artykuły

Technologia w świecie artystów

10
11 kwietnia 2019, 14:01 Krzysztof Wołk

Generowanie treści i manipulowanie nią

Pisanie to niełatwa dziedzina i choć komputery mogą pomóc w poprawianiu błędów i tłumaczeniach, to wykreowanie tekstu przez komputer jest trudne. Możemy być jednak bardzo dumni, ponieważ kilka zespołów naukowców, którym udało się to osiągnąć, jest z Polski.

Zacznijmy jednak od początku. Polacy mają na swoim koncie takie dzieło, jak książka Robbo. Solucja. Została ona wydana w niewielkim nakładzie, a opisuje znaną grę, której lata świetności już dawno minęły, jednak wciąż ma wielu wiernych fanów. Choć treść książki może nie być zachwycająca, to jak na pierwsze dzieło tego rodzaju w naszym kraju jest wielkim osiągnięciem. Jej treść składa się z opisu przejścia gry. Za powstanie tej książki odpowiada Piotr Marecki, Wojciech Bociański, Piotr Mietniowski i Krzysztof Ziembik. Samo powstanie książki jest już wielkim dokonaniem, a jeszcze większym osiągnięciem jest fakt, że zostało to zrobione na 8-bitowym komputerze Atari. Na tym jednak nie koniec. Okładka została zaprojektowana na Atari STE, a na Atari TT wykonany został skład tekstu.

Robbo. Solucja to wielki krok do przodu w dziedzinie cyberliteratury. Jeśli jednak dla kogoś wydanie książki, która została napisana przez komputer, jest czymś zaskakującym, to jeszcze większym szokiem może być to, że pierwsze próby zaangażowania komputera w pisanie tekstów podjęto już w latach 50. minionego wieku. Wtedy to w Stanach Zjednoczonych powstał generator listów miłosnych.

Bazą danych dla takich książek i tekstów może być wszystko, od słowników, przez encyklopedie, aż po posty na portalach społecznościowych. W Robbo. Solucji to Piotr Marecki zaangażował się w przygotowanie bazy treści. Stworzył szereg zdań, które opisywały czynności wykonywane w grze Robbo. Następnie zdania zostały pogrupowane według tematów, a komputer, korzystając z przygotowanego kodu, zaczął generować różne wersje książki, z których tylko jedna została wydana. Oczywiście nie ma tu mowy o zastosowaniu sztucznej inteligencji − to jedynie sprytne algorytmy.

W dziedzinie literatury komputery potrafią znacznie więcej, ponieważ możemy już mówić o pierwszych komputerowych poetach. Inżynierowie Google do biblioteki jednej z sieci neuronowych załadowali 11 tysięcy książek. Na ich podstawie komputer miał zapamiętać, jakie frazy, jakie pytania i odpowiedzi są najczęstsze, a także poznać podstawy gramatyki. Oczywiście w języku angielskim. Następnie wybrano dwa zdania z dwóch różnych książek − i tu zaczynało się najpoważniejsze zadanie komputera. Miał on wygenerować takie sformułowania, które doprowadzą od jednego do drugiego zdania w najbardziej komunikatywny sposób. Choć sam tekst pozostawia wiele do życzenia, to jednak udało się osiągnąć pewną komunikatywność, więc eksperyment można uznać za udany.

W dziedzinie głębokiego uczenia maszynowego w generowaniu tekstu sukcesy osiągają także Polacy. Przykładem mogą być naukowcy z Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych, którzy pracują nad nowoczesnymi narzędziami dla humanistów w projekcie Clarin-pl. Na początku tego roku opublikowali pracę, która pozwala generować treści za pomocą technik głębokiego uczenia sieci neuronowych. Ich eksperyment został oparty na Panu Tadeuszu, a w jego wyniku wygenerowane zostały kolejne wersy tego dzieła − więcej TUTAJ. Naukowcy przyznają, że ich praca to na razie jedynie potwierdzenie konceptu, jednak w najbliższym czasie zamierzają ją dalej rozwijać. Pozwoli to nie tylko na generowanie treści, ale także łączenie stylów wielu autorów, ich transfer – mieszanie oraz wiele innych zabiegów artystycznych.

Nie tylko Polacy osiągają sukcesy, jeśli chodzi o generowanie tekstu za pomocą komputera. Sieci neuronowe i możliwość ich uczenia to ogromna szansa, którą starają się wykorzystać między innymi twórcy LiterAI. Dzięki temu, że użyty przez nich algorytm jest w stanie uczyć się pisania, możemy mieć nadzieję, że z czasem będzie radził sobie coraz lepiej, na razie pozostawia wiele do życzenia. Autorzy projektu pokazują jednak, że każdy, kto ma komputer, może za jego pomocą sam kreować historie i uczyć sieci neuronowe stylu, który będzie przez nie naśladowany.

Pisanie artykułów nie zawsze jest łatwe i przyjemne, a szukanie informacji na konkretne tematy może zająć całe godziny. Jest jednak pewna strona internetowa, po której odwiedzeniu cały problem może zniknąć. Articoolo, to projekt, za pomocą którego powstają wyjątkowe i całkowicie unikalne artykuły. Po wejściu na stronę producenta szybko można zrozumieć, jak to działa. Wystarczy, że program otrzyma temat, na jaki ma zostać napisany artykuł. Pierwsze, za co program się weźmie, to zrozumienie kontekstu tematu. Następnie samodzielnie wynajdzie słowa kluczowe, które będą odpowiednie dla danego zagadnienia. Znalezione słowa kluczowe i zrozumienie sensu tematu umożliwiają programowi znalezienie odpowiednich treści, na podstawie których tekst zostanie wykreowany. Jak zapewniają na stronie producenci, cały proces ma trwać nie dłużej niż minutę.

Każdy, kto dużo pisze, na przykład dziennikarze czy studenci, na pewno spotkał się z problemem autoplagiatu lub typowego plagiatu. Wyobraźmy sobie, że student informatyki opisuje zasadę działania kodeka MP3 – na ile różnych sposobów można to zrobić, aby nie zostać posądzonym o plagiat? A co z autorami, którzy sami siebie cytują w różnych mediach? Tu pomoże WordAI. Narzędzie to za pomocą sieci neuronowych „przeczyta” tekst, zrozumie kontekst wypowiedzi, a następnie wygeneruje inaczej napisany materiał, ale o tym samym znaczeniu. Zachęcam do wypróbowania, bo narzędzie naprawdę zadziwia jakością.

Warto także sprawdzić, jak działa RunWayApp. Jest to narzędzie z pogranicza grafiki i tekstu. Poza typowymi możliwościowymi aplikacji graficznej, która pozwala na użycie sztucznej inteligencji do generowania grafiki, daje nam także możliwość opisania obrazka słowami, a następnie wygenerowania grafiki na podstawie opisu. Więcej informacji znajdziemy TUTAJ.

3