artykuły

Philips 276E8VJSB/00 − test monitora o rozdzielczości Ultra HD

Ultra HD z MultiView. Czy to ma sens?

39 12 lutego 2019, 15:07 Marek Kowalski

Monitor Philips 276E8V z serii E-line to sprzęt wpisujący się w wymagania użytkowników, którzy potrzebują przede wszystkim wysokiej rozdzielczości obrazu, ale z drugiej strony mają ograniczenia budżetowe. Czy propozycja Philipsa, czyli jeden z najtańszych na rynku monitorów z ekranem Ultra HD i matrycą IPS oraz wyróżniającą ten model funkcją MultiView, spełni ich wymagania?

Spis treści

Monitor Philips 276E8V to jeden z najnowszych przedstawicieli ekonomicznej serii monitorów do pracy Philips E-line. Słowo „ekonomiczna” sugeruje, że mamy tu do czynienia z urządzeniem klasy budżetowej. Z kolei słowo „budżetowa”, niestety, nie najlepiej kojarzy się bardziej wymagającym użytkownikom. Tymczasem takie nastawienie nie zawsze się sprawdza. Już na początku zdradzę, że warto dać Philipsowi szansę. Wystarczy rzut oka na specyfikację. Philips 276E8V w styczniu 2019 roku pozostaje najtańszym 27-calowym monitorem o rozdzielczości Ultra HD (3840 x 2160). W sklepach można znaleźć wprawdzie kilka modeli Ultra HD w nieco niższej cenie i o rozmiarze panelu o jeden cal większym, ale Philips ma nad nimi istotną przewagę: wyposażony jest w matrycę typu IPS. A wspomniane 28-calowe modele Ultra HD, między innymi Acer KG281Kbmiipx (sprawdź cenę), AOC U2879VF (sprawdź cenę), BenQ EL2870U (sprawdź cenę) czy Samsung LU28E570DS (sprawdź cenę) są wyposażone w matryce typu TN. Te zaś, jak powszechnie wiadomo, zwykle charakteryzują się gorszymi parametrami obrazu, mniejszymi kątami widzenia oraz węższym zakresem generowanych barw.

Philips 276E8V – dane techniczne

Model E-line 276E8VJSB/00 (nr seryjny: UKC1838001627); data produkcji: wrzesień 2018 r.
Ekran

27 cali (UltraHD, 3840 × 2160 pikseli), LCD IPS, prosty, matowy

Maksymalna częstotliwość
odświeżania obrazu / technika synchronizacji klatek
60 Hz / brak
Kąty widzenia: boki/góra/dół 178°/178° (dane prod.)
Czas reakcji matrycy wg producenta / zmierzony / input lag 5 ms (gtg) / 19,00 ms / 12,5 ms
Zmierzona maksymalna luminancja bieli / temperatura bieli / nierównomierność podświetlenia matrycy / kontrast obrazu (domyślny tryb FPS1, 144 Hz) 452,3 cd/m2 / 6915 K / 6,57% / 989 : 1
Wierność odwzorowania kolorów – zmierzony błąd delta E 2000: średni/maksymalny 2,16/4,35
Zmierzony zakres wyświetlanych kolorów (pokrycie popularnych przestrzeni barwowych)

sRGB – 97,9%, Adobe RGB – 72%, DCI-P3 – 77,6%

Wejścia-wyjścia 1 DisplayPort, 2 HDMI, 1 gniazdo słuchawkowe
Dodatkowe funkcje funkcja MultiView (możliwość jednoczesnego wyświetlania obrazu z dwóch źródeł)
Cena

1250 zł

 

Philips 276E8V – jakość wykonania 

Testowany monitor to produkt, w którym podstawowym materiałem obudowy jest błyszczące i niemiłosiernie przyciągające odciski palców tworzywo w kolorze piano black. Wygląda to ładnie, o ile jest czyste. Do spasowania poszczególnych elementów obudowy nie mam większych zastrzeżeń. Projektanci urządzenia postawili na minimalizm zarówno estetyczny, jak i − co jest zapewne podyktowane budżetowym rygorem − funkcjonalny.

