artykuły

Corsair Virtuoso RGB Wireless SE — test zaawansowanego zestawu dla wymagających graczy

Wirtuozerski zestaw dla graczy

4
13 października 2019, 17:52 Damian Lejnert

Zestawy słuchawkowe nie od dziś kojarzą się z niską jakością dźwięku. Wielu producentów ma jednak w swojej ofercie znacznie bardziej zaawansowane modele, którymi chce przekonać do siebie również bardziej wymagających miłośników audio. Jednym z takich zestawów jest właśnie Corsair Virtuoso RGB Wireless SE — bezprzewodowy zestaw słuchawkowy, który na tle wielu innych modeli wyróżnia się nie tylko wykonaniem. Czy jest w stanie zagrozić dotychczasowym liderom i ma szansę na tytuł najlepszego zestawu słuchawkowego? Sprawdziliśmy.

Corsair Virtuoso RGB Wireless SE
Cena od 799.00 zł do 799.00 zł

Spis treści

Corsair Virtuoso RGB Wireless SE — wstęp, dane techniczne

Zestawów słuchawkowych dla graczy można nie lubić, jednak nie ulega wątpliwości, że wiele z nich wciąż cieszy się wyjątkowo dużą popularnością, a to ze względu na wygodę, którą zapewniają nie tyle słuchawki, ile zintegrowany mikrofon. Doskonale znane jest również podejście bardziej wymagających miłośników audio. Wielu z nich twierdzi, że zestawy słuchawkowe dla graczy są jedynie przereklamowanymi zabawkami, których jakość brzmienia nijak ma się do prawdziwego, profesjonalnego sprzętu. Wydaje się jednak, że producenci chcą przekonać do siebie nawet bardziej wymagających, oferując naprawdę zaawansowane modele. Dobrym tego przykładem są choćby zestawy słuchawkowe HyperX Cloud Mix, czy choćby SteelSeries Arctis Pro + GameDAC. Jednym z takich zestawów jest również Corsair Virtuoso RGB Wireless SE — bohater naszego dzisiejszego testu, który na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie sprzętu dla osób oczekujących od brzmienia czegoś więcej. Czy faktycznie ma do zaoferowania więcej, niż inne zestawy słuchawkowe?

Corsair Virtuoso RGB Wireless SE – dane techniczne według producenta
Rodzaj Zamknięte, wokółuszne
Interfejs

Bezprzewodowe z możliwością działania przewodowego

Pasmo przenoszenia 20 – 40 000 Hz

Impedancja

35 omów
Poziom ciśnienia akustycznego (SPL) 109 (± 3 dB) / 1 mW przy 1 kHz
Całkowite zniekształcenia harmoniczne (THD) Brak danych
Masa 370 g (bez przewodu)
Kompatybilność Zgodny z komputerami PC, PS4 i innymi urządzeniami obsługującymi wyjście audio 3,5 mm

Corsair Virtuoso RGB Wireless SE — jakość wykonania

Trzeba przyznać, że Virtuoso RGB Wireless SE to jeden z niewielu zestawów, który niemal od razu po wyjęciu pudełka sprawia wrażenie całkiem profesjonalnych słuchawek. Wszystko ze względu na wyjątkowo prostą, jednak trafioną stylistkę i zastosowanie najwyższej jakości materiałów.

Biorąc zestaw w dłonie czuć, że nie mamy do czynienia z plastikiem. Virtuoso RGB Wireless SE to model wykonany niemal w całości z metalu. Cieszymy się, że producent zdecydował się na sprawdzoną, klasyczną budowę, która nie została wzbogacona o zbędne ulepszenia.

Oględziny zestawów słuchawkowych niemal zawsze zaczynamy od dokładnego sprawdzenia pałąka. Wielu sądzi, że nie jest on tak istotnym elementem, jak muszle słuchawek. W praktyce okazuje się jednak inaczej, ponieważ podobnie jak muszle i on ma bezpośredni kontakt z naszą głową. Jego złe wyprofilowanie, czy dobór niewłaściwego materiału może więc skutkować dużym dyskomfortem, który zdyskwalifikuje słuchawki już na wstępie.

W Corsair Virtuoso RGB Wireless SE pałąk wykonany został z aluminium. Jest giętki, jednak sprawia wrażenie wytrzymałego. Podoba się nam to, że jest jednoczęściowy. Dwuczęściowy pałąk z aluminium mógłby okazać się sporym problemem, a wszystko ze względu na charakterystyczne dzwonienie, którego doświadczyliśmy w wielu testowanych przez nas konstrukcjach. W modelu Virtuoso metalowy stelaż poprowadzono wewnątrz skóropodobnego obicia. W dotyku jest ono całkiem przyjemne, jednak po założeniu zestawu na głowę wydaje się nieco twarde. Naszym zdaniem materiał ten powinien być bardziej miękki.

Nieodłączną częścią pałąka są również pojedyncze elementy skokowego systemu regulacji. Wykonano je z metalu. Dzięki temu można mieć pewność, że okażą się wytrzymalsze od plastikowych odpowiedników obecnych w wielu konkurencyjnych zestawach.

Nie mamy też zastrzeżeń do płynności działania systemu regulacji. Pracuje bez zarzutu. Przeskoki są wyjątkowo dobrze wyczuwalne. Co więcej, na każdym z poziomów regulacji zestaw okazuje się wyjątkowo sztywny. W trakcie zdejmowania, jak i ponownego zakładania zestawu na głowę ani razu nie zdarzyło się nam przypadkowo go rozregulować.

Warto pamiętać, że przez elementy systemu regulacji często przeprowadza się przewody sygnałowe. Cieszy nas to, że w Corsair Virtuoso nie znajdziemy ich na wierzchu. Dzięki temu nie musimy martwić się o ich przypadkowe uszkodzenie.

Kolejnym godnym uwagi elementem zestawu są muszle. Już od pierwszych sekund użytkowania da się wyczuć, że są one zupełnie okrągłe. Widać to również na pierwszy rzut oka. Co prawda nie jesteśmy zwolennikami w pełni okrągłych muszli (znacznie wygodniejsze okazują się muszle owalne), jednak muszle zestawu Corsair Virtuoso są na tyle duże, że nie można na nie narzekać.

Trzeba pamiętać, że wiele zależy również od samych nauszników. Wykonano je z dokładnie tego samego materiału, którym obito pałąk. Są dobrej jakości, jednak i one wydają się dość twarde. Nie zauważyliśmy jednak, aby w trakcie użytkowania materiał ten źle przylegał do struktur wokół uszu. Wręcz przeciwnie, bardzo dobrze dopasowuje się do głowy, zapewniając przy tym świetną izolację od dźwięków otoczenia.

Zastrzeżenia można mieć jedynie do sposobu ich demontażu, a właściwie jego brak. Nauszniki zostały na stałe przymocowane do zestawu. Nie będziemy więc w stanie wymienić ich na inne.

Warto też bliżej przyjrzeć się niezbędnemu wyposażeniu Corsair Virtuoso RGB Wireless SE. Mamy tu na myśli dodatkowe przewody.

Warto odnotować, że do zestawu dołączono dwa przewody. Pierwszy z nich to przewód poprowadzony w twardym i sztywnym oplocie, który zakończono standardowym wtykiem USB 2.0. Pozwala on nie tylko na ładowanie zestawu. Jeśli istnieje taka potrzeba, może bez trudu posłużyć za typowy przewód umożliwiający działanie przewodowe. Podoba nam się to, że sprawia wrażenie naprawdę wytrzymałego. Minimalnie cieńszy jest od niego z kolei drugi przewód, zakończony typowym wtykiem 3,5 mm. Również i jego poprowadzono w oplocie. Jest jednak znacznie bardziej miękki od swojego odpowiednika ze złączem USB. To właśnie on pozwoli na podłączenie zestawu na przykład do urządzeń mobilnych.

Do jakości wykonania zestawu trudno się przyczepić. Co prawda skóropodobnym materiał mógłby być nieco bardziej miękki, jednak poza tym konstrukcja wydaje się wyjątkowo solidna i nie sądzimy, aby mogła ulec uszkodzeniu nawet w przypadku niespodziewanego upadku. Z czystym sumieniem otrzymuje od nas wzorową ocenę za ogólną jakość wykonania.

Strona:
TinekZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Tinek2019.10.14, 11:23
Do artykułu mogę dodać, że jako użytkownik tych słuchawek (ale bez SE) sprawdziłem i da się je podłączyć do mojego telefonu (Huawei P20 Pro) przez kabel USB C do C. Działa od ręki i bez problemów, więc można ich używać także w ten sposób.

Czytałem także (acz nie sprawdzałem), że można przez przelotkę USB C do A podłączyć do telefonu dongla bezprzewodowego i używać ich bezprzewodowo z telefonem. Ale wtedy to już wygląda jak zmutowany potwór...

Dodatkowo, wersja bez SE ma (według wielu materiałów z internetu) lepszy mikrofon niż SE, a jest tańsza. I mikrofon działa lepiej po kablu USB aniżeli bezprzewodowo (zapewne większa przepustowość na dane).
Makavcio2Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Makavcio22019.10.15, 11:51
Od 700zł własnie zaczynają się dobre słuchawki, a nie 'wirtułozo rgb'. Fakt, że będą miały mniej światełek i nie zaoferują takiego bonusu do skila na hedszaty, a i mikrofonik trzeba będzie sobie inny skombinować, ale za to będzie zupełnie inna jakość dźwięku.
Rybaczek KoziołkaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 33%
Rybaczek Koziołka2019.10.15, 13:02
heh, to całe RGB mi się najbardziej podoba. Powinni RGB montować zamiast głośników i mikrofonu :)
MarucinsZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Marucins2019.10.15, 14:21
Czy w przyszłości zamieścicie próbki dźwiękowe z mikrofonu?
Zaloguj się, by móc komentować
1