artykuły

Dream Machines DM4 Evo – test nowej myszy dla graczy

PMW3389 za mniej niż 200 złotych

20
17 stycznia 2020, 15:01 Damian Lejnert

Na rynku peryferiów dla graczy w dalszym ciągu nie jest łatwo o świetnie wykonaną i w pełni funkcjonalną mysz z topowym sensorem. Za większość ciekawych modeli trzeba zapłacić ponad 200 złotych, a i tak mogą one okazać się niewystarczające dla bardziej wymagających użytkowników. Czy istnieje więc model, który zapewni topowe osiągi i kosztuje mniej niż 200 złotych? Okazuje się, że tak. To Dream Machines DM4 Evo – najnowszy sprzęt producenta. Czy okaże się jednak na tyle uniwersalny, aby podbić serca graczy? Sprawdziliśmy.

Spis treści

Dream Machines DM4 Evo – wstęp, dane techniczne

Patrząc na dostępne na rynku modele myszek dla graczy, trudno jest jednoznacznie stwierdzić, w jakim kierunku powinni podążać producenci. Jeszcze jakiś czas temu można było dostrzec tendencję do poprawy jakości materiałów i spasowania poszczególnych elementów. Kolejnym dużym korkiem okazała się poprawa osiągów nawet tańszych myszy. Od tego momentu niektórzy producenci postanowili iść w kierunku użytecznych, jednak dla niektórych zbędnych udziwnień, takich jak możliwość wymiany boków, błyskawicznej wymiany mikroprzełączników bez konieczności ich lutowania (jeden z najlepszych pomysłów, na który mogli wpaść), a nawet ekranów OLED umieszczonych na boku urządzenia. Patrząc na to wszystko, mogłoby się wydawać, że za niedługo zaleje nas prawdziwa fala zbędnych gadżetów w tego typu urządzeniach. Widać jednak, że i sami użytkownicy mają ich dosyć, wybierając proste, ale sprawdzone konstrukcji. Idąc za obecnym trendem, wielu producentów postanowiło więc wrócić do minimalizmu, tworząc funkcjonalne, ale nieprzekombinowane konstrukcje. Doskonale widać to po takich produktach jak SteelSeries Sensei Ten, Glorious PC Gaming Race Model O czy Dream Machines DM4 Evo – najnowszej myszy Dream Machines, którą postanowiliśmy wziąć na warsztat. Model ten wyposażono nie tylko w bardzo zaawansowany sensor PixArt PMW3389, ale również wyjątkowo lekki przewód oraz w dodatkowe narzędzie sterujące. Co więcej, mysz ta nie powinna kosztować więcej niż 200 złotych. Wydaje się więc jednym z najciekawszych, a na dodatek najlepiej wycenionych gryzoni na rynku. Jak wypadnie w praktyce? Zapraszamy do lektury.

Dane techniczne według producenta

Dream Machines DM4 Evo

Rodzaj sensora Optyczny PixArt PMW3389
Rozdzielczość 14 000 dpi (nieinterpolowana), 26 000 dpi maksymalna
Możliwość zmiany ustawienia dpi w locie Tak
Prędkość maksymalna 7 m/s
Przyspieszenie Brak danych
Interfejs USB 2.0
Wymiary 126 × 63 × 40 mm
Masa 128 g (97 g bez przewodu)
Dodatkowe oprogramowanie DM4 Evo Gaming Mouse
Strona:
Piotryt2018Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Piotryt20182020.01.18, 00:59
-14#1
W 2020 roku, myszki z kablem to ponury żart.
WalitoraxZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Walitorax2020.01.18, 04:06
Piotryt2018 @ 2020.01.18 00:59  Post: 1230723
W 2020 roku, myszki z kablem to ponury żart.

