Procesory
Artykuł
Mateusz Brzostek, Poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 15:03

MSI MEG X399 Creation – rzut oka

Wraz z wprowadzeniem nowych Threadripperów dwóch producentów płyt głównych odświeżyło swoje oferty. Choć nowe procesory są w pełni kompatybilne ze starszymi płytami, to dla producentów płyt okazja, żeby wykorzystać to, czego się nauczyli, opracowując pierwsze płyty TR4 i przygotowując do nich kolejne wersje UEFI przez ostatni rok.

Jedną z tych nowych konstrukcji jest MSI MEG X399 Creation. Na tej płycie przeprowadziliśmy testy wydajności układu Ryzen Threadripper 2990WX. 

Pierwsze, co rzuca się w oczy, to przesunięty w dół procesor: żeby zmieścić bardzo rozbudowany układ zasilania, zrezygnowano z pierwszego gniazda rozszerzeń, a w to miejsce przesunięto podstawkę procesora i gniazda pamięci.

Płyta jest dość bogato wyposażona, choć wydaje się, że niektóre niefortunne decyzje dotyczące pierwszej generacji płyt X399 ustąpiły miejsca nowym niefortunnym decyzjom. Układ gniazd rozszerzeń powoduje, że nie da się zamontować czterech dwuslotowych kart graficznych. W zestawie dołączono kartę rozszerzeń rozdzielającą jedno gniazdo PCI Express ×16 na cztery gniazda M.2:

Karta jest bardzo solidnie wykonana, ma dodatkowe gniazdo zasilania, ogromny radiator i termopary pozwalające monitorować temperaturę nośników i sterować prędkością wentylatora w zależności od ich obciążenia. Niestety, jest dwuslotowa, więc jej wykorzystanie ogranicza liczbę kart graficznych do dwóch.

Zrezygnowano z portu U.2 (na szczęście) i kontrolera 5- lub 10-gigabitowego LAN-u (niestety). Płyta ma wbudowaną kartę sieciową WiFi 802.11ac – wydaje się, że doświadczenia z powodującym kłopoty sterownikiem do popularnego układu WiFi 802.11ad dostarczanego przez Qualcomma zniechęciły MSI do zintegrowania nowszego standardu na nowej płycie.

Niestety, zrezygnowano też z dodatkowego kontrolera USB 3.1 Gen 2, a nawet z wyprowadzenia jednego z dwóch portów, które zapewnia chipset, na tylny panel I/O. Podłączymy tylko jeden port Gen 2, i to do wewnętrznego headera, pozwalającego wyprowadzić go na przód obudowy.

Układ zasilania procesora

Największym wyróżnikiem tej płyty jest rozbudowany układ zasilania, któremu – jak powiedzieliśmy – podporządkowano rozmieszczenie pozostałych elementów.

Bezpośrednio nad procesorem umieszczono elementy prądowe układu zasilania rdzeni procesora. Ten jest sterowany ośmiofazowo przez kontroler Infineon (International Rectifier) IR35201. Sygnały sterujące zostają podwojone i przesunięte, zanim dotrą do zintegrowanych w jednej obudowie: sterownika oraz górnego i dolnego mosfetu. To układy IR TDA21472 o bardzo zaawansowanych możliwościach sterowania i monitorowania – każdy ma własne zabezpieczenie przeciwprądowe i przeciwprzepięciowe oraz czujniki prądu i temperatury. Częstotliwość przełączania można regulować w UEFI w zakresie od 300 kHz do 1000 kHz.

Układ zasilania pozostałych podukładów procesora (VSOC) umieszczono pomiędzy gniazdami pamięci a portami I/O. Jest sterowany trzyfazowo z wykorzystaniem podobnych komponentów. Obie części układu zasilania są bezpośrednio chłodzone przez dwa radiatory połączone ciepłowodem.

 

Poza niedziałającym mechanizmem PBO (winny jest prawdopodobnie błąd w wykorzystanej wersji UEFI) płyta zrobiła na nas dobre wrażenie. Można się przyczepić jedynie do drobnych niewygód w UEFI: nie można tam wyłączyć karty sieciowej WiFi, a po przywróceniu do ustawień fabrycznych wentylator procesora sam ustawia się na maksymalną prędkość.

 

Galeria

 

Spis treści
Ocena artykułu:
Ocen: 21
Zaloguj się, by móc oceniać
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane