artykuły

Surface Go – test „taniego” tabletu Microsoftu za 2650 zł

Ready, steady… No!

29
8 września 2018, 14:01 Mariusz Kolmer

Microsoft Surface Go – wygląd i budowa

Od samego początku wygląd Surface’a z generacji na generację zmieniał się raczej subtelnie. Nie inaczej jest w przypadku Go. Urządzenie wyglądem do złudzenia przypomina Surface 3, chociaż jego krawędzie i rogi delikatnie zaoblono oraz usunięto większość złączy, które poprzednik miał po bokach. Większe zmiany ominęły też wykorzystane materiały. Obudowa jest wykonana z matowego stopu magnezu w siwoszarym kolorze.

microsoft surface go front

Niewielką, widoczną dopiero po chwili różnicą jest całkowite usunięcie logo Microsoftu z przedniego, pokrytego szkłem Gorilla, panelu. Zmieniły się też waga i wymiary tabletu. Teraz ma szerokość 24,5 cm, wysokość 17,5 cm i grubość 8,3 mm, a waży 522 g. Chociaż sam ekran, tak jak w Surface 3, dalej ma proporcję 3 : 2, zmniejszyła się jego przekątna, do równych 10 cali, i rozdzielczość, do 1800 × 1200 pikseli (zatem oglądanie filmów Full HD wiąże się ze skalowaniem oraz czarnymi paskami na górze i dole ekranu). Niestety, przez to ramki wokół wyświetlacza pozostały dość duże i wyglądają obecnie nieco anachronicznie. Na pocieszenie pozostaje to, że zagospodarowano je całkiem przyzwoicie: na górnej znalazła się bardzo porządna 5-megapikselowa kamera do wideorozmów wraz z czujnikiem światła, pojedynczym mikrofonem oraz skanerem podczerwieni do odblokowywania urządzenia twarzą w ramach Windows Hello. Na bocznych zamontowano dwa skierowane w stronę użytkownika głośniki o mocy znamionowej 2 W, obsługujące technikę Dolby Audio Premium.

Trzeba przyznać, że odtwarzany dźwięk jest świetnej jakości, nie tylko jak na tablet, ale też w porównaniu z wieloma testowanymi przez nas laptopami. Dźwięk jest ciepły, średnie tony i wokale są wyraźne, a tony wysokie są czytelne i donośne, jednak nie przysłaniają pozostałych rejestrów. Oczywiście, nie można liczyć na nisko schodzący, soczysty bas, ale i tak niskie tony są znacznie lepiej słyszalne niż w przypadku któregokolwiek z ultrabooków testowanych ostatnio na łamach PCLab.pl.

microsoft surface go ports
Na bokach urządzenia nie ma zbyt wiele. Z prawej strony znajduje się jedynie gniazdo audio jack o średnicy 3,5 mm, pojedyncze złącze USB 3.1 Gen. 1 typu C, 40-pinowy port Surface Connect, służący również do ładowania akumulatora, oraz sprytnie ukryty slot na kartę microSD. Górna krawędź to miejsce, gdzie umieszczono przyciski do zmiany głośności oraz wyłącznik. Na dole zamontowano złącze opcjonalnej klawiatury, po lewej natomiast nie ma żadnego złącza.

Jak widać, zestaw portów jest wyjątkowo ubogi, co ze względu na brak przejściówek w zestawie jest bardzo uciążliwe. Oba boki, jak i dolna krawędź zostały dodatkowo wyposażone w bardzo silne magnesy, pozwalające przymocować klawiaturę lub rysik. Z tyłu urządzenia, u góry, umieszczono obiektyw 8-megapikselowej kamery z autofocusem. Trzeba przyznać, że zdjęcia są bardzo dobrej jakości, i to nie tylko jak na tablet.

microsoft surface go kickstand
Poniżej znajduje się charakterystyczna dla wszystkich Surface’ów podstawka (Kickstand) z błyszczącym logo Windows. Jej podniesienie ułatwiają niewielkie wcięcia w brzegach tabletu. Zakres regulacji nachylenia wynosi aż 165 stopni, zatem tablet może być użytkowany nie tylko w ustawieniu mniej lub bardziej zbliżonym do pionu, ale również w pozycji niemal leżącej, co producent nazywa „trybem studio”, trzecim obok trybów laptopa i tabletu.

Trzeba przyznać, że zaprojektowane przez Microsoft zawiasy działają doskonale. Pozwalają łatwo dostosować nachylenie, ale zarazem stawiają na tyle silny opór, że kąt ten nie zmieni się podczas korzystania ze sprzętu. Świetnie sprawdza się to szczególnie wtedy, gdy użytkownik leży lub gdy tablet znajduje się na stole, bo wciąż można patrzeć na ekran pod kątem prostym.

microsoft surface go hinge

 

Microsoft Surface Go – brakujące dodatkowe akcesoria

Surface Go Type Cover

Pierwszy akcesorium, którego nie dołączono w zestawie, jest klawiatura Surface Go Type Cover, pełniąca też, jak sama nazwa wskazuje, funkcję okładki ochronnej na ekran. Przytwierdzana jest silnymi magnesami i wraz z wbudowaną w tablet podstawką umożliwia korzystanie z urządzenia w trybie laptopa.

Układ klawiatury jest standardowy, przyciski są duże, a odstępy między nimi – odpowiednie. Jedyną wadą, jaką zauważyłem, jest długość przycisku spacji. Zdarzało się, że próbując wpisać polski znak, trafiałem kciukiem właśnie w spację zamiast w Alt, co na początku było dosyć irytujące. Z czasem jednak udało się dojść do odpowiedniej wprawy.

Klawisze mają przyjemną w dotyku powierzchnię i stawiają niewielki opór, co razem z wyraźnie wyczuwalnym momentem aktywacji i całkiem głębokim, ale nie twardym, skokiem sprawia, że z Type Cover korzysta się bardzo przyjemnie. Dotyczy to również długiego pisania, które jest znacznie wygodniejsze niż wpisywanie czegokolwiek za pomocą dotykowego ekranu. Dodatkowo klawiatura ma podświetlenie, a klawisze Caps Lock i Fn zostały wyposażone w diody informujące o aktywacji poszczególnych funkcji. Co więcej, magnesy w jej górnej części pozwalają całość nieco podnieść, co dodatkowo zwiększa wygodę pisania.

Nie mniej wygodnie korzysta się z wbudowanej w Type Cover płytki dotykowej. Jej powierzchnia została pokryta szkłem, dzięki czemu jest wyjątkowo gładka i doskonale rozpoznaje dotyk, jak również, między innymi, gesty nawigowania między stronami internetowymi. Niewielką wadą jest natomiast nieznaczne uginanie się konstrukcji.

Znaczącą wadą jest zaś cena. Podstawowa, czarna wersja Surface Go Type Cover kosztuje obecnie 449 zł, a wersje Surface Go Signature Type Cover w kolorze platynowym, kobaltowym lub bordo – już 599 zł. Niech podsumowaniem będzie to, że za tę cenę można mieć już przyzwoity tablet o wydajności porównywalnej z osiągami Surface Go.

Pióro Surface (Surface Pen)

To następny brakujący element zestawu. Niestety, od jakiegoś czasu Microsoft przestał dodawać do swoich tabletów rysik, a szkoda, bo to chyba właśnie z tego akcesorium korzystałem najchętniej. Najnowsza wersja została wprowadzona razem z Surface Pro (2017). Nowe pióro umie rozpoznać, jak deklaruje producent, 4096 poziomów nacisku i 1024 poziomy nachylenia. Ja się tylu nie doliczyłem, ale wcale mi to nie przeszkadzało. Dodatkowo zaopatrzono je w magnesy pozwalające wygodnie przytwierdzić je do boku Surface’a. I trzeba zaznaczyć, że to połączenie jest wyjątkowo silne. Nie tylko uniemożliwi zgubienie rysika w torbie lub plecaku, ale nawet pozwoli podnieść cały tablet jedynie za pióro.

microsoft surface go pen magnet

Narzędzia Microsoftu też bardzo dobrze radzą sobie z rozpoznawaniem pisma. Spore wrażenie robi między innymi możliwość rozwiązywania równań matematycznych zapisanych odręcznie na przykład w programie OneNote.

microsoft surface go handwriting

Inną cechą, która robi duże wrażenie, jest cena. Żeby móc się cieszyć możliwościami zestawu tablet plus pióro, trzeba zapłacić dodatkowo 499 zł.

Surface Mobile Mouse

To trzecie akcesorium przeznaczone do obsługi Surface Go. Niestety, mimo kompaktowych wymiarów jest to jedna z najbardziej nieporęcznych myszek spośród tych, które kiedykolwiek miałem w ręku. Jej największą wadą jest to, że jest nadzwyczaj płaska, więc dłoń musi na niej leżeć w mało naturalnej pozycji. Myszka jest też w wyjątkowo dużym stopniu plastikowa, a poza wyłącznikiem i rolką ma tylko dwa podstawowe klawisze. Nie udało mi się jej też sparować z jakimkolwiek urządzeniem innym niż Surface. Jedyne pozytywne cechy to to, że błyskawicznie po wznowieniu pracy na tablecie łączy się z urządzeniem przez Bluetooth (choć czasami potrzebuje chwili, by zauważyć, że znów jest używana), oraz sposób zamykania pokrywy akumulatora, na magnesy, co pasuje do magnetycznych rozwiązań Surface'a. Gryzoń jest przy tym najtańszym z opcjonalnych akcesoriów, kosztuje bowiem „zaledwie” 169 zł.

microsoft surface go accesories

 

3