Inne
Artykuł
Artykuł we współpracy ze SteelSeries, Środa, 7 listopada 2018, 12:59

Wybór odpowiedniej myszy to odwieczny problem wielu graczy. Mogłoby się wydawać, że mysz to tylko zbędny dodatek, a wygrana lub przegrana to tak naprawdę kwestia umiejętności. Należy podkreślić, że nie jest to jednak prawda. Od dobrze dobranych peryferiów zależy naprawdę wiele. Najlepsze modele myszek dla graczy zapewnią wygodę, funkcjonalność oraz precyzję. Na co więc zwrócić uwagę w trakcie zakupów?

Wybierz mądrze

Jeśli zapytalibyśmy typowych graczy, na co zwrócić szczególną uwagę przy wyborze idealnej myszki, z pewnością wielu odpowiedziałoby, że przede wszystkim liczy się świetnie skalibrowany i bardzo precyzyjny sensor. Inni rzekliby, że równie ważna jest jakość (bo to właśnie od niej w dużej mierze zależy wygoda użytkowania), a jeszcze inni dodaliby, że bezkompromisowa mysz dla gracza wyróżniać powinna się wyjątkowo dynamicznymi przyciskami głównymi. Każdy z nich miałby oczywiście rację – to właśnie dlatego nie da się wybrać jednej myszy, która w każdym aspekcie spełniłaby oczekiwania wszystkich graczy na świecie. Warto jednak wspomnieć o kilku uniwersalnych zasadach, o których zawsze powinniśmy pamiętać, kupując swoją wymarzoną mysz.

Nie da się ukryć, że sensor to w dalszym ciągu jeden z najważniejszych elementów, który odróżnia najtańsze myszki od najlepszych modeli na rynku. Dzięki zaawansowanej technologii, w myszkach dla graczy implementuje się wyjątkowo precyzyjne czujniki, zapewniające absolutnie najwyższe osiągi. Dobrym tego przykładem są choćby TrueMove3, czy TrueMove3+, montowane w modelach SteelSeries Rival 310, czy choćby Rival 600, które odwzorowują nasz ruch w proporcjach 1:1. Są one także pozbawione wszelkich niepożądanych zjawisk (akceleracja, smoothing, predykcja), negatywnie wpływających na rozgrywkę.

Wielu stwierdzi zapewne, że myszy dla graczy to jedynie zbędny gadżet, który nijak ma się do realnych osiągów w grach. Warto jednak podkreślić, że nie jest to prawda. Ze względu na brak świadomości, wielu początkujących graczy w dalszym ciągu decyduje się na zakup myszek wyposażonych w najsłabsze sensory, ponieważ w praktyce, to właśnie takie modele okazują się najtańsze.

Warto jednak podkreślić, że na rynku peryferiów dla graczy na przestrzeni lat zmieniło się naprawdę sporo. Największą zmianę obserwować możemy właśnie dziś, kiedy to za dobre myszki dla graczy nie trzeba wcale przepłacać, ponieważ nawet tanie modele wyposaża się w świetne sensory, zdolne konkurować z dużo droższymi odpowiednikami. Idealnym tego przykładem jest choćby SteelSeries Rival 110, kosztujący niespełna 150 złotych. To jeden z tańszych modeli, który wielu droższym konkurentom nie ustępuję w aspekcie wykonania, precyzji, a nawet funkcjonalności.

Dawniej sensor, dziś wygoda

No dobrze, ale skoro dobre sensory można znaleźć dziś nawet w dużo tańszych myszkach, a ich osiągi są na tyle dobre, że konkurują nawet z modelami wyposażonymi w droższe czujniki, to na co tak naprawdę powinniśmy dziś zwrócić uwagę w trakcie zakupów i co jest najważniejsze? – to wyjątkowo proste pytanie, na które odpowiedź zna z pewnością wielu z Was – najważniejsza jest wygoda.

Wygoda od zawsze pełniła ważną funkcję przy wyborze idealnej myszy, jednak dziś, to pierwszy czynnik, na który powinniśmy zwrócić naszą uwagę. Co z tego, że mysz wyposażono w najlepszy na świecie sensor, skoro w praktyce wybrany przez nas model okaże się wyjątkowo niewygodny? Niewłaściwy kształt może błyskawicznie przełożyć się na stabilność myszy w dłoni, precyzję prowadzenia, a ostatecznie – na nasz wynik w grze. To właśnie dlatego jest ona najważniejsza.

Wybór odpowiedniego bryły, czy też modelu z właściwie rozmieszczonymi przyciskami zależy rzecz jasna od rodzaju naszego chwytu. Do podstawowych z nich należą:

  • Palm grip– to jeden z najpopularniejszych i najbardziej klasycznych sposobów chwytania myszy. O chwycie palm możemy mówić wtedy, kiedy cała dłoń (wraz ze śródręczem) spoczywa na myszy, a większość ruchów wyprowadzanych jest z przedramienia.
  • Fingertip grip – bardzo popularny chwyt wśród graczy, który zapewnia wysoką precyzję wykonywanych ruchów. Przypomina on mocno wycofany chwyt palm, w którym śródręcze nie spoczywa na myszy, a do jej kontroli używamy jedynie palców. 
  • Claw grip – jego nazwa pochodzi od charakterystycznego szponów, bo to właśnie taki ich kształt przybierają palce, którymi kontrolujemy urządzenie.

Należy jednak podkreślić, że wyżej wymienione chwyty, to tak naprawdę modelowe sposoby składania dłoni w trakcie użytkowania myszy. Warto pamiętać, że podczas gry, niektóre osoby znajdują pośrednie rozwiązania, a przedstawione chwyty modyfikują po swojemu. To właśnie dlatego tak ważne jest powstrzymanie się od wielu opinii, które znaleźć możemy w internecie. Nasze dłonie różnią się od siebie wielkością, długością palców, ich ułożeniem, a wszelkie modyfikacje chwytów mogą zauważalnie wpływać na jakość użytkowania. W skrócie – to, co dla innych może okazać się wygodne, dla nas może być zupełnym przeciwieństwem komfortu.

Czy gracz powinien wybrać mysz bezprzewodową?

Trudno nie zauważyć, że na rynku peryferiów dla graczy pojawia się coraz więcej myszek bezprzewodowych. Jeszcze do niedawna, modele pozbawione „ogonka” niezbyt dobrze sprawdzały się w grach, ponieważ niska jakość połączenia bezprzewodowego nie pozwalała wygrać im ze stabilnością połączenia, jakie oferował standardowy przewód. Podobnie jak w przypadku czujników – technologia zmieniła się jednak na tyle, że dziś na rynku urządzeń znaleźć możemy myszki bezprzewodowe umożliwiające rywalizację nawet z najlepszymi modelami przewodowymi. Problemu nie stanowi dziś nawet długość pracy na jednym ładowaniu. Wszystko ze względu na to, że bez większych problemów pozwolą one na rozgrywkę nawet przez 30 godzin bez przerwy.

Mimo wszystko, w głowach wielu graczy zrodzi się pytanie na temat uzupełniania energii. Myszy bezprzewodowe, nawet jeśli umożliwiają długą grę, muszą być przecież kiedyś ponownie ładowane. Wiele myszek wymaga do tego podłączenia dodatkowego przewodu i nawet jeśli z myszy możemy wtedy korzystać, to konieczność ich długiego ładowania pozbawia ich najważniejszej funkcji, a mianowicie bezprzewodowości. I ten element nie stanowi dziś najmniejszego problemu. Jednym z najciekawszych rozwiązań jest na przykład opcja szybkiego ładowania, w którą wyposażono mysz SteelSeries Rival 650. Gwarantuje ona do 10 godzin grania po zaledwie 15 minutach uzupełniania energii.

Odpowiednia mysz bezprzewodowa to najwyższa wydajność i bezkompromisowe działanie. Nie da się jednak ukryć, że za luksus w postaci braku przewodów trzeba naprawdę słono zapłacić. Najlepsze bezprzewodowe myszki kosztują nawet kilkaset złotych. Jeśli jednak cena nie gra dla nas roli, modele takie jak SteelSeries Rival 650 z całą pewnością warto wziąć pod uwagę.

Wybór myszy pod konkretne gatunki gier

Nie da się ukryć, że ulubione gatunki gier to dziś jeden z podstawowych aspektów, jakim powinniśmy kierować się w trakcie wyboru myszy. Wszystko ze względu na wiele nowoczesnych funkcji (zarówno mechanicznych, jak i programowych), które znaleźć możemy w poszczególnych modelach. Zwróćmy uwagę choćby na myszy kierowane do miłośników szybkich gier FPS. Tego typu urządzenia są zazwyczaj proste, ponieważ nadmiar funkcji zauważalnie może odbić się na komforcie użytkowania. Powinny być też wyjątkowo lekkie oraz doskonale dopasowane do naszej dłoni tak, aby gwarantować maksymalną stabilność i wygodę. Sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej w przypadku myszek do gier MMO oraz MOBA. W tego typu grach wykorzystuje się nierzadko wiele przycisków oraz skomplikowanych kombinacji makro, mogących zapewnić sporą przewagę nad przeciwnikiem. W tego typu myszkach nieco mniej ważna staje się również sensor. Co prawda optyka urządzenia w dalszym ciągu zapewniać musi bardzo dobre osiągi, ale w przeciwieństwie do myszek dla graczy FPS – nie muszą być one tak dobre.

SteelSeries Rival 500 to mysz stworzona dla graczy MMO oraz MOBA. Funkcjonalność oraz duża liczba przycisków dodatkowych to w gatunkach tego typu priorytet.

Pamiętajmy też, że wybór myszki pod konkretny typ gier nie oznacza, że do każdego tytułu potrzebna nam będzie osobna mysz. Na rynku peryferiów dla graczy da się bowiem znaleźć wiele uniwersalnych konstrukcji, które z powodzeniem konkurować mogą z najlepszymi myszkami do gier FPS, a i w grach MMO sprawdzą się doskonale. Istotne jest jednak, aby precyzyjnie określać swoje potrzeby oraz zwracać uwagę jedynie na te modele, które spełniają nasze oczekiwania.

Ocena artykułu:
Ocen: 7
Zaloguj się, by móc oceniać
daerragh (2018.11.07, 13:07)
Ocena: 0

0%
Mam Steelseries Rival 100 już 2,5 roku i zero problemów. Bardzo dobra jakość jak na 125zł, które mnie kosztowała. Mam wersję bez gumowych wstawek po bokach, na które dużo ludzi narzekało. Nie przepadam tylko zapodświetleniem LED ale dało się je łatwo wyłączyć w oprogramowaniu Steelseries, po czym mysz juz pamięta ustawienie a program już dawno odinstalowany.

Jakość wykonania podobna (czyli bardzo dobra) do mojej starej, ośmioletniej Razer Salmosa, w której po setnym już upadku na panele przestał działać PPM (a trochę wcześniej przycisk kółka). Mysz wykorzystywana intensywnie działała 8 lat nawet po tym jak rzuciłem ją o ścianę, rozpadła się na dwie części (pękła w środku w miejscu gdzie dwie części trzyma śrubka) ale po sklejeniu działała dalej prawidłowo.

10 lat temu Razer miał świetną jakość, jeśli chodzi o użyte materiały. Ciekawe jak jest dzisiaj?
Edytowane przez autora (2018.11.07, 13:21)
Kenjiro (2018.11.07, 13:43)
Ocena: 4

0%
daerragh @ 2018.11.07 13:07  Post: 1173561
10 lat temu Razer miał świetną jakość, jeśli chodzi o użyte materiały. Ciekawe jak jest dzisiaj?

Dzisiaj? Coraz gorszą, kilka lat temu po ponad trzech latach użytkowania zajechałem pierwszą myszkę Razera DA (środkowy przycisk kompletnie padł), kolejna wersja DA wytrzymała już tylko półtora roku. Niestety kompletne olanie wytrzymałości środkowego przycisku dotyczy wielu myszy, bo rozsypał mi się również roczny Mionix, a teraz testuję Logitecha i zobaczymy...
iwanme (2018.11.07, 13:50)
Ocena: 14

0%
Czy reklama nie powinna być oznaczona jako reklama? Przecież to wygląda wprost na materiały marketingowe steelseries.
daerragh (2018.11.07, 13:52)
Ocena: 11

0%
iwanme @ 2018.11.07 13:50  Post: 1173575
Czy reklama nie powinna być oznaczona jako reklama? Przecież to wygląda wprost na materiały marketingowe steelseries.


''Artykuł we współpracy ze SteelSeries''
Edytowane przez autora (2018.11.07, 13:53)
bart3d (2018.11.07, 14:09)
Ocena: 7

0%
Steelseries - wybierz mądrze klej trzymający silikonowe boki myszy na miejscu, bo ten obecny sobie nie radzi.
Leesiuu (2018.11.07, 14:47)
Ocena: 0

0%
bart3d @ 2018.11.07 14:09  Post: 1173579
Steelseries - wybierz mądrze klej trzymający silikonowe boki myszy na miejscu, bo ten obecny sobie nie radzi.

Stary, znany problem z poprzednimi rivalami. Obecnie nic takiego się już nie dzieje. Tak samo było z Rivalem 300, gdzie w pierwszych rewizjach wycierała się guma na bokach. Później to poprawili, a myszy z defektem wymieniali od buta.
Obecnie korzystam z Rivala 600 i jest to najlepsza mysz z jakiej do tej pory korzystałem :)
Amphilyon (2018.11.07, 15:55)
Ocena: 2

0%
@up

kto wymieniał ?? kupisz w takim MM czy Saturnie to Ci oleją i odeślą na 30 dni, a potem kolejne 30 poczekasz... zależy co gdzie kupisz i tyle, a potem czekasz w nieskończoność
Edytowane przez autora (2018.11.07, 15:55)
wiemar (2018.11.07, 16:54)
Ocena: 0

0%
Dla mnie dobra mysz to taka która oprócz dobrego sensora wytrzyma minimum 3 lata. Taka była gigabyte m8000x. Następna steelseries diablo 2 tygodnie po gwarancji przestała działać sama z siebie. Ozone xenon słaby sensor i przycisk główny zaczął opadać po tygodniu! Obecnie A4 Tech Bloody TL90 który będzie miał 2 lata a jak wytrzyma następny rok to się okaże. W drodze jest cougar revenger 'S'.
Generalnie to nie znalazłem myszy idealnej w cenie do 200-250. Dla mnie zbędne są boczne przyciski, podświetlenie. Duże znaczenie ma jakość materiałów a zwłaszcza gumy użytej do pokrycia przycisków głównych i boków
Gruby Dżery (2018.11.07, 17:15)
Ocena: 4

0%
Rival 300 - wycieruchy na boku a nie gumki, ta wstawka pod 'pleckami' myszy a właściwie jej jakość i spasowanie z resztą...
Rival 310 - gumowe boczki nawet nie są przyklejone na klej tylko coś w rodzaju taśmy dwustronnie klejącej. Wyczyściłem wszystko i w ruch poszła 'kropelka'. Do tego te 'kosmiczne' wręcz przestrzenie pomiędzy przyciskami a korpusem.
Jeśli ktoś nie wierzy to zachęcam przejść się do Media czy innego sklepu i samemu sprawdzić jak zachowuje się lpp i ppm gdy wciśnie się go oraz jednocześnie przesuwa się po nim palcem... Zostawiłem sobie rivala 310-tkę tylko i wyłącznie z tytułu tego jak leży mi w dłoni...
Nie chce hejtować tych 'nowych' produktów ale serio to wygląda jakby komuś pomyliła się produkcja akcesoriów komputerowych z działem 'zabawki'.

Aaa i plastik strasznie wrażliwy na zmywacz do paznokci, bardzo wrażliwy.
Edytowane przez autora (2018.11.07, 17:18)
eRPeKa (2018.11.07, 17:51)
Ocena: 0

0%
----
Edytowane przez autora (2018.11.07, 17:51): do skasowania
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane