Smartfony
Artykuł
Piotr Kwiatkowski, Piątek, 2 listopada 2018, 14:01
Huawei Mate 20 Pro
Cena od 3365.00 zł do 3799.00 zł

Huawei Mate 20 Pro – poważne rynkowe zagrożenie

Huawei już swoim starszym modelem P20 Pro wykonał duży wizualny i funkcjonalny krok w przód. Ekran AMOLED, świetny aparat, dobra wydajność, solidna, elegancka, wodoszczelna obudowa i stereofoniczny zestaw głośników to tylko kilka z licznych zalet tego modelu. Nie do końca wierzyliśmy jednak w aż tak ogromny rynkowy sukces nowej serii P. Tymczasem wraz z Mate'em 20 Pro otrzymaliśmy jeszcze więcej nowości: 7-nanometrowy chipset HiSilicon Kirin 980, atrakcyjny wygląd, doskonale wpisujący się w tegoroczne trendy, wreszcie ekran OLED QHD+ oraz funkcję ładowania bezprzewodowego w powszechnie dostępnym smartfonie Huawei, czytnik linii papilarnych ukryty pod powierzchnią ekranu, efektywny system rozpoznawania twarzy, szerokokątny moduł w głównym aparacie i jeszcze bardziej pojemny akumulator (4200 mAh) z funkcją superszybkiego ładowania. Mate 20 Pro ma też od początku najnowszy system Android 9 i lekko zmodyfikowaną nakładkę Huawei EMUI 9.0.0. Wszystko to sprawia, że ten świeżutki chiński flagowiec ma realne szanse, by choć odrobinę zatrząść rynkiem telefonów klasy premium. 

Huawei Mate 20 Pro, jak każdemu innemu nowemu flagowcowi, można oczywiście wytknąć zbyt wysoką początkową cenę, 4299 zł za wersję 6 GB / 128 GB. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że z czasem będzie ona malała (sprawdź, ile obecnie kosztuje Mate 20 Pro) oraz że smartfon pojawi się w dobrej cenie w planach abonamentowych u polskich operatorów GSM.

Nie da się jednak ukryć tego, że nawet Mate 20 Pro ma pewne minusy. Nowy czytnik linii papilarnych może się podobać, ale nie jest już tak szybki jak jego tradycyjna odmiana. Inne mniej lub bardziej istotne, ale jednak realne słabostki nowego flagowca Huawei to: brak gniazda słuchawkowego, niestandardowe gniazdo na kartę pamięci, dość łatwo rysujące się szkło Gorilla Glass 5, słabsze zdjęcia nocne wykonywane z użyciem lampy, sekwencje wideo gorszej jakości, niż można by oczekiwać po flagowym modelu, i układ graficzny, niby wydajny, ale niezdolny pokonać obecnego lidera Adreno 630.   

Wszystkie te minusy nie są jednak na tyle poważne, żebyśmy nie dostrzegli i nie docenili solidności oraz elegancji konstrukcji, a także dobrego kierunku, w którym podążają smartfonowe produkty Huawei. Dlatego postanowiliśmy wyróżnić model Mate 20 Pro nagrodą Urzekający produkt 2018 roku

Huawei Mate 20 Pro
Zalety
  • nowy (produkowany w procesie klasy 7 nm), wydajny chipset HiSilicon Kirin 980 z dwurdzeniowym procesorem NPU
  • ekran AMOLED o przekątnej 6,39 cala i rozdzielczości QHD+ z zagiętymi bokami
  • atrakcyjny wygląd, ciekawe wykończenie tylnego panelu w wersjach niebieskiej i zielonej
  • solidna, wodoszczelna obudowa (IP86)
  • pojemny (4200 mAh) i wydajny akumulator z funkcją szybkiego ładowania (40-watowa ładowarka w zestawie)
  • funkcja szybkiego bezprzewodowego ładowania akumulatora i tryb ładowarki Qi
  • modem LTE kategorii 21. (DL 1,4 Gb/s)
  • dwuzakresowa karta Wi-Fi 802.11 ac (wave2)
  • odbiornik GPS obsługujący pasma L1 i L5
  • szerokokątny moduł w głównym aparacie (ekwiwalent ogniskowej 16 mm w przypadku małego obrazka)
  • bardzo dobra jakość wykonywanych zdjęć
  • Tryb supermakro pozwala na fotografowanie obiektów z odległości 2,5 cm
  • ciekawe efekty wideo: wirtualny bokeh, selektywny wybór głównego obiektu na monochromatycznym tle
  • czytnik linii papilarnych pod powierzchnią ekranu
  • skuteczny system rozpoznawania twarzy
  • stereofoniczny system głośników
  • możliwość bezprzewodowego odtwarzania muzyki z kodowaniem aptX, aptX HD, AAC i LDAC
  • funkcja skanowania obiektów 3D za pomocą aparatu
Wady
  • brak gniazda minijack 3,5 mm
  • hybrydowe gniazdo na kartę pamięci, które obsługuje niestandardowe i drogie moduły Nano Memory
  • Tafle Gorilla Glass 5 dość łatwo się rysują
  • Wylot dźwięku z głośnika w gnieździe USB C ogranicza jego jakość w czasie ładowania, a i bez tego efektywność systemu audio jest dość przeciętna
  • Czytnik linii papilarnych pod powierzchnią ekranu działa wyraźnie wolniej niż jego tradycyjna wersja w innych smartfonach Huawei
  • słabej jakości zestaw słuchawkowy dołączany w komplecie 
  • Jakość zdjęć wykonywanych z lampą błyskową jest zauważalnie słabsza od tej, którą zapewnia starszy P20 Pro
  • aparat testowego egzemplarza potrafił się zawiesić podczas przełączania w tryb szerokokątny
  • Układ graficzny nadal nie pokonuje Adreno 630 ze Snapdragona 845
  • Przedni aparat wciąż nie ma AF
  • wysoka cena
Do testów dostarczył:Huawei
Cena w dniu publikacji (z VAT):4299 zł
Zobacz bieżące oferty:
mediaexpert.pl
3699 zł
Neonet.pl
3699 zł
Neo24.pl
3699 zł
MediaMarkt.pl
3699 zł
Electro.pl
3699 zł
Avans.pl
3699 zł
* cena przybliżona, według aktualnego kursu euro
Ocena artykułu:
Ocen: 14
Zaloguj się, by móc oceniać
GrLT (2018.11.02, 14:12)
Ocena: 0

0%
Gdyby nie to nieszczęsne nanoMemory to byłby silny kandydat na mój następny telefon... a tak to spadówa ;)
=-Mav-= (2018.11.02, 14:33)
Ocena: 19

0%
Notch jest tak wielki, że naprawdę powinni już dać sobie spokój z dokładaniem tych tycich kawałków ekranu po obu jego stronach. No ale wtedy marketing pewnie miałby mniej powodów do chwalenia się. Poza tym brak gniazda jack, slot na karty pamięci w dziwnym formacie i absurdalna cena jak dla mnie przekreślają ten w sumie całkiem fajny telefon.

BTW Do redakcji: czy istniałaby możliwość abyście w testowanych telefonach instalowali zmodyfikowane apki aparatu Googla z Pixeli i sprawdzali który soft radzi sobie lepiej z wykonywaniem zdjęć, ten dostarczany przez producenta czy od Googla? Zdaję sobie sprawę że nie na każdym telefonie będzie to możliwe (działa to chyba tylko na telefonach opartych o Snapdragony), ale pewnie byłoby to całkiem ciekawe porównanie, zwłaszcza w przypadku telefonów które w przypadku standardowego softu dostają od was niskie oceny za aparat.


TheMr. @ 2018.11.02 14:30  Post: 1172975
Czym zapełnisz 128 GB, że potrzebujesz nano memory?

Zbiera się. Wystarczy mieć sporo zainstalowanych aplikacji i co jakiś czas robić backup systemu, np. przed zainstalowaniem na próbę nowej wersji, czy nagrywać filmy w wysokiej rozdzielczości albo seriale do obejrzenia i miejsca szybko ubywa. Teraz właśnie robię kopię swojego telefonu: szacowana wielkość to ok 8GB, a miejsca na karcie zostało 25GB z 200.
Edytowane przez autora (2018.11.02, 14:36)
Deniryer (2018.11.02, 14:48)
Ocena: 5

0%
TheMr. @ 2018.11.02 14:30  Post: 1172975
GrLT @ 2018.11.02 14:12  Post: 1172974
Gdyby nie to nieszczęsne nanoMemory to byłby silny kandydat na mój następny telefon... a tak to spadówa ;)

Czym zapełnisz 128 GB, że potrzebujesz nano memory?

Audible, Spotify, Kindle/PDF, zdjęcia, trochę nagrań siostrzeńca, kilka aplikacji i gier dla zabicia czasu w komunikacji miejskiej i z moich 128Gb w S9+ zostało 'zaledwie' 12Gb + 200Gb MicroSD, bo lepiej jest mieć dodatkową pamięć/możliwość dodania jej niż jej nie mieć.

Gdybym przerzucił część zdjęć i video na SD/dysk zewnętrzny, usunął część audiobooków/pdf to by pewnie połowa pamięci się zwolniła, no ale za niedługo roczek siostrzeńca, potem święta itd. I znowu będzie po pamięci wbudowanej w telefon.
DarkHoly (2018.11.02, 14:56)
Ocena: 0

0%
Flagowce hujaweja zawsze kosztowały ponad cztery tysiaki czy dopiero teraz zaczęli próbować udawać iphone, przynajmniej jeśli chodzi o cenę..?
borizm (2018.11.02, 14:59)
Ocena: 3

0%
NM ma szansę stać się standardem nanoSD.
Karty nanoSD i nanoSIM będę jednakowych rozmiarów, co ułatwi projektowanie telefonów.
GrLT (2018.11.02, 15:07)
Ocena: 1

0%
TheMr. @ 2018.11.02 14:30  Post: 1172975
GrLT @ 2018.11.02 14:12  Post: 1172974
Gdyby nie to nieszczęsne nanoMemory to byłby silny kandydat na mój następny telefon... a tak to spadówa ;)

Czym zapełnisz 128 GB, że potrzebujesz nano memory?

Zdjęciami z wakacji jak zawsze. Miesiąc w kraju tropikalnym bez wifi czy w ogóle sieci i nagle masz już kilkadziesiąt GB do przegrania. :E
szefons (2018.11.02, 16:35)
Ocena: 13

0%
4 kafle i 3 aparaty, a na fotkach w rozmiarze natywnym same artefakty i ziarno, po co, dlaczego, a komu to potrzebne...
XiaomiGorsze93 (2018.11.02, 16:43)
Ocena: 6

0%
DarkHoly @ 2018.11.02 14:56  Post: 1172983
Flagowce hujaweja zawsze kosztowały ponad cztery tysiaki czy dopiero teraz zaczęli próbować udawać iphone, przynajmniej jeśli chodzi o cenę..?

były zdecydowanie tańsze.
Ale parcie na cyferki rzuciło się wszystkim chyba na głowy, patrząc na to, co się wyprawia u ajfoniarzy.
HΛЯPΛGŌN (2018.11.02, 16:58)
Ocena: 10

0%
Grubo za drogo. Jakość zdjęć bardzo przeciętna. Niech dorzucą jeszcze ze 3 obiektywy. Głupota goni głupotę.
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Aktualności spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane