artykuły

Philips 223S7EJMB/00 − test małego, 21,5-calowego monitora Full HD z panelem IPS

Biurowy mikrus. Użyteczny? Jak najbardziej

19 11 maja 2019, 14:01 Marek Kowalski

Jeszcze kilka lat temu przekątna 21,5 cala w monitorze wystarczała, by daną jednostkę określać przymiotnikiem duży. Z biegiem lat przekątne ekranów rosną − również w monitorach. Dziś urządzenie wyposażone w niespełna 22-calowy panel nazywamy małym. Z takim też sprzętem mieliśmy do czynienia w tym teście. A jednak... Może i monitor Philipsa ma nieduży ekran, ale biorąc pod uwagę możliwości tego sprzętu, funkcjonalność, ergonomię, wyniki pomiarów i przede wszystkim cenę, już na wstępie warto stwierdzić: jeżeli potrzebujecie monitora biurowego, do codziennej, niegraficznej pracy, to 21,5-calowy model marki Philips jest sprzętem wartym przynajmniej zainteresowania.

Spis treści

Monitor do komputera? Przecież im większy, tym lepiej, do tego jeszcze najlepiej jak najwyższa rozdzielczość, częstotliwość odświeżania, jak najkrótszy czas reakcji matrycy, zerowy input lag i − przecież to oczywiste − pokrycie wszelkich możliwych przestrzeni barwnych w 100 procentach. Przejaskrawiłem? Być może, ale większość z nas interesuje się sprzętem, który w pewnym sensie jest ekstremalny. Problem w tym, że za ekstremalne parametry przychodzi często zapłacić ekstremalną cenę (przykładem może być testowany przez nas jakiś czas temu bezkompromisowy i bardzo drogi − tu można sprawdzić jego cenę − monitor dla graczy Asus ROG Swift PG27UQ). Gdy jednak zajrzymy do portfela, okazuje się, że możliwości budżetowe zmuszają nas do schylenia się ku nieco niższym półkom.

W pewnym stopniu wpadliśmy w pułapkę interesowania się tylko topowym sprzętem. Tymczasem większość z nas, w tym i piszący te słowa, gdy przychodzi do rozważania konkretnego zakupu na własne potrzeby, staje przed koniecznymi kompromisami. 

Ostatni raz testowaliśmy monitor o przekątnej nie większej niż 22 cale w... 2011 roku. Nie będę was nawet odsyłał do tego materiału, ponieważ żadnego z testowanych wówczas monitorów nie ma już na rynku. Niemniej od tamtej pory producenci wciąż wytwarzają monitory o zbliżonych przekątnych ekranu i urządzenia te cały czas są dostępne w sklepach, ciesząc się wciąż sporym zainteresowaniem klientów

Dlatego tym razem na nasz laboratoryjny warsztat wzięliśmy sprzęt, który: jest tani, jest nieduży, ma „normalną” rozdzielczość (Full HD), zmieści się na każdym biurku i da się go podłączyć do każdego, nawet mocno wiekowego komputera. Urządzeniu temu zdecydowanie warto dać szansę, choć nie jest pozbawione wad i pewnych niedoskonałości. Na kolejnych stronach dowiecie się jakich, tymczasem zacznijmy tradycyjnie − od tabeli z parametrami.

Philips 223S7EJMB/00 – dane techniczne

Model 223S7EJMB/00 (nr seryjny: UHBA1732021781); data produkcji: sierpień 2017 r.
Ekran

21,5 cala (FHD, 1920 × 1080 pikseli), LCD IPS, prosty, matowy

Maksymalna częstotliwość
odświeżania obrazu / technika synchronizacji klatek
60 Hz / brak
Kąty widzenia: boki / góra / dół 178° / 178° (dane prod.)
Czas reakcji matrycy wg producenta / zmierzony / input lag 5 ms (gtg) / 20,64 ms / 16,6 ms
Zmierzona maksymalna luminancja bieli / temperatura bieli / nierównomierność podświetlenia matrycy / kontrast obrazu (tryb domyślny, 60 Hz) 264 cd/m2 / 6632 K / 5,86% / 1004 : 1
Wierność odwzorowania kolorów – zmierzony błąd delta E 2000: średni/maksymalny 2,82 / 4,38
Zmierzony zakres wyświetlanych kolorów (pokrycie popularnych przestrzeni barwowych)

sRGB – 91%, Adobe RGB – 66%, DCI-P3 – 68,9%

Wejścia − wyjścia 1 DisplayPort, 1 HDMI, 1 D-Sub, 1 gniazdo słuchawkowe, 1 wejście audio
Dodatkowe funkcje wbudowane głośniki, koncentrator USB 2.0 (4 gniazda)
Cena

560 zł

  

Philips 223S7EJMB/00 − jakość wykonania i ergonomia

Pod względem wzornictwa niewielki monitor Philipsa to kolejny przykład stylu bezramkowego. 21,5-calowy ekran jest otoczony z góry i z obu boków bardzo wąską, 2-milimetrową ramką. Jedynie w dolnej części ekranu ramka jest szersza, co wynika po prostu z tego, że mieści się tam nazwa modelu, logo producenta oraz zestaw przycisków kontrolnych wraz z nadrukami piktogramów objaśniających ich przeznaczenie.

Oczywiście wąskie ramki górna i boczne absolutnie nie oznaczają, że obraz wypełnia panel aż do ich brzegów − w takim przypadku matryca zawsze ma kilkumilimetrowy margines, tak też jest w tym przypadku. Po włączeniu zasilania i uruchomieniu monitora, generowany na matrycy obraz ma razem z ramką około 7-milimetrowy margines.

Niewielka cena nie oznacza braku ergonomii. Philips nie oszczędzał na elastyczności ustawień całej konstrukcji. Kolumna monitora ma regulowaną wysokość w zakresie 130 mm (od najniższego do najwyższego położenia). Bardzo duży jest zakres obrotu monitora, niemal kąt pełny (350 stopni, po 175 stopni w lewo lub w prawo). Dzięki temu monitor sprawdzi się na przykład w sytuacji, kiedy wyświetlany na nim obraz chcemy pokazać kilku osobom, niekoniecznie siedzącym przed ekranem.

Również zakres pochylenia ekranu jest przyzwoity. Monitor można odchylać w górę lub w dół w zakresie 30 stopni (około 5 stopni w dół i 25 stopni w górę). Nie zabrakło także funkcji pivot, czyli możliwości obracania płaszczyzny ekranu o 90 stopni, by uzyskać w ten sposób ekran o proporcjach portretowych.

Zakres i rodzaj dostępnych złączy sygnałowych nie budzi zastrzeżeń. Niewielki monitor Philipsa wyposażono w złącze HDMI, DisplayPort, a nawet w analogowe gniazdo D-Sub, co umożliwi podłączenie do niego nawet bardzo wiekowego komputera. Oprócz tego na panelu gniazd znaleźliśmy jeszcze wejście audio (monitor ma wbudowane głośniki stereo o mocy 2 W każdy) oraz gniazdko słuchawkowe (standardowy żeński mini-jack stereo 3,5 mm).

Nie zabrakło także czteroportowego koncentratora USB, choć niestety tylko USB 2.0. Mimo niewielkich rozmiarów monitor ma wbudowany zasilacz.

Philips 223S7EJMB/00 − menu i obsługa monitora

W przypadku tego modelu producent postawił na klasyczne rozwiązanie − zestaw przycisków kontrolnych umieszczonych w dolnej części ramki ekranu po prawej stronie (patrząc z perspektywy użytkownika siedzącego przed ekranem). Przyciski te są oznaczone nadrukowanymi piktogramami naniesionymi na frontową część dolnej ramki. Oprócz tego funkcjami testowanego monitora można sterować również za pośrednictwem dedykowanej aplikacji producenta. Zacznijmy jednak od wbudowanego menu OSD (On Screen Display). 

Przyciśnięcie pierwszego z lewej przycisku kontrolnego w testowanym monitorze powoduje wyświetlenie menu trybów SmartImage, czyli dostępnych dla użytkownika trybów obrazu wbudowanych w monitor. Cechy charakterystyczne obrazu w poszczególnych trybach przedstawię w dalszej części tekstu.

Przyciśnięcie kolejnego przycisku kontrolnego powoduje wyświetlenie niewielkiego menu wyboru źródła obrazu. To menu może być przydatne jedynie w sytuacji, gdy do monitora jest podłączonych więcej urządzeń (na przykład komputer i konsola), w przypadku pojedynczego sprzętu monitor automatycznie wykrywa aktywny sygnał.

Kolejny przycisk daje dostęp do paska regulacji głośności. Regulujemy albo głośność dźwięku emitowanego przez wbudowane w monitor niewielkie głośniki, albo głośność w urządzeniach podłączonych do wyjścia audio/słuchawkowego.

Ostatni z przycisków sterujących wbudowanym menu ekranowym testowanego monitora wywołuje główny ekran menu OSD. Zakres dostępnych dla użytkownika parametrów regulacyjnych jest przyzwoity − typowy dla urządzenia klasy biurowej. Samo menu można skonfigurować w języku polskim, układ poszczególnych opcji jest czytelny, a ich podział logiczny.

Oprócz wbudowanego menu ekranowego sterowanego przyciskami umieszczonymi w dolnej ramce monitora marki Philips, dostęp do funkcji sterujących pracą urządzenia możemy uzyskać również z poziomu systemu operacyjnego Windows, po zainstalowaniu w nim udostępnianej online przez producenta aplikacji SmartControl. Zarówno układ elementów w menu ekranowym, jak i interfejs aplikacji SmartControl jest niemal identyczny z tym, z jakim spotkaliśmy się przy okazji testu znacznie większego monitora marki Philips (zainteresowanych odsyłam do recenzji modelu Philips 276E8VJSB/00, a tutaj możecie sprawdzić cenę tego produktu).

Strona:
KrisolZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Krisol2019.05.11, 23:28
Nie dacie rady przetestować jakichś sensowniejszych modeli, typu Philipsy Momentum, Samsungi The Space, BenQ EW277HDR/EW3270U , Acer Nitro VG270UP/XV272UP, LG 32GK650F/850F?
Ten Philips z testu raczej mało kogo interesuje.
Edytowane przez autora (2019.05.11, 23:42)
Kyle_PLZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Kyle_PL2019.05.12, 00:07
Tyle pomiarów różnych trybów ... nie lepiej dla uproszczenia zrobić jeden pomiar, w trybie użytkownika, po kalibracji do 6500K, gammy 2.2 i podać przy jakich nastawach R, G, B i nastawy gammy został osiągnięty?
deton24Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
deton242019.05.12, 01:35
W takiej przekątnej jak 22'' raczej tylko 16:10 uważam za sensowne, bo to rzeczywiście nie jest duża przekątna.

Widziałem 22'' 16:9 i 16:10.

Chyba że z powodu zastosowań ma być koniecznie 16:9.

Inaczej bym się zastanowił. Zachęcam do porównań obok siebie, jakby ktoś miał możliwość.
Edytowane przez autora (2019.05.12, 01:37)
HΛЯPΛGŌNZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
HΛЯPΛGŌN2019.05.12, 09:55
deton24 @ 2019.05.12 01:35  Post: 1202487
W takiej przekątnej jak 22'' raczej tylko 16:10 uważam za sensowne, bo to rzeczywiście nie jest duża przekątna.

Widziałem 22'' 16:9 i 16:10.

Chyba że z powodu zastosowań ma być koniecznie 16:9.

Inaczej bym się zastanowił. Zachęcam do porównań obok siebie, jakby ktoś miał możliwość.

Zdecydowanie to powinien być ekran 16:10, popieram!
VendeurZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Vendeur2019.05.12, 13:06
Jeszcze kilka lat temu przekątna 21,5 cala w monitorze wystarczała, by daną jednostkę określać przymiotnikiem „duży”.


Brednie. Kilka la temu??? Chyba kilkanaście... Swój monitor 22'' kupowałem jakieś 12 lat temu i już wtedy nie był on duży... Był po prostu normalny.

6 lat temu kupiłem 27'', i tak, można było go wtedy określić, jako duży.

Ale nie 21,5'', czy tak trudno sformułować rzetelnie informacje?
Edytowane przez autora (2019.05.12, 13:07)
Masterix50Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Masterix502019.05.12, 16:18
Czekam na jakieś testy monitorów 1440p 75 Hz / 144 Hz do 2000 zł. Takie rozmiary i 1080p to przeżytek, chyba, że do biura ale tam wolą kupować 4:3 1024p na TN :D

Prawda, że sam siedzę od 7 czy 8 czy 9 lat na 21.5' ale czasy się zmieniają... Teraz 27' czy 32' to minimum dla dobrego komfortu pracy i na takie monitory czekam najbardziej.
deton24Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
deton242019.05.12, 18:54
21'' 4:3 faktycznie można było kiedyś określać jako duży.
Ale nie 16:9...
Edytowane przez autora (2019.05.12, 18:54)
Kris194Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Kris1942019.05.12, 20:07
22' były czymś normalnym nawet 11 lat temu jak kupowałem swój 22' monitor o proporcjach 16:10 także z tym 'kilka lat temu' to Pan redaktor trochę popłynął.
Kaczorex26Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Kaczorex262019.05.12, 22:04
Krisol @ 2019.05.11 23:28  Post: 1202466
Nie dacie rady przetestować jakichś sensowniejszych modeli, typu Philipsy Momentum, Samsungi The Space, BenQ EW277HDR/EW3270U , Acer Nitro VG270UP/XV272UP, LG 32GK650F/850F?
Ten Philips z testu raczej mało kogo interesuje.

Dokładnie, mogliby tego acera VG270UP przetestować, nigdzie nie ma sensownych testów, a wątek na forum ma już 23 strony ;)
tomangeloZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
tomangelo2019.05.12, 23:36
Masterix50 @ 2019.05.12 16:18  Post: 1202516
Czekam na jakieś testy monitorów 1440p 75 Hz / 144 Hz do 2000 zł. Takie rozmiary i 1080p to przeżytek, chyba, że do biura ale tam wolą kupować 4:3 1024p na TN :D

Prawda, że sam siedzę od 7 czy 8 czy 9 lat na 21.5' ale czasy się zmieniają... Teraz 27' czy 32' to minimum dla dobrego komfortu pracy i na takie monitory czekam najbardziej.


Testy budżetowych konstrukcji to i tak dzisiaj rzadkość, według mnie dobrze raz na jakiś czas zobaczyć jak wyglądają bardziej przystępne cenowo konstrukcje.
Ze względu na obowiązującą ciszę wyborczą funkcja komentowania została wyłączona do dn. 2019-05-26 godz. 21:00.
1