Zacznijmy od estetycznego. Monitor marki Philips to typowy przedstawiciel modnego dziś trendu bezramkowego. Szerokość ramki okalającej panel wynosi tylko ok. 2 mm, ale pamiętajmy, że obszar aktywny panelu, czyli miejsce, w którym faktycznie zaczyna się obraz, jest oddalony od brzegów bocznych i góry monitora o ok. 8 mm. Dolna ramka jest większa (jej szerokość wynosi 19 mm) i nie zawiera żadnych wskaźników poza małą diodą zasilania z prawej strony oraz oznaczeniem modelu po lewej.

Nieco gorzej jest z ergonomią testowanego modelu. W zasadzie jedyną regulacją, jaką przewidział producent, jest pokazane na powyższym zdjęciu niewielkie wychylenie panelu w pionie. Zakres tego wychylenia to 25 stopni. Monitor nie ma funkcji pivot, nie mamy możliwości przekręcania monitora czy regulacji wysokości ekranu (sztywno osadzona kolumna).

Zaletą jest natomiast konstrukcja podstawy, sposób montażu panelu na kolumnie i w efekcie smukłość całej konstrukcji. Monitor ustawiony na biurku zajmie tylko 19 cm jego szerokości, dzięki czemu zestaw komputerowy z tym wyświetlaczem powinien bez większych problemów zmieścić się nawet na mniejszym stanowisku pracy.

 

Tył monitora to wszechobecne tworzywo w kolorze piano black. Jedynym matowym elementem jest zagłębienie z gniazdami połączeniowymi oraz...

...wytłoczone logo producenta w górnej części obudowy monitora.

Jak widać, stylistycznie monitorowi daleko do ekstrawagancji. Jedynym ozdobnikiem jest wystający z przedniej, dolnej ramki monitora przezroczysty element z tworzywa sztucznego z logo producenta. Może on sprawiać wrażenie nieco delikatnego, ale trzyma się dość solidnie, choć obawiamy się, że może zostać łatwo ułamany przy niewłaściwym transporcie monitora. Poza tym Philips zrezygnował z jakichkolwiek ozdób. Nie ma tu żadnego dodatkowego podświetlenia w obudowie, ale to nic dziwnego, przecież nie mamy do czynienia z monitorem dla graczy, tylko do codziennej pracy.

Philips 276E8V – menu i obsługa monitora 

Jak wcześniej wspomniałem, jedynym − poza ekranem − aktywnym elementem w przedniej części obudowy jest mała, biała dioda po prawej stronie dolnej ramki monitora. Święcąc, sygnalizuje tryb roboczy, a migotanie oznacza tryb uśpienia. Włącznik, zintegrowany jednocześnie z czterokierunkowym, niewielkim manipulatorem, umieszczony został w innym miejscu, centralnie tuż za dolną ramką z tyłu obudowy. Zdjęcie pokazuje, gdzie dokładnie.

Przycisk pełniący rolę włącznika i manipulatora sterującego wewnętrznym menu monitora jest bardzo mały, mieści się pod opuszką palca wskazującego, ale steruje się tym wygodniej niż na przykład za pomocą klasycznego zestawu przycisków umieszczanych w wielu monitorach z przodu lub w krawędzi dolnej ramki ekranu.

Nieco mylące jest to, że krótkie naciśnięcie tego przycisku nie powoduje wywołania menu OSD (dłuższe po prostu włącza lub wyłącza urządzenie). Interfejs kodu sterującego pracą monitora zobaczymy dopiero, wychylając ten minijoystick w jeden z czerech kierunków.

Wychylenie w dół powoduje wyświetlenie suwaka pozwalającego regulować jasność ekranu, w tym trybie możliwe jest ustawienie tylko tego jednego parametru obrazu (zmianę wartości uzyskujemy, posłując się manipulatorem w górę i w dół, co znowu wydało mi się mniej intuicyjne niż kierunek lewo − prawo, jak jest zorientowany wyświetlany na ekranie suwak).

Gdy skierujemy minijoystick w górę, uzyskamy dostęp do podręcznego menu wyboru źródła sygnału (warto dodać, że monitor w przypadku jednego źródła dobrze sobie radzi z jego automatyczną  detekcją).

