felietony

Jak G-Sync Compatible uderzył w markę FreeSync

44
15 stycznia 2020, 14:01 Adrian Kotowski

Marketing jest istotny w prawie każdej branży, a rozpoznawalność marki często definiuje pozycję danego przedsiębiorstwa na rynku. Producenci kart graficznych wiedzą o tym doskonale, podobnie jak ich partnerzy produkujący monitory dla graczy. Pewnie dlatego coraz więcej urządzeń jest reklamowanych logiem G-Sync Compatible, zamiast FreeSync i niestety trudno się temu dziwić.

Wprowadzenie programu G-Sync Compatible przez Nvidię było jednym z większych zaskoczeń 2019 roku. Zieloni przez lata promowali zamknięte rozwiązanie sprzętowe G-Sync, ale w końcu zdecydowali się na obsługę standardu VESA Adaptive-Sync. Już od początku wiele osób zwiastowało problemy, jakie z tego tytuły czekają AMD i należącą do firmy markę FreeSync. Jak się powoli okazuje, przewidywania były całkiem słuszne, co widać po ruchach producentów monitorów, którzy jednak wyżej stawiają certyfikat Nvidii nad rozwiązanie konkurenta.

Walka Nvidii z AMD na nowym polu

Ma na to wpływ kilka istotnych kwestii. Przed zmianą ogłoszoną przez AMD na targach CES 2020, dotyczącą modyfikacji w poziomach certyfikacji FreeSync, wspomniane oznaczenie mógł otrzymać właściwie każdy monitor obsługujący w jakikolwiek sposób Adaptive-Sync. Z tego powodu informacja o obsłudze techniki AMD pojawiała się w specyfikacjach zarówno wyświetlaczy bardzo dobrej klasy, jak i urządzeń, które ledwo radziły sobie z tą funkcją.

AMD FreeSync

W późniejszym czasie dodano oznaczenie FreeSync 2, mające wyróżniać lepsze produkty, ale i tutaj zdarzały się dość dziwne przypadki. Dobrym przykładem jest 27-calowy Samsung CHG70, w którym domyślny zakres pracy techniki FreeSync to śmieszne 78 – 144 Hz. Dopiero w kolejnych aktualizacjach dodano opcję, pozwalającą na zejście do 48 Hz. Tym samym wyświetlacz z certyfikatem FreeSync 2, przypisanym do wysokiej klasy sprzętu, nie spełniłby podstawowych wymagań G-Sync Compatible, dotyczących częstotliwości.

A trzeba przyznać, że te ostatnie przygotowane przez Nvidię są całkiem sensowne. Certyfikat G-Sync Compatible otrzymują tylko modele, w których zakres działania techniki jest odpowiednio szeroki (wymagany stosunek 2,4:1 między maksymalną i minimalną częstotliwością pracy Adaptive-Sync, np. 60 – 144 Hz), nie występuje w nich migotanie, nie ma problemu z wygaszaniem panelu, a poprawna praca VRR nie wymaga zmian w ustawieniach menu. Dodatkowo z rozwiązania Nvidii można skorzystać na monitorach komputerowych wyłącznie łącząc je z kartą przy pomocy złącza DisplayPort. W przypadku telewizorów LG wykorzystywana jest za to technika VRR po HDMI. Przewagą FreeSync jest to, że opcję można aktywować na wybranych monitorach również po HDMI, choć oczywiście nie każdy model ją obsługuje.

G-Sync Compatible

Ze względu na liberalną politykę AMD, którą można równie dobrze określić też brakiem odpowiedniej kontroli nad swoim standardem, kupując monitor z FreeSync sami musieliśmy dowiedzieć się, w jakim zakresie częstotliwości technika działa. Nic nie było gwarantowane, jak w G-Sync Compatible. Z tego też powodu liczba paneli certyfikowanych przez czerwonych przekroczyła już 900 sztuk, a monitorów z nowym logo zielonych jest tylko ok. 80. Potencjalny nabywca wyświetlacza z FreeSync nie musi się za to specjalnie martwić o zgodność jego karty z tą techniką, bo obsługują ją wszystkie konstrukcje AMD wydane od 2012 roku, od serii Radeon HD 7000. Z G-Sync Compatible sprawa wygląda dużo gorzej, bo opcję aktywować można tylko posiadając GPU z rodziny Pascal lub Turing.

Zwrot w stronę Nvidii

Producenci monitorów widzą, jak postrzegane są obie techniki i którymi z nich lepiej promować swoje produkty. Dlatego coraz częściej na stronach ze specyfikacją konkretnego modelu, zaznaczana jest przede wszystkim informacja o zgodności z G-Sync Compatible, a wzmianki o AMD FreeSync albo są ukryte, albo zastąpione informacją o Adaptive-Sync. Tak jest np. w modelu Asus MG278Q, czyli jednym z pierwszych produktów z programu zielonych. Przechodząc do specyfikacji monitora na stronie producenta, wyraźnie widzimy wiadomość o kompatybilności z G-Sync, ale również odpowiednie oznaczenia na samej grafice, przedstawiającej produkt. Co ważne, w starszej wersji tej strony grafika nie ma żadnych oznaczeń, choć sam monitor był wcześniej certyfikowany jako zgodny z FreeSync. Jeszcze ciekawiej robi się, gdy zamiast odwiedzenia polskiej wersji witryny przejdziemy na globalną – wtedy informacja o technice AMD znika z tytułu, gdzie zastępuje ją Adaptive-Sync.

Kolejnym przykładem jest model Acer Nitro XV273K. Patrząc na jego opis na stronie producenta możemy dostrzec wzmiankę o zgodności z technologiami Nvidia G-Sync i Adaptive-Sync. Acer pominął wiadomość o FreeSync, choć technika ta pojawia się później w specyfikacji, a sam sprzęt był reklamowany podczas imprezy Acer Next właśnie certyfikatem czerwonych. Wyświetlacz bez problemu znajdziecie ponadto na stronie AMD w sekcji o konstrukcjach z FreeSync.

Acer Nitro XV273K

Interesującym przykładem jest LG UltraGear 27GN950-B, zaprezentowany podczas targów CES 2020. Produkt oferujący naprawdę bardzo dobrą specyfikację, promowany jest zgodnością z G-Sync Compatible, choć producent równocześnie zapewnia obsługę FreeSync 2 i trybu HDR (czyli teraz FreeSync Premium Pro). W praktyce więc LG reklamuje urządzenie najniższym certyfikatem Nvidii, zamiast zdecydować się na najlepsze oznaczenie od AMD. W dalszej części opisu FreeSync nawet nie jest wspominany. Na stronie dostępnego już w sprzedaży LG UltraGear 27GL850-B także promowane jest głównie rozwiązanie firmy Jensena Huanga. Najpierw zaznaczono informację o zgodności z G-Sync, a dopiero w dalszym kroku widoczny jest wpis o Adaptive-Sync, z wymienionym w nawiasie FreeSync.

LG UltraGear 27GN950-B

LG UltraGear 27GN950-B

LG UltraGear 27GL850-B

Inna sprawa, że Nvidia i LG ściśle ze sobą współpracują i na mocy tego porozumienia wybrane telewizory OLED mają certyfikat G-Sync Compatible. AMD "trzymało się" za to z Samsungiem, co jednak nie przeszkadza temu drugiemu wydawać wyświetlaczy z logo Nvidii, takich jak choćby model CRG5. Co więcej, na targi CES 2020 Koreańczycy przywieźli zestaw swoich nowych, flagowych wyświetlaczy z rodziny Odyssey, przeznaczonych do graczy komputerowych. Co firma podkreśla w nocie prasowej i na stronie poświęconej nowej serii? Oczywiście zgodność z G-Sync Compatible. Wzmianki o FreeSync zabrakło, choć w wydawanych wcześniej produktach Samsung chętnie korzystał z tego oznaczenia.

