artykuły

Cooler Master SK621 – test jednej z najmniejszych klawiatur mechanicznych na rynku

Niewielka klawiatura, wielkie możliwości

15
13 lutego 2020, 14:01 Damian Lejnert

Cooler Master SK621 — jakość wykonania

W naszych testach niejednokrotnie podkreślamy, że drogi model klawiatury mechanicznej nie musi wyróżniać się najlepszym na rynku wykonaniem, czy też spasowaniem poszczególnych elementów. Co prawda powinien, jednak w praktyce wygląda to zupełnie inaczej, a nawet we flagowych „mechanikach” dopatrzyć można się pewnych uchybień. To właśnie dlatego dobrze jest się najpierw upewnić, że produkt, na który wydajemy dużą sumę ciężko zarobionych pieniędzy, aby na pewno jest tego wart.

Co ciekawe, wyjmując Cooler Master SK621 z pudełka, ani przez sekundę nie mieliśmy wrażenia, że w naszych dłoniach spoczywa klawiatura marki premium. Być może spowodowane jest to niepozornym, skromnym wyglądem i niską masą. Dopiero dokładniejsze oględziny pozwalają stwierdzić, że to wyjątkowo dobrze wykonany model, któremu nie sposób wiele zarzucić. 

Dla niektórych dziwny może wydawać się fakt zastosowania plastiku. Należy bowiem podkreślić, że niemal cała obudowa klawiatury wykonana jest z lekko szorstkiego, ale niezbyt twardego materiału tego typu. Dlaczego producent nie zdecydował się na w pełni metalową konstrukcję? Zastosowanie metalu na całej powierzchni urządzenia drastycznie zwiększyłoby jego wagę. Podniosłoby co prawda wytrzymałość, jednak i tego typu plastik bez trudu powinien „przeżyć” na przykład upadek z wysokości. Zastosowanie metalu sprawiłoby ponadto, że SK621 byłaby jeszcze droższa, a nie o to przecież chodzi. 

Fani wytrzymałości oraz sztywnych konstrukcji nie powinni jednak przesadnie narzekać. W modelu tym metal da się znaleźć bez trudu. Jest nim rama, w której zamontowano przełączniki. Jest gruba i dobrze usztywnia konstrukcję. Wyjątkowo mocny nacisk będzie jednak powodował jej uginanie. Wewnątrz tego modelu nie znajdziemy prawdopodobnie dodatkowej, usztywniającej blaszki.

Na duży plus policzyć należy fakt, że w trakcie użytkowania ani razu nie towarzyszyło nam strzelanie plastiku. Nie zauważyliśmy też podatności na trwałe odkształcenia. Klawisze pracują równo i bardzo płynnie. Nie towarzyszą im skrzypnięcia, a każdy z elementów spasowany jest naprawę wzorowo.

Naszych uwag nie budzi również spód klawiatury. Jest wyjątkowo prosty. Znajdziemy tu jedynie cztery niewielkie ślizgacze, umieszczone w każdym z rogów. Ważną informacją może okazać się też brak dodatkowych nóżek, które pozwalałyby na regulowanie kąta nachylenia. Szkoda, bo z całą pewnością korzysta z nich część osób, a ich brak może okazać się dla nich sporym minusem.

Wyjątkowo istotne są również nasadki klawiszy. Na pierwszy rzut oka wydają się wyjątkowo grube. Efekt ten potęgowany jest przez ich boki, które liczą 5 mm. Górna część okazuje się jednak minimalnie grubsza od powierzchni standardowych „kapsli”. Być może nie widać tego od razu, ale są też delikatnie wyprofilowane. Gwarantuje to dobre „czucie” klawiszy. Szkoda tylko, że wykonano je ze znanego nam tworzywa ABS, a nie PBT. Są one matowe, jednak z czasem mogą zacząć wycierać się na lekki połysk. Na szczęście nie trzeba martwić się o wytrzymałość znaków, a to ze względu na fakt, że do ich naniesienia wykorzystano metodę double-shot injection molding”.

Model SK621 jest co prawda bezprzewodowy, jednak użytkownicy komputerów stacjonarnych, którzy nie mogą skorzystać z dobrodziejstw Bluetooth, będą musieli radzić sobie w inny, tradycyjny sposób, a mianowicie z wykorzystaniem dołączonego do zestawu przewodu. 

Mierzy on 1,8 m i jest średniej grubości. Warto zwrócić uwagę na fakt, że jest wyjątkowo twardy i sztywny. Bez trudu mogliśmy jednak uporać się z zagięciami, które widoczne były na jego powierzchni po wyjęciu z pudełka. Wydaje się wytrzymały, a to ze względu na dodatkową warstwę solidnego oplotu. Warto wspomnieć, że w trakcie testów nie zauważyliśmy niczego, co mogłoby zwiastować zbyt szybkie przecieranie się przewodu, czy też słabą jakość plecionki.

Pochwalić musimy też rodzaj złącza, na które zdecydował się producent. Przewód zakończono pozłacanym wtykiem USB typu „C”. Nawet w przypadku jego zniszczenia bez trudu zastąpimy go innym przewodem, co jest bardzo dużą zaletą.

Cooler Master SK621 — przełączniki

Klawiaturę Cooler Master SK621 wyposażono w oryginalne przełączniki Cherry MX. Model ten dostępny jest jedynie w wersji z przełącznikami czerwonymi. Co więcej, nie są to tradycyjne Cherry MX Red, a niskoprofilowe Cherry MX Red Low Profile, które mieliśmy już okazję testować. Czym różnią się od standardowych odpowiedników? Przede wszystkim niższym punktem aktywacji. Sprzęt rejestruje akcję po wciśnięciu klawisza na około 1,2 mm. Do przyciśnięcia klawisza nie jest potrzebna zbyt duża siła nacisku (reaguje on po umieszczeniu na jego powierzchni ciężarka o masie 45 gramów).

