artykuły

BenQ Zowie XL2536 – monitor ze skrzydełkami, dla graczy. Pełny odlot?

Sprzęt dla e-sportowca – czy tylko?

38
28 października 2018, 14:01 Marek Kowalski

BenQ Zowie XL2536 – jakość obrazu

Czas na odpowiedź na pytanie o sposób wyświetlania obrazu w poszczególnych trybach, w tym wierność kolorów i temperaturę barwową. Ze względu na konstrukcję (panel typu LCD TN) nie mieliśmy szczególnie wygórowanych oczekiwań co do reprodukcji barw. Jednak nasz test porównawczy modeli dla graczy w cenie do 1500 zł pokazał, że możliwe jest zbudowanie monitora z matrycą TN, który będzie w miarę wiernie je wyświetlał. Niestety, BenQ Zowie XL2536 nie jest takim urządzeniem. Zacznijmy jednak od kątów widzenia.

Kąty widzenia

TN-ki zapewniają najgorsze kąty widzenia ze wszystkich obecnie stosowanych rodzajów matryc. Producenci w danych technicznych podają dość optymistyczne kąty: 170 stopni w poziomie i 160 stopni w pionie. My podeszliśmy do tego nieco inaczej. Użyliśmy profesjonalnego miernika, fotospektrometru Konica-Minolta CA-210 (sprzęt ten jest wykorzystywany m.in. na liniach produkcyjnych monitorów i telewizorów), żeby sprawdzić, pod jakim maksymalnym kątem jasność spada do 20% wartości mierzonej na wprost ekranu, przy czym jako wyjściową jasność ustawialiśmy 250 cd/m2. Innymi słowy, gdy jasność ekranu spadała w wyniku jego obrócenia (lewo-prawo oraz góra-dół) do 50 cd/m2, odnotowywaliśmy zmierzony kąt obrotu (z dokładnością do 5 stopni).

Wynik modelu BenQ Zowie XL2536 to 60/60 stopni (lewo/prawo) oraz 65/60 stopni (góra/dół). Zatem spadki jasności są względnie zbliżone niezależnie od tego, w którą stronę ekran zostanie przekręcony. Jak na panel TN, to naprawdę dobry wynik.

Tryb FPS1 (domyślnie ustawiony)

Monitor w fabrycznej konfiguracji działa w trybie dla graczy nazwanym FPS1, przeznaczonym właśnie do gier FPS.

Poniżej widoczne są wykresy (licząc od góry, od lewej): gamutu (zakresu wyświetlanych przez monitor barw), krzywej luminancji, temperatury barwowej i zmian proporcji składowych RGB w bieli (innymi słowy, na ile kolor biały wyświetlany przez dany monitor jest faktycznie biały). Domyślna jasność w tym trybie to 269 cd/m2, a zmierzony poziom czerni – 1,03 cd/m2, co jest wartością stosunkowo wysoką.

Zakres barw nie jest imponujący. BenQ pokrywa przestrzeń sRGB w 90,1%, Adobe RGB – w 65,3%, a DCI-P3 – w 69,4%. To słaby rezultat. Wiele tańszych monitorów, również z panelami TN, osiąga lepsze. 

Krzywa rozkładu jasności (żółty wykres) znacząco odbiega od krzywej wzorcowej. Wyraźnie widać, że jasność zarówno w ciemnych, jak i średnio ciemnych obszarach jest podbita; dopiero w górnych (najjaśniejszych) luminancja pokrywa się z krzywą wzorcową.

Temperatura barwowa bieli jest wyższa od wzorcowej wartości 6500 K. To jednak dość typowe dla monitorów dla graczy ustawionych w tryb przeznaczony do gier FPS. Kolor biały w tym trybie nie jest biały, lecz zaniebieszczony.

Kontrast wynosi zaledwie 271 : 1, w czego efekcie obraz jest bardzo mało kontrastowy. Oczywiście, celem było wyeliminowanie cieni w grach, ale po wyłączeniu gry obraz jest po prostu kiepski.

O wierności barw nawet nie ma co wspominać, w tym trybie bowiem po prostu jej nie ma. Średni błąd delta E 2000 wyniósł aż 10,71, a maksymalny – 15,63.

Tryb FPS2

Następny sprawdzony przez nas tryb został nazwany FPS2. Monitor miał w nim ustawioną jasność 258,59 cd/m2. Poziom czerni tym razem wyniósł 1,22 cd/m2. Kontrast, 237 : 1, był tak samo kiepski jak w FPS1. Kolory jakieś widać, ale z wiernością nie mają wiele wspólnego (błąd delta E średni – 10,83, maksymalny – 16,72).

Zakres generowanych barw nie zmienił się. Krzywa jasności spłaszczyła się i przebiega jeszcze dalej od wzorcowej. Temperatura bieli jest zawyżona (7071 K).

Tryb RTS

Tryb o tej nazwie ma zapewnić komfortową rozgrywkę miłośnikom strategii. Domyślna luminancja w tym trybie to 262,58 cd/m2, poziom czerń to 1,51 cd/m2, a kontrast był wręcz fatalny, wynosił bowiem 174 : 1.

Krzywa jasności jest spłaszczona podobnie jak w trybie FPS2, a temperatura bieli jest jeszcze wyższa (7845 K). Kolory… cóż, jakieś są. Średni błąd delta E wyniósł aż 12,08, maksymalny zaś – 17,62. Nie wiemy, czym kierował się producent, skoro to tryb do gier strategicznych. 

Tryb Gracz1

To pierwszy z trzech trybów dla graczy przeznaczonych do samodzielnego skonfigurowania. Ustawienia fabryczne są zbliżone do ustawień we wcześniej omówionych trybach. Domyślna luminancja wynosi 272,18 cd/m2, a poziom czerni – 1,05 cd/m2. Kontrast, 262 : 1, jest równie słaby.

Temperatura barwowa bieli jest zawyżona, wynosi bowiem 7341 K. Średni i maksymalny błąd odwzorowania barw to, odpowiednio, 11,36 i 16,19.

Tryb Gracz2

Drugi w pełni konfigurowalny tryb przeznaczony do gier niewiele się różni od pierwszego (Gracz1). Luminancja w fabrycznej konfiguracji wynosi w nim 251,16 cd/m2, a poziom czerni – 0,97 cd/m2.

Nieco niższa jest temperatura barwowa, 7044 K, ale zarówno kontrast (259 : 1), jak i wierność odwzorowania barw (błąd delta E średni – 10,22, maksymalny – 16,2) są równie kiepskie.

Tryb Gracz3

Ostatni tryb przeznaczony do gier i samodzielnej konfiguracji jest najbardziej „ekstremalny”. Jasność domyślna wynosi w nim 262 cd/m2, a poziom czerni (lub raczej tego, co miało być czernią) – 1,5 cd/m2. Kontrast, 177 : 1, jest w zasadzie tak samo słaby jak w najsłabszym do tej pory pod tym względem trybie RTS. Biel jest wyraźnie ochłodzona: jej temperatura to 7847 K.

Wierność odwzorowania kolorów jest tak samo mała jak wcześniej. Średni błąd delta E wyniósł 11,97, a maksymalny – 17,56.

Tryb Film

Oprócz kompletnie nieskalibrowanych trybów dla graczy monitor BenQ udostępnia dwa tryby „nie-do-gier”. Oto pierwszy z nich, dostosowany, według producenta, do wyświetlania filmów.  

Od razu można zauważyć dużą zmianę w stosunku do trybów przeznaczonych do gier. Krzywa jasności przebiega blisko wzorcowej. Jasność w fabrycznej konfiguracji, 355,78 cd/m2, jest zauważalnie wyższa, a poziom czerni, 0,35 cd/m2, wreszcie jest taki, jakiego można by oczekiwać od panelu typu TN. Kontrast również jest na normalnym dla tego typu matryc poziomie, 1039 : 1.

Także kolory są zauważalnie lepsze, choć nie idealne. Monitor nie jest w stanie wyświetlić części barw z przestrzeni DCI-P3 (ale trudno tego oczekiwać po matrycy TN), niemniej średni błąd delta E w tym trybie wyniósł 5,95, a maksymalny – 9,38. Mówiąc kolokwialnie, szału nie ma, ale jest pod tym względem znacznie lepiej niż w trybach dla graczy.

Tryb Standard

Ostatni tryb to rozwiązanie przeznaczone do codziennych zastosowań. Jasność domyślna wynosi w nim 351 cd/m2, poziom czerni – 0,34 cd/m2, a kontrast – 1024 : 1. 

Przebieg krzywej jasności jest tu bardzo dobry, w zasadzie nie odbiega od wzorcowego. Temperatura barwowa mogłaby być jednak trochę niższa: dla pełnej bieli miernik wskazał 6858 cd/m2. Wierność barw jest zbliżona do wierności w trybie Film: średni błąd delta E wynosi 5,01, a maksymalny – 9.

Pobór energii

Testowany monitor po ustawieniu maksymalnej luminancji pobierał 24,4 W. W ustawieniu 200 cd/m2 potrzebował 17,7 W. W stanie czuwania pobór energii spadał do 0,2 W, a po wyłączeniu urządzenia za pomocą przycisku zasilania w obudowie – 0,1 W. To dobre wyniki.

 

BenQ Zowie XL2536 – opóźnienie sygnału (input lag)

BenQ Zowie XL2536 nie zachwycił nas kolorystyką, czasem reakcji czy jasnością. O innych parametrach też trudno wypowiadać się w superlatywach. Przynajmniej opóźnienie sygnału wprowadzane przez elektronikę było bardzo małe. Polecenie gracza pokonuje cały elektroniczny tor sygnałowy w czasie 9,2 ms. Każdy wynik poniżej 10 ms należy uznać za bardzo dobry.

 

BenQ Zowie XL2536 i gry

Zaczęliśmy od własnej mapy testowej do CS:GO, którą nazwaliśmy tearing.

W trybach FPS nie były widoczne żadne negatywne efekty rozrywania obiektów (tearing). Przypominamy, że ten monitor nie ma wbudowanej żadnej techniki redukcji tego zjawiska, takiej jak FreeSync czy G-Sync.

Na kontrastowym białym obiekcie dało się zauważyć lekki szary powidok (ghosting) na jasnym tle. Na czarnym obiekcie widoczny był delikatny szary powidok w ruchu poziomym (niezależnie od tła). Z kolei gdy czarny obiekt był animowany na czarnym (ciemnym) tle, dało się zauważyć delikatną poświatę na krawędziach. Opisane efekty nie są jednak szczególnie uciążliwe. W przypadku jasnego teksturowanego obiektu animowanego na jasnym tle zauważyliśmy lekkie rozmycie podczas ruchu poziomego, a w ruchu po przekątnej na krawędziach pojawiał się minimalny białawy powidok, w zasadzie pomijalny. W trybie FPS2 można było zaobserwować minimalny (też pomijalny) efekt rozmycia (zaokrąglenia ostrych krawędzi) białego obiektu na jasnym tle. Powidoki występowały, ale podobnie jak w trybie FPS1 były na tyle nieznaczne, że w zasadzie nie miało to znaczenia.

Na publicznie dostępnej mapie Canals przeciwnik nie miałby szans ukryć się w cieniu ani w trybie FPS1, ani FPS2.

Można też było na niej dostrzec bardzo agresywne działanie funkcji redukującej smużenie, szczególnie w trybie FPS2, co skutkowało zauważalną (choć nieznaczną) utratą płynności obrazu. Lepiej było w trybie FPS1. W nim płynność animacji była w zasadzie bez zarzutu, ale widoczne było bardzo niewielkie smużenie na pionowych kolumnach i innych kontrastowych obiektach o pionowych krawędziach.

Generalnie w szybkich grach takich jak Counter-Strike monitor BenQ sprawdza się i faktycznie może się przyczynić do poprawy skuteczności gracza. Niestety, słaba kolorystyka, niski kontrast i mała wierność barw mogą negatywnie odbić się na jakości rozgrywki w innych gatunkach, w których szybkość i czas reakcji mają zdecydowanie mniejsze znaczenie, a przede wszystkim liczy się oprawa wizualna.

3