Inne
Artykuł
Materiał we współpracy z firmą D-Link, Wtorek, 22 stycznia 2019, 12:01

Dawniej możliwość zdalnego monitorowania własnej nieruchomości wymagała sporych nakładów finansowych. W czasach sprzed internetu konieczna była kosztowna instalacja nie tylko specjalnych kamer, ale również całego systemu monitorowania i zapisu zdarzeń. Dziś dzięki dostępowi do globalnej sieci, rozwojowi urządzeń IoT i wreszcie bardziej przystępnym cenom, o monitoringu własnego domu może myśleć każdy.

Smarthome dziś przestaje już być tylko technologicznym frazesem, staje się pojęciem dotyczącym coraz większej grupy konsumentów. Wraz z coraz bardziej dynamicznym rozwojem nowoczesnych technologii zyskujemy większe możliwości w zakresie wykorzystania dóbr cyfrowej gospodarki do własnych korzyści. W tym poradniku chcemy zająć się tematem monitoringu mieszkań i małych biur za pomocą oferowanych na rynku systemów i kamer IP. Tego typu urządzenia mogą stanowić jedno z podstawowych urządzeń wspomagających skuteczną ochronę domów i mieszkań. Współczesne kamery oferują nie tylko samo rejestrowanie obrazu i dźwięku, ale oferują również wiele dodatkowych funkcji przydatnych w monitoringu domu czy małego biura. Do funkcji tych z pewnością można zaliczyć wykrywanie ruchu, wykrywanie dźwięku, generowanie automatycznych powiadomień o zdarzeniach, możliwość rejestracji zdarzenia z wyprzedzeniem czasowym, rejestrację obrazu również w słabych warunkach oświetleniowych (np. w nocy), czy podgląd obrazu na żywo na smartfonach i tabletach. Dodatkowe, przydatne funkcje które mieliśmy okazję sprawdzić za pomocą użyczonego nam sprzętu to możliwość nagrywania zdarzeń bezpośrednio w chmurze, a nie tylko na nośnikach danych podłączonych do kamery, a także dwukierunkowe przesyłanie dźwięku co pozwala wykorzystać wybrane modele kamer jako coś w rodzaju domowego interkomu.

 

Czym dysponowaliśmy?

Wszystkie z wymienionych funkcji mogliśmy sprawdzić w praktyce dzięki użyczonemu nam zestawowi urządzeń popularnej w Polsce marki D-Link. 

Zestaw ten składał się z: kamery D-Link DCS-8000LH, kamery D-Link DCS-8300LH, kamery D-Link DCS-2670L oraz zestawu całkowicie bezprzewodowych kamer z hubem alarmowym D-Link DCS-2802KT-EU. Przyjrzyjmy się pokrótce poszczególnym składnikom.

Kamera D-Link DCS-8000LH (sprawdź aktualne ceny tego modelu w polskich sklepach) to najprostszy model w całym zestawie, sprzęt, jest przeznaczony do monitorowania wnętrz (nie jest odporny na warunki atmosferyczne). Urządzenie ma kompaktowe wymiary (3,5 x 3,8 x 9,2 cm - bez widocznego na zdjęciu uchwytu; to najmniejsza z kamer do monitoringu w ofercie firmy D-Link), rejestruje obraz w maksymalnej rozdzielczości HD (720p; dokładnie: 1280 x 720 pikseli przy 30 fps), ma wbudowane czujniki ruchu i dźwięku. Kamera jest w stanie rejestrować obraz również w całkowitych ciemnościach. Zasięg przy wykorzystaniu podczerwieni zgodnie z deklaracjami producenta sięga 5 metrów.

Urządzenie jest określane przez producenta jako "SmartHome Compatible", co w tym przypadku należy rozumieć jako zgodność z własnym rozwiązaniem D-Linka, usługą o nazwie mydlink. Sprzęt jest w stanie również porozumieć się z Amazon Alexą, z asystentem Google'a oraz usługą IFTTT. W zestawie z kamerą znajdziemy przydatny uchwyt pozwalający na zamocowanie kamery w wybranym miejscu. Kamera wyposażona jest w obiektyw o kącie widzenia 120 stopni, przesłonie F2.4. Przesyłanie danych odbywa się bezprzewodowo (pasmo 2,4 GHz, standard 802.11n/g z szyfrowaniem WPA/WPA2), złącze zasilające to standardowe gniazdo microUSB (zasilacz w zestawie). Rejestrowanie obrazu możliwe jest w chmurze i na smartfonie/tablecie.

