać, że modele z warstwą/filtrem OCF nie srebrzą.

Jeszcze w kwestii kontrastu przy omawianiu OLED:
Takiego kontrastu nie jest w stanie uzyskać żaden wyświetlacz ciekłokrystaliczny
Tak przynajmniej było do czasu pojawienia się EIZO Prominence na dwuwarstwowym IPS, który potrafi tak blokować światło, że czerń/kontrast jest taka jak w OLED.
Edytowane przez autora (2020.05.26, 14:32)
MyfosZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Myfos2020.05.26, 15:19
Myślę nad LG CX jako monitorze, tylko martwi mnie 'Frame Hold Time @ 24 fps
39.9 ms
Frame Hold Time @ 60 fps
14.9 ms
Since it has such a fast response time, lower frame rate content can appear to stutter as each frame is held on for longer. This can be noticeable during panning shots.

Enabling the OLED Motion or motion interpolation features can help mitigate this problem.'

https://www.rtings.com/tv/reviews/lg/cx-oled
CracxxZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 33%
Cracxx2020.05.26, 15:59
Myfos @ 2020.05.26 15:19  Post: 1245192
Myślę nad LG CX jako monitorze, tylko martwi mnie 'Frame Hold Time @ 24 fps
39.9 ms
Frame Hold Time @ 60 fps
14.9 ms
Since it has such a fast response time, lower frame rate content can appear to stutter as each frame is held on for longer. This can be noticeable during panning shots.

Enabling the OLED Motion or motion interpolation features can help mitigate this problem.'

https://www.rtings.com/tv/reviews/lg/cx-oled
Martwić to cię powinny ewentualne wypalenia, bo OLED jako monitor wyświetlający statyczne obrazy dłuższy czas wypala się bardzo szybko.
Marek KowalskiZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Autor publikacjiMarek Kowalski2020.05.26, 16:10
Kyle_PL @ 2020.05.26 14:23  Post: 1245178
1) Zakres barwny zależy od dwóch elementów:
- filtrów barwnych w matrycy
- podświetlenia ( a dokładnie jego widma)
... nie ma znaczenia typ matrycy LCD ( TN / VA / IPS )..


Zgadza się, co nie zmienia faktu, że sytuację na rynku mamy taką jaką mamy i to właśnie wśród paneli VA znajdziemy modele o szerszym gamucie niż w jakimkolwiek modelu z matrycą TN przy założeniu, że porównujemy podobną półkę cenową.

Kyle_PL @ 2020.05.26 14:23  Post: 1245178
2) W części o typie matrycy IPS, warto dopisać, że modele z warstwą/filtrem OCF nie srebrzą.


Słuszna uwaga, tyle że powłoki retardacji optycznej (ów OCF) umieszczone w strukturze panelu to domena profesjonalnego sprzętu. Nie znam względnie taniego, konsumenckiego sprzętu, w którym by stosowano takie rozwiązanie. Wiele jest stosowanych różnych 'trików' przez wielu producentów, musiałem przyjąć pewien poziom uogólnienia, stąd wynikają uproszczenia w przekazie.

Kyle_PL @ 2020.05.26 14:23  Post: 1245178
Jeszcze w kwestii kontrastu przy omawianiu OLED:
Takiego kontrastu nie jest w stanie uzyskać żaden wyświetlacz ciekłokrystaliczny
Tak przynajmniej było do czasu pojawienia się EIZO Prominence na dwuwarstwowym IPS, który potrafi tak blokować światło, że czerń/kontrast jest taka jak w OLED.


Nie miałem przyjemności mierzyć modelu Prominence. Niemniej nie wątpię że czerń jest w nim fenomenalna, w końcu to referent, ale czy taka sama jak w OLED? Cóż... nie. Samo EIZO podaje w specyfikacji kontrast statyczny na poziomie 1000000:1. To powalający rezultat zwłaszcza jak na IPS, ale wciąż daleki do nieskończoności w ekranach OLED. Czerń w OLED-ach nie jest przesłanianiem podświetlenia, jest brakiem światła.
MyfosZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Myfos2020.05.26, 16:56
Cracxx @ 2020.05.26 15:59  Post: 1245205
Myfos @ 2020.05.26 15:19  Post: 1245192
Myślę nad LG CX jako monitorze, tylko martwi mnie 'Frame Hold Time @ 24 fps
39.9 ms
Frame Hold Time @ 60 fps
14.9 ms
Since it has such a fast response time, lower frame rate content can appear to stutter as each frame is held on for longer. This can be noticeable during panning shots.

Enabling the OLED Motion or motion interpolation features can help mitigate this problem.'

https://www.rtings.com/tv/reviews/lg/cx-oled
Martwić to cię powinny ewentualne wypalenia, bo OLED jako monitor wyświetlający statyczne obrazy dłuższy czas wypala się bardzo szybko.


Lg ma kilka zabezpieczeń przed tym a nawet jak się wypali miesiąc po gwarancji to wymieniają matryce za darmo na nową i od nowa dają na nią gwarancje.
Kyle_PLZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Kyle_PL2020.05.26, 17:13
Marek Kowalski @ 2020.05.26 16:10  Post: 1245206
czerń jest w nim fenomenalna, w końcu to referent, ale czy taka sama jak w OLED? Cóż... nie. Samo EIZO podaje w specyfikacji kontrast statyczny na poziomie 1000000:1. To powalający rezultat zwłaszcza jak na IPS, ale wciąż daleki do nieskończoności w ekranach OLED. Czerń w OLED-ach nie jest przesłanianiem podświetlenia, jest brakiem światła.
Brak światła (co jest podstawą do stwierdzenia 'nieskończony kontrast' ) to pojęcie teoretyczne (ciało doskonale czarne). Tak czy inaczej tranzystor blokujący 'Zasilanie' piksela w OLED, ma parametr zwany prąd upływu (jest to prąd, który 'przecieka' przez 'blokadę' tranzystora sterującego). Blokowanie 'zasilania' piksela, to trochę jak blokowanie światła (w sensie, że też tak na prawdę coś jest blokowane, a nie zachodzi idealne zjawisko 'wyłączenia' ). Innymi słowy piksel w OLED też świeci, jeśli wspomniany prąd nie jest idealnie zablokowany (a nie jest, skoro istnieje coś takiego jak prąd upływu). Oczywiście, w praktyce nie ma to większego znaczenia, skoro poziom 'promieniowania' czarnego OLED jest tak niski, że czerń jest niemal doskonała ... analogicznie jak czerń na wspomnianym IPS w EIZO Prominence.

ps. mam nawet telefon Nokia 808 z ekranem OLED, w którym to właśnie blokowanie owego napięcia/prądu zasilającego piksele matrycy, jest bardziej 'nieidealne', niż w nowszych OLED i w całkowicie zaciemnionym pokoju jestem w stanie dostrzec ledwie ledwie, ale jednak minimalne świecenie tej czerni w OLED - to tylko potwierdza, że 'kontrast nieskończony' na OLED, to marketingowe bujdy na resorach
Edytowane przez autora (2020.05.26, 18:27)
MerlinekZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Merlinek2020.05.26, 18:10
Odnośnie smużenia oleda, to mają problem przy poruszaniu się bardzo ciemnych elementów, wtedy smużą bardzo wyraźnie (porównywalnie jak nie bardziej od VA)
Miałem przyjemność korzystać z della xps z oledem, obraz wyglądał fenomenalnie, ale wspomniane smużenie było duże, nierównomierność ciemnych odcieni szarości i brak pierwszych 3-4 tonów szarości rzucały się w oczy
Pioneer83Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Pioneer832020.05.26, 18:35
Nie ma już na rynku monitorów z CCFL, a ja nadal na takim pracuję w domku od 2013 roku. Ależ jak, jak i ten monitor (13000h) jesteśmy 'wiekowi'. 😭
Edytowane przez autora (2020.05.26, 18:35)
Kyle_PLZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Kyle_PL2020.05.26, 18:40
Pioneer83 @ 2020.05.26 18:35  Post: 1245226
Nie ma już na rynku monitorów z CCFL, a ja nadal na takim pracuję w domku od 2013 roku. Ależ jak, jak i ten monitor (13000h) jesteśmy 'wiekowi'. 😭
13 tys godzin? ... eee, to nówka. Mój miał niemal 2x tyle jak go sprzedawałem :)
Pioneer83Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Pioneer832020.05.26, 18:43
Kyle_PL @ 2020.05.26 18:40  Post: 1245228
Pioneer83 @ 2020.05.26 18:35  Post: 1245226
Nie ma już na rynku monitorów z CCFL, a ja nadal na takim pracuję w domku od 2013 roku. Ależ jak, jak i ten monitor (13000h) jesteśmy 'wiekowi'. 😭
13 tys godzin? ... eee, to nówka. Mój miał niemal 2x tyle jak go sprzedawałem :)


Domowy - i dlatego tylko tyle 'przebiegu'.😜
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
5