Smartfony
Artykuł
Piotr Kwiatkowski, Niedziela, 13 stycznia 2019, 14:01

Przez wiele lat firma Sony w swoich smartfonach trzymała się własnej stylistyki  Omni Balance. Miała ona tyleż samo zwolenników, co przeciwników, ale sprawiała, że smartfony Sony można było rozpoznać już na pierwszy rzut oka. W zeszłym roku, wraz z Xperią XZ2 pojawiło się radykalnie odmienione, jak się w praktyce okazało nazbyt bułowate i mocno kontrowersyjne, wzornictwo o nazwie Ambient Flow (znane również pod roboczą nazwą Mirai). Teraz przyszedł zaś czas na Xperię XZ3.

Sony Xperia XZ1 – w poszukiwaniu modnego stylu

 
Najnowsza, flagowa Xperia XZ3 kontynuuje wzornictwo Ambient Flow, jednak... w znacznie bardziej ugładzonej i pasującej do obecnych smartfonowych trendów odsłonie. Na podkreślenie zasługuje fakt, że przedni panel wykonany ze szkła Corning Gorilla Glass 5 pokrywa ekran OLED QHD+ bez notcha o zagiętych bokach, a nie jak wcześniej bywało mało dziś flagowy panel LCD. Jest to ogromny xperiowy zarówno techniczny, jak i stylistyczny krok w przód.  

Aluminiowa, elegancko wyprofilowana rama smartfonu spaja przedni i tylny panel, który również wykonano ze szkła Corning Gorilla Glass 5. Ten ostatni zachował "bułowatość" wzornictwa Ambient Flow, ale tym razem jest ona bardziej subtelna niż w Xperii XZ2. Optycznie jest zatem lepiej, a smartfon wciąż pewnie leży w dłoni. Utrzymał jednak także znaną z Xperii XZ2, a trudną do opisania, skłonność do zsuwania się z większości, także tylko minimalnie nachylonych, powierzchni. Xperia XZ3 próbuje uciekać z tak przychylnych smartfonom materiałów, jak skóra czy flausz. W zestawie nie otrzymujemy zaś żadnego, nawet najprostszego silikonowego futerału, który zminimalizowałby ryzyko przypadkowego upadku telefonu. 

Na tylnym panelu smartfonu widzimy tylko pojedynczą optykę głównego aparatu, co jest rozwiązaniem trochę zaskakującym w wypadku współczesnego flagowca za ponad 3000 złotych. Poniżej zamontowano czytnik linii papilarnych. Został on jednak ulokowany stanowczo zbyt nisko. Podczas trzymania w dłoni Xperii XZ3 palec trafia... na umieszczone około trzech centymetrów wyżej oczko optyki aparatu. Dosięgnięcie czytnika wymaga zaś posiadania dość giętkich palców lub fizycznej zmiany ułożenia smartfonu w ręce. Ciekawi mnie, czy ktoś w Sony testował to rozwiązanie przed jego zaimplementowaniem w finalnej wersji urządzenia? Być może taka lokalizacja czytnika wynika wyłącznie z ułożenia innych komponentów w obudowie, na przykład wspomnianego aparatu.  

Przyciski sterujące pracą smartfonu trafiły już bardzo klasycznie na jego prawy bok. Tym razem niższe ulokowanie włącznika w Xperii XZ3 uznać należy za wyłącznie korzystne. Na samym dole prawego boku znalazło się dodatkowo miejsce na dwustopniowy spust migawki, który czasem udawało mi się przypadkiem wcisnąć podczas obsługi smartfonu lewą ręką i tym samym aktywować niepotrzebnie interfejs aparatu. W prawej dłoni wszystko działa natomiast rewelacyjnie.       

Xperia XZ3 nie ma gniazda słuchawkowego minijack 3,5 milimetra. Zamiast niego, w komplecie z telefonem otrzymujemy przejściówkę z portu USB na minijack.

Producentowi nie starczyło już, niestety, funduszy na dołączenie do zestawu jakichkolwiek słuchawek USB oraz porządnej ładowarki. Ta wyjęta z pudełka smartfonu za ponad 3000 złotych ma wydajność zaledwie 7,5 wata (5 V, 1,5 A). Trochę wstyd. Za to na swojej stronie WWW firma Sony bez najmniejszych oporów sugeruje użytkownikom Xperii XZ3 zakup opcjonalnej ładowarki bezprzewodowej WCH20, która kosztuje "skromne" 350 złotych.  

Obudowa Xperii XZ3 jest wodoszczelna, zgodna ze standardami IP65/IP68. Według danych producenta smartfon może przebywać pod wodą do 30 minut na głębokości nie większej niż 1,5 metra.  

Znajdująca się na górze obudowy szufladka kart mieści dwie karty Nano SIM lub jedną kartę nano SIM i kartę pamięci microSDXC. 

Smartfon dostępny jest w Polsce w trzech kolorach obudowy - czarnym, srebrnym (białe srebro) oraz zielonym (zieleń lasu). Na innych rynkach lub w zagranicznych sklepach mających polskie oddziały czy strony możemy również kupić Xperię XZ3 z tyłem wykończonym w atrakcyjnie prezentującym się kolorze purpurowym (Bordeaux Red).

   

Ocena artykułu:
Ocen: 11
Zaloguj się, by móc oceniać
develoop (2019.01.13, 14:11)
Ocena: 8

0%
Szkoda że jeden obiektyw, taki sobie, i w dodatku bez optycznej stabilizacji obrazu, tylko z elektroniczną, która działa też tak sobie. Z ładowarką też szkoda że tak wyszło.
*Konto usunięte* (2019.01.13, 14:46)
Ocena: 28
Dlaczego nie dacie normalnych zdjęć telefonu: od frontu, od tyłu, od boku? A zamiast tego raczycir nas masą zdjęć gdzie telefon pozuje z jakimś innym przedmiotem, niczym fotki reklamowe, np. wazon, kanapa - WTF??
Edytowane przez autora (2019.01.13, 14:47)
SCOOBY666 (2019.01.13, 15:48)
Ocena: 27

0%
Nie rozumiem dlaczego tak bardzo wmawia się ludziom, że zagięte ekrany w telefonach to coś wybitnie dobrego, coś co aktualnie musi posiadać każdy model z wyższej półki.

Takie rozwiązanie ma same wady i jedna zaletę - komuś może się podobać z wyglądu. Reszta to tragedia. Ekran dużo bardziej podatny na uszkodzenie, dużo wieksza trudność w zabezpieczeniu jakimś szkłem ochronnym, na zagieciach kolory są zakłamane, światło odbija się od tego strasznie, dużo łatwiej o przypadkowy dotyk.
Kowal (2019.01.13, 15:52)
Ocena: 22

0%
pojedynczy aparat główny nie przystaje jakościowo do smartfonu klasy premium z roku 2018

Ja pierdziele, żeby tak łatwo ulec głupiej modzie, która sprawia, że telefony wyglądają jak jakieś kreatury..

Mam telefon z 2018 roku, 'klasy premiuim', bez wcięcia, bez dziury w ekranie, z gniazdem jack, slotem na kartę pamięci, jednym dobrym aparatem. Do pełni szczęścia brakuje mi jeszcze żeby tył obudowy nie był szklany coby telefon nie był taki śliski, wtedy zrezygnowałbym z etui nillkina.

Mam go niecały rok, średnio co 2-2,5 roku wymieniam telefon, wychodzi na to, że w świetle tych chorych zmian nie będzie na co wymienić bo każdy będzie na swój sposób upośledzony i przypominał kreaturę :(
cichy45 (2019.01.13, 16:25)
Ocena: 11

0%
Myślałem że mydelniczki skończyły się na Galaxy S3 a tu widzę wypukłe, obłe plecy wracają u Sony.
HΛЯPΛGŌN (2019.01.13, 16:53)
Ocena: -3

0%
Chamsko zerżnięty styl z samsunga, przeciętny aparat, śliska obudowa... i to ma być flagowiec od czołowej japońskiej firmy? Słabizna.
mozilla007 (2019.01.13, 17:04)
Ocena: 6

0%
I ta karta fakt mobile. Niestety Sony ma potencjał, ale go marnuje. Mogli rzucić płaski ekran i dobry aparat z optyczną stabilizacja i światłem 1.7. Tak to jak ktoś chce płaski telefon to w moim wypadku skończyło się mate 20x, bo spełnia te cechy i ma złącze słuchawkowe.
Gonzo3211 (2019.01.13, 18:11)
Ocena: 4

0%
Piękna. Trochę szkoda że taka patelnia ale to znak czasów.
No i dopiero co wyszła a tu już xz4 która zapowiada się dużo lepiej. Xz3 to taki przedsmak.
*Konto usunięte* (2019.01.13, 18:28)
Ocena: 6
mozilla007 @ 2019.01.13 17:04  Post: 1184235
I ta karta fakt mobile. Niestety Sony ma potencjał, ale go marnuje. Mogli rzucić płaski ekran i dobry aparat z optyczną stabilizacja i światłem 1.7. Tak to jak ktoś chce płaski telefon to w moim wypadku skończyło się mate 20x, bo spełnia te cechy i ma złącze słuchawkowe.

Faktycznie Fakt Mobile :) Jednak ten Axel Springer to stan umysłu...
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Aktualności spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane