artykuły

Galaxy S20 Ultra 5G - raport z testów, czyli rzut oka na tegoroczny flagowiec firmy Samsung

Piekielnie drogi, ale prawie bez wad

18
19 marca 2020, 14:01 Piotr Kwiatkowski

Każdego roku z niecierpliwością czekamy na premierę nowych flagowców firmy Samsung... no może ostatnimi laty nieco mniej, gdyż większość informacji już wcześniej wyciekała do internetu. Niemniej jednak, ów dreszczyk niepewności pozostawał, a każda generacja smartfonów z serii Galaxy S stanowi dla androidowego rynku swoisty punkt odniesienia, do którego jedni starają się dociągnąć, a inni skutecznie go przeskoczyć. Przyjrzeliśmy się zatem dokładniej Samsungowi Galaxy S20 Ultra 5G, czyli najmocniejszemu przedstawicielowi tegorocznej rodziny S20.  

Spis treści

Czy tego chcemy, czy nie, Samsung cały czas jest smartfonowym numerem jeden. Wciąż jest więc również bardzo ważnym graczem, jeżeli chodzi o kształtowanie mobilnego rynku. Skutkiem ubocznym  kierowniczej roli Koreańczyków okazują się być natomiast rosnące ceny każdej kolejnej generacji flagowej serii Galaxy S. W tym roku, najmocniejsze telefony Samsung otrzymały od razu oznaczenie S20, a technicznym liderem, prowadzącym tę trójsmartfonową rodzinę jest... kosztujący skromniutkie 5999 złotych Galaxy S20 Ultra 5G. Czy rzeczywiście jest on tak przełomowym smartfonem, jak sugeruje cena? Sprawdziliśmy to w terenie oraz w naszym laboratorium.   

Samsung Galaxy S20 Ultra 5G – dosłownie, kawał porządnego telefonu

Kojarzycie tę paletkę iPhone'a 11 Pro Max, szczególnie w najsłynniejszym, szaro-zielonym, butelkowym kolorze? Biorąc do ręki szarą wersję Galaxy S20 Ultra 5G można odnieść wrażenie, że trzymamy w niej takiego androidowego promaksa. Przypadek? Nie sądzę. Tyle, że ten od Samsunga przyjemniej, przynajmniej moim zdaniem, leży w dłoni - jest lepiej wyważony, a więc nie czuć owego, dobrze znanego z iPhone'a ciążenia w stronę sekcji aparatu. Ultra też jest oczywiście ciężka (220 gramów) i duża (167 x 76,4 x 11,2 milimetra, 8,9 milimetra bez wystającej sekcji aparatu), a zatem zdecydowanie nie można tego smartfonu polecać osobom szukającym subtelnego, kompaktowego urządzenia. Dla nich, Samsung przygotował podstawowy model Galaxy S20.
 
 
Lubię spore smartfony, a zatem nie miałem większych problemów z przyzwyczajeniem się do gabarytów oraz obsługi nowego flagowca Samsung - pracuje on sprawnie, prawie 7-calowy (6,9 cala, 1440 x 3200 pikseli) ekran Dynamic AMOLED prezentuje atrakcyjny obraz, szczególnie miły dla oka w trybie odświeżania 120 Hz, a bateria w codziennym użytkowaniu zdaje się działać bez końca. Po tych pierwszych, jak na mnie dziwnie pozytywnych wrażeniach, nie pozostało mi nic innego, jak zweryfikować je w naszym laboratorium.
 
Samsung Galaxy S20 Ultra 5G – dane techniczne
Wymiary 166,9 x 76 x 8,9 mm (11,2 mm z wystającym modułem aparatu) 5G / LTE tak (SA/NSA, 5+ Gbps DL) / tak (kat. 20)
Masa 220 gramów arta Wi-Fi 2-zakresowa, 802.11ax
Ekran 6,9 cala NFC tak
3200 × 1440 pikseli Podczerwień nie
Dynamic AMOLED z dziurką, 120 Hz, wygaszacz Always On, dotyk 240 Hz Radio FM nie
Chipset Samsung Exynos 990 Bluetooth 5.0

2x autorskie rdzenie Mongoose M5 2,75 GHz + 2x Cortex-A76 2,5 + 4x Cortex-A55 2 GHz


USB

3.1, gniazdo typu C, Host USB
GPU Mali-G77 MP11 Lokalizacja GPS, GLONASS, BeiDou, Galileo
RAM 12 GB lub 16 GB Pamięć flash 128 GB lub 512 GB (UFS 3.0)
Akumulator 5000 mAh microSDXC gniazdo hybrydowe, maks. 1TB
Aparat z tyłu
moduł standardowy 108 MP, f/1.8, PDAF, OIS, ekwiwalent 26 mm;
moduł tele 4x, f/3.5, 48 MP, PDAF, OIS, ekwiwalent 103 mm;
moduł szerokokątny 12 MP, f/2.2, ekwiwalent 12 mm;
moduł ToF, 0,3 MP;
lampa doświetlająca LED, wsparcie SI, automatyczny tryb HDR, tryb nocny, cyfrowy zoom 100x

4320p @ 24 kl./s, 2160p @ 60 kl./s
Slo-Mo 720p @ 960 kl./s

Aparat z przodu 40 MP, f/2.2, ekwiwalent 26 milimetrów, PDAF
2160p @ 60 kl./s
Inne

Dual SIM (2x Nano SIM), szybkie ładowanie przewodowe 45 W (w zestawie ładowarka 25-watowa), ładowanie indukcyjne Qi/PMA (15 W), czytnik linii papilarnych pod powierzchnią ekranu, brak gniazda minijack 3,5 milimetra, głośniki stereo, wodoszczelna obudowa (IP68), oprogramowanie Android 10 z nakładką One UI 2.1, Samsung DeX

Cena: 5999 zł

Konstrukcyjnie, Galaxy S20 Ultra 5G prezentuje się bardzo dobrze. Zgrabna, estetycznie wyprofilowana rama z aluminium łączy ze sobą dwie tafle szkła Corning Gorilla Glass 6. Zero ostrych, nieprzyjemnych w dotyku krawędzi, może... poza brzegami folii ochronnej naklejonej fabrycznie na ekran. Ten ostatni jest w serii Galaxy S20 znacznie bardziej płaski, niż to miało miejsce w wypadku starszych Galaxy S10 czy Galaxy Note10. Dla jednych, taki pozbawiony zagiętych boków wyświetlacz może wyglądać mniej nowocześnie, ale miały one tyleż samo zwolenników, co przeciwników. Ci ostatni, zarzucali temu rozwiązaniu brak praktyczności i zerową funkcjonalność - mówiąc szczerze, niebezpodstawnie. 

Na obudowie Galaxy S20 Ultra 5G nie ujrzymy już osobnego przycisku asystenta Bixby - to akurat dobrze. Włącznik oraz regulacja głośności zostały zaś ulokowane klasycznie, czyli na prawym boku urządzenia. Położenie włącznika jest, jak dla mnie idealne, ale kontrola głośności, przy tak dużej bryle, wymaga już lekkiej zmiany położenia smartfonu w dłoni. 

Szufladka kart SIM (mieści dwa moduły dostępowe Nano SIM lub zamiennie z jednym z nich kartę pamięci microSDXC) powędrowała na górę obudowy smartfonu, a na jej dole, oprócz portu USB typu C ujrzymy także grill głównego głośnika. Galaxy S20 Ultra 5G ma stereofoniczny zestaw głośników, skalibrowany ponoć przez inżynierów cenionej, austriackiej, a podległej dziś Koreańczykom firmy AKG. Drugi przetwornik gra poprzez szczelinę słuchawki i jest standardowo dla tego typu rozwiązań mniej ekscytujący brzmieniowo niż główny, dolny. Oceniając jednak całościowo prace systemu audio smartfonu, trzeba przyznać, że robi on bardzo dobre wrażenie - gra głośno, a efekt stereo podczas słuchania muzyki, oglądania filmów lub grania jest rzeczywiście łatwo dostrzegalny.

 
Galaxy S20 Ultra 5G został wyposażony w ultradźwiękowy czytnik linii papilarnych ulokowany pod powierzchnią ekranu. Smartfon odblokujemy także za pomocą wizerunku naszej twarzy. Obie metody działają całkiem sprawnie. W testowym egzemplarzu nie zaobserwowałem istotnych kłopotów z pracą skanera, o których tu i ówdzie pojawiają się doniesienia w internecie. Rzeczywiście, nie działa on może ultraszybko, ale jednak pewnie. Za rozpoznawanie twarzy odpowiada zaś tym razem, podobnie, jak w serii Galaxy Note10, pojedyncza przednia kamera, która umieszczona została w otworze w ekranie. Samsung nie zdecydował się więc dodać do systemu rozpoznawania twarzy żadnych dodatkowych ekstrawagancji, które zwiększyłyby skuteczność oraz pewność tej metody - skanerów tęczówki, promienników siatki punktów czy przedniego modułu ToF.     
 
 

Samsung Galaxy S20 Ultra 5G – przełomowy aparat

Elementem Galaxy S20 Ultra 5G, na który Samsung zwraca naszą szczególną uwagę jest główny aparat o ponoć przełomowej dla Koreańczyków konstrukcji. Odeszli oni bowiem od swoich tradycyjnych, 12-megapikselowych modułów fotograficznych i postanowili tym razem nieco bardziej technicznie zaszaleć. Po raz pierwszy w aparacie Samsunga pojawił się więc peryskopowy moduł tele (o optycznym zbliżeniu 4x), po raz pierwszy w standardowym module pojawiła się matryca o rozdzielczości 108 megapikseli i... po raz pierwszy od czasów Galaxy S9 (rok 2017) we flagowym smartfonie firmy Samsung nie ujrzymy już bardzo jasnej optyki z mechaniczną przysłoną. Na obudowie Galaxy S20 Ultra 5G pojawił się za to, moim zdaniem niezbyt pasujący do tej klasy produktu, marketingowy napis Space Zoom 100x, miażdżący konkurencję, "kosmiczny" zakres cyfrowego zoomu. Tyle w kwestii zachęty. Więcej informacji na temat aparatu i jakości jego pracy przeczytacie tradycyjnie na trzeciej stronie naszego raportu. 
 
 
Zmiany w fotograficznym nastawieniu firmy Samsung widać jednak nie tylko w specyfikacji aparatu, ale i po ogromie jego sekcji. Nikt chyba nie powie, że cyfrówka Galaxy Note10+ jest zła, a przy wystającej na 2,3 milimetra ponad tylny panel, gigantycznej wyspie aparatu Ultry prezentuje się ona niczym zabawka. Takie rozwiązanie podyktowane zostało zapewne stylistyczną modą, jaka ma obowiązywać w smartfonowych aparatach w 2020 roku, ale też zastosowaniem sporych rozmiarów, peryskopowego modułu tele. Owa potęga, poza dość kontrowersyjną estetyką ma również inny minus - lezący na tyle smartfon jest mało stabilny i mając niewielki kontakt z podłożem dość łatwo lubi zsuwać się z nawet niezbyt mocno nachylonych powierzchni. Na pocieszenie dodam, że jednak dopiero podstawowy Galaxy S20 okazuje się być prawdziwym mistrzem takiej ucieczki.
 
 
 
Strona:
PeterMacZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
PeterMac2020.03.19, 14:46
Wady to procesor Exynos 990 zamiast Snapa 865, do tego aparat wcale nie powala az tak bardzo, przy normalnych zdjęciach nie rejestruje wiekszej ilosci detali niz ten w S10, S20. Algorytmy aparatu jak zwykle u Samsunga dość mocno przesadzone, wokół obiektów efekt bialej otoczki/halo. Zbyt mocno postawiony jest nacisk na wyostrzanie obiektów i kontrast.
Jedynie wiecej detali rejestruje przy zoomowaniu co jest oczywiste.
Na horyzoncie juz i tak nowy sensor Samsunga o wielkości 1'' takze ten 1/1.33 juz pojdzie w odstawkę.
Wadą kolejną to nadal szkło na wysoki połysk, powinni juz isc w matowe szkło.
Wyciecie portów 3,5 jack to tez porionona moda.
Ten telefon nie powinien kosztowac wiecej jak 4500zł.
Edytowane przez autora (2020.03.19, 14:52)
premek1983Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
premek19832020.03.19, 18:31
-9#2
Zaczniecie zdychać od tego 5G to wam się odechce tych samsungów hujawei i innych badziewi
KituZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Kitu2020.03.19, 19:20
premek1983 @ 2020.03.19 18:31  Post: 1237384
Zaczniecie zdychać od tego 5G to wam się odechce tych samsungów hujawei i innych badziewi

Od szczepionek, antybiotyków i prądu przemiennego też mieliśmy zdychać.
marcus1212Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
marcus12122020.03.19, 20:53
-1#4
Mam jedno ale: jest ZA DUŻY!!!
niko123Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
niko1232020.03.19, 20:55
mi 10 pro ma 108MP, 1/1.33-inch sensor with 25mm-equivalent, f/1.69-aperture lens, OIS

stabilizacjak optyczna i cyfrowa.
premek1983Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
premek19832020.03.19, 23:52
-8#6
Kitu @ 2020.03.19 19:20  Post: 1237388
premek1983 @ 2020.03.19 18:31  Post: 1237384
Zaczniecie zdychać od tego 5G to wam się odechce tych samsungów hujawei i innych badziewi

Od szczepionek, antybiotyków i prądu przemiennego też mieliśmy zdychać.

No a co nie zdychasz od szczepionek i antybityków ? Widać masz małą wiedze medyczną gamoniu
czolgista778Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
czolgista7782020.03.20, 08:11
Brak 3.5mm = game over.
Piotr KwiatkowskiZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Autor publikacjiPiotr Kwiatkowski2020.03.20, 17:49
niko123 @ 2020.03.19 20:55  Post: 1237406
mi 10 pro ma 108MP, 1/1.33-inch sensor with 25mm-equivalent, f/1.69-aperture lens, OIS

stabilizacjak optyczna i cyfrowa.

To prawda. Takie parametry matrycy miał nawet już wcześniej Mi Note 10... jednak w urządzeniach Xiaomi pracuje matryca S5KHMX (Tetracell, grupa 2x2 piksele ma ten sam filtr barwny), a w Ultrze Samsung użył sensora S5KHM1 (Nonacell, filtr w tym samym kolorze ma grupa 3x3 piksele). Nie są to więc do końca te same matryce, nawet pomimo wspólnej rozdzielczości 108 MP i wielkości 1/1.33 cala.
marcus1212Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
marcus12122020.03.20, 18:18
premek1983 @ 2020.03.19 23:52  Post: 1237422
Kitu @ 2020.03.19 19:20  Post: 1237388
(...)

Od szczepionek, antybiotyków i prądu przemiennego też mieliśmy zdychać.

No a co nie zdychasz od szczepionek i antybityków ? Widać masz małą wiedze medyczną gamoniu

Ciekawe że osoba negująca korzyści jakie osiągnęliśmy dzięki szczepieniom i antybiotykom zarzuca komukolwiek małą wiedzę medyczną...
develoopZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
develoop2020.03.21, 08:28
Jak usuną tą kamerę z przodu która jest mi zupełnie nie potrzebna a szpeci tylko wyświetlacz, albo jak zrobią peryskop z przednią kamerą, to dopiero kupię.
Zaloguj się, by móc komentować
1