Poznajcie Harmony...
Harmony... Pod tym imieniem kryje się nadzieja seksrobotyki. To pierwszy robot erotyczny, który do złudzenia przypomina kobietę. Piękne, seksowne ciało oraz sztuczna inteligencja czynią z Harmony wyjątkową „postać”.
Jej ojcem jest Matthew McMullen z kalifornijskiej firmy Abbey Creations (producenta popularnej linii RealDolls). Od lat fascynował się robotyką, animatroniką, a także, jak się okazuje, wdziękami kobiecego ciała. Od zawsze marzył, żeby stworzyć coś wyjątkowego i nieszablonowego. Chciał zaprojektować robota, którego odruchy nie byłyby warunkowane wyłącznie naciśnięciem odpowiedniego guzika. Czy mu się udało?

źródło: //realbotix.com/Gallery
Harmony to seks lalka, która nie tylko reaguje na dotyk, ale też ma mimikę do złudzenia przypominającą ludzką. Umie poruszać ustami, wysuwać język, marszczyć brwi, zalotnie mrugać, jak również seksownie uśmiechać się do użytkownika. Zainstalowane w lalce kamery śledzą ruch, dzięki czemu jej oczy nie są utkwione w jednym punkcie, lecz podążają za rozmówcą. Na uwagę zasługuje też inteligencja sztucznej piękności. Jej mózg to oprogramowanie do rozpoznawania twarzy i głosu, a także wspomniana funkcja wykrywania ruchu i podążania wzrokiem za użytkownikiem.
źródło: //realbotix.com/
Co jest wyjątkowego w Harmony? Z tym robotem można rozmawiać, flirtować i żartować. Jak zapewniają producenci, nigdy nie cierpi na bóle głowy. McMullen podkreśla, że jego projekt to coś więcej niż zwykła erotyczna lalka, więc nie powinno być tu mowy o sprowadzeniu jej wyłącznie do roli obiektu seksualnego.

źródło: //realbotix.com/Gallery
Prototyp Harmony ujrzał światło dzienne już jakiś czas temu, jednak jej projektant tak zaangażował się w dopieszczanie swojej piękności, że już kilkakrotnie przesuwał datę wprowadzenia finalnego produktu. Lalki oficjalnie są sprzedawane od września tego roku; na stronie producenta można już złożyć zamówienie na własną Harmony. McMullen przyznał, że ostatnie poprawki zajęły nieco dłużej, niż początkowo zakładano, stąd opóźnienia.
Wśród zmian było dodanie trybu X. Funkcja ta wykorzystuje czujniki umieszczone w głowie robota, żeby umożliwić mu reagowanie między innymi na ruch i dotyk, łącznie z wydawaniem niepowtarzalnych dźwięków i ekspresyjną mimiką, wykraczającą poza podstawowe ruchy twarzy i ust.
Projekty RealDolls zazwyczaj sprzedają się za co najmniej kilka tysięcy dolarów, a niestandardowe kosztują znacznie więcej. Jeden z użytkowników RealDolls otwarcie przyznał, że stworzenie jego idealnej piękności kosztowało go 17 000 dolarów. Sama mówiąca głowa robota wyposażona w platformę AI Harmony oraz zdolność do poruszania szyją, szczęką, ustami i oczami to koszt rzędu 10 000 dolarów. Może zostać jednak przeszczepiona na poprzednie modele lalek jako ich uaktualnienie.
Oprócz wprowadzenia trybu X całkowicie odnowiono wersję aplikacji mobilnej Harmony, która obecnie dostępna jest tylko w wersji do urządzeń z systemem operacyjnym Android. W ramach rocznej opłaty abonamentowej w wysokości 25 dolarów użytkownik otrzymuje możliwość czatowania z wirtualną RealDoll. Pojawiły się również dodatki do aplikacji, takie jak nowe awatary, a także możliwość zakupu strojów i prezentów dla swojej postaci.
Firma od dawna obiecuje użytkownikom systemu iOS udostępnienie aplikacji Harmony na obsługiwaną przez ich smartfony platformę. W tym przypadku musi się jednak dostosować do ściśle określonych wytycznych Apple App Store, które zabraniają między innymi umieszczania materiałów o charakterze jawnie seksualnym lub pornograficznym. Realbotix planuje udostępnić narzędzie RealDoll X, z usuniętymi elementami nagości, oraz X-tared. Użytkownicy iOS, żeby uzyskać dostęp do treści dla dorosłych, będą musieli wspomóc się oprogramowaniem przeznaczonym na komputery osobiste. Do programu wprowadzane są kolejne ulepszenia, które mają pozwolić na bliższą interakcję z awatarem w przestrzeni wirtualnej.

źródło: //realbotix.com/Gallery
Już od dawna spekulowano, że do 2050 roku będzie można kupić humanoidalne roboty zdolne do odczuwania emocji oraz ich okazywania bardziej niż przeciętny człowiek. Harmony może być ogromnym krokiem w tym kierunku. Wyniki badania przeprowadzonego przez holenderską Fundację Odpowiedzialnej Robotyki wskazują, że nawet 66% mężczyzn chętnie zdecyduje się na erotyczne igraszki z robotami. Większość panów nie realizuje jednak tych fantazji, lecz powód jest prosty: ceny lalek sięgają nawet kilkunastu tysięcy dolarów. Nie każdy może sobie pozwolić na taką przyjemność (dosłownie).
Erotyczne roboty cieszą się największym zainteresowaniem w Stanach Zjednoczonych, Niemczech, Australii oraz Wielkiej Brytanii, a nie, jak można by sądzić, w Japonii. Rynkiem seks lalek zawładnęły modele dla mężczyzn, jednak coraz częściej spotykamy się z doniesieniami o wersjach robotów dla kobiet... Producenci Harmony przyznali, że pracują nad męskim robotem o kryptonimie Henry. Być może na początku 2019 roku dowiemy się nieco więcej na jego temat.
- U wrót technicznej namiętności...
- Sztuczna inteligencja w erotyce
- Poznajcie Harmony...
- ...oraz Gabriela
- ...a także roboty tańczące pole dance
- Usługi seksualne
- Przeżyj to na własnej skórze
- Aplikacje, które rozbudzą namiętność
- Aplikacje... niekoniecznie randkowe
- Przyjemność na wyciągnięcie ręki
- Seks przyszłości