Choć testowany monitor nie jest przeznaczony do grania, jak widać, producent zdaje sobie sprawę, że nie samą pracą człowiek żyje i wbudował w to urządzenie do biura i zastosowań domowych kilka trybów przeznaczonych dla graczy. Tryby dla graczy są tu nazywane zbiorczo SmartImage, a dotrzemy do nich, wychylając manipulator w lewo (patrząc z perspektywy użytkownika siedzącego przed monitorem). Domyślnie skonfigurowany monitor nie pracuje w żadnym z widocznych na powyższym zdjęciu trybów. W dalszej części artykułu przedstawiam wyniki testów obrazu w każdym z nich.

Wreszcie, wychylając manipulator w prawo, otrzymujemy dostęp do głównego menu OSD testowanego monitora. Mamy tu zestaw podstawowych funkcji regulacyjnych (między innymi jasność, kontrast, ostrość, gamma, proporcje), z których część się dubluje − niektóre występują we wcześniej opisanych menu podręcznych. Z ciekawszych funkcji warto wymienić możliwość sterowania input lagiem (opcja za to odpowiedzialna nazywa się SmartResponse, znajdziemy ją w menu Obraz; w dalszej części artykułu przeczytamy, czy faktycznie coś daje) oraz możliwość wyświetlania obrazu w obrazie, co w połączeniu z promowaną przez producenta funkcją MultiView pozwala w obrazie podstawowym wyświetlić obraz dodatkowy i wskazać źródło sygnału dla dodatkowej ramki. Wielkość samej ramki również można regulować.

Do sterowania pracą testowanego monitora, oprócz wbudowanego w oprogramowanie wewnętrzne menu konfiguracyjnego, służy także dostarczana przez producenta aplikacja o nazwie SmartControl.

Co ciekawe, wraz z monitorem w zestawie sprzedażowym otrzymaliśmy płytę CD z oprogramowaniem i adnotacją, by... nie używać programu z płyty, lecz pobrać najnowszą wersję online. Cóż, przynajmniej producent jest szczery, pytanie tylko, ilu nabywców przeczyta ten niewielki napis.

Sam program jest bardzo prosty w obsłudze i stanowi alternatywę dla części funkcji dostępnych w menu OSD. Celowo napisałem „części”, gdyż nie wszystkie opcje są dublowane. 

Regulując na przykład kontrast za pomocą tej aplikacji, mamy możliwość podglądu obrazu kontrolnego pomagający nie przesadzić z podbiciem ustawień (wszystkie trzy cyfry powinny być widoczne na ekranie).

Nie dajmy się zmylić widocznej w menu OSD sekcji Dźwięk. Testowany monitor nie ma głośników, ustawienia te dotyczą po prostu regulacji głośności słuchawek lub głośników podłączonych do wyjścia audio w monitorze. 

Skoro poruszyliśmy kwestię złączy, to w jakie jeszcze jest wyposażony testowany monitor? To podstawowy zestaw. Do dyspozycji użytkownika pozostają dwa złącza HDMI 2.0 oraz jedno złącze DisplayPort. Brakuje na przykład koncentratora USB, ale wielu użytkownikom taki zestaw gniazd w zupełności wystarczy, w końcu mamy do czynienia z najtańszym 27-calowym monitorem z matrycą IPS o rozdzielczości UltraHD. Monitor dostarczany jest z zewnętrznym zasilaczem.

Strona:
VendeurZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Vendeur2019.02.12, 16:06
-2#1
Proszę, tym razem autor przypilnował, aby sprzęt do zdjęć był czysty, a tło zdjęć dobrze wyczyszczone (poza tym ujęciem https://pclab.pl/zdjecia/artykuly/markowal...8V/Tryb-RTS.jpg , gdzie nie dość, że tło, to jeszcze monitor krzywy).

Jeszcze tylko nauczyć się oświetlać prawidłowo zdjęcia, aby nie trzeba było ich niszczyć poprzez podbijanie kontrastu przy obróbce, przez co mamy takie przepalenia, głębokie czernie, czyli brak rozpiętości tonalnej.

Ale lekki postęp jest, powoli do przodu, byle nie poprzestać na tym, bo naprawdę niewiele trzeba, aby te zdjęcia wyglądały jeszcze lepiej.
aka_rockZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
aka_rock2019.02.12, 16:15
Fajnie, że Philips w recenzji, ostatnio sprawdzałem model 246e9 i nie było żadnego paskowania na jaśniejszych odcieniach niebieskiego, czy pomarańczu jak u niektórych podobnie tanich modeli IPS innych firm. Dodatkowo monitor prawie nie srebrzył co na IPSa jest jakimś ewenementem.
Co do recki to zamiast szczegółowego mierzenia domyślnych trybów (które praktycznie zawsze są mierne w monitorach ) wolałbym w recenzji zobaczyć kilka podstawowych pomiarów, których zabrakło jak np:
-jak wygląda srebrzenie
-wynik najniższej luminacji ekranu (jasność na 0 )
-równomierność temperatury barwowej w różnych miejscach monitora (w obecnych czasach wiele monitorów ma z tym problem )
PS. SmartResponse nie służy zmniejszaniu inputlaga, a redukcji smużenia. Przy tym modelu co podawałem to najlepiej sprawdzało się Faster, przy Fastest już były widoczne artefakty.
Edytowane przez autora (2019.02.12, 16:18)
lolek.oloZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
lolek.olo2019.02.12, 16:21
-1#3
Ciekawy monitor. Ja jednak potrzebuję czegoś większego do pracy. Zastanawiam się nad 40-43'' UHD.
Edytowane przez autora (2019.02.12, 16:22)
BusteRZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
BusteR2019.02.12, 17:05
16#4
Czy mnie się wydaje, że ten monitor nie ma VESA? I nie jest to wymienione jako minus?
dysan112Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
dysan1122019.02.12, 17:15
-6#5
lolek.olo @ 2019.02.12 16:21  Post: 1188769
Ciekawy monitor. Ja jednak potrzebuję czegoś większego do pracy. Zastanawiam się nad 40-43'' UHD.

kup sobie telewizor 65 cali :)
Mar_SZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Mar_S2019.02.12, 17:27
-6#6
4K na 27', powinni w zestawie dawać lupę.
aka_rockZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
aka_rock2019.02.12, 18:16
BusteR @ 2019.02.12 17:05  Post: 1188775
Czy mnie się wydaje, że ten monitor nie ma VESA? I nie jest to wymienione jako minus?


Owszem, nie ma. Mnie bardziej razi, że jest napisane, że SmartResponse służy do zmniejszania inputlaga. Ta funkcja służy do czego innego - do zmniejszania smużenia. Funkcja redukcji smużenia jest praktycznie w każdym monitorze, a funkcja redukcji inputlaga to tylko w niektórych gamingowych monitorach.
Edytowane przez autora (2019.02.12, 18:18)
TercovZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Tercov2019.02.12, 19:05
Mar_S @ 2019.02.12 17:27  Post: 1188781
4K na 27', powinni w zestawie dawać lupę.


Wystarczy skalowanie systemowe. Niestety bywają problemy ze starszymi programami i wtedy do wyboru są albo małe ikony/tekst, albo pikseloza.
SeytZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Seyt2019.02.12, 19:24
Raz przesiadlem sie z VA na polecany LG IPS i wiecej nie popelnie tego bledu. Fatalna czern, srebrzenie (u mnie fioletowienie) i slaby kontrast, kolory na IPS sa martwe i plaskie. W tym roku mam zamiar wrocic do VA.
aka_rockZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
aka_rock2019.02.12, 19:48
@Seyt, wiele zależy od modelu, ja też mam VA, ale ostatnio komuś IPS kupowałem to sprawdzałem ten monitor kilka dni jak doszedł i się zdziwiłem, że nie było problemów o jakich pisze się, że są przy IPS (tj. srebrzenie, słaba czerń, backlight bleed ). Swój monitor próbowałem zmienić na nowszy VA gamingowy i srebrzenie widoczne siedząc nawet na wprost :E Więc to nie do końca tak, że wszystko sprowadza się do matrycy. Z tym kontrastem to na VA nie do końca jest on wykorzystany, bo black crush występuje, chociaż lepsze modele obecnie jakoś specjalnie z tym problemu nie mają.
Edytowane przez autora (2019.02.12, 19:49)
Zaloguj się, by móc komentować
1