artykuły

Kingston UV500 – test nośnika SSD

Przeciętny nośnik w nieprzeciętnym zestawie

30
25 lipca 2018, 15:00 Wojciech Koczyk

Kingston UV500 – dodatki w zestawie

 

W ramach SSD Upgrade Kit otrzymujemy:

  • adapter montażowy w rozmiarze 3,5" w formie odpowiednio wyprofilowanej blaszki wraz z niezbędnymi śrubami (w przypadku laptopów jest, oczywiście, całkowicie zbędny, jednak posiadaczom komputerów stacjonarnych w starszych obudowach może się przydać);
  • przejściówkę z zasilania MOLEX do SATA (jak wyżej, choć trudno nam sobie dziś wyobrazić komputer, który by jej potrzebował);
  • przewód sygnałowy SATA;
  • adapter 7 mm do 9,5 mm (w niektórych laptopach jest wręcz niezbędny, ale to standardowy dodatek do wielu nośników);
  • kupon na pełną wersję programu Acronis True Image (podobnie jak w przypadku Kingstona KC1000 uważamy to za istotny dodatek);
  • kieszeń USB 3.0, której poświęcimy nieco więcej uwagi.

W założeniu producenta cały pakiet ma umożliwić bezproblemową wymianę, nawet niezaawansowanemu użytkownikowi, starego mechanicznego dysku twardego na nowoczesny nośnik SSD. Kieszeń USB pozwala podłączyć dotychczas wykorzystywane urządzenie i sklonować dane na UV500 za pomocą dołączonego oprogramowania.

 

Sama kieszeń wykonana jest w całości z plastiku (niestety – przeciętnej jakości). Z prawej strony widać diodę sygnalizującą pracę urządzenia, świecącą w modnym, niebieskim kolorze.

O ile od góry sprzęt wygląda bardzo dobrze, o tyle z boku – już niekoniecznie. Widać pewne niedokładności spasowania, a przełącznik służący do blokowania dolnej pokrywy jest mało skuteczny. Przy odrobinie siły da się ją zdjąć niezależnie od pozycji przełącznika.

Ogólnie jakość i wygląd dołączonej kieszeni możemy określić jako przeciętne, ale w pełni zadowalające. Jej użyteczność zależy jednak również od jej wydajności. Postanowiliśmy sprawdzić ją w porównaniu z kosztującą jedynie kilkanaście złotych kieszenią marki Orico. Wyniki testów znajdziecie na dalszych stronach tego artykułu.

 

2