artykuły

Oppo Reno 10x Zoom − fotograficzny konkurent dla Huawei P30 Pro

17
30 czerwca 2019, 16:37 Piotr Kwiatkowski

Nowoczesna stylistyka, elegancja, solidna konstrukcja i wysoka wydajność − to cechy, na które firma Oppo stawia podczas projektowania swoich telefonów. Sprawdzamy, czy chiński smartfonowy ideał ma szanse, by trafić także w gusta polskich użytkowników.

Spis treści

Oppo Reno 10x Zoom – potężny, ale wciąż elegancki

Marka Oppo jest bardzo popularna w Chinach. W Polsce, pojawiła się oficjalnie dopiero w zeszłym roku i wciąż traktowana bywa z lekkim przymrużeniem oka. Pewien wpływ na ten stan rzeczy miały zapewne zeszłoroczne modele smartfonów Oppo, które ewidentnie nie były dobrze zoptymalizowane pod kątem oczekiwań europejskiego rynku (chociaż w Chinach rzeczywiście mogły być hitem). Na przykład, kosztujący aż 3700 złotych flagowy Oppo Find X nie miał: modułu NFC, czytnika linii papilarnych, ładowania indukcyjnego ani wodoszczelnej obudowy. Chińczycy wzięli się jednak poważnie do pracy i w tym roku ogłosili światu nową serię smartfonów o nazwie Reno. Na polskim rynku znajdziemy w niej na razie dwa modele  utrzymane w tej samej stylistyce i wyposażone w wysuwaną elektrycznie przednią kamerę, ale też bardzo różniące się od siebie pod względem specyfikacji technicznej.
 
Klasyczny Oppo Reno jest zgrabnym, eleganckim średniakiem (Qualcomm Snapdragon 710) z mało ekscytującym „podwójnym” aparatem (główny moduł to 48 megapikseli, do tego 2-megapikselowy moduł do pomiaru głębi sceny).
 
 
Zupełnie inne wrażenie robi flagowy Reno 10x Zoom, którego nazwa jest skądinąd mało lotna i jeszcze mniej umotywowana specyfikacją techniczną. Tłumaczyć może ją jednak silna pozycja firmowego działu marketingu. Smartfon cechuje natomiast najmocniejsza rynkowa konfiguracja sprzętowa (Qualcomm Snapdragon 855), która została zamknięta w potężnej, ale i eleganckiej obudowie oraz połączona z nowatorskim, potrójnym aparatem − drugim na rynku, obok Huawei P30 Pro, wyposażonym w peryskopowy obiektyw tele 5x i... właśnie Reno 10x Zoom jest bohaterem naszej dzisiejszej recenzji.
 
 
Na pierwszy rzut oka Oppo Reno 10x Zoom może budzić mieszane uczucia. Z jednej strony, to elegancki, solidnie wykonany smartfon z dużym, wąskoramkowym ekranem OLED. Wykorzystanie nietypowego, wysuwanego elektrycznie z obudowy modułu przedniego aparatu pozwoliło ustrzec ekran smartfonu przed pojawieniem się na jego powierzchni notcha lub koniecznością wiercenia w nim niezbyt elegancko prezentującej się dziury. Ponadto przedni panel pokrywa najnowsza, szósta edycja szkła Corning Gorilla Glass.
 
 
Bardzo interesująco wygląda także wykończenie tylnego panelu (szkło Corning Gorilla Glass 5). W testowanej wersji zielonej smartfonu jest to atrakcyjna, matowa zieleń nasuwająca skojarzenia z oszronioną butelką. Na polskim rynku dostępna jest też bardziej klasyczna, czarna edycja urządzenia z tyłem wykończonym na wysoki połysk. Równie dobre wrażenie robi metalowa, półmatowa, zgrana kolorystycznie z tylnym panelem rama.
 
 
Z drugiej jednak strony, w Reno 10x Zoom rozczarowuje brak wodoszczelności tak solidnie wyglądającej obudowy, brak funkcji bezprzewodowego ładowania, brak diody powiadomień (możemy jednak aktywować wygaszacz Always On) oraz same gabaryty telefonu. Reno 10x Zoom jest większy, masywniejszy i cięższy nawet od tegorocznego smartfonowego mięśniaka − Huawei P30 Pro. Matowe wykończenie tylnego panelu może pozornie sugerować lepszy chwyt, ale nic z tych rzeczy... Reno 10x Zoom łatwiej wyślizguje się z ręki niż telefon z wypolerowanym, szklanym tyłem. Dokładnie ta sama przypadłość trapiła podobnie satynowo wykończony tył LG V40. Realną zaletą takiej faktury jest natomiast mniejsza widoczność odcisków palców.
 
 
Producent Reno 10x Zoom jest bardzo dumny z rozwiązania o nazwie O-Dot i poświęca mu na swojej stronie WWW sporo miejsca w opisie stylistyki urządzenia. O-Dot to niewielkie, otoczone zieloną obwódką wybrzuszenie na tylnym panelu widoczne poniżej aparatu. Jego powierzchnia charakteryzuje się ponoć twardością 8,5 w skali Mohsa. Marketing Oppo uważa zatem, że O-Dot stanowi nie tylko bardzo atrakcyjny element stylistyczny, ale również ważny z funkcjonalnego punktu widzenia − chroni ponoć przed porysowaniem aparat licujący się z powierzchnią tylnego panelu. Wiele osób oglądających smartfon pierwszy raz dopatruje się w tym elemencie dodatkowego obiektywu lub miniaturowego lusterka do selfie z tylnej kamery (rzeczywiście, w czasach komórek takie rozwiązania często się pojawiały). Jak widać, marketing Oppo w kwestii O-Dot ma jeszcze kilka potencjalnych możliwości do wykorzystania w komunikacji z przyszłymi użytkownikami smartfonu. 
 
 
Wrażenie ogromu Reno 10x Zoom potęguje dodatkowo solidne, dołączane w zestawie etui osłaniające i jednocześnie... odsłaniające najbardziej istotną z marketingowego punktu widzenia część tylnego panelu z logo producenta. Zupełnie inną sprawą jest to, że tak wielki otwór w etui wcale nie zwiększa wygodny korzystania ze smartfonu, ale z pewnością sprawia, że Reno 10x Zoom nawet w futerale wygląda bardzo charakterystycznie. Szerokość urządzenia spoczywającego w etui wzrasta do 80,2 milimetra, a jego grubość do 12,1 milimetra. Poprawia się jednak istotnie pewność chwytu. Oczywiste jest też, że firmowe etui prawie nie chroni góry obudowy, gdyż musi pozostać tam wolne miejsce dla wysuwającego się modułu przedniego aparatu.
 
 
Smartfon ma stereofoniczne głośniki, ale pozbawiono go klasycznego wyjścia słuchawkowego minijack 3,5 milimetra. Na dole obudowy Reno 10x Zoom znajdziemy natomiast port USB typu C oraz szufladkę kart mieszczącą dwie karty Nano SIM lub jedną kartę SIM wraz z dodatkową kartą pamięci microSDXC.
 
 
Na koniec jeszcze trzy tradycyjne zdjęcia smartfonu dla wszystkich miłośników fotografii produktowej z białym tłem...
 
 
Strona:
Bart TutZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Bart Tut2019.06.30, 17:25
Taka cegła wielka za ponad 3000 i nawet nie ma złącza minijack. Co za głupota.
chauwaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
chauwa2019.06.30, 19:45
-3#2
Wie ktos czy timobile italy zakłada simlocki ?
Edytowane przez autora (2019.06.30, 20:34)
leeloooZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
leelooo2019.06.30, 20:28
-5#3
Nie tyle co zaklada ale nawet scionga mlodym dziewcznkom :red:
ClawZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Claw2019.07.01, 08:15
Oppo jak zwykle daje cenę z kosmosu. Chyba nigdy nie będzie mnie stać na ich wynalazki :E
KenjiroZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Kenjiro2019.07.01, 13:38
-2#5
Pytanie standardowe, które powinno mieć odpowiedź w tekście: czy jest tryb ciemny (dark mode), czy działa tryb dark z Androida 9 i co z aplikacjami producenta?
Piotr KwiatkowskiZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Autor publikacjiPiotr Kwiatkowski2019.07.01, 14:26
Kenjiro @ 2019.07.01 13:38  Post: 1209165
Pytanie standardowe, które powinno mieć odpowiedź w tekście: czy jest tryb ciemny (dark mode), czy działa tryb dark z Androida 9 i co z aplikacjami producenta?


W obecnej wersji oprogramowania Reno 10x Zoom nie ma funkcji włączenia trybu ciemnego.

Jeżeli chodzi o zainstalowane aplikacje, to poza menedżerem plików, menedżerem telefonu, odtwarzaczami muzyki i wideo, dyktafonem, aplikacją kompasu, kalkulatorem i aplikacją do klonowania danych w Oppo dostajemy 'ekstra': AquaMail, Operę i Facebooka. Te ostatnie możemy jednak odinstalować.
=-Mav-=Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
=-Mav-=2019.07.02, 00:37
Dzięki za artykuł. Czy jest szansa na przetestowanie Zenfona 6? Mam na niego chrapkę.
DugiZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Dugi2019.07.02, 04:33
-1#8
=-Mav-= @ 2019.07.02 00:37  Post: 1209240
Dzięki za artykuł. Czy jest szansa na przetestowanie Zenfona 6? Mam na niego chrapkę.

Jak dla mnie zapowiada się o wiele lepiej. I taniej.
NeoMagNetZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
NeoMagNet2019.07.02, 06:44
Za te pieniądze trochę nędza. Muszą zejść z ceną do bardziej racjonalnego 2200-2300 - tyle realnie można by zapłacić za produkt tylko trochę lepszy od Mi9 i jemu podobnych.
Do Huaweia czy Samsunga to mu brakuje bardzo dużo.
Piotr KwiatkowskiZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Autor publikacjiPiotr Kwiatkowski2019.07.02, 10:44
=-Mav-= @ 2019.07.02 00:37  Post: 1209240
Dzięki za artykuł. Czy jest szansa na przetestowanie Zenfona 6? Mam na niego chrapkę.


W najbliższych planach nie mieliśmy testu ZenFone'a 6, ale... jeżeli rzeczywiście jest on dla Państwa interesujący, to jeszcze raz rozważymy temat przygotowania jego recenzji. Czy jest tu może więcej osób zainteresowanych takim testem? Bardzo proszę o komentarze w tej kwestii.
Zaloguj się, by móc komentować
1