Kolejną kamerą z jakiej korzystaliśmy był model D-Link DCS-8300LH, nieco droższy, ale też bardziej funkcjonalny (sprawdź aktualne ceny tego urządzenia w polskich sklepach). Jest to również kamera przeznaczona tylko do wewnętrznych pomieszczeń. Oprócz wzornictwa od poprzedniego modelu różni się wyższą rozdzielczością rejestrowanego obrazu (Full HD; 1920 x 1080 pikseli przy 30 fps), szerszym kątem widzenia (137°). Dzięki wbudowanemu głośnikowi i mikrofonowi, kamera pozwala na dwukierunkową komunikację. Kolejną różnicą jest możliwość zapisu zdarzeń nie tylko w chmurze i na smartfonie, ale także na włożonej do kamery karcie microSD (nie jest elementem zestawu). Kamera przesyła dane bezprzewodowo w paśmie 2,4 GHz (802.11 n/g/b), zasilanie via microUSB (zasilacz w zestawie).

Następnym urządzeniem była kamera D-Link DCS-2670L (sprawdź ceny tego modelu). Sprzęt ten również rejestruje obraz w rozdzielczości maks. Full HD (1920 x 1080 pikseli przy 30 fps), ale w przeciwieństwie do obu wyżej wymienionych, mamy tu do czynienia z urządzeniem odpornym na warunki atmosferyczne (obudowa z certyfikatem IP65), dzięki czemu możemy wyjść z monitoringiem poza wnętrze mieszkania/biura. Obiektyw ma pole widzenia wynoszące aż 180°, co pozwala objąć monitoringiem duży obszar przy zachowaniu możliwości spojrzenia na szczegóły kadru za pomocą jednej kamery. Sprzęt ma wbudowany mikrofon, a diody podczerwieni pozwalają monitorować otoczenie nawet w całkowitych ciemnościach przy deklarowanym przez producenta zasięgu wynoszącym do 10 metrów. Kamera może przesyłać sygnał bezprzewodowo (802.11 n/g/b), a także przez port Fast Ethernet, ma wbudowane gniazdo na kartę microSD (do 128 GB).

Szczególnie ciekawie prezentował się zestaw D-Link DCS-2802KT-EU (sprawdź aktualne ceny tego zestawu w polskich sklepach). W jednym zestawie otrzymujemy hub z alarmem akustycznym + dwie bezprzewodowe kamery Wi-Fi zasilane z wbudowanych akumulatorów. Kamery mają matryce o rozdzielczości Full HD (1920 x 1080 pikseli przy 30 fps), oferują podgląd nocny (zasięg do 7,5 metra), czujnik ruchu i dwukierunkowe przesyłanie dźwięku. Obudowa kamer jest odporna na warunki atmosferyczne. Dane mogą być zapisywane w chmurze (wraz z zestawem otrzymujemy roczny plan Premium na usługę zapisywania w chmurze), na karcie microSD (karta montowana jest w hubie), na smartfonie/tablecie lub na dysku twardym/SSD czy jakimkolwiek innym nośniku podłączanym do gniazda USB (w takie gniazdo wyposażony jest hub).

 

Monitoring w chmurze - jak to działa?

Wszystkie przesłane do nas urządzenia łączy jedna wspólna cecha - banalnie prosta konfiguracja wykorzystująca autorską usługę producenta: mydlink. W każdym z dostarczonych zestawów znajduje się karta instalacyjna z kodem QR. Zainstalowanie którejkolwiek z wymienionych kamer sprowadza się do zainstalowania na smartfonie bezpłatnej aplikacji mydlink, powiązanej z usługą online o tej samej nazwie (należy się w tej usłudze zarejestrować - rejestracja jest bezpłatna). Sama aplikacja mobilna jest dostępna bezpłatnie (producent przygotował wersje na platformę Android i Apple iOS - my korzystaliśmy z wydania dla Androida). Powiązanie kamery z usługą sprowadza się w zasadzie do trzech prostych kroków.

Po podłączeniu kamery do zasilania i uruchomieniu aplikacji mydlink w smartfonie i zalogowaniu się w usłudze, należy wybrać funkcję dodania nowego urządzenia, program zapyta, czy wraz z urządzeniem otrzymaliśmy kartę z kodem QR (tak było w każdym z użyczonych nam urządzeń), gdy aplikacja zeskanuje kod należy postępować wg kolejnych wskazań aplikacji. Należy przypisać konfigurowanemu urządzeniu lokalizację (np. nazwę pomieszczenia, w którym kamera jest ustawiona), a także wskazać z jaką siecią Wi-Fi instalowany sprzęt ma się łączyć. Opcjonalnie można również zmienić nazwę kamery na bardziej przyjazną (standardowo jest to po prostu nazwa modelu urządzenia). To w zasadzie wszystko. W podobny sposób zainstalowaliśmy wszystkie składniki wykorzystywanego przez nas zestawu.

Bezpośrednio po skonfigurowaniu urządzenia w aplikacji na ekranie zobaczymy jeszcze zachętę do skorzystania z funkcji nagrywania w chmurze mydlink. Warto skorzystać z tej usługi nawet gdy nie dysponujemy zestawem D-Link DCS-2802KT-EU, który oferowany jest z rocznym planem Premium usługi nagrywania w chmurze. Producent udostępnia również bezpłatny wariant tej usługi. Pozwala on powiązać z chmurą do trzech kamer, a zarejestrowane nagrania będą przechowywane w chmurze przez jeden dzień. Dla porównania w wariancie Premium (oferowanym z wspomnianym zestawem DCS-2802KT-EU) mamy możliwość powiązania z chmurą do pięciu kamer, a nagrania są przechowywane na serwerach przez 14 dni. Usługa ta, gdy zamawiana jest oddzielnie kosztuje 50 euro rocznie lub 5 euro miesięcznie.

Aktywacja któregokolwiek z planów usługi nagrywania w chmurze oraz wybranie kamer, które mają być z subskrybowaną usługą powiązane, powoduje automatyczne utworzenie reguły rejestracji zdarzeń. Domyślna reguła obejmuje automatyczne zapisanie obrazu i dźwięku w sytuacji, gdy któraś z powiązanych z usługą kamer zarejestruje ruch w swoim kadrze (lub zdefiniowanym jego fragmencie), a także wygenerowanie powiadomienia, który właściciel kamer otrzyma na swoim smartfonie. Warto też zaznaczyć, że w ustawieniach kamer, z którymi mieliśmy do czynienia, mamy możliwość ustawienia aktywnego obszaru w rejestrowanym przez dane urządzenie kadrze. Dzięki temu np. przejeżdżający za oknami samochód nie spowoduje rejestracji, ale intruz w pomieszczeniu - już tak. Możliwe jest również ustawienie czułości detekcji.

Oprócz domyślnie tworzonej reguły rejestracji zdarzeń, użytkownik opisywanego systemu ma również możliwość dodawania własnych reguł. Ich tworzenie jest bardzo proste. Na ekranie dodawania reguły należy zacząć od wskazania urządzeń, których reguła ma dotyczyć, a następnie wybrania jakie działania mają być podjęte. Przy czym zdarzenie nie musi być powiązane bezpośrednio z urządzeniami, które są "aktywatorami" zdarzenia. Na przykład można utworzyć regułę, w której kamera ma być wyczulona na ruch w kadrze (lub jego ustawionym fragmencie) oraz na głośny dźwięk (próg głośności również można regulować). Gdy skonfigurowane zdarzenie (ruch lub dźwięk) się pojawią można wybrać działania, np. nagrywanie obrazu (jest ono realizowane z kilkusekundowym wyprzedzeniem), wygenerowanie powiadomienia, ale także np. wzbudzenie alarmu w hubie DSC-H100, przy czym kamera która wykrywa zdarzenie wcale nie musi być z tym hubem powiązania. Wystarczy, że wymagane urządzenia będą przypisane do tego samego konta użytkownika usługi mydlink.

Podgląd zarejestrowanych przez monitoring zdarzeń jest bardzo prosty. Wystarczy wskazać otrzymane powiadomienie, co spowoduje uruchomienie aplikacji mydlink i wczytanie aktualnego podglądu na żywo z kamery, która dane powiadomienie wygenerowała. Jeżeli na podglądzie na żywo nic nie widać (bo np. spóźniliśmy się z reakcją na powiadomienie) wystarczy w aplikacji wskazać ikonkę Zdarzenia i wideo, w wyniku czego zobaczymy listę wszystkich zarejestrowanych w chmurze nagrań na osi czasu, co z łatwością pozwoli zobaczyć przyczynę wzbudzenia czujności kamer.

Aplikacja mydlink oferuje jeszcze więcej. Użytkownik może np. zdefiniować harmonogramy monitoringu niezależnie dla każdego posiadanego urządzenia rejestrującego lub dla konkretnej ich grupy. Ponadto można również skonfigurować kilka scenariuszy pracy urządzeń. W aplikacji znajdziemy kilka konfigurowalnych scenariuszy. Na przykład scenariusz o nazwie "W domu" można wykorzystać do szybkiego wyłączenia alarmu czy monitorowania pomieszczeń, których nie chcemy monitorować, gdy jesteśmy w domu. Gotowy scenariusz rezyduje w aplikacji pod postacią ikony, jej dotknięcie spowoduje zmianę pracy urządzeń. Analogicznie w scenariuszach "Poza domem" czy "Pora snu" można ustawić adekwatną konfigurację posiadanych urządzeń.

 

Podsumowanie

Zestaw kamer do monitoringu domu czy małego biura produkowany przez firmę D-Link, to produkty zdecydowanie zasługujące na uwagę użytkowników zainteresowanych ochroną własnego lokum czy niewielkiej firmy. Banalnie prosta konfiguracja urządzeń uwalnia nas od ewentualnych kosztów montażu i instalacji całego systemu. Obsługa za pomocą aplikacji mobilnej to rozwiązanie proste w obsłudze i intuicyjne. Jednak wartościowym uzupełnieniem samych urządzeń jest usługa rejestracji zdarzeń w chmurze. Dzięki niej nie musimy ponosić kosztów nośników pamięci, na które kamery mogłyby zapisać obraz i dźwięk. Poza tym nośnik pamięci trzeba wyjąć i odczytać. Dzięki monitorowaniu w chmurze mamy dostęp do aktualnie rejestrowanego obrazu na żywo, jak i do archiwalnych nagrań spowodowanych zaprogramowaną aktywnością (wykrytym ruchem w kadrze czy dźwiękiem). Wreszcie nie zapominajmy, że kamery opisywanego typu to tylko składnik systemu określanego jako inteligentny dom. Opisywane w artykule urządzenia firmy D-Link współpracują z popularną usługą IFTTT (If This Then That) pozwalającą zautomatyzować działanie różnych, teoretycznie niepowiązanych ze sobą usług i urządzeń. Dzięki temu nie trzeba ograniczać się wyłącznie do rozwiązań jednej firmy, a system monitoringu firmy D-Link może stanowić doskonałe uzupełnienie już istniejących elementów inteligentnego domu.

Ocena artykułu:
Ocen: 6
Zaloguj się, by móc oceniać
sevae (2019.01.22, 17:13)
Ocena: 10

0%
Po to się ustawia własny prywatny VPN, właściwie po to jest VPN, do robienia takich rzeczy z pominięciem zewnętrznych usług - chyba, że ktoś nie ufa swojemu dostawcy internetu i bardziej ufa jakiemuś zagranicznemu... to może sobie kupić usługę VPN ze względów bezpieczeństwa, ale w domyśle VPN jest bardziej właśnie po to by łączyć się ze swoim domem tak jakby było się w jednej sieci lokalnej. I nie potrzeba żadnych 'chmur' żeby nasze dane latały nie wiadomo gdzie, lepiej żeby jak już leciały do naszego własnego NAS.
Edytowane przez autora (2019.01.22, 17:16)
Vendeur (2019.01.22, 18:59)
Ocena: 5

33%
ARTYKUŁ SPONSOROWANY

Czyli jednak, udało się zmienić podejście serwisu do czytelników i wymusić prawidłowe nazewnictwo. Tylko ile trzeba było się tu ścierać z niektórymi 'geniuszami', którzy nic nie rozumieli. Ale lepiej późno niż wcale.

Materiał powstał przy współpracy z firmą


Zapomnieliście napisać nazwę firmy ;).


