Monitory i projektory
Artykuł
Marek Kowalski, Niedziela, 28 października 2018, 14:01

BenQ Zowie XL2536 – równomierność podświetlenia matrycy

Matryce TN były powszechne już w ubiegłym wieku. Można by pomyśleć, że tak dojrzała technika powinna dziś zapewniać przyzwoite – oczywiście, w ramach jej naturalnych ograniczeń – parametry. Pomiary tychże zaczynamy od równomierności podświetlenia.

Testowany model świecił stosunkowo równomiernie. Odchylenia jasności i kontrastu w całym zakresie były niewielkie, zarówno przy domyślnej jasności, jak i po ustawieniu jej na 200 cd/m2. Jedynie po prawej stronie ekranu i na dole odchylenia były nieznacznie większe, ale wciąż nie przekraczały 10-procentowego progu tolerancji. Największe odchylenie jasności wynosiło 5,34%.

 

BenQ Zowie XL2536 – czas reakcji

Wartość ta ma istotne znaczenie szczególnie dla graczy. Im krótszy czas reakcji panelu (im szybciej piksele są sterowane), tym mniej jest prawdopodobne wystąpienie efektu rozmycia obrazu. Producent w danych technicznych twierdzi, że czas ten wynosi 1 ms, tyle że ta wartość odnosi się do „marketingowego” pomiaru typu gtg (gray to gray – czas przejścia z jednego poziomu szarości do drugiego). W swoich testach mierzymy faktyczny czas reakcji panelu, czyli łączny czas zapalenia i zgaszenia piksela.

Zanim jednak przejdziemy do wyników, musimy wspomnieć o rozwiązaniu, które ma na celu redukcję negatywnych zjawisk w obrazie podczas wyświetlania ruchomych obiektów. BenQ nazwał je DyAc. Jest to jedna z wielu stosowanych przez producentów monitorów dla graczy technik impulsowego sterowania podświetleniem ekranu. Ma na celu redukcję rozmycia. BenQ określa ją jako dodatkowe wyostrzanie obrazu (DyAc to skrót od Dynamic Accuracy). Jest w wąskim zakresie sterowalna. To znaczy, że użytkownik monitora może ustawić za pomocą menu OSD jej wpływ na obraz (dostępne są dwie nastawy: premium i wysoka – tak, wiemy, to fatalne tłumaczenie) lub całkowicie ją wyłączyć. 

Po ustawieniu funkcji DyAc na premium panel „świeci” przez nieco ponad 22% całego cyklu. Innymi słowy, całkowita szerokość impulsu to 6,96 ms, ale podświetlenie jest w tym przypadku aktywne przez 1,52 ms, a przez pozostały czas, około 5,4 ms, diody są wyłączone. 

Skrócenie czasu wyświetlania obrazu, czy też po prostu bardzo szybkie migotanie podświetlenia, to pewien trik, który pozwala oszukać nasze oczy. Ludzki wzrok w przypadku wyświetlania szybko poruszających się obiektów na ekranie jest zbyt powolny, by nadążyć za kolejnymi klatkami obrazu generowanymi przy stałym (względnie) podświetleniu, co wywołuje efekt rozmycia. Żeby go zniwelować, stosuje się właśnie różne techniki impulsowego sterowania podświetleniem, których przykładem jest rozwiązanie użyte przez BenQ. Niestety, DyAc – jak wiele innych metod tego typu – ma też wady. Największą jest redukcja ogólnej luminancji ekranu. Po prostu monitor nie świeci cały czas, więc sumaryczna luminancja będzie mniejsza, niż gdyby podświetlenie działało nieprzerwanie. Następna jest kwestia ludzkiej percepcji. Teoretycznie tak szybkie impulsy nie powinny być w ogóle dostrzegalne, niemniej niektórzy użytkownicy monitorów o impulsowo sterowanym podświetleniu skarżą się na szybsze zmęczenie oczu. 

Po ustawieniu funkcji DyAc na wartość wysoka czas świecenia w całym impulsie był nieco dłuższy: wynosił 2,08 ms.

W trybie wysoka cała szerokość impulsu była taka sama jak w ustawieniu premium, 6,96 ms. Nie jest to wartość przypadkowa: w zasadzie dokładnie odpowiada ustawionej częstotliwości odświeżania (dla 144 Hz czas wyświetlenia jednego obrazu to 6,9(4) ms – różnicę 0,02 ms można złożyć na karb niepewności pomiarowej).

Warto przy tym zaznaczyć, że DyAc jest rozwiązaniem innym od na przykład PWM (Pulse Width Modulation), gdyż impulsy DyAc nie są zależne od ustawionej luminancji. Żeby więc zmierzyć faktyczny czas reakcji panelu w testowanym monitorze, musieliśmy po prostu wyłączyć tę funkcję. W efekcie uzyskaliśmy rezultat widoczny na poniższym obrazku.

Zmierzony czas reakcji to 9,64 ms. Jak na matrycę TN, to długo, bardzo długo. Dla porównania: inny model tego producenta (BenQ Zowie XL2430-B), który wziął udział w naszym teście monitorów dla graczy, osiągnął znakomity wynik 3,98 ms. BenQ Zowie XL2536, który jest istotnie droższy, okazał się też istotnie wolniejszy. Nie dziwi zatem, że producent w ogóle zastosował funkcję DyAc: jest ona konieczna, by w monitorze odświeżającym obraz 144 razy na sekundę wyeliminować – przynajmniej teoretycznie – smużenie obiektów w ruchu. Tyle teoria. Przejdźmy zatem do oceny jakości obrazu i kolorystyki w poszczególnych trybach.

Ocena artykułu:
Ocen: 7
Zaloguj się, by móc oceniać
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane