artykuły

Test Huawei P40 Pro, czyli rzut oka na fotograficzny flagowiec firmy Huawei

Piękny, solidny, wydajny i... wciąż bez usług Google

23
26 marca 2020, 21:24 Piotr Kwiatkowski

Huawei P20 Pro zrewolucjonizował smartfonową fotografię nocną. P30 Pro, jako pierwszy wyposażony został w peryskopowy obiektyw tele 5x. Teraz, nadeszła era P40 Pro - fotograficznego flagowca firmy Huawei, który tradycyjnie jest elegancki i solidnie wykonany, ma obowiązkowy dla serii P, zaawansowany aparat fotograficzny, obsługuje sieci 5G oraz szybkie indukcyjne ładowanie o wydajności 27 watów i... nie ma tylko jednej, ważnej rzeczy - usług Google. Dziś światowa premiera, a zatem wystartowaliśmy już dla Was z testami P40 Pro. Oto nasze pierwsze wrażenia.

Spis treści

Starsze flagowce Huawei z serii P - P8, P9, P10 przy okazji swojej premiery nie budziły większych emocji. Sytuacja uległa zmianie po tym, jak w 2018 roku Chińczycy pokazali model P20 Pro - świetny na owe czasy zarówno pod względem jakości konstrukcji, wydajności, jak i klasy aparatu. Od tego momentu, po każdej, kolejnej edycji najmocniejszego modelu P z dopiskiem Pro w nazwie spodziewamy się już bardzo wiele. Dziś, swoją premierę miał Huawei P40 Pro. Sprawdzamy zatem na gorąco, czy flagowiec z Androidem, ale pozbawiony usług Google ma jakiekolwiek szanse, by sprostać rynkowym oczekiwaniom.

Huawei P40 Pro – ma fason i solidną specyfikację

Od mocnej stylistycznej zmiany w 2018 roku, firma Huawei coraz dobitniej pokazuje nam, że potrafi konstruować nie tylko solidne i dobrze wykonane, ale też eleganckie oraz dopracowane wzorniczo, nawet pod względem najdrobniejszych detali smartfony. Huawei P40 Pro doskonale wpisuje się w ten wizerunek, może z jednym wyjątkiem. Jest nim gigantyczna dziura w ekranie, którą co prawda możemy zamaskować, jak w telefonach z notchem, ale stracimy wówczas... 8,1 milimetra ekranu. Dla porównania, w Mate 20 Pro po zamaskowaniu notcha traciliśmy 4,7 milimetra.
 
 
Pomijając ten wielki paproch, umieszczony na stałe na ekranie, w P40 Pro otrzymujemy: szklany, starannie wyprofilowany do dłoni tył, aluminiową, zgrabną i pozbawioną jakichkolwiek nieprzyjemnych w dotyku ostrości ramę, dodające konstrukcji optycznej lekkości zagięcia boków ekranu i modną obecnie, prostokątną, ale też znacznie subtelniej niż w Galaxy S20 Ultra 5G zaprojektowaną sekcję aparatu.
 

Przyciski sterujące pracą smartfonu (włącznik oraz regulator głośności) trafiły na prawy bok obudowy. Włącznik ma też obowiązkowy dla Huawei czerwony akcent. Pomimo sporych rozmiarów obudowy, P40 Pro dobrze leży w dłoni. Umiejscowienie przycisków zapewnia łatwy i wygodny dostęp do włącznika, ale regulacja głośności również nie będzie wymagała od naszych palców zbytniej ekwilibrystyki.

Z ciekawych, funkcjonalnych rzeczy warto odnotować, iż czytnik linii papilarnych znajdujący się pod powierzchnią ekranu zmienił swoją lokalizację - z nisko położonego w P30 Pro powrócił w P40 Pro na mniej więcej wysokość 1/3 ekranu, czyli leży podobnie, jak niegdyś w Mate 20 Pro.

Na górze obudowy smartfonu nieco świeci pustkami. Znajdziemy tu jedynie otwór dodatkowego mikrofonu oraz oczko modułu podczerwieni. Na poniższym zdjęciu widać natomiast, że moduł aparatu mocno wystaje ponad tylny panel (1,7 milimetra), a od siebie dodam, że jego krawędzie mogłyby być nieco łagodniej wykończone - nie ma dramatu, jednak przy tych wszystkich zaokrągleniach pozostałych elementów obudowy tworzą one spory dysonans.

 
Na dole obudowy nie znajdziemy gniazda słuchawkowego minijack - w zestawie otrzymujemy na pocieszenie słuchawki USB-C, jednak jest to wciąż ten sam, douszny, stylizowany na starsze słuchawki Apple model z kompletów P30 Pro i Mate 30 Pro, który może nawet nie gra bardzo źle, ale słabiutko tłumi hałasy z otoczenia. W miejscu minijacka producent ulokował szufladkę kart SIM, która mieści dwa modułu Nano SIM lub zamiennie z jednym z nich kartę pamięci Nano Memory - tak, to ta bardzo droga, trudno dostępna, firmowa karta Huawei (moduł 128 GB kosztuje 250 złotych). Obok szufladki znalazło się miejsce dla: głównego mikrofonu, portu USB 3.1 typu C oraz jedynego głośnika.        
 
 
Trudno odmówić P40 Pro stylistycznego uroku, szczególnie w prezentowanej na zdjęciach edycji kolorystycznej Ink Blue. Nie trafi ona jednak do polskich sklepów, przynajmniej na razie. Sprzedaż P40 Pro w Polsce ruszy z trzema wariantami kolorystycznymi - czarnym, białym (w praktyce raczej perłowym) i srebrnym. 
 
Firma Huawei dobrze odrobiła wszelkie prace domowe związane z konfiguracją sprzętową smartfonu. Jego podstawą jest najmocniejszy obecnie chipset HiSilicon Kirin 990 5G (7nm+), który pod względem technicznym zawiera jednak taki sam zestaw rdzeni procesora (4x Cortex-A76 + 4x Cortex-A55) i tej samej generacji układ graficzny (Mali-G76), które znamy dobrze ze starszego Kirina 980. Tym razem, rdzenie pracują oczywiście z nieco wyższym taktowaniem, a liczba rdzeni układu graficznego wzrosła dość mocno, bo z 10 do aż 16. Smartfon otrzymał ponadto kartę Wi-Fi pracującą w standardzie 802.11 ax oraz obsługuje sieci komórkowe 5G, zarówno te bliższe nam czasowo NSA, jak i bardziej odległe SA. Niektórzy mogą natomiast poczuć się lekko rozczarowani ilością wbudowanej pamięci operacyjnej - 8 GB we flagowcu, to dziś żadne szaleństwo, a może nawet skąpstwo. 
 
Huawei P40 Pro (ELS-NX9) – dane techniczne
Wymiary 157 x 73,3 x 10,9 (9,2 bez wystającej optyki) 5G / LTE tak (SA/NSA) / tak (kat. 21)
Masa 209 gramów arta Wi-Fi 2-zakresowa, 802.11ax
Ekran 6,58 cala NFC tak
1200 × 2640 pikseli Podczerwień tak
OLED z dziurką na przedni aparat, 90 Hz, wygaszacz Always On Radio FM nie
Chipset HiSilicon Kirin 990 5G (7nm+) Bluetooth 5.1

2x Cortex-A76 2,86 GHz + 2x Cortex-A76 2,36 GHz + 4x Cortex-A55 1,95 GHz


USB

3.1, gniazdo typu C, Host USB
GPU Mali-G76 MP16 Lokalizacja GPS, GLONASS, BeiDou, Galileo
RAM 8 GB Pamięć flash 256 GB (UFS 3.0)
Akumulator 4200 mAh Karta pamięci gniazdo hybrydowe dla karty Nano Memory, maksymalnie 256 GB
Aparat z tyłu
moduł standardowy 50 MP, f/1.9, OIS, PDAF, ekwiwalent 27 mm;
moduł tele 5x, peryskopowy, f/3.4, 12 MP, PDAF, OIS, ekwiwalent 135 mm;
moduł szerokokątny 40 MP, f/1.8, ekwiwalent 18 mm;
moduł ToF;

lampa doświetlająca 2x LED, wsparcie SI, automatyczny tryb HDR, tryb nocny, cyfrowy zoom 50x

2160p @ 60 kl./s,
Slo-Mo 720p @ 7680 kl./s

Aparat z przodu

32 MP, f/2.2, AF, ekwiwalent 26 mm + kamera IR

2160p @ 60 kl./s
Inne

Dual SIM (2x Nano SIM), szybkie ładowanie przewodowe 40 W (w zestawie ładowarka 40-watowa), ładowanie indukcyjne Qi (27 W), czytnik linii papilarnych pod powierzchnią ekranu, brak gniazda minijack 3,5 milimetra, głośnik mono, wodoszczelna obudowa (IP68), oprogramowanie Android 10 z nakładką EMUI 10, brak usług Google (tylko ekosystem HMS)

cena: 4299 złotych

 

Huawei P40 Pro – aparat, który łączy w sobie zalety cyfrówek P30 Pro i Mate 30 Pro 

Smartfony z serii P mogłyby dziś zapewne nawet nie istnieć, gdyby nie ich aparaty. W każdej kolejnej edycji firma Huawei starała się bowiem pokazać z jednej strony swój fotograficzny potencjał i, jakby przy okazji, rozstawić po kątach smartfonową konkurencję. Jeżeli jednak przyjrzymy się zdjęciu starszego P30 Pro i P40 Pro, to pomimo innego kształtu wyspy sekcji aparatu, trudno nie odnieść lekkiego wrażenia deja vu. Pod względem liczby i typów modułów fotograficznych praktycznie nic tu się nie zmieniło. Nadal mamy zatem: moduł szerokokątny, moduł standardowy, peryskopowy moduł tele 5x, moduł ToF i podwójną diodową lampę doświetlającą scenę. Rożnica tkwi jednak w niewidocznych dla użytkownika szczegółach. Moduł szerokokątny ma bowiem teraz 40 megapikseli i został żywcem zaimportowany ze smartfonu Mate 30 Pro. Rozdzielczość modułu standardowego wzrosła do 50 megapikseli (matryca urosła do wielkości 1/1,28 cala). Również rozdzielczość modułu tele zwiększyła się z 8 do 12 megapikseli, ale jak podaje producent, dodatkowo otrzymał on lepiej sprawującą się w słabym świetle zastanym matrycę z filtrem kolorów RYYB. Tyle w ramach zachęty. Więcej na temat aparatu P40 Pro przeczytacie na trzeciej stronie tego testowego raportu.  
 
 
Ogromna dziura w ekranie P40 Pro nie może oczywiście mieścić wyłącznie 32-megapikselowego aparatu przedniego. Ku mojemu zadowoleniu, w P40 Pro Huawei wraca do zaawansowanego systemu rozpoznawania twarzy opartego na dodatkowej kamerze IR oraz promienniku podczerwieni. Nie ukrywam bowiem, że w P30 Pro pewność rozpoznawania w słabym świetle bywała rozczarowująca. Teraz, pierwsze testy pokazują, że wracamy do dobrych czasów Mate 20 Pro. Drugą istotną zmianą jest pojawienie się systemu autofokus w przednim aparacie smartfonu.
 
 
 
Strona:
RaVen01Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
RaVen012020.03.26, 23:28
Brak minijack, jeden głośnik i ta dziura na 2 kamery z przodu dyskwalifikują dla mnie ten telefon, nawet to, że ma 90Hz, 27W indukcyjnie i to, że w końcu nie ma googla, nie przekona mnie do tego telefonu. Zdjęcia zapowiadają się naprawde dobrze, ciekaw jestem porównania z innymi tegorocznymi telefonami.
Edytowane przez autora (2020.03.26, 23:30)
piekarnik123Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
piekarnik1232020.03.27, 07:10
Fajny telefon, tylko bez google, gdyby nie to bym szarpał.
iwanmeZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
iwanme2020.03.27, 08:31
Hmm, a z ciekawości - jak wyglądają na takim Huawei aplikacje bankowe? Działają bez problemu?
Sam telefon - wydaje się, że progres względem P30 Pro (który był już bardzo fajnym telefonem) nie jest jakiś duży.
RaVen01Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
RaVen012020.03.27, 09:08
-5#4
iwanme @ 2020.03.27 08:31  Post: 1238161
Hmm, a z ciekawości - jak wyglądają na takim Huawei aplikacje bankowe? Działają bez problemu?
Sam telefon - wydaje się, że progres względem P30 Pro (który był już bardzo fajnym telefonem) nie jest jakiś duży.

https://mobirank.pl/2018/10/22/ranking-pol...osci-mobilnych/
pod tekstem masz tabelke, tldr nie ma z tym problemu, stan na 2018 jak ktoś znajdzie aktualniejsza tabele, może wstawić dla zainteresowanych
Edytowane przez autora (2020.03.27, 10:56)
niko123Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
niko1232020.03.27, 09:40
-4#5
Ja czekam na mi10 pro
marcus1212Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
marcus12122020.03.27, 09:56
iwanme @ 2020.03.27 08:31  Post: 1238161
Hmm, a z ciekawości - jak wyglądają na takim Huawei aplikacje bankowe? Działają bez problemu?
Sam telefon - wydaje się, że progres względem P30 Pro (który był już bardzo fajnym telefonem) nie jest jakiś duży.

Na Mate 30 Pro apki bankowe działają bez problemu (mam mBank i CITI). Jedyne czego mi brakuje to GPAY. Aha i Netflix nie chce mi działać nawet na starej apce, ale dla mnie to nie problem. Poza tym innych niedogodności nie zaobserwowałem.
Piotr KwiatkowskiZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Autor publikacjiPiotr Kwiatkowski2020.03.27, 10:01
iwanme @ 2020.03.27 08:31  Post: 1238161
Hmm, a z ciekawości - jak wyglądają na takim Huawei aplikacje bankowe? Działają bez problemu?
Sam telefon - wydaje się, że progres względem P30 Pro (który był już bardzo fajnym telefonem) nie jest jakiś duży.

Na razie nie mamy jeszcze zapowiedzianych w ramach ekosystemu HMS płatności Huawei (a nawet gdy już będą, to i tak Huawei będzie musiał dogadać się w temacie ich wykorzystywania z bankami) i... nie mamy też możliwości korzystania z Google Pay. Co więcej, w sklepie AppGallery oferta aplikacji bankowych to jedna wielka niezapisana karta. Jedynym ratunkiem w temacie mobilnych płatności mogą być więc aplikacje bankowe wykorzystujące standard HCE (Host Card Emulation) i dostępne do pobrania w formie pliku .apk. Tylko, ile osób zmieni bank dla telefonu?
Edytowane przez autora (2020.03.27, 10:05)
RaVen01Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
RaVen012020.03.27, 10:29
-4#8
Piotr Kwiatkowski @ 2020.03.27 10:01  Post: 1238168
iwanme @ 2020.03.27 08:31  Post: 1238161
Hmm, a z ciekawości - jak wyglądają na takim Huawei aplikacje bankowe? Działają bez problemu?
Sam telefon - wydaje się, że progres względem P30 Pro (który był już bardzo fajnym telefonem) nie jest jakiś duży.

Na razie nie mamy jeszcze zapowiedzianych w ramach ekosystemu HMS płatności Huawei (a nawet gdy już będą, to i tak Huawei będzie musiał dogadać się w temacie ich wykorzystywania z bankami) i... nie mamy też możliwości korzystania z Google Pay. Co więcej, w sklepie AppGallery oferta aplikacji bankowych to jedna wielka niezapisana karta. Jedynym ratunkiem w temacie mobilnych płatności mogą być więc aplikacje bankowe wykorzystujące standard HCE (Host Card Emulation) i dostępne do pobrania w formie pliku .apk. Tylko, ile osób zmieni bank dla telefonu?

HCE: PKO BP, Pekao SA, Santander, mBank, ING, Millenium, Alior, t-mobile um., Getin, Nest Bank, Raiffeisen, Eurobank, WBK
Stan na styczeń, niedługo mają dołączyć następne
Akurat z płatnościami nie widze większych problemów, biorąc pod uwagę zasięg tych banków
Edytowane przez autora (2020.03.27, 10:29)
RaVen01Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
RaVen012020.03.27, 10:30
.
Edytowane przez autora (2020.03.27, 10:30): duplikat
KenjiroZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Kenjiro2020.03.27, 13:44
-4#10
Zdjęcia słabe, ale na plus nieco mniejsze odszumianie i zdecydowanie mniejsze wyostrzanie w P40 Pro oraz ogólnie mniejsza obróbka zdjęcia.
Poza tym, drogi autorze, jak chcesz poprawnie testować aparat, skoro nie jesteś w stanie rozpoznać zjawiska perspektywy powietrznej. Zdjęcie z P30 ma po prostu znacznie zwiększony kontrast lokalny; przypuszczam, że w P30 jest inny algorytm wyostrzania, który przy okazji zwiększa kontrast lokalny.
Do analizy aparatów zdjęcia powinno się zrobić w RAW (o ile aparat umożliwia strzelanie w RAW, oczywiście) i dopiero wtedy porównywać, po wywołaniu w tym samym programie.
Zaloguj się, by móc komentować
1