artykuły

ASUS TUF Gaming VG279QM - test pierwszego 280-hercowego monitora dla graczy

Rozdzielczość czy częstotliwość? Dla gracza - zdecydowanie to drugie

31
25 stycznia 2020, 14:01 Marek Kowalski

ASUS TUF Gaming VG279QM − jakość obrazu

Testowany monitor popularnej, tajwańskiej marki to produkt przeznaczony dla graczy. Osoby, które oprócz ultrapłynnego grania chciałyby wykorzystywać ten sprzęt jako typowo biurowy monitor, oczywiście również mogą to robić. Jednak, gdy interesuje was przede wszystkim bardzo szeroka paleta odwzorowywanych przez monitor barw, czy ich wysoka wierność, to ASUS TUF Gaming VG279QM nie będzie optymalnym wyborem - barwy ten monitor wyświetla dość wiernie (przy czym zależy to od trybu pracy), ale o szerokim gamucie w tym przypadku możemy zapomnieć. Coś za coś. Zacznijmy jednak od kątów widzenia. 

Kąty widzenia

Monitor ASUS TUF Gaming VG279QM wyposażony jest w bardzo szybką matrycę LCD IPS. Taka konstrukcja matryc charakteryzuje się tym, że kąty widzenia powinny być zauważalnie lepsze nie tylko od matryc typu LCD TN, ale często także i od LCD VA. Producent deklaruje kąty widzenia rzędu 178 stopni w każdą stronę, ale to marketing. 

My mierzymy nieco inaczej degradację luminancji w wyniku zmiany kąta obserwacji ekranu. Mierzymy profesjonalnym sprzętem spadek wartości luminancji do 20% wartości, którą uzyskaliśmy na wprost ekranu. Przy obrocie w lewo i w prawo jasność ekranu spadała do 20% luminancji po obróceniu ekranu o 65 stopni (w lewo lub w prawo). W płaszczyźnie pionowej (góra / dół) uzyskaliśmy rezultat 60 stopni. To jeden z lepszych wyników spośród testowanych przez nas w ciągu ostatnich trzech lat monitorów.

Kolory, luminancja, wierność barw

Przy domyślnych parametrach roboczych monitora, zmierzona zmierzona luminancja bieli wynosiła stosunkowo niewiele, bo 243 cd/m2, ASUS w specyfikacji technicznej modelu TUF Gaming VG279QM obiecuje 400 cd/m2, ale dotyczy to maksymalnego poziomu jasności. Co więcej, obietnicę tę producent spełnia, bo maksymalna zmierzona przez nas wartość luminancji w trybie SDR wynosi 413 cd/m2. W tym miejscu warto zaznaczyć, że opisywany monitor jest certyfikowany jako Vesa DisplayHDR400, co oznacza, że powinien być w stanie (punktowo) wyświetlić materiał HDR z luminancją sięgającą 400 cd/m2. W przypadku trybu HDR jest w istocie jeszcze lepiej, bo zmierzona przez nas maksymalna luminancja podczas odtwarzania treści HDR to solidne 518 cd/m2.

Podświetlenie tego monitora pracuje nie tylko równomiernie, ale też dość elastycznie. Zmierzona krzywa luminancji bardzo dobrze pokrywa się z krzywą wzorcową. Szkoda tylko, że minimalna zmierzona luminancja bieli wciąż wydaje się zbyt wysoka (uzyskaliśmy wartość 105 cd/m2). Dobrze byłoby, gdyby monitor był w stanie zejść z poziomem jasności przynajmniej do wartości 80 cd/m2 - niestety, w tym przypadku nie udało się tego uzyskać. Oczywiście nie jest to jakaś tragedia, po prostu w przypadku korzystania z monitora w całkowitych ciemnościach generowany obraz (zależnie od wyświetlanych treści) może wydawać się miejscami zbyt jasny.

Jeżeli chodzi o zmierzony poziom czerni przy ustawieniach standardowych, to uzyskaliśmy 0,22 cd/m2, co jak na panel IPS, którego "bolączką" jest stosunkowo niski kontrast statyczny, jest niezłym wynikiem. Oczywiście lepszą czerń zobaczymy na monitorach LCD VA (nie mówiąc już o ekranach OLED), ale ten IPS ma inne zalety. Poza tym pamiętajmy, że to monitor do gier, a nie do oglądania mrocznych, hollywoodzkich produkcji. Gracze często wręcz korzystają z dodatkowych funkcji podbijających jasność najciemniejszych obszarów danych scen w grach, po to by łatwiej dojrzeć ukrywającego się w mroku przeciwnika. Zmierzony kontrast statyczny ANSI jest nieco wyższy od typowego dla matryc IPS (czyli 1000:1) i wynosił 1104:1.

Przebieg gammy przy domyślnych ustawieniach jest dość dobry, choć zmierzona krzywa gammy nieco odbiega od krzywej wzorcowej. Sprawdźmy jak wypada gamut testowanego monitora.

Testowany monitor ASUS TUF Gaming VG279QM nie jest monitorem typu WCG (Wide Color Gamut). Zakres emitowanych przez panel barw w zasadzie jest w stanie pokryć tylko najmniejszą z popularnych przestrzeni barwnych: sRGB, co zresztą producent przekazuje w swoich materiałach informacyjnych. Faktyczne, zmierzone przez nas pokrycie przestrzeni sRGB w opisywanym monitorze to 97,3 proc. To wartość minimalnie niższa od obiecywanych przez producenta 99%. Warto jednak od razu zaznaczyć, że zdolność emisji panelu zastosowanego przez firmę ASUS to 114,4% sRGB - zatem przeprowadzenie kalibracji bez większego problemu pozwoliło by w pełni pokryć tę przestrzeń barw.

A jak jest w przypadku pozostałych popularnych przestrzeni barwowych? Na powyższym wykresie widać faktyczny, zmierzony gamut (biały trójkąt) w odniesieniu do kinematograficznej przestrzeni DCI-P3 (szary trójkąt). Monitor ASUS TUF Gaming VG279QM pokrywa tę przestrzeń w 79,1% (przy zdolności emisji na poziomie 81,1% DCI-P3). Jeszcze słabiej wypada monitor w odniesieniu do przestrzeni Adobe RGB. Pokrycie Adobe RGB wynosi 71,5%, a zdolność emisji: 78,8%. Wniosek? To po prostu nie jest monitor dla grafika, choć absolutnie nie można go wykluczyć jako sprzętu, na którym możemy oglądać filmy czy zdjęcia. Sytuację ratuje trochę wierność kolorystyczna. Średni błąd ΔE wynosił 2,79 co jest wartością zaskakująco dobrą. Maksymalny błąd ΔE to 5,31. Przypomnę, że za dobry kolorystycznie monitor jest uznawany sprzęt o średnim ΔE < 4 i ten warunek monitor ASUSa spełnia. Zresztą i maksymalny błąd ΔE (odnotowany dla barwy z tabeli color checker określanej jako orange yellow) jest niższy od średniego poziomu wierności kolorystycznej wielu testowanych przez nas wcześniej monitorów dla graczy.  Poza tym dzięki zdolności emisji zauważalnie wykraczającej poza barwy z palety sRGB, monitor ten po kalibracji jak najbardziej nadawałby się do pracy w przestrzeni sRGB. Tyle, że 280-hercowy sprzęt raczej nie jest kupowany jako narzędzie dla grafika.

Standardowa, zmierzona przy ustawieniach domyślnych temperatura barwowa bieli wynosi 6941 K, co jest wartością nieznacznie wyższą od wartości wzorcowej (6500 K). Monitor utrzymuje tę temperaturę przy różnych poziomach nasycenia bieli, a także przy różnych nastawach siły podświetlenia panelu. Dla luminancji na poziomie 200 cd/m2 zmierzyliśmy 6950 K, a dla maksymalnej jasności (ponad 400 cd/m2) uzyskaliśmy 6907 K.

Pamiętajmy, że na temperaturę barwową testowanego monitora użytkownik ma wpływ za pośrednictwem funkcji dostępnych w menu OSD. Dostępny jest tryb o zredukowanej składowej niebieskiej (co automatycznie zauważalnie obniży temperaturę barwową bieli ocieplając wszystkie barwy), można też wpływać niezależnie na poziom poszczególnych składowych RGB. A propos składowych RGB w bieli - ich rozkład przy domyślnych nastawach prezentuje poniższy wykres.

Widać wyraźnie skąd wynika nieco podwyższona temperatura barwowa bieli, dominanty barwy niebieskiej. Jak wspomniałem, można to dość łatwo zmienić, a takie ustawienie (zimniejsze, bardziej "energetyczne" barwy) są charakterystyczne dla wielu monitorów gamingowych. Ważniejszą informacją jest to, że poziom składowych RGB w bieli jest zasadniczo niezmienny w pełnym zakresie szarości, dzięki czemu łatwo modyfikować te parametry. Jednocześnie świadczy to o tym, że monitor przyzwoicie utrzymuje zadane parametry.

ASUS TUF Gaming VG279QM − opóźnienie sygnału (input lag)

Kolejnym pomiarem jaki wykonaliśmy było zmierzenie opóźnienia przetwarzania polecenia gracza. W naszym laboratorium mierzymy pełny tor sygnałowy, od wydania polecenia przez gracza (kliknięcia myszką) po stosowną reakcję w emitowanym przez dany monitor obrazie. W przypadku tego modelu najlepszy uzyskany przez nas rezultat to 27,5 ms. Biorąc pod uwagę, że większość monitorów gamingowych testowanych ostatnio w naszym laboratorium osiągała rezultat w okolicach 10 ms, wynik monitora ASUS TUF Gaming VG279QM jest wręcz fatalny. Oczywiście obiektywnie patrząc, taki input lag nie jest niczym nadzwyczajnym w przypadku zwykłego monitora biurkowego, ale tu przecież mamy do czynienia z produktem dla graczy charakteryzującym się dodatkowo rekordową częstotliwością odświeżania obrazu. Jest to zatem monitor dla graczy wymagających szybkości i płynności obrazu. Tak duży input lag psuje obraz całości. 

ASUS TUF Gaming VG279QM − czas na gry

Testowany monitor to sprzęt dla graczy. Zatem istotna jest odpowiedź na pytanie jak on wypada w grach. Monitor tajwańskiego producenta, oprócz rekordowo szybko odświeżanego obrazu charakteryzuje się też kilkoma funkcjami, które mogą mieć istotne znaczenie podczas grania. Ogólne wrażenie jakie daje ten monitor podczas rozgrywek jest bardzo, bardzo dobre.

Obraz z CS:GO w domyślnym trybie "Wyścigi" bez włączonej funkcji Shadow Boost. W zależności od ustawień jasności najciemniejsze obszary danej mapy mogą być dla gracza zbyt ciemne. Można albo zmienić tryb na FPS, albo skorzystać właśnie z wspomnianej funkcji Shadow Boost.

Shadow Boost ma dostępne trzy poziomy - trzeci oznacza największe podbicie jasności w najciemniejszych elementach obrazu. Różnice są od razu widoczne.

Ciekawą opcją funkcji Shadow Boost w testowanym monitorze jest tzw. dynamiczne dostosowanie. W tym przypadku podbicie cieni nie jest jednolite, co przydaje całemu obrazowi pewnej plastyczności i głębi - dalej mamy lepszą widoczność ciemnych scen, ale jednocześnie obraz prezentuje się moim zdaniem znacznie lepiej. Zobaczmy jak wyglądała kwestia artefaktów w obrazie na tym 280-hercowym monitorze na naszej testowej mapie tearing w CS:GO.

Obraz animowanego, kontrastowego obiektu w grze, w której nasz sprzęt jest w stanie wygenerować dużo klatek, przy 280-hercowym odświeżaniu obrazu wygląda na monitorze ASUS TUF Gaming VG279QM po prostu świetnie. Żadnego smużenia, powidoków, rozrywania itp. 

Po włączeniu funkcji Overdrive, która teoretycznie ma minimalizować czas reakcji (dokładniej: czas zmiany stanu piksela z jednej barwy do drugiej) dało się zauważyć relatywnie niewielki, ale jednak wyraźny powidok, czy też - jak wolą niektórzy - overshoot pikseli. Za obracającym się czarnym krzyżem widać białą otoczkę. Smużenia jako takiego nie ma żadnego. Zatem w tym przypadku aktywacja funkcji overdrive jest pozbawiona sensu - obraz przy maksymalnej częstotliwości odświeżania wygląda po prostu lepiej bez dodatkowego "dopalania" pikseli.

Spróbowaliśmy jeszcze sprawdzić, jak będzie prezentować się obraz po włączeniu stroboskopowego podświetlenia (ELMB SYNC). Jak widać na powyższej fotografii, jest lepiej niż w przypadku overdrive'a, ale gorzej niż bez żadnych "kompensatorów" smużenia. Za obracającymi się ramionami widoczny jest bardzo delikatny, kontrastowy powidok. Okazuje się, że sama, odpowiednio wysoka częstotliwość, przy dużej podaży klatek przez kartę graficzną robi wystarczającą robotę.

Powyższe zdjęcie to kadr z gry GTA V z włączoną z poziomu menu OSD monitora funkcją GamePlus > Snajper. Wiele monitorów gamingowych oferuje możliwość nakładania na wyświetlany obraz celownika w centrum ekranu, testowany model ASUS TUF Gaming VG279QM dokłada do tego coś więcej. Pokazana tu funkcja Snajper nie tylko dodaje punkt celowania w centrum ekranu, ale dodatkowo sprzętowo powiększa centralny fragment kadru gry. To nie jest efekt dostępny w grze, lecz wprowadzany przez sam monitor. Stopień powiększenia jest regulowany (1,5x, 1,7x oraz 2x) również za pomocą menu OSD lub GamePlus. Przydatne? W pewnych sytuacjach na pewno, ale to raczej ciekawostka. Nie sądzę, by w turniejach e-sportowych tego rodzaju pomoc, zauważalnie zwiększająca przewagę danego gracza była dozwolona. Z drugiej strony taki cheat jest absolutnie niewykrywalny...

Monitor ASUS TUF Gaming VG279QM obsługuje gry HDR, a sam monitor jest zgodny ze specyfikacją VESA DisplayHDR400. Jednak efekt (na powyższym zdjęciu gra Shadow of The Tomb Raider w trybie HDR) niespecjalnie zachwyca. Naszym zdaniem znacznie lepiej tego typu gry (bogate wizualnie) uruchamiać w trybie RTS/RPG.

W tym trybie ten sam kadr (zdjęcie wykonane przy takich samych nastawach przysłony, czasu naświetlania, wartości ISO itp.) prezentuje się zauważalnie lepiej. Detale są bardziej rozpoznawalne, kolory żywsze.

Tryb FPS jest optymalny właśnie do szybkich gier tego typu (na zdjęciu kadr z mapy Canals w CS:GO). Wygląda on minimalnie lepiej niż domyślnie ustawiony tryb Wyścigi.

Ten sam kadr, po przełączeniu monitora w tryb Sceneria, charakteryzujący się przesadnym nasyceniem barw i ciemniejszą tonacją. Kolory może i żywsze, ale w grze takiej jak CS:GO wygląda to gorzej. Nie polecamy używać też do gier - niezależnie jakiego typu - trybu sRGB, w którym kolory są wyraźnie zredukowane i bardziej spłaszczone.

W grach takich jak np. widoczna na powyższym zdjęciu Civilization VI najlepiej sprawdzi się tryb RTS/RPG.

Szczególnie ciekawym i niespotykanym w innych monitorach trybem wyświetlania obrazu jest MOBA Mode, czyli tryb do gier typu MOBA (LoL, DOTA/DOTA2 etc.). Tryb ten charakteryzuje się tym, że na ekranie zobaczymy tylko i wyłącznie dwie barwy: czerwoną i zieloną. Gamut zmierzony w tym trybie wygląda tak:

Jak widać, w MOBA Mode monitor ASUS-a w ogóle nie pokrywa jakiejkolwiek przestrzeni, prezentując jedynie barwy zielone i czerwone (białe linie na wykresie), nawet bez żadnych kolorów przejściowych. Zapytaliśmy się przedstawicieli producenta, jaki był cel takiego skonfigurowania obrazu w rzeczonym trybie, oto oficjalna odpowiedź:

"W grach typu MOBA przeciwnicy często zlewają się z otoczeniem lub nie są widoczni w ciemniejszej scenerii. Eksponując obraz do wyświetlania barwy czerwonej i zielonej jesteśmy w stanie dostrzec ich szybciej przez wyświetlane nad postacią punkty HP lub inne paski, które są zdefiniowane w grze. Może to pomóc dostrzec przeciwnika szybciej, co może mieć duże znaczenie w e-sporcie".

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
3