artykuły

Uszkodzone mikroprzełączniki w myszce – wymień je sam!

25
25 marca 2020, 14:01 Damian Lejnert

Mikroprzełączniki w myszkach – dlaczego zawodzą?

Na pytanie to z pewnością chciałaby poznać odpowiedź zdecydowana większość osób, a w szczególności Ci, których bezpośrednio dotknął problem wadliwych mikroprzełączników. Dlaczego więc niekiedy ulegają one awarii po kilku miesiącach użytkowania myszy, a niektóre są w stanie działać bezproblemowo nawet przez kilka lat? Odpowiedź na to pytanie jest dość złożona. Warto jednak zacząć od samego początku, a mianowicie wykonania. Budowa mikroprzełączników stosowanych w myszkach nie jest skomplikowana, jednak znajdujące się wewnątrz elementy są nader delikatne, a nieustanne korzystanie z myszy (a co za tym idzie wprawienia w ruch elementów znajdujących się wewnątrz mikroprzełącznika) powoduje ich zużycie. Łatwo więc zauważyć, że w tym wypadku mamy też do czynienia z drugim aspektem, a mianowicie intensywnością użytkowania myszy. Użytkownicy kupujący mysz, którzy zwracają uwagę na zastosowane wewnątrz mikroprzełączniki, często zdają sobie sprawę z tego, że ich deklarowana wytrzymałość (tak chętnie eksponowana przez producentów sprzętu) ma niewiele wspólnego z realną „żywotnością”. Wiele opinii znalezionych w sieci wskazuje na fakt, że u jednego użytkownika mikroprzełącznik przestał poprawnie działać po roku użytkowania, natomiast u innego (posiadającego dokładnie ten sam model myszy) pracuje bezproblemowo już od wielu lat. Trudno traktować to jako miarodajną ocenę możliwości, skoro wielu zapomina o podaniu dodatkowych informacji, a konkretnie tego, ile godzin dziennie korzysta z myszy. Co więcej, nie można zaprzeczyć, że część mikroprzełączników obecnych w myszkach faktycznie jest w stanie wytrzymać nawet więcej niż 10 mln przyciśnięć. W tym miejscu pojawia się jednak kolejny z elementów, a mianowicie implementacja mikroprzełącznika i ich budowa. Jak duży wpływ ma ona na sam mikroprzełącznik, który jest przecież osobnym elementem? Odpowiedzi na to pytanie dostarcza już jeden konkretny przykład. Różne myszy wyposażone w te same mikroprzełączniki mają najczęściej zupełnie inny „klik”. Inne są nie tylko wrażenia dźwiękowe, ale i czuciowe (inna charakterystyka pracy, dynamika odbicia, aktywacja). Wiąże się to bezpośrednio z odpowiednim ułożeniem mikroprzełączników w obudowie (najczęściej są one układane pionowo, choć nie jest to regułą). Nawet milimetrowe różnice mogą odgrywać tu ogromną rolę, bowiem złe umieszczenie mikroprzełącznika sprawi, że siła nacisku nie będzie rozkładała się równomiernie, czego konsekwencją może być zbyt wczesne zużycie. Niemałe znaczenie ma również konstrukcja przycisku, jego wyprofilowanie, grubość, stopień twardości, a nawet masa plastiku, z którego został wykonany. Wiele zależy również od nas samych, a przede wszystkim tego, w którym miejscu przykładamy nasze palce i jak dużą siłę wkładamy w to, aby wywołać aktywację. Jak sami widzicie, powodów może być wiele. Niektóre związane są z użytkowaniem myszy bezpośrednio przez nas samych (intensywność, sposób, siła przyłożenia), wiele z nich nie jest jednak zależnych od użytkownika, a w takim wypadku trudno uchronić się przed ewentualną awarią. Może się ona bowiem przytrafić w modelach praktycznie każdego producenta.

Mikroprzełączniki w myszkach – najczęstsze problemy. Jak sobie z nimi poradzić?

Rzadko zdarza się, aby mikroprzełącznik uległ niemalże całkowitej awarii, a co za tym idzie – zupełnie nie reagował. Najczęstsze problemy dotyczą uciążliwych przypadłości, pomimo których mimo wszystko z myszy da się dalej korzystać. Z którymi z nich spotykamy się najczęściej? 

  • Dwuklik myszy (pojedyncze przyciśnięcie skutkuje podwójną aktywacją). Jeden z najczęściej spotykanych problemów. Jego przyczyny należy doszukiwać się wewnątrz przełącznika, a konkretnie w cienkiej blaszce, będącej jego nieodłączną częścią. Na szczęście w większości przypadków da się go łatwo naprawić. W pierwszej kolejności należy więc:

Zdjąć wierzchnią część obudowy przełącznika – możliwe jest to dzięki jej delikatnemu podważeniu. Do tego celu przyda się coś wyjątkowo cienkiego i ostrego. W naszym wypadku doskonale sprawdził się nożyk modelarski, którego ostrze umieściliśmy w łączeniu górnej i dolnej części plastikowej obudowy (miejsce oznaczone czerwonym na zdjęciu poniżej).

Odłożyć na bok górą część obudowy przełącznika wraz z niewielkim, ukrytym wewnątrz kawałkiem kolorowego plastiku – bardzo łatwo go zgubić, jednak jest kluczowym elementem przełącznika, bez którego mechanizm nie jest w stanie poprawnie działać.

Zlokalizować „wybrzuszony” fragment blaszki oraz ocenić jego stan – w idealnym przypadku powinien być on naturalnie zaokrąglony (haczykowaty). Intensywne użytkowanie może jednak doprowadzić do tego, że przestaje on stabilnie trzymać swoją krzywiznę i delikatnie opada.

Wyciągnąć blaszkę z przełącznika i ponownie „nagiąć” – należy być jednak wyjątkowo ostrożnym. W większości przełączników fragment ten jest wyjątkowo kruchy, a jego ułamanie to najgorszy możliwy scenariusz. Co więcej, kiedy naprawiamy dość starą mysz, warto też przeczyścić styki mikroprzełącznika. Zabrudzone styki również mogą okazać się przyczyną złego działania.

Poprawnie zamocować naprawioną blaszkę – w tym wypadku bardzo istotne jest umieszczenie blaszki w poprawnej pozycji. Powinna być ona dokładnie na samym środku obudowy mikroprzełącznika. Nawet jej najmniejsze przesunięcie może skutkować niepoprawną pracą (na zdjęciu wyraźnie widać, że zamontowana w przełączniku blaszka ułożona jest krzywo. Jej ułożenie powinno być takie, jak blaszki zaznaczonej zielonym kręgiem).

Zamontować na powrót górną część obudowy mikroprzełącznika – to już ostatni etap całej operacji. Przed złożeniem myszy warto jednak podłączyć ją do komputera, aby sprawdzić, czy problem udało się rozwiązać.

  • Całkowity brak kliku/przerywanie aktywacji – mogłoby się wydawać, że to znacznie poważniejszy problem od dwukliku, jednak w praktyce może okazać się znacznie prostszy w naprawie. Jego najczęstszą przyczyną jest bowiem wyżej wspomniane przekrzywienie bądź też całkowite poluzowanie się blaszki. Zaradzić temu może jedyne jej ponowne ułożenie (przykład prezentujemy poniżej).

Mikroprzełączniki w myszkach – wymiana

Co w przypadku, kiedy żadne powyższe działania nie przyniosą skutku, jednak jesteśmy pewni, że problem leży po stronie mikroprzełącznika? Nie pozostaje więc nic innego, jak jego wymiana, która nie jest tak trudna, jak mogłaby się wydawać. Co więcej, nie wymaga ona żadnych szczególnych umiejętności.

Pamiętajcie jednak, że wymiany podejmujecie się na własne ryzyko i jest ona opłacalna jedynie wtedy, kiedy posiadany przez Was model utracił już gwarancję. W przeciwnym wypadku nie warto ingerować w jego wnętrze, a znacznie bezpieczniejszym rozwiązaniem okaże się skorzystanie z gwarancji.

Jeśli zdecydowaliście się jednak na wymianę, to warto wcześniej wyposażyć się w podstawowe narzędzia, które posłużą nam do tego celu. Niezbędne będą:

  • lutownica bądź stacja lutownicza;
  • odsysacz do cyny (pomocny, ale nieobowiązkowy);
  • cyna;
  • podstawka przytrzymująca PCB;
  • narzędzie z ostrym i cienkim końcem (w naszym przypadku nożyk modelarski);
  • nowy mikroprzełącznik

Jaki jest więc pierwszy krok? Przede wszystkim wymontowanie płytki PCB z obudowy myszy. Jeśli przykręcono do niej dodatkowe, mniejsze obwody drukowane, to warto je wcześniej zdemontować. Nie będą one przeszkadzać w trakcie całego procesu, a zarazem nie narazimy ich na przypadkowe uszkodzenie. Warto wypiąć też wszelkie przewody. Idealną sytuacją jest więc taka, kiedy operujemy na jednej (najczęściej głównej) płytce, na której znajduje się uszkodzony mikroprzełącznik.

Drugi etap to nic innego jak podgrzanie lutów wadliwego mikroprzełącznika oraz użycie odsysacza do cyny. Trudno jest jednak całkowicie odessać resztki starych lutów. Co więcej, prawdopodobnie nie uda się ich roztopić tak dokładnie, aby bez większego oporu wyciągnąć zamontowany mikroprzełącznik. W trakcie całej operacji dobrze jest więc pomóc sobie przygotowanym wcześniej ostrym narzędziem. Delikatne podważanie mikroprzełącznika oraz umiejętne topienie lutów powinno zaowocować bezproblemowym demontażem. Ważne, aby nie uszkodzić obwodu drukowanego. Ciężko będzie uniknąć zarysowań, jednak należy przy tym bardzo uważać.

Po wylutowaniu przełącznika nie pozostaje nic innego, jak montaż nowego. Wystarczy jedynie włożyć go w miejsce starego oraz przylutować.

Przed całkowitym złożeniem myszy warto upewnić się, czy wymiana mikroprzełącznika przyniosła spodziewany efekt. Jeśli problem leżał po jego stronie, a wymiana przebiegła bezproblemowo, to istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że mysz będzie działać poprawnie.

2