Musimy przyznać, że bardzo podoba nam się charakterystyka kliknięcia. Przełączniki działają płynnie. Bez względu na to, w którym miejscu klawisza wyląduje opuszek naszego palca, klawisz wciska się równo na całej powierzchni. Odbicie jest bardzo dynamiczne. Bez trudu da się wyczuć bardzo dobrą sprężystość mechanizmu. Przełączniki te przypadną do gustu również fanom ciszy. Są cichsze od swoich standardowych odpowiedników.

Warto dodać, że choć konstrukcja Cherry MX Red Low Profile różni się od konstrukcji standardowych przełączników, to na jednych i drugich bez trudu zamontujemy dokładnie te same nakładki. Co prawda stosowanie pełnowymiarowych „kapsli” w niskoprofilowej klawiaturze nie wydaje się dobrym pomysłem, jednak warto zaznaczyć, że sprzęt umożliwia i takie kombinacje.

Cooler Master SK621 — jakość działania bezprzewodowego

Cooler Master SK621 to jedna z nielicznych klawiatur mechanicznych na rynku, która może działać bezprzewodowo, a wszystko to dzięki zastosowaniu modułu Bluetooth

Przejście do trybu bezprzewodowego jest wyjątkowo proste. Wystarczy bowiem przesunąć niewielki przycisk umieszczony po lewej stronie obudowy. Klawiatura automatycznie przełącza się wtedy na łączność bezprzewodową. Teraz pozostaje jedynie sparować klawiaturę z wybranym urządzeniem, aby móc z niej korzystać. 

Pierwsze parowanie nie przysparza większych problemów. Po aktywacji trybu „Wireless” niezbędne jest wciśnięcie kombinacji klawiszy, związanych z trybem bezprzewodowym (FN+Z+X+C). Klawisze „Z, X, C” odpowiadają bowiem za poszczególne profile łączności. W praktyce oznacza to, że SK621 można połączyć z aż trzema urządzeniami naraz. Przy ponownym włączeniu klawiatury wystarczy jedynie wybrać dany profil (na przykład FN + Z), aby połączyć się z przypisanym do niego urządzeniem. Co więcej, można pomiędzy nimi przełączać się również „w locie”. Nie trzeba więc co chwila wyłączać urządzenia. To bardzo funkcjonalne i przemyślane rozwiązanie, które szczególnie przypadło nam do gustu.

Pod względem jakości działania bezprzewodowego model SK621 zasługuje na szkolną piątkę. Szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę czas pracy na jednym ładowaniu. Klawiaturę wyposażono w akumulator o pojemności aż 4000 mAh, co przekłada się na nawet 5 miesięcy typowego użytkowania (bez aktywnego podświetlenia). Aktywacja oświetlenia sprawia jednak, że urządzenie będziemy musieli ładować regularnie co 16 godzin. Na szczęście proces ten nie trwa długo (w naszym wypadku jedynie 3 godziny). Co więcej, o niskim stanie energii poinformuje nas niewielka dioda, którą wbudowano w przycisk „CapsLook”. Dzięki niej dowiemy się także o tym, że klawiatura jest już w pełni naładowana.

Bardzo podoba nam się też to, że połączenie przez Bluetooth nie powoduje żadnych opóźnień. Z klawiatury mogą korzystać więc bez większych przeszkód nawet gracze. Rozczarował nas jednak maksymalny zasięg urządzenia, który w trakcie naszych testów wyniósł około 3 metrów. Przy takiej odległości zaczęły pojawiać się nie tylko niewielkie opóźnienia, ale również przerwy w połączeniu. To spory problem dla osób, które chciałyby korzystać z SK621 na przykład w dużym salonie, w parze z telewizorem.

Cooler Master SK621 — ergonomiczność 

Początkowo obawialiśmy się nieco, że korzystanie z tak małej klawiatury okaże się niekomfortowe. Cieszymy się jednak, że i w tym aspekcie Cooler Master SK621 bardzo pozytywnie nas zaskoczył. Co prawda do użytkowania klawiatury trzeba się przyzwyczaić. Szczególnie jeśli wcześniej korzystało się z klawiatury pełnowymiarowej. Wystarczy jednak zaledwie kilka minut, aby odczuć komfort płynący z użytkowania. Nie da się ukryć, że w dużej mierze jest to zasługa niskoprofilowych przełączników. Obniżony profil klawiatury sprawia, że podkładka pod nadgarstki staje się zbędna. Można bowiem ułożyć je wyjątkowo komfortowo na powierzchni, na której spoczywa klawiatura. W trakcie intensywnego użytkowania nie odczuwaliśmy dyskomfortu. Nie spotkaliśmy się z bólem nadgarstków, czy też palców. Co więcej, model ten spoczywał na biurku w pełni stabilnie. Dobrze zachowywał się zarówno na plastikowej, jak i drewnianej powierzchni. Nawet dynamicznemu użytkowaniu nie towarzyszyło „pływanie” klawiatury po blacie.

Jak już wcześniej wspomnieliśmy, to jedna z najlżejszych klawiatur TKL na rynku. Według naszych pomiarów jej waga to zaledwie 426 gramów. Ma to swoje odzwierciedlenie w praktyce, ponieważ jej przeniesienie nie stanowi najmniejszego problemu. Bez trudu mieści się do plecaka, czy też torby z laptopem, na co pozwala też odpinany przewód.

 
2