Samsung CRG5

Samsung Odyssey

Samsung Odyssey

Nie sądźcie, że z innymi producentami jest inaczej. Taki ViewSonic, którego większość monitorów to modele z FreeSync, w przypadku zapowiedzianego niedawno Elite XG270 nawet nie zająknął się o tej technice, wspominając wyłącznie o G-Sync Compatible. Sam ekran uzyskał od AMD oznaczenie FreeSync Premium, więc teoretycznie o oczko wyżej niż to Nvidii. Mimo wszystko wybrano zielonych. Podobnych przykładów jest masa i naprawdę nietrudno na nie natrafić. Czasem wystarczy wyszukać konkretny monitor w większych sklepach, takich jak Amazon, by zauważyć, że sprzedawcy chętnie wymieniają w tytule i/lub opisie G-Sync Compatible, zupełnie ignorując FreeSync. I robią to nawet oficjalne sklepy dużych marek, jak Acer, czy Asus.

ViewSonic Elite XG270

 

Dostrzeżenie działań producentów monitorów i wpływu Nvidii na cały rynek urządzeń dla graczy nie jest szczególnie trudne. W końcu nawet AMD postanowiło działać, tworząc bardziej przejrzysty i logiczniejszy system oznaczeń FreeSync. Problem w tym, że niekoniecznie musi to coś dać, bo wytwórcy wyświetlaczy wolą się jednak chwalić znacznie trudniejszym do uzyskania certyfikatem Nvidii. Z ich punktu widzenia jest to również bardziej sensowne, bo użytkowników kart graficznych GeForce jest nieporównywalnie więcej niż pecetowych graczy z Radeonami. Tym samym ich urządzenie może być po prostu częściej wybierane przez pierwszą grupę, która poszukuje kompatybilnego monitora ze swoim GPU. W końcu tam, gdzie potencjalni klienci, tam i pieniądze. Trudno nie odnieść wrażenia, że AMD wyraźnie przespało okres, w którym mogło skutecznie działać. Tym bardziej, że Nvidia jest bardzo aktywna, co widać po jej zaangażowaniu we współpracę z LG. Dlatego czerwonych czeka trudna walka z przeciwnikiem, który w porównaniu do Intela jest w stanie w odpowiedni sposób odpowiedzieć na każdy kolejny krok firmy Lisy Su.

buggeerZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
buggeer2020.01.15, 14:31
14#1
To nie gsync compatible uderzył we freesync, to AMD strzelało freesync w kolano. Rynek jest pełen badziewnych monitorów freesync, a te które dostały metkę g-sync compatible mają jednak dobrą jakość a nvidia faktycznie je testuje.
CaroozoZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Caroozo2020.01.15, 14:34
-2#2
AMD podzieliło FreeSync na 3 kategorie na CES 2020, także widzą już o problemie i postanowili działać. A producenci jak chorągiewki - jak będzie lepiej wiało od strony AMD, to będą dodawać info o FreeSync Premium lub FreeSync Premium Pro, gdzie te ostatnie będą pewnie bardzo surowo certyfikowane. Na razie lepiej wspomnieć o tym, czego nie ma konkurencja.
buggeerZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
buggeer2020.01.15, 14:36
FreeSync Premium i Premium Pro też pewnie będą mało warte. Już FreeSync 2 wymagał 'rzetelnej kontroli' AMD, a tylko jeden z monitorów FreeSync 2 spełnił również wymagania G-Sync Compatible, co sugeruje, że u AMD nadal będzie łatwiej i potencjalnie gorzej.
CaroozoZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Caroozo2020.01.15, 14:45
-3#4
buggeer @ 2020.01.15 14:36  Post: 1230349
FreeSync Premium i Premium Pro też pewnie będą mało warte. Już FreeSync 2 wymagał 'rzetelnej kontroli' AMD, a tylko jeden z monitorów FreeSync 2 spełnił również wymagania G-Sync Compatible, co sugeruje, że u AMD nadal będzie łatwiej i potencjalnie gorzej.

Dajmy im szansę - zobaczymy, skoro poświęcili na to kilka minut na CES 2020 to chyba się do tego wezmą porządnie. Przypominam tylko, że jak na rynku był tylko G-Sync, to było BARDZO drogo z wielu względów. Wolę więc 'kiepski' FreeSync w lepszej cenie (a ew. monitor wybiorę sobie samodzielnie w/g testów, bo trzeba mieć swój rozum a nie iść za marketingiem), aniżeli bulić zielonym za ich patenty - tak jak na PhysX-ie się przejechali vs HAVOK, tak i tutaj - o ile AMD się ogarnie - liczę na rzetelniejsze wsparcie. Tu chodzi raczej o standard, tak jak z Mantle i później z Vulkanem, tak i w dziedzinie monitorów - niech zwycięży po prostu lepszy standard, względnie niech się uzupełniają. AMD być może jest zajęte tłuczeniem proców niż testowaniem monitorów, bo w nVidii przy marży 60% są wolne moce przerobowe :E...
Rybaczek KoziołkaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Rybaczek Koziołka2020.01.15, 14:47
jak weszło pierwsze FreeSync, to się zdziwiłem że AMD podeszło do sprawy właśnie w taki sposób. To był ogromny błąd, bo powinien pozwalać na logo FreeSync każdemu kto w ogóle obsługuje tę technikę, a później pójść w numerki a nie dziwaczne marketingowe oznaczenia. np. FreeSync Level1 /2/3/4 i tak dalej, i im wyższy level, tym wyższy koszt certyfikacji, bez oznaczenia level, bez certyfikacji.

W tamtym czasie było sporo monitorów, które po aktywacji FreeSync pokazywały jeden wielki ghosting, który mi przypomniał czasy prehistorycznych pasywnych paneli TFT. tyle dobrze że jeszcze smużenia nie było.

a teraz dla certyfikacji FreeSync te nazwy są tak wydumane, że nawet nie chce mi się ich zapamiętywać.

Przykładem jest konsorcjum Wifi, gdzie już przestali to nazywać a/b/c/ą/ch/ó/ i tak dalej, ale wifi 1/2/3/4/5 , co ma po prostu sens.

co do mnie, dosyć dawno robiłem zakupy. ale i tak bym kupił radeona, do czego się przymierzam od dłuższego czasu. ale wybierając monitor, patrzyłbym dokładnie na oznaczenia gsync compatibile po to, aby używać freesync z radeonem.

sądzę że taki 'algorytm' przyjmuje wielu kupujących.
LabovskyZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Labovsky2020.01.15, 15:37
-2#6
wytwórcy wyświetlaczy wolą się jednak chwalić znacznie trudniejszym do uzyskania certyfikatem Nvidii


Raczej przedwczesny wniosek. Producenci lubią się wyróżniać, więc to równie dobrze może być tylko chęć wyróżnienia się na tle rzeszy monitorów z FreeSync. Pojawił się jednak właśnie FreeSync Premium, z którym już teraz zgodnych jest ok. 300 modeli. Zobaczymy zatem za kilka miesięcy, czym się będą producenci częściej chwalić :)
Edytowane przez autora (2020.01.15, 15:39)
Dominik HyżyZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 33%
Dominik Hyży2020.01.15, 15:55
-14#7
Ostateczne zniszczenie AMD. Pyszne.
PioyZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Pioy2020.01.15, 16:08
Przede wszystkim to jest burdel. Chcąc kupić monitor na mniejszym wypasie ale z freesync/variable refresh trzeba się mocno wczytać, obsługuje czy nie, przez hdmi też czy tylko przez DP, no i w jakim zakresie. W ogóle nv ma vrr przez hdmi? O ile kojarzę to nie szło?
buggeerZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
buggeer2020.01.15, 16:17
-7#9
Pioy @ 2020.01.15 16:08  Post: 1230374
W ogóle nv ma vrr przez hdmi? O ile kojarzę to nie szło?


Nvidia ma, AMD nie ma.

Edit: Nvidia ma prawdziwe VRR po HDMI, nie ma freesynca po HDMI a AMD odwrotnie. Nie wiem, które masz na myśli.
Edytowane przez autora (2020.01.15, 17:08)
Noa3Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Noa32020.01.15, 17:09
-7#10
'Certyfikat G-Sync Compatible otrzymują tylko modele.... w których nie występuje w nich migotanie'
AHAHAHAAHahahaah
Z tym, że monitory z fizycznym modułem G-Sync potrafią migotać przy niższych częstotliwościach. Przykład: Dell s2716dg.
Co to w ogóle za artykuł.. Raczej wpis z poziomu czasopism bravo dla 13 latków.
Poziom i rzetelność artykułów na PCLab = -9999
Edytowane przez autora (2020.01.15, 17:09)
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
1