Co do artykułu - jednak da się przygotować ciekawy tekst sponsorowany, z którego można się czegoś dowiedzieć i poznać nowe technologie, nie zawsze musi to być tandetna papka. Takie 'reklamy' to można czytać.
Edytowane przez autora (2019.01.22, 18:59)
Kitu (2019.01.22, 22:29)
Ocena: 1

0%
Fajne urządzonka, nie ma co. Tylko że w takiej samej cenie jak to najtańsze można mieć RPi Zero W + kamera fullhd + czujnik podczerwieni + zasilanie i oprogramowanie open-source do obsługi kamerki internetowej. Skonfigurowanie wszystkiego trwa z 15 minut, nie trzeba umieć w sumie nic więcej niż połączyć ze sobą kilka kabelków i przepisać kilka linijek do 'magicznego czarnego okienka', nie ma problemu z zapisywaniem obrazu na domowy dysk sieciowy. A to tylko alternatywa dla najtańszej opcji...
KSnakeW (2019.01.23, 00:04)
Ocena: 8

0%
Żadnych systemów bezpieczeństwa nie podłącza się do chmury! Jeżeli ktoś tak robi, i nie jest to jego prywatna chmura... Cóż, się zdziwi kiedy mu się ktoś włamie, bo masowe usługi są łakomym kąskiem dla każdego cyberprzestępcy. Druga rzecz, że usługi firm trzecich mają swój life time, i okaże się, że za rok sprzęt warty kupę kasy stanie się bezwartościowy, bo producentowi przestanie się opłacać utrzymanie usługi, albo stworzy coś nowego i będzie chciał to sprzedać. Kolejna rzecz: awaria chmury usług i nici z monitoringu.
znafca (2019.01.23, 08:08)
Ocena: 4

0%
Nie zdecydydowalbym sie na takie rozwiazanie nigdy, dopoki nie bede wiedzial ze te urzadzenia sa bezpieczne.
Jedyne czego mi brakuje to zeby mi zhackowali siec i mnie podgoadali...
Jak to tu wyglada?
IoT slynie z dziur bezpieczestwa...
ghs (2019.01.23, 11:21)
Ocena: 2

0%
te zabezpieczenie to tylko na jakiegoś pijanego dziadka leśnego. ''fachowiec'' pierwsze co robi to odłącza prąd do budynku :)
dape (2019.01.24, 07:04)
Ocena: 0

0%
Monitoring w chmurze to strzał sobie w kolano. Brak pełnej kontroli nad swoimi nagraniami, brak kontroli dostepu do nich - i chore ceny przechowywania danych nie mające nic wspólnego z rynkowymi cenami storage. Trzeba być idiotą, żeby się w to pchać.
e-bor@s (2019.01.25, 19:41)
Ocena: 0

0%
ghs @ 2019.01.23 11:21  Post: 1185728
te zabezpieczenie to tylko na jakiegoś pijanego dziadka leśnego. ''fachowiec'' pierwsze co robi to odłącza prąd do budynku :)

Dodatkowo jeszcze mogą zagłuszać gsm. Zresztą atak trwa kilka minut i widok zakapturzonego oprycha na monitoringu w niczym nie pomoże. Pieniądze w błoto. Lepiej zainwestować w ubezpieczenie, ochronę z interwencją, albo wyrzutnię sztucznego dymu.
frociu (2019.01.26, 11:33)
Ocena: 0

0%
Fajnie fajnie, chętnie przeczytałbym ten artykuł do końca, ale jak dla mnie to tytuł mija się z treścią. Od jakiegoś czasu myśle o takim monitoringu, ale w DOMU, nie w MIESZKANIU, w którym stawiacie kamerki obok kwiatków. Interesują mnie urządzenia głównie zewnętrzne, żeby obserwować DOM z zewnątrz, a nie MIESZKANIE. Co mi po obserwacji DOMU w środku skoro złodziej już w nim jest i pakuje sprzęt do toreb ??
Edytowane przez autora (2019.01.26, 11:34)
pu$2ek (2019.01.26, 12:11)
Ocena: 1

0%
frociu @ 2019.01.26 11:33  Post: 1186277
Co mi po obserwacji DOMU w środku skoro złodziej już w nim jest i pakuje sprzęt do toreb ??


zawsze możesz pooglądać sobie w pracy co robi Twój kot jak nie ma Cię w domu ;)
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane