artykuły

Dream Machines DM4 Evo – test nowej myszy dla graczy

PMW3389 za mniej niż 200 złotych

21
17 stycznia 2020, 15:01 Damian Lejnert

Dream Machines DM4 Evo – oprogramowanie

Dziś nawet najprostsze i najtańsze modele myszy dla graczy wyposaża się w odpowiednie oprogramowanie, które pozwoli zarządzać nie tylko działaniem myszy, ale również funkcjonalnością. Co prawda narzędzia dodatkowe mniejszych producentów nie mogą równać się z oprogramowaniem producentów takich jak Razer, Corsair, czy choćby Roccat, ale są one miłym dodatkiem, które z pewnością doceni wielu.

Nie inaczej jest w przypadku modelu DM4 Evo, który współpracuje z oprogramowaniem o nazwie DM4 Evo Gaming Mouse. Jest ono dedykowane jedynie myszy DM4 Evo i nie współpracuje z innymi modelami (pozostałe myszy producenta również współpracują z właściwym dla swojego modelu oprogramowaniem).

W trakcie testów korzystaliśmy z oprogramowania w wersji 1.0.5.

Co możemy powiedzieć o dodatkowym narzędziu? Przede wszystkim to, że jest wyjątkowo proste. Nie znajdziemy tu wielu kart czy też zakładek. Wszystko jest wyjątkowo przejrzyste, dzięki czemu z obsługą urządzenia poradzą sobie nawet najmniej zaawansowani użytkownicy. W trakcie personalizacji myszy nie spotkaliśmy się z żadnymi błędami aplikacji sterującej. Wszystko działa dokładnie tak, jak powinno i trudno w tym aspekcie doszukiwać się jakichkolwiek niedoskonałości.

Dream Machines DM4 Evo – funkcje dodatkowe

Dream Machines DM4 Evo jest prostą myszką. Nie oznacza to jednak, że nie jest przy tym funkcjonalna. Trudno doszukać się w niej sprzętowych rozwiązań. Oprócz przycisków dodatkowych nie znajdziemy tu niczego, co mogłoby zauważalnie usprawnić pracę bądź też granie. Dodatkowe narzędzie sprawia jednak, że model ten możemy dowolnie personalizować. Do najpopularniejszych i najbardziej przydatnych funkcji zaliczyć należy na przykład możliwość edycji poziomów dpi, co naprawdę się przydaje.

Ciekawe opcje można też znaleźć w zakładce „parametry myszki”. Po jej rozwinięciu możliwe będzie spersonalizowanie nie tylko akceleracji programowej, ale również szybkości przewijania, a nawet prędkości dwukliku. Wiemy, że niektórzy użytkownicy korzystają z takich dodatków, toteż miło, że znajdziemy je i w tym modelu.

Inną istotną funkcją jest również tworzenie profili. Wybrane ustawienia myszy zapisać możemy w jednym z trzech dostępnych profili. Utworzyć możemy również własne (nam udało się stworzyć dziesięć, a mimo to możliwe było tworzenie kolejnych). Bez trudu zmienimy też ich nazwę, wyeksportujemy, czy zaimportujemy nowe.

Nie mogło też zabraknąć możliwości personalizacji przycisków. Przypisać możemy do nich nie tylko poszczególne działania, takie jak trójklik, ale również kombinacje, a nawet multimedia (jest ich naprawdę sporo).

Bardziej zaawansowanych użytkowników ucieszy z pewnością informacja, że w oprogramowaniu producenta dostępny jest też edytor umożliwiający tworzenie kombinacji makro. Bez trudu edytujemy czy też usuniemy opóźnienia pomiędzy wykonywanymi akcjami. Szkoda jednak, że akcje wykonywane myszką trzeba dodać oddzielnie. Warto też zaznaczyć, że edytor nie umożliwia rejestrowania ruchów myszy. Nie jest więc tak zaawansowany, jak edytory, które możemy znaleźć w narzędzia niektórych producentów, jednak większości wystarczy on w zupełności.

Do funkcji dodatkowych należy też zaliczyć możliwość kontroli oświetlenia. Z poziomu oprogramowania wyregulujemy nie tylko efekty przejść, ale również kolor, jak i całkowicie je dezaktywujemy.

Dream Machines DM4 Evo – podsumowanie

Prawdę mówiąc, nie sądziliśmy, że początek 2020 roku dostarczy nam powodów do zadowolenia z sytuacji panującej na rynku gamingowych peryferiów. Na horyzoncie dostrzec można bowiem wiele modeli czołowych producentów, które choć ciekawe, z pewnością nie będą należały do tanich. I choć tanie myszki dla graczy również obecne są na rynku, to nie wszystkie z nich warto polecić. Do najlepiej wycenionych, a jednocześnie godnych polecenia myszy do tej pory mogliśmy zaliczyć Glorious PC Gaming Race Model O – jedną z najpopularniejszych myszy dla miłośników gier FPS, Logitecha G102 Prodigy – jedyną mysz poniżej 100 złotych, której zakup naprawdę warto rozważyć, a nawet Razer DeathAdder Elite Essential, który okazuje się świetnym wyborem dla fanów dużych konstrukcji. 

Żadna z wyżej wymienionych myszy nie była doskonała. Mimo wszystko każdej z nich było naprawdę blisko do ideału, a na ewentualne wady można było przymknąć oko, szczególnie jeśli spojrzało się na ich cenę. Bardzo cieszymy się, że do tego grona dołącza też Dream Machines DM4 Evo. To bardzo dobrze wykonany model, któremu w gruncie rzeczy trudno cokolwiek zarzucić. Uniwersalna bryła? Jest. Dobre i dynamiczne przyciski główne? Są. Dodatkowe oprogramowanie i przydatne funkcje dodatkowe? Również są. Nie inaczej wygląda to również w przypadku osiągów sensora. Warto podkreślić, że na ten moment jest to jedyny model na rynku, który w kwocie poniżej 200 złotych oferuje sensor PixArt PMW3389 i tak uniwersalną bryłę. 

Co prawda i mysz Dream Machines DM4 Evo nie jest pozbawiona drobnych wad. My doszukaliśmy się tak naprawdę dwóch. Pierwsza z nich związana jest z montażem przycisków głównych. Są nieco luźne, przez co momentami da się wychwycić pewne grzechotanie. Nie jesteśmy jednak pewni, czy fakt ten nie dotyczy jedynie naszego egzemplarza testowego. Mały minus należy się też za dobrej jakości chropowaty plastik, który w naszym przypadku okazał się jednak nieco śliski. Szczególnie w momencie, kiedy nasze dłonie był już mokre. Sprawiał to, że niektóre osoby mogą odczuwać delikatne ześlizgiwanie się palców umieszczonych po zewnętrznej stronie. Nie jest to jednak minus, który byłby w stanie skreślić ten model z naszej listy polecanych.

Biorąc pod uwagę ogólne osiągi myszy oraz fakt, że na ten moment jest ona jedynym modelem, który w tak niskiej cenie oferuje sensor PixArt PMW3389 oraz świetną, uniwersalną bryłę, z czystym sumieniem przyznajemy jej znaczek rekomendacji.

TestyWyniki testów
Możliwość używania na różnych podłożach Tak (oprócz szkła)
Próbkowanie – częstotliwość komunikacji USB Stabilne we wszystkich możliwych ustawieniach (125/250/500/1000)
Akceleracja pozytywna Nie występuje
Akceleracja negatywna (wsteczna) Nie występuje
 Interpolacja Występuje w rozdzielczości wyższej niż 14 000 dpi
Predykcja Nie występuje
Jitter Testy na obecność szumów nie wykazały niczego niepokojącego. Jakiekolwiek widoczne anomalie związane są z precyzyjnym odwzorowaniem powierzchni oraz zbyt dużą czułością
Lift-off distance Zależny od rodzaju powierzchni. Najniższy LOD w teście wyniósł 1,2 mm. Najwyższy 1,8 mm
 Precyzja wskaźnika (Enotus Mouse Benchmark) 98,9%
Jakość wykonania 5,5/6 – bardzo dobra. Jakość wykonania myszy stoi na naprawdę wysokim poziomie. W trakcie mocnego ściskania nie słychać strzelania plastiku. Nie mamy też zarzutów do montażu większości elementów. Negatywnie zaskakuje jedynie montaż przycisków głównych. Są nieco zbyt luźne, przez co w trakcie dynamicznych ruchów myszką można usłyszeć delikatny grzechot
Jakość użytych materiałów 5/6 – bardzo dobra: połyskujący plastik, błyszczący plastik, teflon (ślizgacze)
Jakość przycisków głównych  4,5/6 – dobra. Przyciski główne w Dream Machines DM4 Evo może nie należą do czołówki pod względem dynamiki, ale wynik, jaki udało im się osiągnąć w naszym teście, jest w pełni zadowalający, a przyjemność z klikania naprawdę duża
Możliwość użytkowania przez graczy leworęcznych

Ze względu na brak symetrii użytkowanie myszki lewą dłonią nie jest możliwe

Wygoda obsługi podczas gry 6/6 – wzorowa. Z myszy bardzo dobrze korzysta się niemal każdym chwytem. Nie inaczej wygląda to w przypadku ułożeń palców. Niemożliwe jest jednak skorzystanie z ułożenia 1+2+1+1. Wszystko ze względu na brak dodatkowej półki na serdeczny palec
Wygoda obsługi podczas pracy 5,5/6 – bardzo dobra. Mysz całkiem dobrze radzi sobie również w typowych codziennych zastosowaniach. Bez większych problemów można na przykład sterować multimediami i wywoływać różne funkcje, a wszystko to dzięki dodatkowemu oprogramowaniu. Co prawda nie jest ono tak zaawansowane, jak narzędzia najpopularniejszych producentów, jednak w gruncie rzeczy niewiele można mu zarzucić
Dream Machines DM4 Evo
Zalety
  • bardzo dobra jakość wykonania
  • bardzo dobra jakość zastosowanych materiałów
  • świetny przewód
  • wyjątkowo cicha i dobrze działająca rolka
  • dobra jakość przycisków głównych
  • uniwersalna bryła, która przypadnie do gustu większości 
  • bezkompromisowe działanie sensora
  • funkcjonalna
  • proste i przejrzyste oprogramowanie
  • cena
Wady
  • luźne i grzechoczące przyciski główne nieco psują ogólne wrażenie (być może jest to jedynie przypadłość naszego egzemplarza)
  • zewnętrzny bok w połączeniu z mokrymi dłońmi sprawia, że palce mogą się lekko ześlizgiwać
Do testów dostarczył:Dream Machines
Cena w dniu publikacji (z VAT):189 zł
Strona:
Piotryt2018Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Piotryt20182020.01.18, 00:59
-14#1
W 2020 roku, myszki z kablem to ponury żart.
WalitoraxZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Walitorax2020.01.18, 04:06
Piotryt2018 @ 2020.01.18 00:59  Post: 1230723
W 2020 roku, myszki z kablem to ponury żart.

Musiałbym oczadzieć by dopłacić ponad 100% ceny za brak przewodu w mojej G502.
Serio, widzisz jakąś różnicę w codziennym użytku?
Piotryt2018Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Piotryt20182020.01.18, 04:23
-7#3
Walitorax @ 2020.01.18 04:06  Post: 1230725
Piotryt2018 @ 2020.01.18 00:59  Post: 1230723
W 2020 roku, myszki z kablem to ponury żart.

Musiałbym oczadzieć by dopłacić ponad 100% ceny za brak przewodu w mojej G502.
Serio, widzisz jakąś różnicę w codziennym użytku?


To wolałbym oszczędzać, albo wybrać inny model. Ten kto przesiądzie się z kabla na bezprzewodowa, nigdy już nie wróci do kabla, komfort jest zwyczajnie dużo lepszy.

Prawda jest taka, że niby te przewodowe są szybsze itp... ale tylko w testach, w realnym życiu jest to nie zauważalne.
I nie mówię tu o seri G, ale o wszystkich myszkach, nawet tych najtańszych.
W ślepym tescie 99,999% użytkowników nie widziałoby różnicy w szybkości czy płynności między kablem, a myszka bezprzewodową
Tej jeden promil, który by zauważył, to zawodowi e-sportowcy na poziomie światowym, ale oni doskonale wiedzą czego chcą a i na budżet nie patrzą.

Jak masz kupić myszkę za ponad 50zl, zawsze bierz bez kabla, każdemu to doradzam i każdy stwierdza, że faktycznie jest wygodniej.
fliperplZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
fliperpl2020.01.18, 10:54
Piotryt2018 @ 2020.01.18 04:23  Post: 1230726
Walitorax @ 2020.01.18 04:06  Post: 1230725
(...)

Musiałbym oczadzieć by dopłacić ponad 100% ceny za brak przewodu w mojej G502.
Serio, widzisz jakąś różnicę w codziennym użytku?


To wolałbym oszczędzać, albo wybrać inny model. Ten kto przesiądzie się z kabla na bezprzewodowa, nigdy już nie wróci do kabla, komfort jest zwyczajnie dużo lepszy.

Prawda jest taka, że niby te przewodowe są szybsze itp... ale tylko w testach, w realnym życiu jest to nie zauważalne.
I nie mówię tu o seri G, ale o wszystkich myszkach, nawet tych najtańszych.
W ślepym tescie 99,999% użytkowników nie widziałoby różnicy w szybkości czy płynności między kablem, a myszka bezprzewodową
Tej jeden promil, który by zauważył, to zawodowi e-sportowcy na poziomie światowym, ale oni doskonale wiedzą czego chcą a i na budżet nie patrzą.

Jak masz kupić myszkę za ponad 50zl, zawsze bierz bez kabla, każdemu to doradzam i każdy stwierdza, że faktycznie jest wygodniej.


ok boomer
WalitoraxZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Walitorax2020.01.18, 13:12
Piotryt2018 @ 2020.01.18 04:23  Post: 1230726

To wolałbym oszczędzać, albo wybrać inny model. Ten kto przesiądzie się z kabla na bezprzewodowa, nigdy już nie wróci do kabla, komfort jest zwyczajnie dużo lepszy.

Prawda jest taka, że niby te przewodowe są szybsze itp... ale tylko w testach, w realnym życiu jest to nie zauważalne.
I nie mówię tu o seri G, ale o wszystkich myszkach, nawet tych najtańszych.
W ślepym tescie 99,999% użytkowników nie widziałoby różnicy w szybkości czy płynności między kablem, a myszka bezprzewodową
Tej jeden promil, który by zauważył, to zawodowi e-sportowcy na poziomie światowym, ale oni doskonale wiedzą czego chcą a i na budżet nie patrzą.

Jak masz kupić myszkę za ponad 50zl, zawsze bierz bez kabla, każdemu to doradzam i każdy stwierdza, że faktycznie jest wygodniej.


Zapomniałeś o jednym zerze w 500 :)
Sam przyznajesz, że różnica żadna. Idąc logiką 'dopłać', do bezprzewodowej myszy przydałaby się klawiatura. Do pakietu jeszcze słuchawki. Znów ponad 100% ceny za każde urządzenie z osobna.

Kto naprawdę potrzebuje sprzętu bezprzewodowego do komputera stacjonarnego, ten sam go kupi z własnej inicjatywy. Takiej osobie nie trzeba doradzać, że bez kabla będzie wygodniej. Trwonienie pieniędzy na ten sam produkt w innym wydaniu jest bez sensu, a pozorna wygoda po części też bierze się z poczucia estetyki.

Osobiście, sam miałem dylemat przed zakupem z dwóch powodów:
1. Brak miejsca na biurku i konieczność przemieszczania wszystkich akcesoriów gdy chciałem użyć blatu do innego celu niż używanie komputera. Uwiązanie do gniazd USB trochę utrudniało te manewry.
2. Granie w gry na telewizorze umieszczonym w innym miejscu w pokoju.

Oba problemy rozwiązało kupno większego biurka i gamepada. Jak teraz liczę, koszt wyszedł mniej więcej taki sam jak wymiana peryferiów na wariant bezprzewodowy.
Pierwsze poprawiło całokształt wygody w używaniu komputera. Drugie, po eliminacji gatunków gier które mnie nie interesują, zastąpiło klawiaturę, mysz i słuchawki bezprzewodowe za ułamek ceny. Choć fakt, gdybym grał w strzelanki i strategie to by nie przeszło.
DirianZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Dirian2020.01.18, 23:16
Miałem w łapskach kilka myszek DM i ogólnie dość solidne sprzęty, ale w praktycznie każdej jakość plastiku na tle konkurencji była jednak słaba. W recenzjach zachwyty nad plastikami, a w praktyce to brednie. Plastiki niemal bazarowe, przyciski często słabo spasowane. Rolka latająca na boki. Ten model jednak - patrząc po samych fotkach - wygląda na trochę lepiej wykonany.
.::DOOMINIQS::.Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
.::DOOMINIQS::.2020.01.19, 12:43
-1#7
Ja mam DM1 pro S i polecam. Ale jak ta nowa ma myszka ma się np. do G502 Hero? Pixart 3389 jest chyba lapszy od tego z Logitecha?
mikolaj612Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
mikolaj6122020.01.19, 13:56
Wygląda jak chamska kopia Logitecha G403, obudowa niemalże 1:1 :E
DamyenZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Autor publikacjiDamyen2020.01.19, 17:32
.::DOOMINIQS::. @ 2020.01.19 12:43  Post: 1230804
Ja mam DM1 pro S i polecam. Ale jak ta nowa ma myszka ma się np. do G502 Hero? Pixart 3389 jest chyba lapszy od tego z Logitecha?


Różnice pomiędzy nimi są zauważalne, ale z reguły jedynie na kartce. Różnią się na przykład prędkością maksymalną (wnioski z moich dotychczasowych testów są takie, że HERO osiąga nieco lepsze prędkości maksymalne, ale nie w każdym przypadku), przyspieszeniem, ale czuciem praktycznie w ogóle. Poruszanie kursorem w przypadku HERO wydaje się może nieco gładsze i bardziej miękkie, niż ma to miejsce w PMW3389 (ten z kolei jest minimalnie ostrzejszy). Generalnie jeżeli ktoś posiada mysz nawet na PMW3360 (na przykład stare G502 Proteus Core), to mimo wszystko nie opłaca się ich wymieniać na modele z nowszymi sensorami, bo różnica będzie praktycznie niezauważalna.

Pozdrawiam :)
MAR89TUMZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
MAR89TUM2020.01.19, 18:08
-2#10
W myszce najważniejsze jest to, żeby idealnie współpracowała z dłonią. Na nic najlepsze sensory jak nie możemy się z nią zgrać i nie udaje się precyzyjnie i szybko umieszczać kursora tam gdzie trzeba.
Zaloguj się, by móc komentować
4