felietony

Koniec sklepów z aplikacjami nadchodzi wielkimi krokami.

31
29 lipca 2019, 14:01 Krzysztof Wołk

Wygląda na to, że szybko rozwijające się aplikacje internetowe mogą wkrótce uwolnić nas od Google Play i Apple App Store. Dlaczego tak sądzę?

Nadszedł czas, aby wysadzić w powietrze mur, który ogranicza nas do produktów Apple, Google i innych potentatów sklepów z aplikacjami. Nowa generacja progresywnych aplikacji internetowych (ang. Progressive Web Apps - PWA), które teraz zakorzeniły się na komputerach stacjonarnych, może wkrótce przejść na urządzenia mobilne, zmieniając sposób korzystania z aplikacji, a także tego skąd one pochodzą — na zawsze.

Aktualizacja ostatniej wersji przeglądarki Google Chrome (Chrome ma 63% udziałów w rynku przeglądarek całego świata), wskazuje na duży potencjał w tym zakresie. Użytkownicy już mogą instalować aplikacje prosto z witryn, zwyczajnie klikając na przycisk, który pokazuje się w pasku adresu URL, dając niemal natychmiastowy dostęp do potężnych, internetowych wersji usług. Dobrym przykładem jest Spotify ─ warto zerknąć samodzielnie na klienta tej usługi

Ten przykład jest moim zdaniem swoistym spojrzeniem w przyszłość rozwoju aplikacji. Korzystając z PWA, np. w webowym odtwarzaczu Spotify, komfort i sposób obsługi takiej aplikacji nie powinny się różnić od doznań z używania wersji przeznaczonej dla komputerów czy smartfonów. 

Innym przykładem jest aplikacja Financial Times, która po zainstalowaniu tworzy skrót na pulpicie, a po uruchomieniu powoduje otwarcie niezależnego okna przeglądarki. Aplikacja działa dokładnie tak, jak samodzielny program desktopowy. 

 

Nadchodzące ulepszenia pozwolą takim aplikacjom zrobić jeszcze więcej. Ukryte opcje w Chrome pozwalają PWA uruchamiać się, gdy tylko dostępne są odpowiednie linki. Aplikacje PWA mogą wyglądać jak klasyczne strony internetowe z punktu widzenie interfejsu, ale są one wspierane przez nowy rodzaj techniki, która pozwala im działać znacznie bardziej jak tradycyjne aplikacje, z obsługą offline ( np. powiadomienia push, skróty klawiszowe, a nawet możliwość umieszczenia ikonki na pulpicie komputera lub ekranie głównym smartfona).

Te zmiany mają znaczenie dla firm tworzących aplikacje, z których korzystamy na co dzień. Wiele z nich wykorzystuje techniki internetowe, aby zaoszczędzić czas i pieniądze oraz zmniejszyć złożoność rozwoju projektu (znacznie obniżając czas potrzebny na przesyłanie funkcji do każdego systemu operacyjnego).

Popularne aplikacje, takie jak np. Slack, Spotify, Twitter, Visual Studio Code i WhatsApp już wykorzystują zbliżoną technikę do budowania swoich wersji desktopowych, ponieważ pozwala im ona używać jednego wspólnego kodu do uruchamiania aplikacji na różnych systemach operacyjnych. Narzędzie o nazwie Electron umożliwia pisanie aplikacji przy użyciu języków typowych dla programowania internetowego, jednocześnie integrując je tak, jakby stanowiły część systemu operacyjnego.

Budowa aplikacji z osobna dla każdego systemu operacyjnego jest kosztownym i czasochłonnym wyzwaniem, co sprawia, że tworzenie stron internetowych jest oczywistym wyborem zarówno w przypadku redukowania kosztów, jak i dotarcia do jak największej liczby osób. PWA eliminują nawet potrzebę stosowania ułatwień takich jak Electron, pozwalając aplikacjom na natywną integrację z systemem operacyjnym, przy czym to przeglądarka internetowa jest wspólną płaszczyzną, która łączy.

Większość ludzi żyje w duopolu sklepów z aplikacjami, mam tu na myśli Google Play i App Store. Trochę inaczej wygląda kwestia PWA na smarfonach. Scentralizowane sklepy z aplikacjami obsługiwane przez Google i Apple są zazwyczaj jedynym sposobem na pobieranie aplikacji na telefon. Google technicznie pozwala na instalowanie aplikacji w systemie Android z innych źródeł, więc można pobierać i uruchamiać programy od innych dostawców, ale funkcja jest domyślnie wyłączona i coraz bardziej irytująca w użyciu z każdą kolejną aktualizacją Androida.

PWA jest idealnym rozwiązaniem dla urządzeń mobilnych, a aplikacje PWA wykorzystują mniej zasobów niż te tradycyjne aplikacje. Pomimo korzyści, tylko jeden z dwóch głównych graczy na rynku wydaje się być szczególnie zainteresowanym otwarciem przed nimi swoich drzwi. Google od lat inwestuje w integrację Androida i PWA, pozwalając użytkownikom na instalację takich aplikacji, otrzymywanie powiadomień typu push, a nawet korzystanie z nich w trybie off-line. Firma Apple milczy na temat swoich planów, ale łatwo jest założyć, że to dlatego, że funkcje te będą konkurować z jednym z głównych źródeł ich przychodów.

Z drugiej strony zarówno Google, jak i Apple mają swoistą motywację do używania "natywnego" kodu na swoich platformach. Np. blokowanie deweloperów aplikacji w Google Play lub iOS AppStore pozwala tym firmom czerpać korzyści ze sprzedaży aplikacji i zachować kontrolę nad tym, co i w jakiej formie jest dozwolone na ich platformach. Aplikacja taka jak np. Metadata+, która została zaprojektowana do śledzenia wypadków z dronami, która była wielokrotnie blokowana przez Apple, mogłaby teoretycznie działać jako PWA na iOS. Takie rozwiązanie dla deweloperów wiązałoby się z tym, że stracą ogromny potencjał dystrybucyjny, który gwarantuje oficjalny sklep z aplikacjami, ale dodatkowo zyskali by wolność w związku z tym co publikują.

Niektóre aplikacje internetowe niemal pochłonęły już swoje desktopowe odpowiedniki. Wydaje mi się, że nieunikniony jest ten sam trend na urządzeniach mobilnych. Przykładem może być choćby aplikacja PWA Facebooka udostępniona podczas niedawnej konferencji F8. To pokazuje, jak potężna może być ta technika oraz jaki niesie potencjał dla użytkownika.

Odświeżony Facebook PWA, który jest teraz udostępniany użytkownikom, przypomina raczej aplikację niż stronę internetową. Nowa strona internetowa Twittera to również PWA. Powstała ona na wskutek remontu strony mobilnej i ostatecznie stała się domyślna. Portal informacyjny Onet.pl również oferuje swoje PWA.

Dane potwierdzają fakt, że aplikacje PWA stają się coraz bardziej popularne wśród programistów aplikacji, zwłaszcza iż PWA wiąże się z wieloma korzyściami. Na przykład twórca Tinder (tej słynnej aplikacji randkowej) stwierdził, iż jego PWA pozwoliło skrócić czas ładowania aplikacji z 11 sekund do 4, a do tego zajmuje 90% mniej miejsca niż natywna aplikacja dla systemu Android. AliExpress zwiększył zaś konwersję o 104% dzięki PWA i odnotował 74% wzrost czasu spędzonego przez użytkowników w usłudze. Microsoft ogłosił już pod koniec 2018 r., że umożliwi deweloperom umieszczanie aplikacji opartych na PWA bezpośrednio w sklepie Windows Store, co umożliwi ich instalację na milionach komputerów na całym świecie. Teraz planuje indeksowanie wszystkich aplikacji znalezionych w otwartym Internecie i automatyczne dodawanie ich również do sklepu. Google ma zamiar zrobić to samo z Play Store do końca 2019 roku. Jak zapewne niektórzy już słyszeli, Microsoft pracuje nad systemem Lite. Ma być, podobnie jak Chrome OS, bardzo prostym środowiskiem. Jako, że to nowy system, oznacza to zerwanie zgodności z aplikacjami przeznaczonymi dla Windows, ale uważa się, że Lite będzie przeznaczony głównie do obsługi aplikacji webowych, w tym właśnie PWA. Aplikacje z Windows mogą być strumieniowane z chmury. O Apple i PWA już wspominałem – ale zauważmy, że narracja firmy już powoli się zmienia, ponieważ Apple zaczął spokojnie wdrażać niektóre części standardu. Nawet jeśli wyłącza kluczowe funkcje, takie jak wsparcie dla używania aparatu iPhone'a w PWA lub oferowanie powiadomień typu push, to jest to krok naprzód. Podobne praktyki w przeszłości skutkowały dochodzeniami antymonopolowymi i ogromnymi grzywnami. Wydaje mi się, że aplikacje internetowe już zjadają aplikacje desktopowe, jeden przycisk natychmiastowej instalacji w Chrome czy Edge'u załatwia sprawę. Miliony ludzi na całym świecie już teraz spędzają większość swojego wolnego czasu właśnie korzystając z przeglądarek internetowych, tym bardziej moim zdaniem sensowne jest to, że sieć powinna stać się platformą dla aplikacji. Dla mnie jest to mile widziane odejście od zamkniętych systemów w kierunku otwartej sieci, gdzie każdy może zbudować aplikację, opublikować ją i pozwolić milionom ludzi zainstalować ją w kilka sekund.

peterkovZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
peterkov2019.07.29, 14:28
28#1
Spotify w wersji web się zacina, przerywa odtwarzanie i w dodatku oferuje gorszą jakość audio.
Jak to ma być ta przyszłość to ja podziękuję :)
AliChochlikZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
AliChochlik2019.07.29, 14:42
23#2
Z tą wersją web to nie do końca tak łatwo jest. Głównie chodzi o bezpieczeństwo. Który podmiot 'przeglądarka' czy 'strona/aplikacja' miałaby prosić i dostawać prawo np do odczytu/zapisu plików czy różnych sensorów, czy samego aparatu i mikrofonu? Jak instalujesz aplikację to wiesz co ona robi i do czego ma dostęp, bo wyrażasz zgodę na konkretne rzeczy. Aktualnie jak ktoś chce sobie zaoszczędzić to robi aplikację webową a potem na każdą platformę wypuszcza aplikację, która jest tylko wrapperem dla strony internetowej. Dużo mniej roboty. No ale dalej pozostaje kwestia uprawnień, a to nie jest taka prosta sprawa. Zdecydowanie wolę dedykowane aplikacje, niżby np Google Chrome był wymagany do uruchomienia/prawidłowego działania apki, tudzież do zarządzania uprawnieniami.

Z tytułem, iż zbliża się jakiś koniec, to bym trochę spuścił z tonu. PWA się sprawdzi w wielu przypadkach. Szczególnie tam gdzie informacje są tylko i wyłącznie serwowane. Ale bardziej skomplikowane aplikacje ze względu na bezpieczeństwo nie znajdą miejsca w tym podejściu.
Edytowane przez autora (2019.07.29, 15:12)
Adam524Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Adam5242019.07.29, 14:49
10#3
Żeby uruchomić spotify musisz, uruchomić chrome i wczytać spotify no nie wiem czy to takie wydajne rozwiązanie biorąc pod uwagę że dzisiejsze przeglądarki to kombajny do wszystkiego.
KenjiroZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Kenjiro2019.07.29, 15:21
15#4
Electron to silnik Chromium/Blink obudowany w API, które pozwala na używanie wielu funkcji systemowych, jak dostęp do plików na dysku itp.
Z tego wynika podstawowa wada, Electron to kobyła, która żre mnóstwo pamięci.
Można sobie porównać czysto zainstalowany VSCode z np. Notepad++, gdzie ten pierwszy zużywa kilkakrotnie więcej pamięci.
To samo się dzieje z każdą inną aplikacją używającą Electrona.

Łatwiej jest dla dewelopera, ale odbiorca nie ma z tego żadnych korzyści.
Makavcio2Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Makavcio22019.07.29, 15:41
peterkov @ 2019.07.29 14:28  Post: 1212654
Spotify w wersji web się zacina, przerywa odtwarzanie i w dodatku oferuje gorszą jakość audio.
Podobne wrażenia miałem w przypadku Tidala. Ich aplikacja webowa to niby narzędzie identyczne z desktopową, ale zdarzały się nawet problemy z logowaniem. Ogólnie wszystko było tam takie same, ale gorsze.

Chyba trzeba się zgodzić z autorem, że to będzie przyszłość. Decydują o tym 2 kwestie:
- prostota dla twórcy, a to sprawa milion razy ważniejsza od zasobożerności i podobnych kwestii (to straszne Chrome, ofiara miliona memów, która zjada całą pamięć, ma 63% rynku);
- jednoklikowa instalacja - naciskasz plusik i działa. A że jest problem z bezpieczeństwem czy uprawnieniami? Normalnego użytkownika to nie obchodzi. 63% ludzi korzysta z oprogramowania, którego priorytetowym celem jest śledzenie absolutnie wszystkiego, co robi użytkownik. Posiadacz profilu na facebooku i użytkownik chrome'a nigdy mi nie wmówi, że prywatność czy bezpieczeństwo są dla niego ważne.

Nawiasem mówiąc, po raz kolejny zaczyna nam się problem unifikacji i monopolizacji. Trzeba będzie monopole w prawie zdefiniować na nowo, bo obecny stan prawny wymagałby już chyba na dzisiaj podzielenia samego google'a na 50 małych firm.
CalisesZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Calises2019.07.29, 16:01
12#6
Ktoś chce mi powiedzieć, że wepchnięcie Chroma pomiędzy aplikację a OS zmniejszy zapotrzebowanie na zasoby? :D No chyba jednak nie :P
Z tym, że to jedyna droga do pisania jednej aplikacji na każdy system to też kit - są środowiska pozwalające kompilować ten sam kod na Win/Linuxie/Androidzie/iOSie, więc PWA to pod tym względem żadna nowość.
Tak samo kwestia bezpieczeństwa o której już kilka osób mówiło - autor w samych superlatywach mówi o tym, że każdy będzie mógł wystawić apkę, którą łatwo zainstaluje sobie dowolny użytkownik Androida. Rozumiem, że użytkownicy mogą sobie nie zdawać sprawy z bezpieczeństwa, ale redaktor na PCLabie... W ogóle po pierwszy kilku akapitach byłem przekonany że to artykuł sponsorowany.
menel00Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
menel002019.07.29, 16:41
Duża część aplikacji już od dawna ma interfejs generowny przez silnik przeglądarki i udaje apkę standalone.

Sklepy nie znikną bo nie jest to na ręke ani developerom ani ich właścicielom ani użytkownikom. Jeśli mowa o płatnych apkach.
RaVen01Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
RaVen012019.07.29, 16:55
menel00 @ 2019.07.29 16:41  Post: 1212683
Duża część aplikacji już od dawna ma interfejs generowny przez silnik przeglądarki i udaje apkę standalone.

Sklepy nie znikną bo nie jest to na ręke ani developerom ani ich właścicielom ani użytkownikom. Jeśli mowa o płatnych apkach.

dużym developerom na pewno
TelvasZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Telvas2019.07.29, 17:28
peterkov @ 2019.07.29 14:28  Post: 1212654
Spotify w wersji web się zacina, przerywa odtwarzanie i w dodatku oferuje gorszą jakość audio.
Jak to ma być ta przyszłość to ja podziękuję :)

Spotify jest fajne.
Wszystkie odtwarzacze Spotify są do zaorania i wpisania do podręcznika 'Jak nie projektować interfejsów. Poradnik dla początkujących'.
Już archaiczny Winamp był lata świetlne do przodu względem odtwarzacza Spotify (tak webowego, aplikacji na PC, jak i W SZCZEGÓLNOŚCI wersji na Androida).
TelvasZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Telvas2019.07.29, 17:31
14#10
Calises @ 2019.07.29 16:01  Post: 1212679
Ktoś chce mi powiedzieć, że wepchnięcie Chroma pomiędzy aplikację a OS zmniejszy zapotrzebowanie na zasoby? :D No chyba jednak nie :P

Pozamiatane, dziękuję :D
W ramach gratisu proponuję jeszcze alokowanie 2GB ramu randomowym śmieciem, oraz zapisanie tak ze 4GB pliku również jakimś randomowym śmieciem. Ot, taki symulator systemu 'wsadźmy-pomiędzy-usera-a-sprzęt-jeszcze-więcej-pośredników-na-pewno-nie-zauważy-naszego-lenistwa-przeciez-pamięć-i-procesory-są-dziś-takie-tanie'.
Zaloguj się, by móc komentować
1