artykuły

Najlepszy monitor w cenie do 700 złotych

Testujemy niedrogie monitory i podpowiadamy, jaki wybrać

36
9 sierpnia 2019, 14:01 Marek Kowalski
Philips 245C7QJSB
Cena od 658.99 zł do 727.15 zł

Philips 245C7QJSB/00

Stylowy monitor Full HD z panelem IPS o przekątnej 23,8 cala − tak najkrócej można opisać model, którym zajmiemy się na tej stronie. Ergonomia jest tym razem dużo gorsza niż w przypadku poprzednika, ale ten monitor jest po prostu ładniejszy i wyświetla jeden z najszerszych zakresów barw. Poniżej szczegóły.

Philips 245C7QJSB/00 – dane techniczne

Model 245C7QJSB/00
Ekran

23,8 cala (FHD, 1920 × 1080 pikseli), LCD IPS, prosty, matowy

Maksymalna częstotliwość
odświeżania obrazu / technika synchronizacji klatek
60 Hz / brak
Kąty widzenia: boki / góra / dół 178° / 178° (dane prod.)
Czas reakcji matrycy wg producenta / zmierzony / input lag 5 ms (gtg) / 18,72 ms / 10 ms
Zmierzona maksymalna luminancja bieli / temperatura bieli / nierównomierność podświetlenia matrycy / kontrast obrazu (tryb domyślny, 60 Hz) 299 cd/m2 / 6754 K / 8,42% / 920 : 1
Wierność odwzorowania kolorów – zmierzony błąd delta E 2000: średni/maksymalny 2,55 / 3,73
Zmierzony zakres wyświetlanych kolorów (pokrycie popularnych przestrzeni barwowych)

sRGB – 99,7%, Adobe RGB – 83,1%, DCI-P3 – 90,3%

Wejścia−wyjścia 1 DisplayPort, 1 HDMI, 1 D-Sub, 1 gniazdo słuchawkowe
Dodatkowe funkcje brak
Cena

650 zł

  

Philips 245C7QJSB/00 − jakość wykonania i ergonomia

Monitor wygląda na niezwykle smukły, szczególnie dotyczy to samego panelu w jego górnej części. Jednak smukłość ekranu nie przekłada się na całą konstrukcję. Cały zestaw (monitor z podstawą) ma głębokość 24,5 cm.

Jedyną możliwością zmiany ustawienia ekranu jest jego wychylenie w płaszczyźnie pionowej. Zakres wychylenia to 25 stopni, z czego 20 stopni w górę.

Z tyłu monitora czerń panelu jest lekko zmatowiona (nie jest to piano black), niestety, widać na niej ślady palców. Nieco niżej mamy warstwę bardziej matowego czarnego tworzywa sztucznego. Podstawka jest aluminiowa, co przydaje konstrukcji pewnej szlachetności.

Z przodu jedynym ozdobnikiem, poza podstawką, jest logo nadrukowane na przezroczysty element przymocowany do dolnej ramki monitora. Monitor jest oczywiście „bezramkowcem”. Ramki górna i boczne mają 2 mm grubości. Dolna ma 17 mm. Obraz (obszar aktywny panelu) zaczyna się 7 mm od górnej i bocznych krawędzi monitora. Nad dolną ramką nie ma dodatkowego marginesu na matrycy.

Monitor nie ma wbudowanego zasilacza, z tyłu po jednej stronie znajdziemy  gniazdko do dostarczanego w zestawie zasilacza zewnętrznego oraz punkt mocowania do linki antykradzieżowej.

Po drugiej stronie mamy złącze DisplayPort (1,2), HDMI (1,4) oraz D-Sub (VGA). Uzupełnieniem gniazd do przesyłania obrazu jest port słuchawkowy. Głośników w tym modelu nie ma.

Philips 245C7QJSB/00 − wygoda obsługi

W tym przypadku Philips zdecydował się na najwygodniejszy naszym zdaniem sposób obsługi: wielokierunkowy, niewielki manipulator umieszczony po prawej stronie z tyłu obudowy (patrząc z perspektywy użytkownika siedzącego przed ekranem). Ten minijoystick jest jednocześnie przyciskiem zatwierdzającym i włącznikiem urządzenia.

Skierowanie manipulatora w jedną ze stron pozwala szybko wybrać jeden z dostępnych trybów działania monitora.

Przesunięcie w inną stronę wyświetla menu wyboru źródła sygnału.

Można też szybko regulować głośność w podłączonych do monitora słuchawkach.

Główny ekran menu OSD to rozwiązanie charakterystyczne dla monitorów Philipsa. Niestety, w testowanym przez nas egzemplarzu język polski dla menu OSD był niedostępny.

Można to zrekompensować, instalując dostępną dla każdego monitora Philipsa bezpłatną aplikację SmartControl. Ma ona praktycznie te same funkcje co menu OSD i interfejs po polsku.

Philips 245C7QJSB/00 − jakość obrazu

Pod względem liczby emitowanych barw jest to monitor klasy WCG (Wide Color Gamut). Co jeszcze potrafi? Zobaczmy.

Pomiar podświetlenia matrycy

Maksymalne średnie odchylenie luminancji w stosunku do wartości mierzonej na wprost ekranu wynosi 8,42%, to trzeci od końca rezultat w teście.

Czas reakcji i opóźnienie sygnału (input lag)

Czas reakcji na poziomie 18,72 ms to czwarty rezultat od końca, ale też bardzo zbliżony do wielu monitorów ze środka stawki (różnice są minimalne). Znacznie lepiej wypada input lag. Zmierzona przez nas wartość to zaledwie 10 ms.

Tryb domyślny

Wystarczy rzut oka na wykres gamutu, by zdać sobie sprawę, że ten monitor generuje zauważalnie więcej barw od wielu innych zawodników w naszym teście. W istocie poziom pokrycia przestrzeni sRGB wynosi aż 99,7%, co jest najwyższym wynikiem w teście. Dlaczego nie 100%, skoro wyraźnie widać, że zakres wyświetlanych przez ten monitor barw wychodzi nawet poza zakres ograniczony przez sRGB (dokładnie o 29,6%)? Wynika to stąd, że monitor nie wyświetlił wszystkich wymaganych dla tej przestrzeni barw w niebieskim paśmie widma. Bo to, że sprzęt emituje kolory także spoza przestrzeni sRGB, widać choćby po pokryciu przestrzeni Adobe RGB, które w tym przypadku wynosi 83,1%. To drugi wynik w teście, a monitor Philipsa pokonał tylko... inny model tego samego producenta.

Domyślna luminancja to 273 cd/m2, a maksymalna 299 cd/m2. Po zmniejszeniu jasności do minimum uzyskaliśmy 68 cd/m2, czyli elastyczność ustawień jest OK. Poziom czerni 0,3 cd/m2, a kontrast 920:1. Temperatura barwowa bieli to przyzwoite 6754 K − tylko trzy monitory były bliżej 6500 K w domyślnych, fabrycznych nastawach. Wierność odwzorowania kolorów także bardzo dobra, średni błąd delta E to 2,55 (czwarty wynik), a maksymalny − 3,73 (najlepszy rezultat w teście). Fakt, że wartość maksymalna delta E jest tak niska, świadczy o tym, że o ile monitor może nie najwierniej (średnio) odzwierciedla kolory, to odchylenia od wierności są w tym modelu najmniejsze.

Tryb Tekst

W tym trybie domyślna luminancja była nieco niższa i wynosiła 215 cd/m2, poziom czerni to 0,24 cd/m2, a kontrast 919:1. Gamut bez zmian, wierność też jak w trybie fabrycznym: średni błąd delta E wynosi 2,53, a maksymalny − 3,77. Temperatura barwowa także podobna − 6725 K.

Tryb Biuro

Tryb ten praktycznie nie różni się niczym od wyżej opisywanego trybu Tekst. Jasność taka sama (215 cd/m2), poziom czerni 0,23 cd/m2, kontrast minimalnie wyższy − 926:1. Temperatura bieli wynosi 6734 K, a wierność barw jest praktycznie identyczna jak poprzednio (w granicach błędu pomiaru).

Tryb Zdjęcie

Tryb do zdjęć wyróżnia się w zasadzie tylko wyższą jasnością, która tu wynosi 272 cd/m2. Pozostałe parametry podobne jak poprzednio. Poziom czerni wynosi 0,3 cd/m2, kontrast 906:1, średni i maksymalny błąd delta E jest już jednak nieco wyższy, odpowiednio 3,79 i 5,95.

Tryb Film

Podobnie jak w innych monitorach tryb do filmów wyróżnia się podbitą temperaturą barwową bieli. Tu zmierzyliśmy 8088 K. Jasność wynosi 260 cd/m2, poziom czerni 0,3, a kontrast jest zauważalnie wyższy − 1106:1. Błędy delta E (średnio i maksymalnie) to odpowiednio 5,55 i 9,12.

Godne uwagi jest w tym przypadku znakomite pokrycie przestrzeni DCI-P3. Za kwotę poniżej 700 złotych otrzymujemy urządzenie generujące barwy w 90,3% pokrywające kinematograficzną przestrzeń barw. Jako ciekawostkę dopowiem, że przekroczenie wartości 90% DCI-P3 to w przypadku telewizorów argument za uznaniem danego modelu za klasę premium. Jak widać, podobne możliwości można dostać również w budżetowym monitorze do uniwersalnych zastosowań. Oczywiście, daleki jestem od tego, by porównywać ten monitor z topowymi telewizorami − tu nie ma HDR i wielu innych technologii, ale pod względem zakresu emitowanych barw zastosowany przez Philipsa panel IPS imponuje. Zwłaszcza w tej klasie cenowej.

Tryb Gra

W trybie dla graczy gamut pozostaje niezmiennie wysoki. Jasność jest maksymalna (299 cd/m2), poziom czerni wynosi 0,3 cd/m2. Najwyższy jest tu też kontrast: 1270:1. Temperatura bieli to 7334 K. A średni i maksymalny błąd delta E to odpowiednio 4,13 i 8,69.

Tryb Ekonomiczny

Gamut jest tu bez zmian, jasność obniżona do 112 cd/m2, poziom czerni to 0,12 cd/m2, a kontrast 943:1. Temperatura barwowa bieli bardzo dobra, bo 6653 K. W efekcie błędy odwzorowania (delta E) średni i maksymalny wynoszą odpowiednio tylko 2,41 i 3,79.

Tryb LowBlue

Ostatni tryb roboczy to tryb z ograniczoną składową niebieską. Istotnie jest ona ograniczona, ale z kolei nieco zawyżona jest składowa zielona. To jednak w tym przypadku celowe działanie. Celem trybów tego typu jest oszczędność wzroku, a dla naszych oczu to właśnie barwa zielona jest najlepiej tolerowana. Temperatura barwowa, jaką tu zmierzyliśmy, wynosiła 5824 K, jasność domyślna jest dość wysoka − 288 cd/m2, poziom czerni to 0,29 cd/m2, a kontrast − 1010:1. Oczywiście, kolory są już przekłamane, średni i maksymalny błąd delta E to odpowiednio 8,96 i 18,34.

Pobór energii

Monitor Philips 245C7QJSB/00 przy ustawieniu maksymalnej jasności pobiera 15,4 W, co jest trzecim wynikiem w teście. Gdy luminancję ustawiliśmy na poziomie 200 cd/m2, monitor zużywał 12 W, co jest drugim wynikiem. W trybie uśpienia zużycie spada do 0,1 W, tyle samo zmierzyliśmy do wyłączeniu urządzenia bez odłączania od gniazdka sieciowego.

Philips 245C7QJSB
Zalety
  • bardzo estetyczna, wręcz elegancka obudowa
  • wygodne sterowanie funkcjami monitora
  • dość wysoka luminancja
  • dobra temperatura barwowa bieli
  • bardzo szeroki gamut w tej klasie cenowej
  • bardzo dobra wierność kolorystyczna
  • niewielki pobór mocy
Wady
  • ograniczone ustawienia ergonomiczne
  • brak głośników
  • brak polskojęzycznego menu OSD
Do testów dostarczył:Philips
Cena w dniu publikacji (z VAT):650 zł
Zobacz bieżące oferty:
Komputronik.pl
689 zł
Amazon.de
180 €
* cena przybliżona, według aktualnego kursu euro
12