Musiałbym oczadzieć by dopłacić ponad 100% ceny za brak przewodu w mojej G502.
Serio, widzisz jakąś różnicę w codziennym użytku?
Piotryt2018Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Piotryt20182020.01.18, 04:23
-7#3
Walitorax @ 2020.01.18 04:06  Post: 1230725
Piotryt2018 @ 2020.01.18 00:59  Post: 1230723
W 2020 roku, myszki z kablem to ponury żart.

Musiałbym oczadzieć by dopłacić ponad 100% ceny za brak przewodu w mojej G502.
Serio, widzisz jakąś różnicę w codziennym użytku?


To wolałbym oszczędzać, albo wybrać inny model. Ten kto przesiądzie się z kabla na bezprzewodowa, nigdy już nie wróci do kabla, komfort jest zwyczajnie dużo lepszy.

Prawda jest taka, że niby te przewodowe są szybsze itp... ale tylko w testach, w realnym życiu jest to nie zauważalne.
I nie mówię tu o seri G, ale o wszystkich myszkach, nawet tych najtańszych.
W ślepym tescie 99,999% użytkowników nie widziałoby różnicy w szybkości czy płynności między kablem, a myszka bezprzewodową
Tej jeden promil, który by zauważył, to zawodowi e-sportowcy na poziomie światowym, ale oni doskonale wiedzą czego chcą a i na budżet nie patrzą.

Jak masz kupić myszkę za ponad 50zl, zawsze bierz bez kabla, każdemu to doradzam i każdy stwierdza, że faktycznie jest wygodniej.
fliperplZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
fliperpl2020.01.18, 10:54
Piotryt2018 @ 2020.01.18 04:23  Post: 1230726
Walitorax @ 2020.01.18 04:06  Post: 1230725
(...)

Musiałbym oczadzieć by dopłacić ponad 100% ceny za brak przewodu w mojej G502.
Serio, widzisz jakąś różnicę w codziennym użytku?


To wolałbym oszczędzać, albo wybrać inny model. Ten kto przesiądzie się z kabla na bezprzewodowa, nigdy już nie wróci do kabla, komfort jest zwyczajnie dużo lepszy.

Prawda jest taka, że niby te przewodowe są szybsze itp... ale tylko w testach, w realnym życiu jest to nie zauważalne.
I nie mówię tu o seri G, ale o wszystkich myszkach, nawet tych najtańszych.
W ślepym tescie 99,999% użytkowników nie widziałoby różnicy w szybkości czy płynności między kablem, a myszka bezprzewodową
Tej jeden promil, który by zauważył, to zawodowi e-sportowcy na poziomie światowym, ale oni doskonale wiedzą czego chcą a i na budżet nie patrzą.

Jak masz kupić myszkę za ponad 50zl, zawsze bierz bez kabla, każdemu to doradzam i każdy stwierdza, że faktycznie jest wygodniej.


ok boomer
WalitoraxZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Walitorax2020.01.18, 13:12
Piotryt2018 @ 2020.01.18 04:23  Post: 1230726

To wolałbym oszczędzać, albo wybrać inny model. Ten kto przesiądzie się z kabla na bezprzewodowa, nigdy już nie wróci do kabla, komfort jest zwyczajnie dużo lepszy.

Prawda jest taka, że niby te przewodowe są szybsze itp... ale tylko w testach, w realnym życiu jest to nie zauważalne.
I nie mówię tu o seri G, ale o wszystkich myszkach, nawet tych najtańszych.
W ślepym tescie 99,999% użytkowników nie widziałoby różnicy w szybkości czy płynności między kablem, a myszka bezprzewodową
Tej jeden promil, który by zauważył, to zawodowi e-sportowcy na poziomie światowym, ale oni doskonale wiedzą czego chcą a i na budżet nie patrzą.

Jak masz kupić myszkę za ponad 50zl, zawsze bierz bez kabla, każdemu to doradzam i każdy stwierdza, że faktycznie jest wygodniej.


Zapomniałeś o jednym zerze w 500 :)
Sam przyznajesz, że różnica żadna. Idąc logiką 'dopłać', do bezprzewodowej myszy przydałaby się klawiatura. Do pakietu jeszcze słuchawki. Znów ponad 100% ceny za każde urządzenie z osobna.

Kto naprawdę potrzebuje sprzętu bezprzewodowego do komputera stacjonarnego, ten sam go kupi z własnej inicjatywy. Takiej osobie nie trzeba doradzać, że bez kabla będzie wygodniej. Trwonienie pieniędzy na ten sam produkt w innym wydaniu jest bez sensu, a pozorna wygoda po części też bierze się z poczucia estetyki.

Osobiście, sam miałem dylemat przed zakupem z dwóch powodów:
1. Brak miejsca na biurku i konieczność przemieszczania wszystkich akcesoriów gdy chciałem użyć blatu do innego celu niż używanie komputera. Uwiązanie do gniazd USB trochę utrudniało te manewry.
2. Granie w gry na telewizorze umieszczonym w innym miejscu w pokoju.

Oba problemy rozwiązało kupno większego biurka i gamepada. Jak teraz liczę, koszt wyszedł mniej więcej taki sam jak wymiana peryferiów na wariant bezprzewodowy.
Pierwsze poprawiło całokształt wygody w używaniu komputera. Drugie, po eliminacji gatunków gier które mnie nie interesują, zastąpiło klawiaturę, mysz i słuchawki bezprzewodowe za ułamek ceny. Choć fakt, gdybym grał w strzelanki i strategie to by nie przeszło.
DirianZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Dirian2020.01.18, 23:16
Miałem w łapskach kilka myszek DM i ogólnie dość solidne sprzęty, ale w praktycznie każdej jakość plastiku na tle konkurencji była jednak słaba. W recenzjach zachwyty nad plastikami, a w praktyce to brednie. Plastiki niemal bazarowe, przyciski często słabo spasowane. Rolka latająca na boki. Ten model jednak - patrząc po samych fotkach - wygląda na trochę lepiej wykonany.
.::DOOMINIQS::.Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
.::DOOMINIQS::.2020.01.19, 12:43
-1#7
Ja mam DM1 pro S i polecam. Ale jak ta nowa ma myszka ma się np. do G502 Hero? Pixart 3389 jest chyba lapszy od tego z Logitecha?
mikolaj612Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
mikolaj6122020.01.19, 13:56
Wygląda jak chamska kopia Logitecha G403, obudowa niemalże 1:1 :E
DamyenZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Autor publikacjiDamyen2020.01.19, 17:32
.::DOOMINIQS::. @ 2020.01.19 12:43  Post: 1230804
Ja mam DM1 pro S i polecam. Ale jak ta nowa ma myszka ma się np. do G502 Hero? Pixart 3389 jest chyba lapszy od tego z Logitecha?


Różnice pomiędzy nimi są zauważalne, ale z reguły jedynie na kartce. Różnią się na przykład prędkością maksymalną (wnioski z moich dotychczasowych testów są takie, że HERO osiąga nieco lepsze prędkości maksymalne, ale nie w każdym przypadku), przyspieszeniem, ale czuciem praktycznie w ogóle. Poruszanie kursorem w przypadku HERO wydaje się może nieco gładsze i bardziej miękkie, niż ma to miejsce w PMW3389 (ten z kolei jest minimalnie ostrzejszy). Generalnie jeżeli ktoś posiada mysz nawet na PMW3360 (na przykład stare G502 Proteus Core), to mimo wszystko nie opłaca się ich wymieniać na modele z nowszymi sensorami, bo różnica będzie praktycznie niezauważalna.

Pozdrawiam :)
MAR89TUMZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
MAR89TUM2020.01.19, 18:08
-2#10
W myszce najważniejsze jest to, żeby idealnie współpracowała z dłonią. Na nic najlepsze sensory jak nie możemy się z nią zgrać i nie udaje się precyzyjnie i szybko umieszczać kursora tam gdzie trzeba.
Zaloguj się, by móc komentować
1