artykuły

Pełnowymiarowe słuchawki dla graczy vs. dokanałowe ─ pojedynek modeli w kwocie do 250 złotych

Dokanałowo czy klasycznie?

22
31 października 2019, 14:30 Damian Lejnert

Pełnowymiarowe słuchawki dla graczy vs. dokanałowe - jakość wykonania

Porównanie pełnowymiarowych zestawów słuchawkowych dla graczy wraz z dokanałowymi modelami nie byłoby możliwe, gdyby nie odpowiedni wybór sprzętu. W testach wzięły więc udział trzy modele. Pierwszy z nich to klasyczny zestaw słuchawkowy HyperX Cloud Stinger, który na tle wielu innych zestawów słuchawkowych okazuje się naprawdę dobrze wyceniony. 

Niższa cena oznacza zazwyczaj oszczędności. Model HyperX Cloud Stinger trudno jest jednak określić mianem budżetowego. Niemal od razu po odpakowaniu pudełka w oczy rzuca się przede wszystkim materiał, z którego go wykonano. To pierwsza różnica pomiędzy nim, a znacznie droższymi modelami. Konstrukcja w całości została bowiem wykonana z plastiku. Być może materiał ten nie sprawia wrażenia wyjątkowo twardego, jednak w praktyce niewiele różni się od tego, z którym spotykaliśmy się w znacznie droższych zestawach. Podoba nam się to, że producent postawił na sprawdzoną konstrukcję bez zbędnych udziwnień. W trakcie testów ani razu nie natrafiliśmy na przykre skrzypienie, czy też dogłosy mogące świadczyć o złym spasowaniu poszczególnych elementów.

Dobre wrażenie zrobił na nas również pałąk urządzenia. Co prawda wykonano go w całości z plastiku, jednak przez jego wnętrze przeprowadzono cienki metalowy stelaż, zapewniający giętkość i wytrzymałość. Wewnętrzna strona pałąka pokryta została skóropodobnym materiałem. Musimy przyznać, że jest naprawdę dobrej jakości. Nie jest najbardziej miękki materiał skóropodobny, z jakim się spotkaliśmy, jednak wypada zauważalnie lepiej od twardego tworzywa w wielu innych zestawach słuchawkowych.

Niczym nie zaskakuje z kolei system regulacji pałąka. Podobnie jak w większości modeli i tutaj jest on skokowy. Niepokoi nas nieco fakt, że jego kluczowe elementy wykonano w całości z plastiku. To jedne z najważniejszych części zestawu, których wytrzymałość okazuje się naprawdę ważna. W praktyce jednak trudno doczepić się do działania całego systemu regulacji. Pracuje płynnie, a poszczególne poziomy są doskonale wyczuwalne.

Bardzo dużym plusem okazują się z kolei muszle. Nie należą do najgrubszych. Jak już wspominaliśmy, wykonano je w całości z plastiku. Podoba nam się jednak to, że są owalne, a nie okrągłe. Fakt ten sprawia, że nawet posiadacze dużych uszu będą mogli z niego wygodnie skorzystać. 

Wygoda to również zasługa nauszników. Wykonano je z dokładnie tego samego, skóropodobnego materiału, który obecny jest po wewnętrznej stronie pałąka. Są miękkie i dobrze przylegają do struktur wokół uszu. Bardzo podoba nam się to, że producent nie przewidział specjalnego systemu ich montażu. Są jedynie naciągnięte na muszle, co sprawia, że z łatwością wymienimy je na inne.

Ostatni element zestawu to przewód. Szkoda, że nie jest on odpinany. Co więcej, okazuje się dość cienki. Jest też całkiem giętki. Producent nie zdecydował się na zabezpieczenie go dodatkowym oplotem. W trakcie użytkowania — podobnie jak wiele innych przewodów — intensywnie się skręcał, co miało duży wpływ na komfort grania. Zakończono go standardowym wtykiem 3,5 mm.

Niczym szczególnym nie zaskakują z kolei modele dokanałowe. Ich budowa jest standardowa. Pierwszy z nich to Razer Hammerhead Duo, który na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się niczym wyjątkowym. Na pochwałę zasługuje jednak materiał, z którego wykonano obie słuchawki. To aluminium, dzięki któremu okazują się one naprawdę wytrzymałe. Warto jednak wspomnieć, że nie cały element okazuje się aluminiowy. Jego wewnętrzna część (ta, na której oparto silikonowe wkładki dokanałowe) jest plastikowa.

Na duży plus policzyć należy również przewód, którego dolna część poprowadzona została w oplocie. Jest wyjątkowo giętki i sprawia wrażenie wytrzymałego. Górna część przewodu (łącząca obie słuchawki) różni się jednak od niej zauważalnie. W tym miejscu przewód jest nieco cieńszy, równie giętki, jednak nie został poprowadzony w dodatkowym oplocie. Sprawia wrażenie bardzo delikatnego. Nie mamy wątpliwości, że może on ulec przypadkowemu uszkodzeniu nawet przy mocnym pociągnięciu.

Od modelu Razer Hammerhead Duo zauważalnie różnią się słuchawki Sennheiser CX 300S. Są one nieco mniejsze i lżejsze, przez co w praktyce mogą okazać się wygodniejsze. Nie są jednak wykonane aż tak dobrze, jak produkt Razera. Materiały wykorzystany do ich budowy to delikatny plastik, który nie sprawia wrażenia wytrzymałego.

Nieco lepsze wrażenie robi z kolei przewód. Jest spłaszczony, przez co wydaje się grubszy od przewodu modelu Razer. Wypada też lepiej pod względem wytrzymałości. Jest nieco mniej giętki, jednak w trakcie użytkowania nie sprawiał najmniejszych problemów. 

Przewody obu modeli zakończono standardowym wtykiem 3,5 mm. W obu przypadkach jest on pozłacany.

2